#69 - A nie mówiłem?
O tolerancji grubości, nadmiernych korektach, ekstremach i złotym środku.
Przyglądam się, oczywiście poza wojną, inwazją na Ukrainę, dzieją się też inne rzeczy, one są popkulturowo istotne i być może nie mają takiego wielkiego znaczenia. Jedna z rzeczy, która gdzieś tam krąży po moich feedach, na różnych social mediach, to jest oczywiście ten konflikt między Johnem Deppem a Amber Heard. To jest sprawa o zniesławienie. Też nie będę Państwa jakoś tak strasznie w to wkręcał. Zakładam, że to gdzieś Wam się obiło u uszy. Sytuacja w zasadzie jest obecnie taka, że nikt zeznań Amber Heard zdaje się... Nikt się nie... Nikt... Jak to ładnie powiedzieć? Nie wydaje mi się, żeby ktokolwiek traktował teraz zeznania Amber Heard poważnie. Ona już raczej jest przekreślona przez opinię publiczną.
Chyba wynik tej sprawy w zasadzie nie zmieni takiego społecznego myślenia o tej sprawie. Gdzieś tam na kanale RockPlay nagrałem taki materiał, taki vlog, gdzie opowiadałem o tym trochę w swoich przemyśleniach. Jest taki temat, który jest niebezpieczny, bo jakakolwiek wypowiedź, która mogłaby sugerować, że ja chociaż w minimalnym stopniu staję po stronie Amber Heard, co nie jest prawdą, od razu wzbudza bardzo dużo kontrowersji i ludzie zagniewani przychodzą do mnie i piszą rzeczy, że ja się nie znam, że jestem przebudzony, że jestem łok czy coś, że udaję tam, że jestem lewakiem czy coś.
To jest chyba specyfika współczesnego świata i social mediów. Często, czy tu w moim podcaście, czy w rozmowach z ludźmi, czy w podcaście z Borysem, często rozmawiamy o tej polaryzacji, o tym, że ludzie preferują te ekstremalne, skrajne poglądy albo jednej, albo drugiej strony. Tych, którzy próbują stać pośrodku, się obraża wręcz. Czasami centrysta, to jest takie pejoratywne określenie dzisiaj, które oznacza, że... Ktoś nie ma własnych poglądów, więc stoi po środku. Że już dzisiaj jesteśmy po dwóch stronach barykady i jak nie jesteś naszym sprzymierzeńcem, to jesteś naszym wrogiem. Jak nie jesteś z nami, to jesteś przeciwko nam. Więc, żeby niezależnie od tego, jakie zapotrzebowania panują, to w moim mniemaniu ta sprawa Amber Heard kontra Johnny Depp powinna zostać rozstrzygnięta na korzyść Johnny'ego Deppa.
Więc niezależnie od moich poglądów wydaje mi się, że bardzo dużo przemawia na korzyść Johnego Deppa i że Amber Heard znajduje się w tej sytuacji na przegranej pozycji. No i pewnie i zasłużenie, chociaż jak mówię... co do tego nie można mieć do końca pewności, ale już takie stwierdzenie, że co do tego nie można mieć do końca pewności, dzisiaj podchodzi pod kontrowersyjne i jest narażony na jakąś krytykę. Wydaje mi się, że wiele rzeczy, które się dzieje na świecie właśnie funkcjonuje w oparciu o to już nastawienie, że jeżeli jesteś z nami, jesteś przeciwko nam. Jest jeszcze coś takiego... W języku angielskim funkcjonuje takie pojęcie, z którym ja nie do końca potrafię przetłumaczyć na język polski. Po angielsku to jest overcorrection. Ja sobie nawet wpiszę to w Google'ach.
to nie można znaleźć tego złotego środka, tylko albo jedna strona przeciąga linę w swoją stronę, albo w drugą. Albo druga strona. Strona przeciąga linę w stronę. Piękne to jest, ale mam nadzieję, że Państwo rozumieją, co chcę powiedzieć. I ta sprawa Amber Heard to jest taka przeszkoda, o którą te wszystkie kobiece ruchy, czasami feministyczne, czasami skrajnie feministyczne, także me too, potykają się strasznie i przewracają się na tej przeszkodzie, i to zostanie przeciągnięte w drugą stronę właśnie na jeszcze bardziej ekstremalną stronę. Oczywiście nie do tego stopnia, że na przykład kobiety stracą prawa wyborcze w Ameryce czy coś, ale znowu znajdziemy się w takiej sytuacji, że aborcja jest totalnie zakazana albo kobietom się nie wierzy, bo kłamią, bo oszukują, bo chcą mężczyzn.
pogrążyć, czy coś. Prawda jest po środku, a totalnie nam to umyka. Może w kwestii Depp kontra Amber prawda wcale nie jest po środku, tylko jest wyraźnie po jednej ze stron, ale w każdym innym konflikcie trzeba przynajmniej wychodzić z takiego założenia, że prawda jest po środku. I na przykład nie wywalać John'ego Deppa z filmów, bo padło oskarżenie, albo ewentualnie zadziałać sprawiedliwie i jedną i drugą stronę wywalić z filmów bo dopóki sprawa się nie rozstrzygnie. Więc większość problemów, na razie powiedzmy, że czysto popkulturowych, wynika z tego, że mamy do czynienia z jakimiś ekstremalnymi poglądami i jedne z tych ekstremalnych poglądów przodują i się dzieją w ogóle bezsensowne rzeczy, bez jakiegoś umiarkowania.
I to jest kolejny absurd, to jest kolejne ekstremum, te głosy pani terapeutki, jeżeli ona terapeutką faktycznie jest, to jest kolejne ekstremum, które przyniesie dokładnie taki sam efekt jak ten efekt Amber Heard, chyba można go tak nawet nazywać. Czyli ta korekta będzie dużo potężniejsza niż jakby wyjdziemy, takie są moje przewidywania, że za jakiś czas nasza niechęć wobec tej całej teorii fat-shamingu i że grube osoby też trzeba traktować z szacunkiem, bo trzeba, każdego człowieka trzeba traktować z szacunkiem, ale... że w byciu otyłym nie ma nic złego, nic złego nie można powiedzieć na temat otyłości, że to jest za każdym razem pewna forma dyskryminacji i w ogóle ci, którzy schudli i rasiści stoją w jednym szeregu po jednej stronie barykady.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
O tolerancji grubości, nadmiernych korektach, ekstremach i złotym środku.