#17 - Tak, Fetysz Stóp i inne Fujki
"Adam, Asia i Jerzyk" brzmi jak tytuł niezłej książki dla dzieci, ale jest to śmieszna historia mojej córki, którą dzisiaj opowiem, serio, na pewno, prędzej czy później, może nie od razu, ale też nie na końcu. W zasadzie to opowiem bardzo dużo historii, trochę o dołach, trochę o górach, odrobinę o szczęściu, sporo o życiu w stadzie. Będzie też o pierogach! P.S. Dzisiaj znowu o Fetyszu Stóp. P.S.2 i o grzybicy...
I ja właśnie te dwa dni temu pomyślałem, o kurde, to jest wreszcie ta Asia, o której tak często słyszałem. A dzisiaj sobie uświadomiłem, że moja córka uprościła sobie po prostu rzeczywistość. Ona nie mówi dziewczynka i chłopiec, tylko mówi Adaś na wszystkich chłopców i Asia na wszystkie dziewczynki. Ja dzisiaj opowiedziałem mojej żonie tą historię, żeśmy się uśmiali strasznie, bo za każdym razem słyszymy po prostu o innym dziecku historię mojej córki, ale ona opowiada nadając im imiona. I proszę Państwa, jest jednak jedna rzecz jest niepokojąca. Otóż każdy chłopiec to jest Adaś, każda dziewczynka to jest Asia, natomiast czarnoskóry chłopiec to jest Jerzyk. I to jest po prostu... Ja myślałem, że zdachnę ze śmiechu, jak sobie to uświadomiłem. Jerzyk, jak Państwu mówiłem, to jest imię Jerzy, syna mojego siostrzeńca, więc to jest imię, które moja córka słyszała parę razy, zatem gdzieś tam sobie utrwaliła to pewnie, ale zaskakująco jest to, to nieswykle...
że każdy biały chłopiec to jest Adaś. To takie biblijne trochę, nie? Chociaż biblijne to, gdyby się nad biblijnością zastanowić, to pewnie Adam i Ewa biali nie byli akurat, żeby wszystko było jasne. No więc jest Adam, jest Adam i Asia. Nie wiem, czemu Ewy nie ma w tym całym równaniu, no ale jest Asia. No i jest Jerzyk. Ja mówiłem, że to fascynujące jest to, że dzieci akceptują inne dzieci, niezależnie od koloru skóry, tam nie ma takiego postrzegania. To jest coś, co nam się pojawia pewnie z wiekiem i ten jeżyk doskonale się bawi w otoczeniu, a potem się z czasem, z czasem coś się, z czasem coś się dzieje z tymi dziećmi, że z jednej strony zaczynamy się społecznie dopasowywać i zaczynamy przecież przestrzegać pewnych zasad, bo te zasady takie dziecięce są bardzo takie surowe i bardzo takie nieludzkie w stylu, że jak moja córka na przykład
Bo należy przyjąć założenie, że przynajmniej tak statystycznie to ze dwie osoby, dwójka dzieciaków z tego przedszkola prędzej czy później zostaną rasistami. I mimo, że dzisiaj się bawią z Jerzykiem totalnie bez żadnego skrępowania i nie wzbudza to jakichkolwiek ich negatywnych emocji, to za parę lat jakiś mądry, jebnięty tatuś, w sensie, nie chciałem powiedzieć mądry, ale jakiś mądry, sarkastycznie tak naprawdę jebnięty tatuś, przerzuci na to dziecko swoje jakieś rasistowskie poglądy i ono będzie odczuwało wobec tego Jerzyka niechęć, nieuzasadnioną totalnie niczym. Rasizm to jest w ogóle ciekawa historia i jest to rzecz, która jest bardzo mocno oparta nie na faktach, ale na jakichś takich cudzych przemyśleniach.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
"Adam, Asia i Jerzyk" brzmi jak tytuł niezłej książki dla dzieci, ale jest to śmieszna historia mojej córki, którą dzisiaj opowiem, serio, na pewno, prędzej czy później, może nie od razu, ale też nie na końcu. W zasadzie to opowiem bardzo dużo historii, trochę o dołach, trochę o górach, odrobinę o szczęściu, sporo o życiu w stadzie. Będzie też o pierogach!
P.S. Dzisiaj znowu o Fetyszu Stóp.
P.S.2 i o grzybicy...