Mentionsy Mentionsy
Rekonstrukcja Zdarzeń
Rekonstrukcja Zdarzeń

RZ#60 Pewnego dnia po prostu zniknęła - Podcast kryminalny

29.07.2025 ·41 min 19 s

Zapraszam na Youtube, gdzie możesz zasubskrybować mój kanał oraz pozostawić łapkę, komentarz albo Super Podziękowania.✅ Music: https://www.purple-planet.com ✅ Sound Effect from Pixabay✅ Źródła: https://www.gva.be/cnt/aid1477518https://www.hln.be/regio/vroeg-of-laat-kris-wurgt-zijn-kersverse-echtgenote-en-verbergt-haar-rottende-lichaam-in-de-kelder-en-dan-een-verdieping-hoger-seks-met-zijn-nieuwe-vlam~a2e9616f/https://nnieuws.be/artikel/moordenaar-drie-maand-langer-de-celhttps://nnieuws.be/artikel/vermiste-vrouw-uit-herenthout-eigen-huis-vermoord-gevonden-man-aangehouden-1

Co wydaje się podejrzane, bo kiedy odwiedził jej dom, drzwi otworzyła mu zupełnie inna kobieta. I być może nie zwróciłby na to większej uwagi, bo kobiety były do siebie nawet podobne, gdyby nie to, że owy fakt przeszkadzał mu w rozwiązaniu dużego problemu. Mieszkanka Langstrath, 30-letnia pani Vanessa Lewis, która powinna być obecna na miejscu swojego zamieszkania, musiała podpisać ważne dla niego dokumenty, a pani, która obecnie tam pomieszkiwała, Rzecz jasna nie mogła mu w tym pomóc, bo była zupełnie kimś innym. Nawet jeśli z wyglądu przypominała nieobecną tam Vanessę.

6 września dzielnicowy podejmuje kontakt z mężczyzną, który mieszka na rzeczonym adresie. 35-letni Chris Hoffen jest partnerem Vanessy, z którą w kwietniu tego roku razem zameldował się na Langstrath. Jednakże już od pewnego czasu, jak opowiada Chris, ich relacja poszła w zapomnienie. Powodem ich rozejścia były narastające konflikty, które przeradzały się w wybuchy agresji i ciągnące się dniami dosyć intensywne kłótnie. Według Chrisa, Vanessa pewnego dnia postanowiła po prostu wyjść z wynajmowanego przez nich domu i całkowicie odciąć wszelkie możliwe kontakty.

Chris nie miał zamiaru się o nią martwić, bo miłość do Vanessy już dawno uległa ochłodzeniu. 35-latek nie miał też zbytnio zamiaru zbyt długo opłakiwać odejście ukochanej i już od paru miesięcy pomieszkiwał z kolejną kobietą. Co ciekawe, również matką trójki dzieci. Zaciekawiony mundurowy chciałby jeszcze przed wyjściem rzucić okiem na notatkę, którą Vanessa zostawiła Chrisowi. Jednakże mężczyzna szczerze przyznaje, że ją po prostu wyrzucił. Dzielnicowy odchodzi więc z pustymi rękami i zastanawia się, czy jego przeczucie przypadkiem go nie myli.

Żeby to udowodnić, musiał sprawdzić stan niewyjaśnionych faktów, na które Chris nie potrafił mu dać odpowiedzi. Policja rozpoczyna więc wstępne śledztwo i kontaktuje się z pracodawcą Vanessy. W kwietniu tego roku, zaraz po przyjeździe do Hirenhot, kobieta znalazła pracę w firmie sprzątającej. Jednak pomimo tego, że podpisano z nią kontrakt i zaproszono następnego dnia na pierwszy dzień pracy, Vanessa już nigdy więcej się tam nie pojawiła. Obdzwonione zostają szpitale, bo być może Vanessa uległa wypadkowi i znajduje się teraz pod opieką lekarzy.

Sprawdzone zostają również domy dla ofiar przemocy domowej, jednak bez pozytywnych rezultatów. Policja, która zaczyna się skłaniać do przyznania przed samą sobą, że pani Vanessa być może stała się ofiarą jakiejś przygody kryminalnej. Lokuje ją na liście osób poszukiwanych i wysyła w świat wiadomość o tym, że trzydziestolatka, która wyszła z domu ubrana w fioletowy t-shirt i białe trampki, posiadaczka zafarbowanych na czarno długich włosów, proszona zostaje o pilny kontakt ze swoją rodziną. A gdyby nie była w stanie, to prośba zostaje również zwrócana do osób postronnych, które tak samo chętnie jak Vanessa zostaną przez policję wysłuchane.

Vanessa Luiks mieszkała wraz z rodzicami w belgijskiej nadmorskiej miejscowości Knokehuis. Nie wyróżniała się w tłumie nastolatek, jeżeli chodzi o jej podejście do życia. Była wesoła, brała udział w spotkaniach skautów, dorabiała sobie jako opiekunka do dzieci, a do tego posiadała duże grono przyjaciół. Jedyne co ją od reszty odróżniało, to to, że w wieku 17 lat zaszła w ciążę. A w roku 1998 urodziła córkę, której nadała imię Shauni. Dzięki wsparciu swojej rodziny, Vanessa miała szansę na prowadzenie w miarę spokojnego życia, w którym mały potomek wcale jej nie przeszkadzał.

Była kochającą mamą i na dodatek taką, która dla swoich dzieci zrobiłaby wszystko. Dla dzieci mówię, ponieważ w 2002 roku na świat przyszedł jeszcze syn Bradley, a rok później mały Jazly. O ojcach dzieci nie jest zbyt dużo wspomniane, ale biorąc pod uwagę to, jak rozwinie się sytuacja tej rodziny w przyszłości, można wywnioskować, że ojców dzieci miały różnych. I nie należeli oni do takich, którzy poczuwali się do obowiązku opieki nad swoim potomstwem. A już na pewno nie na pełen etat. Pójdźmy więc dalej. W styczniu 2007 roku Vanessa poznaje nowego mężczyznę.

Pomimo tego, że była stale zajęta dziećmi i nie narzekała na nudę, w sercu odczuwała brak bliskości drugiego, dorosłego człowieka. Bardzo też chciała stworzyć szczęśliwą rodzinę. I to najlepiej z kimś, kto zaakceptowałby nie tylko ją, ale także jej potomstwo. Nie interesowały ją przelotne romanse. Tym razem postanowiła, że wybierze kogoś, z kim będzie już na zawsze. Kiedy Vanessa przyprowadza Chrisa po raz pierwszy do domu swojej matki, pani Monique od razu została przez rodzicielkę wezwana na dywanik. Już po paru minutach wizyty matka Vanessy zauważyła czerwone flagi i wyraziła swoje głębokie ubolewanie w związku z faktem, że nowy partner Vanessy ani troszeczkę nie przypadł jej do gustu.

Jak zauważyła Monique, Chris przez cały czas wydawał dzieciom rozkazy, a maluchy wcale nie miały zamiaru z radością ich wykonywać. Wręcz przeciwnie, wyraźnie było widać, że one się po prostu boją Chrisa. Poza tym, mężczyzna nie nawiązał w rozmowie kontaktu wzrokowego z matką dziewczyny, co uznała za brak szacunku z jego strony. Vanessa jednak była głucha na obawy, które matka wyraża. Bo Chris będzie według niej perfekcyjnym ojcem dla jej dzieci. A do tego, zakochana po uszy kobieta uważa go za anioła, który wyciągnie ją z kłopotów i uratuje w potrzebie.

Kiedy dzieci zaczynają się skarżyć babci Monique, wtedy kobieta zaczyna dosadniej reagować i wsłuchiwać się w swoje intuicje. Przy najbliższej, nadarzającej się okazji, odciąga swoją córkę Vanessa na bok i mówi jej prosto z mostu, co tak naprawdę myśli o jej relacji z Chrisem. Informuje ją też przy okazji, że nie żywi do tego pana najmilszych uczuć. Jednakże Vanessa Odpowiada jej jedynie, że w paru punktach może się zgodzić z matką. Jednak musi ona przyznać, że przecież dla Chrisa jak i dla dzieci cała ta sytuacja tworzenia rodziny jest w sumie dość świeża i nie wszyscy się jeszcze do siebie przyzwyczaili.

Dlatego obiecuje matce, że przyjrzy się zachowaniu partnera i będzie trzymać rękę na pulsie. Jednak już za niedługo sytuacja nieco się zmienia. Biologiczny ojciec Gislego, kiedy dowiaduje się o karach, które są serwowane jego synowi przez zupełnie obcego mężczyznę, postanawia zabierać do siebie chłopca za każdym razem, kiedy Chris przychodzi do Vanessy. Sama Vanessa zaczyna odwiedzać swoją mamę coraz szadziej, a każda z kolejnych wizyt wydaje się być krótsza niż poprzednia. Następnym krokiem w tworzeniu wspaniałej, rodzinnej atmosfery jest przeniesienie się Vanessa i Chrisa wraz z dziećmi do innego miasta.

Tam nie pozostają jednak zbyt długo, bo po krótkim czasie Chris zarządza przeprowadzkę do trzech kolejnych miejscowości. Vanessa oddala się od swojej rodziny nie tylko mentalnie, ale i fizycznie. Zresztą nie ma też na kontakty osobiste zbyt dużo czasu. W swoim nowym związku to ona odpowiedzialna jest za utrzymanie rodziny, a Chris najwidoczniej jedynie za planowanie przeprowadzek i straszenie dzieci. Telefoniczne kontakty z matką są jednak utrzymywane. Kiedy Monique próbuje uzgodnić z córką jakieś spotkanie, Vanessa nie może jej nigdy takiego obiecać.

Jedyne co przekazuje to to, że bardzo matkę kocha, a problemy, które ma w związku na pewno po jakimś czasie same się rozwiążą. Niedługo potem najstarsza córka Shauni dzwoni do babci i skarży się, że jej ojczym nie tylko pobił Vanessę, ale także groził jej nożem. Babcia wraz ze swoim partnerem udaje się więc jak najszybciej do domu pary. Chrisa nie ma obecnie w domu i być może tylko dlatego Vanessa zbiera się na odwagę i postanawia zabrać dzieci, zostawić Chrisa i wrócić na jakiś czas do domu rodziców.

W trakcie jazdy powrotnej do Knokke Monique zauważyła jednak, że Vanessa ciągle z kimś pisze na telefonie. Nie było to coś wyjątkowego, bo Vanessa i tak przeważnie do swojej komórki była na stałe przyklejona. W tej jednak niezbyt normalnej sytuacji babcia wywnioskowała, że Vanessa może robić tylko jedno. Wymieniać wiadomości ze swoim partnerem Chrisem. I jak się okazało, tak właśnie było. Vanessa uczciwie odpowiada matce, że właśnie porozmawiała z Chrisem, a ten ją przekonał do powrotu do Hirrenhut. Dlatego też Vanessa bardzo by sobie życzyła, żeby rodzice zawrócili i odstawili całą czwórkę na ulicę Langstrath.

Pomimo tego, że matka wie, że to strach, a nie miłość, Vanessą kierują, nie zabrania córce powrotu i zgadza się na jej prośbę. Cztery lata po rozpoczęciu związku z Chrisem, w styczniu 2011 roku, Vanessa odwiedza matkę. Ta nie może nie zauważyć, jak bardzo jej córka zmieniła się od czasu, kiedy po raz ostatni się widziały. Vanessa nie ma już długich blond włosów i zaokrąglonej sylwetki. Jest wychudzona, a włosy ma obcięte na krótko. Zmiana fryzury nie była jednak świadomą decyzją dziewczyny. Zwierzyła się ona bowiem matce, że swoje włosy straciła podczas kłótni i nie obcięła ich sama, ale została ich pozbawiona przez własnego partnera.

Monique jest w szoku, ale widzi, że Vanessa również zaczyna sobie zdawać sprawę z tego, że taka sytuacja jest bardziej niż nienormalna. Zresztą sama dziewczyna przyznaje, że niepożądane zachowanie Chrisa coraz bardziej eskaluje i prosi matkę o obiecanie, że jeśli coś się Vanessa stanie, to żeby babcia zajęła się trójką rodzeństwa. Dwa miesiące po tej wizycie dochodzi do kolejnej poważnej kłótni. Chris ponownie sięga po nóż i grozi nim Vanessie. Całe zdarzenie dzieje się w nocy. A że nie należy ono do najcichszych, dochodzi do tego, że Shawnee zostaje wybudzona ze snu przez krzyki swojej matki.

Ta decyduje, że sytuacja domowa jest dla tych dzieci bardziej niż niebezpieczna i postanawia umieścić trójkę w ośrodku pomocy społecznej. Vanessa i Chris dostają początkowo zakaz widzenia się z dziećmi. W późniejszym czasie zezwoli się na to jedynie Vanessa i to tylko i wyłącznie w obecności pracownika socjalnego. Kiedy babcia dowiaduje się o umieszczeniu swoich wnuków w ośrodku, składa prośbę o przejęcie nad nimi praw. Dostaje zgodę dość szybko i już po tygodniu dzieci zostają przeniesione pod jej opiekę. Vanessa może odwiedzać swoje dzieci, ale musi najpierw dostać na to pozwolenie.

Telefoniczny kontakt jest także ograniczony i matka może dzwonić do dzieci jedynie raz w tygodniu. Kiedy dzieci przebywają u babci, opowiadają jej, a najwięcej, to już nastoletnia córka Shawnee. Co tak naprawdę działo się u nich w domu? Monique dowiaduje się również, że na trzy dni przed odebraniem dzieci z domu Chrisa i Vanessy para ta postanowiła się pobrać. Babcia nie dowierza wnuczce, jednak policja potwierdza opowieść dziewczynki, którą pani Monique oczywiście szokuje. Po odebraniu dzieci i przesłuchaniu Chrisa przez policję, mężczyzna zostaje wypuszczony do domu.

Jak sam się przyznaje mundurowym, wie, że jego żona żyje w ciągłym strachu. Dodaje jednak, że on również, nie dlatego, że Vanessa mogłaby mu fizycznie coś zrobić, ale dlatego, że on sam boi się siebie, kiedy dostaje napadu agresji. Zresztą ma już z tym doświadczenie, bo w jego poprzednich relacjach patron zachowań był zupełnie taki sam. 20 kwietnia 2011 roku. Vanessa dzwoni ponownie, jak co tydzień, do swoich dzieci. Oprócz przekonywania ich o swoim oddaniu oraz miłości, nie oznajmia jednak nic ciekawego.

Wypytuje o standardowe rzeczy i przekonuje, jak bardzo za nimi tęskni. Po krótkiej rozmowie żegna się i zapewnia, że w przyszłym tygodniu ponownie zadzwoni. Vanessa mieszka na ten czas w mieście Hirenhout, oddalonym od domu babci o jakieś 120 km. Pomimo dużej odległości i faktu, że pani Monique nie może wyciągnąć córki z przemocowej relacji, babcia dzieci nie przejmuje się już tak bardzo swoją córką. Nie żeby ją przestała kochać. Cieszy się jedynie teraz najbardziej z tego, że dzieci nie przebywają w niebezpiecznym otoczeniu.

Rodzeństwo także zaczynało się już powoli godzić z faktem, że ich rodzicielka dokonała wyboru i zamiast życia z nimi wybrała te przy boku Chrisa. Nie znaczy to jednak, że wcale nie potrzebują kontaktu z matką. I pomimo tego, że ona na chwilę zniknęła z ich życia, nadal próbują się z nią kontaktować. Jeżeli nie mogą telefonicznie, to na pewno uda im się przez media społecznościowe. Na nich Vanessa, która miała telefon praktycznie przyklejony do ręki, pojawiała się regularnie i zazwyczaj odpowiadała na wiadomości. Jednakże teraz jest tam ciągle niedostępna.

Nie ma jej na Facebooku. Nie odpisuje na wiadomości. Nikt z jej przyjaciół także nie może jej złapać przez komunikatory. Shawnee wypisuje do mamy z zapytania, dlaczego ta nie odpowiada. Robi to po raz ostatni w czerwcu 2011 roku, na co dostaje odpowiedź napisaną przez Chrisa. Chrofen wyjaśnia sucho Shawnee. że mama ich opuściła i znalazła już sobie innego mężczyznę. Kiedy w końcu znajomi kobiety wybierają się do domu, w którym nadal mieszka Chris, to również wtedy się okazuje, że nawet taki sposób na zobaczenie się z Vanessą będzie bardzo utrudniony.

Jej partner silił się na coraz nowsze wymówki i tłumaczył, że kobieta właśnie wyszła do pracy albo do sklepu. Koniec końców. Przyznał szczerze, że Vanessa tak naprawdę nie życzy już sobie żadnego kontaktu ani z nimi, ani z kimkolwiek ze swojej przeszłości. Intuicja w końcu podpowiada najstarszej córce. Że rozdzielić ją z matką mogłaby jedynie jej przedwczesne odejście z naszej planety, a nie kolejny partner, z którym relacja w Vanessie ponownie się nie udała. Na to jednak nie ma dowodów. Nikt nie zgłasza żadnego zaginięcia. Jeszcze dużo czasu upłynie, zanim rodzina dowie się, dlaczego Vanessa zerwała z nimi kontakt.

We wrześniu 2011 roku. Dzielnicowy Schierenhaut poszukuje Vanessy Lewis. Kobieta musi podpisać parę ważnych dokumentów dotyczących zmiany adresu. Jednakże nie zgłasza się na żądane wezwania. Kiedy mundurowy odwiedza jej dom, okazuje się, że Vanessa już tam nie mieszka, a jej miejsce zostało zajęte przez nową miłość Chrisa Hrophena. Policja, pomimo braku zgłoszenia zaginięcia danej osoby, postanawia założyć akta sprawy i rozpoczyna poszukiwania. W związku z rozpoczęciem dość szybkich i nastawionych na sukces działań, związanych niestety z małym odzewem ze strony ewentualnych świadków, policja postanawia wrócić na miejsce zdarzenia.

22 września około godziny 9 rano mundurowi pukają do drzwi domu Chrisa Hrophena i wpraszają się do niego na małe przeszukanie mieszkania. Dom na pierwszy rzut oka wygląda na zapuszczony, zabałaganiony. I na dodatek rozciąga się po nim smuga śmierdzącej woni, którą można by wyjaśnić tym, że na ziemi leżą nieposprzątane odchody należące zapewne do psa Vanessy. Jednakże kiedy śledczy wchodzą do kuchni, zauważają tam coś bardzo ciekawego. Z owego pomieszczenia Droga prowadzi także do piwnicy domostwa, ale drzwi, za którymi się ona znajduje są zamknięte na klucz.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.