RZ#35 Żyć, nie umierać | Podcast kryminalny
Jak sami prawdopodobnie wiecie, podcasty kryminalne cieszą się popularnoscia. I moze sobie juz sami tlumaczyliscie dlaczego tak moze byc, bo ja np tak, ale dochodzilam do wnioskow neisteety innych niz te, ktore naukowcy znalezli. Bo podobno jest to znany fakt, ze prawie kazdy z nas jest lub byl kiedys zafascynowany jakims psychopata, wystepujacym w filmie, ksiazce albo kims znanym z historii. Wiekszosc z akcji tych ludzi trudno nazwac dzialaniami zdrowego czlowieka. Wielu z nich tez w przeszlosci zamiast dostania odpowiedniej kary byli wysylani do osrodka psychiatrycznego, tylko dlatego, ze motyw dzialania takiego czlowieka byl dla osob postronnych po prostu niezrozumialy. Z powodu tego niezrozumienia, psychopatac podobno kreuje swoim niezdefinionwaniem czarna dziure, ktora wsysa nas podczas gdy filozofujemy o pochodzeniu i bezsensownosci jego dzialan. I wlasnie podobno dlatego, taki czlowiek wydaje sie nam byc interesujacy. Dodajmy jeszcze do tego fakt, ze wielu psychopatow bylo w dziecinstiwe skrzywdzonych, co kreuje kolejan dziwna prztpadlosc – myslac o nim i jego czynach chcemy uratowac jego wewnerzne dziecko, a ukarac chcemy jedynie doroslego. Poza tym, omawiane przypadki charakteryzuja sie wolnoscia czynu. My bardzo czesto myslimy – co moglem zrobic inaczej, co moglem wtedy powiedziec lub jak zaragowac. Dlaczego tak nie zrobilismy, to niewazne, wazne jest, ze jestesmy slrustrowani, jezeli stuacja sie powtarza, albo ma wplyw na dalsze nasze zycie. A taki psychopata nie ma ani sumienia ani superego , ktore by go naprowadzalo na odpowiednia sciezke, ani nie ma emocji i kiedy tylko czuje ze cos musi zrobic, to ma motywacje zeby to wlasnie zrobic. Bez emocji swiat jest nudny. Moze i zrani nas ktos bliski, moze i wkruzy nas szef w pracy, ale emocje potrafia takze uczynic nas swiat kolorowym. Dlatego powinnismy raczej wspolczyc, jezeli ktos zostal ograbiony z tej roznorodnosci ludzkiego doswiadczenia. A tak najbardziej – podobno – to psychopatow podziwiany, bo potrafia wykonac zadanie efektywnie. Nie czekaja latami na to, zeby odpyskowac nielubiamej nauczycielce lub zrobic na zlosc komus, kto zaszedl nam za skore, Jesli chca cos zrobic, to to robia. Daza do celu. Dzialaja. Nie przejmuja sie konwenansami. Gdyby nie to, ze niektorzy z nich sa potem antybohaterami naszych podkastow, mozna by uznac, ze w zyciu nawet dobrze im idzie. A idzie, bo wielu z nich jest nie tylko morderca, ale i urzednikiem, szefem kuchni, wielebnym, agentem policji, dziennikarzem, chirurgiem, sprzedawca, prezentatorem telewizyjnym, adwokatem , lub dyrektorami. Nie wymyslilam tego sama, zrobiono liste 10 profesji, w ktorych psychopaci dobrze sie sprawdzaja/ Glownie dlatego, ze potrafia zachowac spokoj w stresujacyc sytuacjach, brakuje im empatii oraz nie maja problemu z podejmowaniem trudnych decyzji. Ja nazywam sie Magda i zapraszam Was na kolejny odcinek podcastu kryminalnego RZ. #rekonstrukcjazdarzen #TrueCrime #podkast kryminalny #Holandia #kryminalne historie #kryminał #rz #kryminalna Holandia ----------------------------------------------------------------- Uwaga❗️ Podcast może zawierać drastyczne opisy zdarzeń. ---------------------------------------------------------------- : ---------------------------------------------------------------- ⏹️ Sprawa jest rozwiązana. Miejsce: Utrecht, NL Ofiara: Nadia van de Ven Sprawca: Pascal F. Przedstawiony materiał ma charakter informacyjny i opiera się na danych z ogólnodostępnych żródeł. -------------------------------------------------------- ✅ Music: https://www.purple-planet.com ✅ Sound Effect from Pixabay ✅ Źródła: https://tinyurl.com/y3cm825e https://tinyurl.com/87pyvw9h https://tinyurl.com/36nc9nha https://tinyurl.com/k6fa2swf https://tinyurl.com/4kb6wpyy https://tinyurl.com/2bktndxp https://tinyurl.com/2ujx84vs https://tinyurl.com/57fbas42 https://tinyurl.com/48yy7346 https://tinyurl.com/5f6z782a https://tinyurl.com/2p99j954 https://tinyurl.com/5n9y4e7a https://tinyurl.com/52cdewvd https://tinyurl.com/2pt2kx4k https://www.psychologytoday.com/us/blog/blame-the-amygdala/201710/why-do-we-psychopaths ----------------------------------------------------------- ✅ Spotify: https://open.spotify.com/show/6sAAzUNU3TmlwYFtkOSEMG ✅ Youtube: www.youtube.com/@RekonstrukcjaZdarzen ✅ Apple podcast: podcasts.apple.com/us/podcast/rekonstrukcja-zdarzen/id1719445310 ✅ Kontakt: [email protected]
Kiedy Patricia i Olaf otwierają kluczem drzwi domu w utrechskim Wirtsingel i przechodzą przez ich próg, aby udać się do swoich wynajmowanych na tym adresie pokoi, zauważają długą, rozmazaną smugę ciągnącą się na kafelkach, którymi wyłożony jest przedpokój owego domu. To nie jest smuga po resztkach cieknących z worka na śmieci, chociaż gdyby wlać do niego sok truskawkowy, to i morze zostawiałaby taki sam kolor. Coś jednak musi być w tym widoku podejrzanego, zwłaszcza, że ślad ciągnie się aż do drzwi pokoju, który również znajduje się na parterze, a w którym mieszka współwłaściciel mieszkania, 29-letni Pascal. Wydajmujący od niego młodzi ludzie postanawiają zawiadomić policję. Jest popołudnie dnia 1 października 2002 roku, kiedy policja łomem wyważa drzwi pokoju Pascala.
Podejrzenia, że w pomieszczeniu mógłby się znajdować np. ranny Pascal, bardzo szybko znikają. Jak wszyscy mogły zauważyć, w pomieszczeniu leży dywan poplamioną cieczą, wyglądającą podobnie jak ta z korytarza. Na nim leży przewrócony rower, a pod nim znajduje się jeszcze nieruchome ciało. Lecz nie należy ono do mężczyzny Pascala, ale do kobiety. I jak potwierdzi reszta obecnych mieszkańców tego domu, zdecydowanie należy ono do pewnej studentki, która już od dwóch miesięcy zamieszkiwała razem z nimi budynek leżący niedaleko stacji centralnej. Policja wychodzi z właściwego założenia, że nieżyjąca dziewczyna na pewno nie zginęła z powodu przygniecenia rowerem. Świadczą o tym rany w ciele, które spowodowane były postrzeleniem z broni. 25-letnia Nadia posiada rany w kolanie, dłoni oraz parę w głowie.
Policja nie ma więc wyboru i po prostu rozpoczyna śledztwo. Na deser zostaje jeszcze oczywiście powiadomienie rodziny zmarłej o przykrym fakcie. Około 2 nad ranem dnia następnego śledczy pojawiają się na progu domu pani Minkę van de Ven i informują o całym zaściu. Ta natychmiast powiadamia swoją drugą córkę, 23-letnią Lucinde, Która na początku wnioskuje, że siostrze przydarzył się na pewno jakiś wypadek samochodowy, bo na żaden inny pomysł wtedy akurat nie mogła je wpaść. Niestety, niedługo potem dowiaduje się, że siostra zginęła w inny sposób i to już poprzedniego dnia. Śmierć Nadii nie wygląda na samobójstwo, poza tym na miejscu zdarzenia nie znaleziono broni. Jako że ciało zostało znalezione w podkoły Pascala, a jego samego tam nie było i nie ma, zostaje on uznany za pierwszego głównego podejrzanego.
Śledczy postanawiają skontaktować się z właścicielem wynajmowanych pokoi. Niestety jednak nie jest to już możliwe. Mężczyzna zapadł się pod ziemię. Po skontaktowaniu się z jego rodziną, policja nadal nie zna jego miejsca pobytu, gdyż rodzice zaprzeczają, jakoby ich syn Pascal miał im cokolwiek powiedzieć o tym, że ma zamiar zniknąć z horyzontu. Policja chce jednak jakiegoś zdjęcia mężczyzny, którego będzie mogła użyć w poszukiwaniach. Jak się okazuje, rodzice mają tylko jedno takie, a na nim Pascal, ich syn, stoi przy grobie Pima Forteyna, polityka, który zginął w roku 2002, a który przyjaźnił się też z Theo Van Goghiem z podcastu nr 23. Jest to bardzo szczególny pan, możecie sobie wklikać w internet albo tam też link w opisie.
Także zasiągnięcie kontaktu z pracodawcą mężczyzny, bankiem ING, w którym był finansowym kontrolerem, nie przynosi więcej informacji na temat tego, gdzie mężczyzna mógłby przebywać. Pracodawca jednak potrafi dodać nowy ślad w sprawie, a mianowicie to, że Pascal w dniu 1 października około godziny 8.30 rano zgłosił telefonicznie swoją nieobecność na stanowisku pracy z powodu choroby, ale obiecał, że następnego dnia powinien się już lepiej poczuć i pojawi się ponownie w banku. Nadia, 25-letnia studentka, która leżała na dywanie w pokoju Pascala, studiowała medyczną technologię na Szkole Wyższej w Utrechcie. Jest to kierunek, który na tamten moment był mało znany, bo zupełnie nowy. Pomimo tego, że my w dzisiejszych czasach uważamy cyfrowe akta pacjenta za prawie normalne i zwyczajne, w tamtych czasach dopiero trzeba było zacząć myśleć, jak wykorzystać informatykę do ulepszenia korzystania z danych medycznych.
Oprócz studiów Nadia zajmowała się także pracą jako młodszy kierownik projektów w jednej z firm IT w mieście Den Haag, a od paru tygodni mieszkała na poddaszu dzielnicy Wirtsingel Nordseide. Wszystko układało się pięknie, była praca, były studia, była wolność, żyć, nie umierać. Pascal był natomiast starszy od Nadii o 4 lata i niczego nie wynajmował, ale mieszkał po prostu w jednej z wielu własnościowych mieszkań, które jego rodzice kiedyś zakupili. Pascal wychował się w normalnej, standardowej rodzinie, tyle że finansowo radziła sobie ona lepiej niż te przeciętne. Mieszkał w mieście Luysden i obracał się w normalnym, przeciętnym środowisku. Jako dzieciak miał trochę problemów z prześladowaniem w szkole, gdyż miał problemy z cerą. Dzieci z klasy omijały go szerokim łukiem, a szkoła jak to szkoła stwierdziła, że to Pascal potrzebuje pomocy i musi pójść na terapię.
Ojciec chłopaka był nauczycielem, ale w wieku 40 lat został zwolniony, nie podano z jakich przyczyn. Źle mu się jednak nie działo, bo pobierał świadczenia socjalne, a przy tym był właścicielem wielu mieszkań, których wartość oszacowano później na miliony hyldenów holenderskich, a które jeszcze były wynajmowane, więc przynosiły jeszcze więcej zysków. Sam dom, w którym mieszkał Pascal i Nadia, został zakupiony za około 230 tysięcy hyldenów, czyli jakieś 104 tysiące euro. No ale najprawdopodobniej jeszcze ten dodatek socjalny był ojcu koniecznie do szczęścia potrzebny. Pascal jest oceniany jako inteligentny, ale zbyt pewny siebie i ponad wszystko dziwny. Nigdy nie bawił się w socjalne kowalanse, jak na przykład zjedzenie tortu z solenizantem, który go poczęstował przysmakiem w dniu swoich urodzin.
Pascal miał także wyraźne negatywne zdanie na temat obcokrajowców i sympatyzował z prawicowymi opiniami. Mierzył się też z problemem alkoholowym i wywoływano przez niego agresję, co defensji nie przeszkodziło później w uznaniu młodzieńca za zdolnego do odbycia służby wojskowej. W roku 1994 Pascal został jako zawodowy żołnierz wysłany do Bośni, skąd wrócił po 6 miesiącach i niezwłocznie podjął też decyzję o odejściu z wojska. Następnym jego krokiem w karierze zawodowej była bankowość i stała posadka w jednym z holenderskich banków. Pascal zamieszkuje w jednym z domów swojego ojca, który jest w jednym procencie przepisany na niego i w jednym na jego siostrę. Podobno było to zrobione dla jakiegoś zysku podatkowego.
Jednak kiedy dołączają do niego współlokatorzy latem roku 2002, czynsz ci ludzie będą oficjalnie płacić rodzicom Pascala. Oprócz czynszu standardowo opłacona zostaje jeszcze przez Nadię 800 euro depozytu, który mogła stracić w przypadku, gdyby zerwała umowę wynajmu w okresie wypowiedzenia krótszym niż 2 miesiące. Pomimo tego, że Nadia jest miła, socjalna i lubiana, to potrafi też w kulturalny sposób wyrazić swoje zdanie. Tak kulturalne, że raczej nikt nigdy nie powinien potem stać się jej wrogiem. Jednak w jakiś tam sposób Pascal uznaje nową współlokatorkę za ciężką do życia. Dokładnie o co poszło, tego już raczej nikt się nigdzie nie dowie, ale zamieszana była w to najprawdopodobniej i pralka i suszarka oraz możliwość przygarnięcia zwierzaka do Nadii pokoju.
Tydzień po jednej z dyskusji, która na owe tematy Nadia przeprowadziła z Pascalem, dziewczyna wstaje rano i ma zamiar wybrać się ze swojego poddasza na dół domu, Aby wyciągnąć ubrania z suszarki, która znajduje się na dole. O 8.30 Nadia rozmawia przez komórkę ze swoją przyjaciółką, przedstawi jednak ustawienia telefonu na słuchawki Bluetooth, bo jak stwierdza do znajomej, dalej będzie mogła z nią prowadzić rozmowę, a ręce będzie miała wolne, żeby zająć się wysuszonym praniem. Rozmowa ciągnie się nadal aż do godziny 8.53, wtedy przyjaciółka słyszy, jak zajęta praniem Nadia mówi do kogoś dzień dobry. Potem znajoma słyszy krzyk, pytanie Nadii co robisz, puść mnie, inne niezidentyfikowane dźwięki, a na koniec rozmowa zostaje przerwana.
Zanim to wszystko zostało usłyszane przez znajomą, Nadia zdążyła jeszcze jasno i klarownie, tak jak to była w zwyczaju robić, zakomunikować Pascalowi, który niestety już był w stanie nietrzeźwym na tej porze, Swoje zdanie na temat wymiany lekko popsutej starej pralki. A Pascal bardzo szybko irytował się tym, kiedy kobiety miały własne zdanie. Nawet te z bliskiego otoczenia, o czym jeszcze wspomnimy. Pierwsza kula z broni, która została skierowana w stronę Nadii, przeszła przez jej rękę i zatrzymała się w ramieniu. Drugi strzał został wycelowany w głowę i był wystarczający do zlikwidowania dziewczyny. Potem następuje, zupełnie niepotrzebnie, kilka kolejnych strzałów. Pascal przeciąga dziewczynę do swojego pokoju i, nie zacierając nawet żadnych śladów, zabiera klucze do auta Nadii i odjeżdża nim w siną dal, zahaczając jednak najpierw o dom rodzinny w mieście Amersfoort, oddalonym od Utrechtu, o 13 minut jazdy pociągiem Intercity.
Pomimo tego, że rodzice jeszcze niby nie wiedzą, co ich syn zrobił, widząc, że jest w potrzebie, dają mu na prędzce 1000 euro, aby umożliwić mu ucieczkę. Wiedzą, że to właśnie chce zrobić, bo sami odstawiają go na stację kolejową w mieście Amersfoort. W tym czasie przyjaciółka Nadi, która z nią przeprowadzała swoją ostatnią rozmowę telefoniczną, w panice dzwoni do mamy Nadi i opowiada o dziwnym zdarzeniu. Pech jednak chciał, że Nadia w dniu swojej śmierci miała dostać wcześniej już przez nią zamówiony nowy telefon. Kiedy więc matka próbuje się do niej dodzwonić, Nadia nie odbiera, a rodzicielka tłumaczy sobie ten brak kontaktu tym właśnie, że Nadia może zajęta jest konfigurowaniem nowego nabytku. Jednak kiedy policja zostaje wezwana na miejsce, okazuje się, że Nadia nie jest niczym zajęta, a scena, którą widzą policjanci sprawia,
Że jeden z nich, zresztą znajomy dziewczyny, w niedalekiej przyszłości porzuci swoją pracę i przebranżowi się na budowlańca. Kiedy policja domyśla się, kto mógłby być głównym podejrzanym, stara się też go za wszelką cenę znaleźć. I to nie tylko z powodu Nadii, ale też z powodu 31-letniego agenta ubezpieczeniowego z miasta Eide. Pana Antona Bysinga, który w roku 1995 zginął po postrzeleniu tą samą bronią, z której zginęła Nadia. A chodziło tutaj o broń używaną w walce na mały dystans, dokładniej broń wynalezioną przez pana Uziela Halla, nazwaną później po prostu Uzi. Pan Anton zginął w listopadzie roku 1995, kiedy siedział w swoim pojeździe marki Ford W ciemnej ulicy Huralan i czekał na córkę, która miała wyjść z treningu sportowego.
Sprawa latami przyleżała nierozwiązana, a tu nagle okazuje się, że to już drugi przypadek użycia tej samej broni. Niesamowity dla śledczych wydaje się także być inny zbieg okoliczności. Użyta w obu przypadkach broń została w roku 1994 skradziona w wojskowej kazernie Mauritskaserne w Ejde, czyli skąd pochodził pan agent ubezpieczeniowy. Najlepsze odkrycie dla funkcjonariuszy jest jednak to, że w tym budynku pracował również Pascal, który obecnie jest ciągle poszukiwany. Do tego jest udowodnione, że Pascal jako wojskowy umiał się tą bronią posługiwać, bo przeszedł odpowiednie szkolenia. A gdyby jeszcze tego było mało, to w domu Pascala odnalezione zostają naboje pasujące do owego karabinu maszynowego.
Czy to więc przypadek, czy jednak nie sądzę? Cóż jednak zrobić z tymi fantami, kiedy winnego brak? Motywy zbrodni ciągle nie są jasne, ale na pewno nie było nim auto Nadi Renault Clio, które w dzień po morderstwie policja znajduje porzucone na pagórku leżącym wzdłuż autostrady A27. Od rodziny Pascala policja nie ma szans się za dużo dowiedzieć, ciągle cię bowiem utrzymują, że nie wiedzą co się z ich synem stało. Policja zakłada im jednak posłuch w telefonie i w ten sposób dowiaduje się, jak mamusia mężczyzny rozmawia z nim o planach powrotu do Holandii. Okazuje się bowiem, że Pascal uciekł poza granice swojej ojczyzny i ukrył się w pewnym przepięknym kraju miodem i mlekiem płynącym. który na północy ma Bałtyk, a na południu Zakopane.
Pascal przebywał już tam parę miesięcy i tak mu się to życie spodobało, że planował poślubić pewną Polkę, którą zapoznał przez internet jeszcze zanim uciekł. Policja bardzo chciałaby dotrzeć do Pascala, więc zakłada nadajnik w aucie ojca mężczyzny. Okazuje się, że rodzice w przeciągu trzech miesięcy cztery razy jeździli do Niemiec, prawdopodobnie po to, aby zaopatrzyć syna w środki potrzebne do życia, na szczęście których mieli mało. Policja holenderska na ten czas za dużo nie może zrobić, bo nie ma jak się wtrącać w sprawy polskiego systemu. Posłuchują jednak dalej i dowiadują się, że Pascal będzie potrzebował do tego ślubu z Polką swojego aktu urodzenia. Z tego co mi wiadomo, taki dokument trzeba odebrać osobiście, chociaż dziwne, że bogaci rodzice mu tego nie mogli załatwić drogą listowną.
No ale widocznie nie mogli. Poza tym razem z ojcem Pascal planuje też sprzedać dom w Wirtsingel, więc muszą się razem udać do notariusza. Pascal musi się więc pojawić w Holandii, jeżeli chce załatwić wszystkie te sprawy i musi się też wybrać do miasta Houda. Kiedy to robi, jest styczeń roku 2003, 4 miesiące po odejściu Nadi. Podsłuchującą relację z planów mężczyzny policja wybiera się więc na łowy i w umówionym dniu zaczyna śledzić auto, którym mężczyzna się miała poruszać. I tak właśnie Pascal wpada w ręce policji. I nie jest w aucie sam, ale ze swoim ojcem, który natychmiast wyraża swoje niezadowolenie w stronę policji, komentując zdarzenie tak. Myśleliśmy, że sprawa Nadii została już zapomniana.
Ojciec oczywiście później zostaje wypuszczony z braku dowodów. Jednak kiedy Pascal zostaje aresztowany, nie przydaje się zbytnio funkcjonariuszom. Okazuje się bowiem, że mężczyzna ma zaniki pamięci i w ogóle nie może sobie przypomnieć, co stało się 1 października. Tym samym nie przyzna się więc do tego, że Nadia zrobił jakokolwiek krzywdę. Zresztą Pascal zachowuje się, jak to się mówi po holendersku, tak szalenie jak drzwi. Zo hek azendur. Śledczy będą wspominać pewnie z jakimś negatywnym uczuciem, jak Pascal nie reagował podczas przesłuchań na żadne zadanie przeznych pytanie, a dodatkowo położył sobie głowę na ramionach opartych o biurko i tak egzystował. Nie zapomnę też pewnie, jak to biurko musieli wynosić, żeby zmusić Pascala do siedzenia prosto.
Samemu rozwojowi rozmowy jednak to nic nie pomogło. Mężczyzna zostaje wysłany do Peterbans Centrum na siedmiotygodniowe obserwacje. Jego rodzice w ciemni niebici szybciutko przypisują wszystkie prawa Pascala do 1% posiadłości w Zwirtsingel oraz innego domu wartego o 200 tys. euro, Więc Pascal na ten moment nie ma już nic w swoim posiadaniu, a co ważne, bo przecież mogłoby się zdarzyć, że ktoś mógłby chcieć jakieś odszkodowanie w przyszłości dostać za popełnione czyny. Psychiatrom nie udaje się jednak tak łatwo ocenić osobowości mężczyzny, czy też jego zaburzeń, bo Pascal, pomimo tego, że akurat w tym okresie na dworze panują 30-stopniowe upały,
Krótko podsumowując, kolejne 8 tysięcy ludzkich istnień dochodzi wtedy z powodu czegoś takiego jak narodowość czy religia. Dlaczego ludzie tak dają się zmanipulować, nie wiem. Wiadomo jednak, że wysłani do Bośni holenderscy żołnierze z nudów też tam różne rzeczy podobno wyprawiali. Jednak czy Pascal przebywał w Srebrnicy i czy sam z nudów robił głupie rzeczy, tego nie wiadomo. Coś jednak wpłynęło na niego tak bardzo, że odezwały się z nim złe duchy i zaczęło mu po prostu delikatnie mówiąc odbijać. Samodzielnie idąc o przeżycie Nadio nie dogadywał się już od początku. Już nie raz mieli sprzeczki, a poprzednia najświeższa dotyczyła kota, którego Nadia chciała przygarnąć i trzymać w swoim pokoju. Kolejną była stara pralka w domu Pascala, którą Nadia chciała zastąpić nowszym modelem, który zresztą notabene miała nawet w swoim posiadaniu.
Na te wszystkie prośby Nadii Pascal się niestety nie zgadzał, a pamiętajmy, że Nadia mieszkała tam raptę parę tygodni, dziwne więc było, że tak bardzo sobie już zdążyli nie przypaść do gustu. Pomimo tego, że jest już chyba jasne, kto zamordował Nadię, rodzice Pascala starają się w każdy możliwy sposób uchronić go przed wymiarem kary. Rodzice, jak się okazuje, sami bali się Pascala, a co gorsza, miał on nawet zakaz zbliżania się do ich domu rodzinnego w Lewiston. Chciał bowiem zabić matkę podduszającą ścierką kuchenu oraz chciał pozbawić życia swoją własną siostrę, którą potraktował butem wojskowym, a w najwyżej znajdującą się część ciała. Biorąc te fakty pod uwagę i zakaz zbliżania się do domu rodzinnego, dziwne jest, że nic nie stało na przeszkodzie rodzicom, aby zgodzili się na to, że w ich domu syn zamieszka z trójką obcych mu młodych ludzi, a oni będą za to pobierać pieniądze.
W rok po śmierci Nadi przed domem, w którym dziewczyna zginęła, zostaje zorganizowany moment pamięci. Jednak dom jest już odsprzedany, notabene za 400 tys. euro, czyli 4 razy tyle, ile kosztował wtedy, i ma nowych właścicieli, a ci nie chcą mieć z tym morderstwem wspólnego. Jednak konflikty można inaczej oczywiście rozwiązywać, przynajmniej z niektórymi ludźmi. Ci jednak, mówi właściciele, chyba jednak nie potrafili skomunikować się dobrze z bliskimi Nadi, bo kwiaty złożone przed ich domem przez byłych kolegów ze szkoły Nadi usunęli już w przeciągu godziny. Matka Nadi dostała również pozwolenie od urzędu miasta o położenie kafelki na chodniku przed drzwiami domu, która miałaby upamiętniać Nadię.
Nowi właściciele natomiast rozpoczynają proces przeciwko tej decyzji, bo jak twierdzą, dom przez nią stracił na wartości i nie da się go sprzedać. W roku 2004 rozpoczyna się proces 30-latka z Utrechtu. Oskarżone zostają ono dwa morderstwa, Nadiv van de Ven i Antona Bysinga. Sąd ocenił, że podejrzany brutalnie zlikwidował kobietę na skutek przeprowadzonej kłótni o pralkę. Widząc brak współpracy ze strony Pascala, sąd wyjaśnia, że mężczyzna wzmacnia tym tylko cierpienie rodziny ofiar. Czego oczywiście Pascal w ogóle nie przyjmuje do wiadomości. W sprawie Antona natomiast sąd uznaje, że oskarżony na moment śmierci mężczyzny był w posiadaniu tej właśnie broni i należącej do niej amunicji.
Pascal nie komentuje oceny sądu. Jako, że oskarżony nie współpracował z psychiatrami i psychologami podczas obserwacji w utrychskim centrum, Sąd uznaje, że nie będzie brał pod uwagę osobistych okoliczności, aby oskarżonemu zasądzić pobyt w klinice zamkniętej, a o co zresztą jednak wnioskował jego adwokat. Swoje zachowanie w centrum psychiatrycznym Pascal wyjaśni później jako robienie tego, o co poprosił go jego adwokat. W trakcie procesu mężczyzna zostaje zgrabnie przedstawiony jako weteran wojskowy z traumatycznymi doświadczeniami. Wspomniano zostaje również, że już od dzieciństwa był dziwny, ale po pobycie właśnie w Bośni nie miał zamiaru, czy też nie mógł się już więcej hamować ze swoimi objawami. Rok 2004 przynosi Pascalowi to, co mężczyzna zasłużył, a jest to według sędziego dożywocie.
Takie prawdziwe holenderskie, a nie belgijskie na 25 lat. Pascal nie ma jednak zamiaru się zgadzać i zgłasza apelację. Po roku zostaje zmieniony wyrok. Sąd twierdzi, że już nie ma wystarczających dowodów na to, żeby Pascal był uznany za sprawcę śmierci agenta ubezpieczeniowego Antona. Nielogicznym powodem dla tego braku dowodu jest fakt, że przecież nikt nie może udowodnić, że Pascal w roku 1995 był w posiadaniu tego karabinku, z którego miałby strzelać i do Nadi i do Antona. A co jeśli, pytanie zadają sobie prawnicy, Pascal ukradł pistolet w roku 1994, potem go zgubił w roku 1995 i znowu odnalazł w 2002? Nikt tego przecież nie potwierdzi.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jak sami prawdopodobnie wiecie, podcasty kryminalne cieszą się popularnoscia. I moze sobie juz sami tlumaczyliscie dlaczego tak moze byc, bo ja np tak, ale dochodzilam do wnioskow neisteety innych niz te, ktore naukowcy znalezli. Bo podobno jest to znany fakt, ze prawie kazdy z nas jest lub byl kiedys zafascynowany jakims psychopata, wystepujacym w filmie, ksiazce albo kims znanym z historii. Wiekszosc z akcji tych ludzi trudno nazwac dzialaniami zdrowego czlowieka. Wielu z nich tez w przeszlosci zamiast dostania odpowiedniej kary byli wysylani do osrodka psychiatrycznego, tylko dlatego, ze motyw dzialania takiego czlowieka byl dla osob postronnych po prostu niezrozumialy. Z powodu tego niezrozumienia, psychopatac podobno kreuje swoim niezdefinionwaniem czarna dziure, ktora wsysa nas podczas gdy filozofujemy o pochodzeniu i bezsensownosci jego dzialan. I wlasnie podobno dlatego, taki czlowiek wydaje sie nam byc interesujacy. Dodajmy jeszcze do tego fakt, ze wielu psychopatow bylo w dziecinstiwe skrzywdzonych, co kreuje kolejan dziwna prztpadlosc – myslac o nim i jego czynach chcemy uratowac jego wewnerzne dziecko, a ukarac chcemy jedynie doroslego. Poza tym, omawiane przypadki charakteryzuja sie wolnoscia czynu. My bardzo czesto myslimy – co moglem zrobic inaczej, co moglem wtedy powiedziec lub jak zaragowac. Dlaczego tak nie zrobilismy, to niewazne, wazne jest, ze jestesmy slrustrowani, jezeli stuacja sie powtarza, albo ma wplyw na dalsze nasze zycie. A taki psychopata nie ma ani sumienia ani superego , ktore by go naprowadzalo na odpowiednia sciezke, ani nie ma emocji i kiedy tylko czuje ze cos musi zrobic, to ma motywacje zeby to wlasnie zrobic. Bez emocji swiat jest nudny. Moze i zrani nas ktos bliski, moze i wkruzy nas szef w pracy, ale emocje potrafia takze uczynic nas swiat kolorowym. Dlatego powinnismy raczej wspolczyc, jezeli ktos zostal ograbiony z tej roznorodnosci ludzkiego doswiadczenia. A tak najbardziej – podobno – to psychopatow podziwiany, bo potrafia wykonac zadanie efektywnie. Nie czekaja latami na to, zeby odpyskowac nielubiamej nauczycielce lub zrobic na zlosc komus, kto zaszedl nam za skore, Jesli chca cos zrobic, to to robia. Daza do celu. Dzialaja. Nie przejmuja sie konwenansami. Gdyby nie to, ze niektorzy z nich sa potem antybohaterami naszych podkastow, mozna by uznac, ze w zyciu nawet dobrze im idzie. A idzie, bo wielu z nich jest nie tylko morderca, ale i urzednikiem, szefem kuchni, wielebnym, agentem policji, dziennikarzem, chirurgiem, sprzedawca, prezentatorem telewizyjnym, adwokatem , lub dyrektorami. Nie wymyslilam tego sama, zrobiono liste 10 profesji, w ktorych psychopaci dobrze sie sprawdzaja/ Glownie dlatego, ze potrafia zachowac spokoj w stresujacyc sytuacjach, brakuje im empatii oraz nie maja problemu z podejmowaniem trudnych decyzji. Ja nazywam sie Magda i zapraszam Was na kolejny odcinek podcastu kryminalnego RZ. #rekonstrukcjazdarzen #TrueCrime #podkast kryminalny #Holandia #kryminalne historie #kryminał #rz #kryminalna Holandia ----------------------------------------------------------------- Uwaga❗️ Podcast może zawierać drastyczne opisy zdarzeń. ---------------------------------------------------------------- : ---------------------------------------------------------------- ⏹️ Sprawa jest rozwiązana. Miejsce: Utrecht, NL Ofiara: Nadia van de Ven Sprawca: Pascal F. Przedstawiony materiał ma charakter informacyjny i opiera się na danych z ogólnodostępnych żródeł. -------------------------------------------------------- ✅ Music: https://www.purple-planet.com ✅ Sound Effect from Pixabay ✅ Źródła: https://tinyurl.com/y3cm825e https://tinyurl.com/87pyvw9h https://tinyurl.com/36nc9nha https://tinyurl.com/k6fa2swf https://tinyurl.com/4kb6wpyy https://tinyurl.com/2bktndxp https://tinyurl.com/2ujx84vs https://tinyurl.com/57fbas42 https://tinyurl.com/48yy7346 https://tinyurl.com/5f6z782a https://tinyurl.com/2p99j954 https://tinyurl.com/5n9y4e7a https://tinyurl.com/52cdewvd https://tinyurl.com/2pt2kx4k https://www.psychologytoday.com/us/blog/blame-the-amygdala/201710/why-do-we-psychopaths ----------------------------------------------------------- ✅ Spotify: https://open.spotify.com/show/6sAAzUNU3TmlwYFtkOSEMG ✅ Youtube: www.youtube.com/@RekonstrukcjaZdarzen ✅ Apple podcast: podcasts.apple.com/us/podcast/rekonstrukcja-zdarzen/id1719445310 ✅ Kontakt: [email protected]