Raport - sezon nieogórkowy - 9 lipca 2025
W drugim odcinku „Sezonu nieogórkowego” rozmawiamy o tym, co wspólne dla wszystkich ludzi na świecie — czyli o muzyce. Nasz dzisiejszy bohater urodził się w Damaszku, gdzie odebrał muzyczną edukację. Został wykonawcą i kompozytorem, a gdy trwała już wojna domowa, przyjechał do Polski. W Krakowie stworzył chór złożony z nieprofesjonalistów, który „po godzinach” jest paczką dobrych znajomych. A kiedy w Syrii upadł reżim Baszara al-Asada — odwiedził, po raz pierwszy od ponad dekady, Damaszek, swoje rodzinne miasto. Rozmawiamy o dźwiękach Syrii, o tym, czy Polacy potrafią śpiewać, a także o muzyce, która potrafi łączyć bardzo różnych ludzi.Gość: Wassim Ibrahim---------------------------------------------Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ https://patronite.pl/DariuszRosiakSubskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ➡️ https://dariuszrosiak.substack.comKoszulki i kubki Raportu ➡️ https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/ [Autopromocja]
Wasim Ibrahim urodził się w 1978 roku w Damaszku. W Syrii ukończył studia inżynierskie, a potem muzyczne. Został nie tylko wykonawcą, ale także kompozytorem, a w wieku 35 lat przyjechał do Polski. W Syrii trwała już wtedy wojna. Wasim równocześnie studiował, pisał i dzwonił do swoich bliskich, komponował i śledził informacje z kraju. W Krakowie, gdzie zamieszkał na stałe, stworzył znany w mieście wielokulturowy i wielonarodowy chór w kontakcie. Jego członkowie, często osoby bez formalnego wykształcenia muzycznego, Czerpiał z bogactwa muzyki orientalnej wykonując kompozycje z Afryki i Dalekiego Wschodu, ale też klasyczne na Zachodzie dzieła twórców europejskich.
Kiedy miałem najlepszy czas w Damaszku, szczególnie 10-12 lat przed wojną, pracowałem wtedy jako inżynier i potem na Akademii Muzycznej Fire Institute of Music w Damaszku. Cały czas byłem wśród muzyki, cały czas jest rodzaj hałasu, dźwięk samochodów na przykład. W staromiejsze noce lub wieczorami w Damaszku naprawdę polecam i zapraszam. Mam nadzieję, że wkrótce wszyscy razem możemy pojechać do Damaszku. Jest dźwięk niesamowity. Dziękuję za pytanie, bo jako muzyk cały czas ciekawe dla mnie, kiedy oglądam film na Instagramie lub na Facebooku. Lub kiedy dzwoni do mamy przez Whatsapp video i na przykład jest jedna osoba, która sprzedał owoce na ulicy i on, bo u nas rodzaj śpiew, kiedy on mówił na przykład truskawka lub jabłko lub winogron, on też śpiewa troszeczkę na ulicy.
Pytam o budownictwo i architekturę, ponieważ jesteś z wykształcenia inżynierem, ale to przecież jeszcze kiedy byłeś dzieckiem, zaczęła się też Twoja kariera muzyczna. To zanim o tym i zanim o niezwykłych z naszego punktu widzenia europejskiego instrumentach, na których grasz, Chciałem cię jeszcze zapytać, jakiego rodzaju spotkaniem był dla ciebie przyjazd tutaj do Polski w tym trzynastym roku, potem rozpoczęcie studiów doktoranckich na Akademii Muzycznej w Krakowie? Czy zetknięcie z muzyką było też takie pełne rezerwy? Czy ta muzyka też była chłodna, pozbawiona takich elementów, za którymi pewnie najbardziej tęskniłeś, będąc tutaj, myśląc o Syrii? Kiedy byłem tutaj, oczywiście przyjechałem na mój cel, bo ja nie jestem ochojcą.
Ja przyjechałem, żeby kontynuować moje studia. Od razu oczywiście jest rodzaj szoku było. Pamiętam, kiedy byłem na Akademii Muzycznej, pierwsze spotkanie z profesorem Maczkiem Jabłońskim. On dał mi takie zadanie, muszę studiować jedną partyturę profesora Bujarskiego. Stworzyłem tę partyturę i nie wiem, czy to jest badanie serca lub to jest nuta. Bo w tamtym czasie, w latach 1960-1970 tutaj w Polsce, troszeczkę napisze nutowe to były zmiany z powodu sonoryzmu, z powodu różnych, kilka powodów. Wtedy było w szoku, ile jest naprawdę dziura pomiędzy świat i pomiędzy świat arabski.
Byłem w Syrii, studiowałem na Akademie Muzycznej, w której nie uczyłem się muzyki orientalnej, tylko europejskiej. Kiedy byłem tutaj, nagle w Damaszku ja nie uczyłem muzyki orientalnej, bo nie było tak bardzo dobrych poziomów na Akademie Muzycznej. Był bardzo Mozart i Bach i tak dalej. Ale w tamtym czasie dokładnie ani poziom muzyki europejskiej jest wysoki w Damaszku, ani poziom muzyki orientalnej. Kiedy byłem tutaj, widziałem różnicę tej dziury czasowej pomiędzy ile lat potrzebujemy, żeby robić ten rozwój. Tam w Syrii mamy minimum badanie, które stworzy rodzaj rozwoju w muzyce. I od tego momentu zdecydowałem nawet, co będę robił jako magister i potem doktorat.
Panie Janie, dla nas, my słuchamy, my śpiewamy, to jest nasza natura, na ulicach śpiewamy z mikrotonami, ale tutaj na przykład, kto nie uczy się skala durowa, mulowa w szkołach muzycznych? On złapał mikrotony dużo szybciej, szczególnie teraz, bo ja pracuję i mam chór w kontakcie, który śpiewamy z mikrotonami. Oni śpiewali mikrotony świetne, wspaniałe. Moim zdaniem dużo lepsze niż dużo chór profesjonalnych na świecie. I w Polsce tylko chór w kontakcie śpiewamy z mikrotonami, w tym sensie nie ma innych przykładów. Chór w kontakcie, dodajmy, to jest chór amatorski, który założyłeś 10 lat temu z przyjaciółmi, ze znajomymi tutaj w Krakowie. i który chyba też odegrał ważną rolę w twoim życiu i w twoim funkcjonowaniu tutaj.
On był częścią takiego mostu, który sprawił, że i tutaj trochę możesz się poczuć tak jak na tej ulicy w Damaszku. To znaczy, że ta muzyka także jest wśród ludzi, a nie tylko na Akademii i nie tylko w Filharmonii. Czy dobrze zgaduję? Tak. Nawet to był mój cel dawno, kiedy stworzyłem ten chór tutaj w Polsce, bo ja miałem to samo w Damaszku. Zgadzam się, że to jest chór amatorski lub chór niezawodowy, bo amatorski od słowa amore po łacinie to znaczy ludzie, oni kochają muzykę. Teraz śpiewamy cztery głosy. Tydzień temu mieliśmy opera Dydona i Nejasza Porcela w Aisie z kapelą krakowiecką, śpiewaliśmy Beethoven, żywiąca symfonia. Chór amatorski, ale bardzo fajny poziom muzyczny. Ludzie naprawdę są kochani.
Stworzyłem ten chór ze znajomymi. Pierwsze ogłoszenie było, proszę, kto chce mówić, kto chce płakać, kto ma czas, zapraszam serdecznie, nawet bez, nie mogę mówić bez talentu, bo wszyscy mamy talent samochodowy. Tylko prostu nawet kto nie był w szkołach muzycznych lub kto nie ma doświadczenia, nie czyta nut, to dla mnie nieważne. Chciałem robić coś dla Krakowa, dla ludzi, jak robią w Damaszku. To jest moje życie w Polsce. Zaczęliśmy 7 osób, teraz około 100 osób. To nieźle chyba. To jest utwór Pącz Zdrów w Krakowie. Mordachaj, tak jest? Tak. Dziękuje za uwagę.
Są oryginalne. Każdy w grudniu mamy Wigilię. Ja jestem zachwycony, ja jestem w szoku, ile pięknych kolędek mamy w Polsce, które nie ma porównania muzycznego jako melodii z innymi kolędami na świecie. Jest to faktycznie niesamowite przejście, to zostańmy na chwilę przy tej wigilii Bożego Narodzenia, kiedy słucha się koncertu z King's College w Cambridge, a potem wieczorem jedzie na ludową polską pastarkę. tak ładnie. Szczególnie ja pracuję cały czas w muzyce. Dużo śpiewam Handel, Mozart lub Bach i nagle śpiewam o malutkiej, malutkiej. Moim zdaniem to jest nieprawda, co ludzie mówią, że w Polsce nie ma śpiewu. Jest dużo śpiewów. Ludzie tylko potrzebują otwarte drzwi, żeby oni idą w tę stronę.
Piękne tradycje. Tak czuję. Dlatego też ja już decydowałem, że będę moje rzeczy kontynuować i będę został tutaj na zawsze. W 2013 roku to był wyjazd zadaniowy. Wojna już trwała od ponad dwóch lat w Syrii, a Ty zdecydowałeś, że będziesz kontynuować swoją karierę muzyczną, także kompozytorską w Polsce. Nie uważałeś się wtedy za uchodźcę? Byłem w Wiedniu, wróciłem do Damaszku w latach 2012. Wróciłem, nie było możliwości kontynuować moje studia tam w Damaszku i wyjeżdżałem do Polski nie jako ochojcą z normalną wizą i tak dostałem od ambasady Polski. W Syrii przyjeżdżałem do Polski celowo. Ja chcę kontrolować moje studia i wracać do Damaszku.
Z jakimi reakcjami wtedy się pojawiłeś? spotykałeś i czy trudno było tłumaczyć ludziom, że ty tutaj po prostu pracujesz, po prostu się rozwijasz i kontynuujesz swoją karierę? To dla mnie było bardzo pozytywny punkt, że ja jestem 13 lat w Polsce. Ani jeden moment, jeden, nie miałem ani w urządze, ani na akademii, ani na ulicach, ani w knajwach, ani w restauracji. Nie miałem ani jednego problemu. Nikt nie pytał mi lub pokazywał mi, że jesteś Syrycikiem i co robisz tutaj u nas. Raz faktycznie miałem też wywiad z dziennikarzem i mówiłem to i on mówił, ale Wasim... Czuję, że ty lubisz Polskę więcej niż ja.
I nie mówię melodii klasycznej lub romantyzmu, tylko pomysłu muzycznego. Wierzę, że to jest. I czuję, że tak, już nie ma wojny. Musimy iść dalej z optymistami i pomysłami, że tak, behind the death już był. Wojna skończyła. Byłem w Syrii, widziałem w oczach na ulicach, że ludzie są szczęśliwi. Teraz w mediach, że tutaj problem, tutaj problem, tutaj problem. Przepraszam, kochani. Piętnaście lat wojny, milion osób zniknęło i nie ma opcji, że Syria będzie świeczała w Wiedniu lub w Nowym Jorku lub w Szwajcarii podczas sześć miesięcy. Potrzebujemy czasu. W Syrii nie ma wody było podczas dyktatora. Nie możesz kupować chleb, kiedy chcesz. Nie możesz mieć prysznic rano, kiedy chcesz.
Galmet. Polskie pompy ciepła. Sklep internetowy goldsaver.pl, w którym sztabkę fizycznego złota kupisz po kawałku i bez wydawania jednorazowo dużych kwot. Radosław Jotko. Adwokat Leszek Kieliszewski. Kancelaria Legality. www.legality.com.pl KR Group. Firma outsourcingowa. www.krgroup.pl Razem w przyszłość. Polsko-Japońska Akademia Technik Komputerowych. Warszawa. Gdańsk. Bytom. ManyMornings. Pierwsze skarpetki nie do pary, które kolorują poranki. Produkowane z radością w Polsce. ManyMornings.com Michał Małkiewicz.
Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W drugim odcinku „Sezonu nieogórkowego” rozmawiamy o tym, co wspólne dla wszystkich ludzi na świecie — czyli o muzyce. Nasz dzisiejszy bohater urodził się w Damaszku, gdzie odebrał muzyczną edukację. Został wykonawcą i kompozytorem, a gdy trwała już wojna domowa, przyjechał do Polski. W Krakowie stworzył chór złożony z nieprofesjonalistów, który „po godzinach” jest paczką dobrych znajomych. A kiedy w Syrii upadł reżim Baszara al-Asada — odwiedził, po raz pierwszy od ponad dekady, Damaszek, swoje rodzinne miasto. Rozmawiamy o dźwiękach Syrii, o tym, czy Polacy potrafią śpiewać, a także o muzyce, która potrafi łączyć bardzo różnych ludzi.
Gość: Wassim Ibrahim
---------------------------------------------
Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ https://patronite.pl/DariuszRosiak
Subskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ➡️ https://dariuszrosiak.substack.com
Koszulki i kubki Raportu ➡️ https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/ [Autopromocja]