Mentionsy Mentionsy
Raport o stanie świata Dariusza Rosiaka
Raport o stanie świata Dariusza Rosiaka

Raport na dziś - 8 kwietnia 2026

08.04.2026 ·1 godz 6 min · 1 rozdział · 1 sponsor

Iran i Stany Zjednoczone wyraziły zgodę na dwutygodniowe przerwanie ognia w wojnie toczonej od końca lutego. Informację tę podał Donald Trump na nieco ponad godzinę przed upływem ultimatum, które wczoraj postawił Iranowi, grożąc unicestwieniem całej cywilizacji, jeśli do rozejmu miałoby nie dojść. Wstrzymane mają zostać działania wojenne, a cieśnina Ormuz ma być otwarta dla żeglugi.Iran oraz Pakistan twierdzą, że rozejm obejmuje również działania wojenne w Libanie, gdzie trwa konflikt między Izraelem a Hezbollahem. Premier Izraela, Benjamin Netanjahu, zaprzecza, jakoby osiągnięto takie ustalenia.Iran przedstawił 10-punktowy plan, który miałby stanowić podstawę negocjacji toczących się w Pakistanie. Premier tego kraju był głównym mediatorem między stronami. Zarówno liderzy Iranu, jak i administracja amerykańska ogłosiły sukces, przedstawiając rozejm jako własne zwycięstwo.Co oznacza ten rozejm dla Bliskiego Wschodu? Jak na rozwój wypadków zareaguje Izrael? I jak wygląda wewnętrzna sytuacja w kraju, w którym Kneset właśnie wprowadził nakaz orzekania kary śmierci za przestępstwa terrorystyczne — w obecnie zapisanej formie odnosi się on w praktyce wyłącznie do Palestyńczyków. Co dzieje się na Zachodnim Brzegu, gdzie od wielu miesięcy nasilają się ataki osadników żydowskich?Gość: Konstanty Gebert---------------------------------------------Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ ⁠https://patronite.pl/DariuszRosiak⁠Subskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠➡️ ⁠https://dariuszrosiak.substack.com⁠Koszulki i kubki Raportu ➡️ ⁠https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/⁠ [Autopromocja]

Cieśnina Ormus ma być otwarta dla żeglugi. Iran oraz Pakistan twierdzą, że rozejm obejmuje również działania wojenne w Libanie. Gdzie trwa wojna między Izraelem a Hezbollahem? Premier Izraela Benjamin Netanjahu zaprzecza, jakoby osiągnięto takie ustalenia. Co oznacza ten rozejm dla Bliskiego Wschodu? Jak zareaguje na rozwój wypadków Izrael? I jak wygląda wewnętrzna sytuacja w kraju, gdzie Knesset właśnie wprowadził nakaz orzekania kary śmierci za przestępstwa terrorystyczne? W obecnie zapisanej formie odnosi się on w praktyce wyłącznie do Palestyńczyków. Co dzieje się na zachodnim brzegu, gdzie od wielu miesięcy wzmagają się ataki osadników żydowskich? O tym w raporcie na dziś 8 kwietnia 2026 roku.

1:41 · Patronite 13

Te procesy by się nie zmieniały. Cele wojny dla Izraela, inaczej niż dla Stanów Zjednoczonych, były oczywiste. Zniesienie zagrożenia atomowego ze strony Iranu. I te cele okazały się nieosiągalne. A skoro tak, to kontynuacja wojny, w której... Ale poczekaj, mówisz cele były oczywiste. Dla Izraela tak. Tylko, że to jest społeczeństwo podzielone. Cele były oczywiste. Cele deklarowane przez Netanjahu były takie, że chodzi o likwidacja zagrożenia irańskiego. Likwidacja zagrożenia irańskiego również jeśli chodzi o Hezbollah i wspieranie w ogóle milicji, które atakują Izrael. Ale pytanie jest też o to, na ile istnieje wyczuwalna różnica pomiędzy tym, jak społeczeństwo Izraela podchodzi do tej wojny, a jak podchodzi do tego administracja Netanjahu.

Porozmawiajmy o wewnętrznej sytuacji w Izraelu, zaczynając od premiera Netanjahu. To, co się działo przez ten ostatni miesiąc, to może być dla niego osłoną przed wymiarem sprawiedliwości, usprawiedliwieniem w oczach Izraelczyków jego polityki przez ostatnie dwa i pół roku od października 2023, przed wyborami przewidzianymi w październiku? Nie. Tutaj Niewiele się zmienia, oprócz tego, że Izrael jest tak głęboko podzielony na zwolenników i przeciwników premiera, że zniknęło centrum. I Netanjahu mógł zyskać poparcie od tych, którzy go już i tak popierają.

Uważają, część z nich zresztą jest w pełni świadoma wszystkich win, jakie na nim ciążą, począwszy od procesu o korupcję, oszustwa i nadrzucia władzy, poprzez odmowę wzięcia odpowiedzialności za nieprzygotowanie państwa na hamasowski jej atak 7 października. Ale uważają, że zdwojga złego lepszy sprawdzony Netanjahu niż jakakolwiek polityczna alternatywa. Przeciwko Netanjahu jest bardzo różnorodna koalicja, głównie prawicowa, ponieważ lewica, która przez większość historii Izraela była dominującą, a potem jedną z dominujących sił, teraz jest marginalizowana, bo lewicowość i prawicowość w Izraelu jest określana przez stosunek do kwestii palestyńskiej.

Izraelczycy uważają, że próby dogadania się z palestyńczykami skończyłyby się kolejnymi atakami terrorystycznymi. Namawianie ich do następnego dogadywania się z palestyńczykami to jest namawianie ich na więcej terroru. Stąd poparcie dla Netanjahu, który mówi, że z palestyńczykami nie ma co rozmawiać, trzeba z nimi walczyć. I to jest sytuacja trochę tak jak z Hezbollahem, że ci, którzy mówią, że te próby spełzły na niczym, mają rację. Często nie dostrzegają, że do tanga trzeba dwojga, więc spełzły na niczym nie tylko przecież z winy palestyńskiej, ale także z winy izraelskiej, ale po trzecie, że i tak innej możliwości nie ma. Opozycja do Netanjahu kwestią palestyńską się właściwie w ogóle nie zajmuje.

Natomiast bardzo mocno podnosi trzy grupy zarzutów. Po pierwsze, no to jest ten proces Netanjahu, który on odwleka w nieskończoność po to, żeby do wyborów jesiennych iść jako premier w glorii hipotetycznego wojennego zwycięstwa, a nie jako podsądny Netanjahu. Stąd też ten proces trwa już kilka lat, bo Netanjahu zawsze odracza te momenty, kiedy ma wystąpić przed sądem i składać zeznania mówiąc, że on musi tutaj wojnę toczyć i państwem rządzić i nie ma czasu na takie głupstwa. Ale opinia publiczna jest tego świadoma i odnosi się do tego z bardzo dużą dezaprobatą.

Drugi blok zarzutu bez Netanjahu jest to, że kraj był skandalicznie nieprzygotowany do ataku Hamasu, a Netanjahu odmawia wzięcia za to odpowiedzialności. Podczas poprzedniej takiej wielkiej klęski Izraela, wojna Yom Kippur w 1973 roku, kiedy przez pierwsze trzy dni wojny wyglądało na to, że czołgi syryjskie i egipskie spotkają się na plaży w Tel Awiwie, Izraelowi udało się odwrócić bieg wypadków i zamienić klęskę w zwycięstwo. Ale potem została powołana Państwowa Niezależna Komisja Śledcza do zbadania przyczyn tej wojny i to był koniec władzy Partii Pracy. Która nigdy już potem nie wróciła jako jedyna partia władzy.

Wracała w koalicji ze zwycięską prawicą, a potem znikła w ogóle ze sceny politycznej. Netanjahu wie, że Państwowa Komisja Śledcza w sprawie 7 października musiałaby ujawnić całkowitą niekompetencję jego rządu, jego partii, że byłby to koniec jego jako premiera, być może koniec likudu. Dlatego też godzi się wyłącznie na Parlamentarną Komisję Śledczą. W parlamencie, gdzie okolicja ma większość, czyli ci, którzy są winni klęski 7 października, mają być tymi, którzy mają badać jej okoliczności. A trzecim wielkim zarzutem pod adresem Netanjahu jest kwestia poboru do wojska. Tradycyjnie nie brano do wojska młodzieży ultraortodoksyjnej, ponieważ przywódcy tej społeczności, a to jest teraz według różnych szacunków od 12 do 20% mieszkańców Izraela,

Uważają, że służba w wojsku korumpuje młodzież, ponieważ mężczyźni służą razem z kobietami, a to całkowicie podważa możliwość ich moralnego rozwoju. O tym, żeby kobiety ze środowisk ortodoksyjnych brać do wojska nikt nawet nie myśli. Ale mężczyźni nie mogą, no po prawdę natrafią na nieortodoksyjne kobiety, które ich sprowadzą na złą drogę. To się dzieje w sytuacji, kiedy armii brakuje żołnierza. Armia toczy walkę na kilku frontach, gdzie nowy szef sztabu, mianowany przez Netanjahu, mówi, że armii grozi zawalenie się, po prostu armia nie utrzyma tego dłużej. Kiedy mobilizuje się dziesiątki tysięcy rezerwistów,

To dla świętego spokoju Izraelczycy gotowi byli się z tym niechętnie godzić. Teraz kosztuje krew. Po prostu nie ma dość żołnierzy bez tych 20 tysięcy rocznie. Tymczasem koalicja Netanjahu opiera się na sojuszu z dwiema małymi partiami faszystowskimi i dwiema dużymi partiami religijnymi. Partie religijne jednoznacznie mówią, że jakikolwiek zamach na nasz status nieobjętych poborem oznacza, że my wychodzimy z koalicji i to oznacza, że rząd Netanjahu pada. Są przyspieszone wybory, do których Netanjahu idzie nie jako zwycięzca w wojnie, tylko jako pokonany politycznie. Jeszcze tylko tak nawiasem, może dla przypomnienia albo dla poinformowania słuchaczy.

Więc pilne byłoby przyjęcie ustawy o terrorystach żydowskich. Tym bardziej, że z terroryzmem palestyńskim Izrael mierzy się od swojego powstania, a terroryzm żydowski na tę skalę wcześniej jednak nie występował. Ale wiesz, że to jest niemożliwe w sytuacji, w której... Jeden z ministrów rządu wznosi toast po przyjęciu ustawy w Knesecie i rozdaje szampana, ciesząc się z takiego ustawienia sprawy. To są ci panowie i panie, którzy przychodzili do Knesetu z wpinkami w klapach marynarek w kształcie stryczków. Bo tego się właśnie domagali, no i to świętowali. Netanjahu był przeciwny tej ustawie, wiedząc po pierwsze,

Uznałby tę ustawę za sprzeczną z Konstytucją, to Ministerstwo Sprawiedliwości by się do tego zastosowało. Ale tu akurat Netanjahu, żeby nie mieć rąk skutych kajdankami, ma ręce związane. Te dwie małe partie faszystowskie, które wystąpiły z tym wnioskiem, dają nią niewielką większość w Knessecie. Bez nich, podobnie jak bez partii religijnych, koalicja pada, są przyspieszone wybory i Netanjahu je przegrywa. Wszystkie sondaże jednoznacznie pokazują, że więcej głosów zdobędzie blok anty-Netanyahu niż obecna koalicja, przy czym blok anty-Netanyahu według większości sondaży nie osiągnie niezbędnych 61 miejsc w Knesecie, żeby stworzyć własną koalicję.

Pozostaje mniej więcej 10 miejsc w Knesecie, które zajmą partie arabskie. I partie arabskie będą decydowały o tym, jaki powstanie rząd po następnych wyborach. Netanjahu już zaczął próby uwodzenia partii arabskich i ma czym przekupywać arabskich posłów, obiecując im rozmaite koncesje gospodarcze i społeczne, im i ich społeczności. Arabowie w połowie głosują na partie żydowskie, nie na partie arabskie, ponieważ uważają, że głos na partie arabskie jest głosem zmarnowanym, ponieważ to nie daje żadnych wpływów politycznych. A jeżeli jest jakiś poseł z partii żydowskiej wybrany naszymi głosami, no to możemy mu powiedzieć, że albo będzie kanalizacja w naszej wiosce, albo w następnych wyborach szukaj sobie innych wyborców.

Więc Netanjahu ma to narzędzie wpływania na partie arabskie. Z kolei blok anty-Netanyahu boi się reakcji żydowskiej większości, jeżeli Arabowie staliby się formalnie częścią koalicji rządzącej. Wyborcy izraelscy po tylu latach wojen są nastawieni bardzo nacjonalistycznie i to zostałoby źle przyjęte. Pozostaje faktem, że to partie arabskie będą rozstrzygały o tym, kto obejmie władzę po październikowych wyborach. Mówisz o polityce, ja bym cię jeszcze na koniec prosił o taką ocenę społeczną, w jakim miejscu w tej chwili się znajduje Izrael i jak wykorzysta, jeżeli w ogóle zauważy te dwa tygodnie. Ty mówiłeś o tej polaryzacji, o podziale kraju w zasadzie na dwa obozy i jeszcze są różnego rodzaju podobozy oczywiście, ale polityka w Izraelu

Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.