Raport na dziś - 28 stycznia 2026
Prezydent Trump zapowiedział, że jego administracja dokona „pewnej deeskalacji” w Minnesocie. W weekend w Minneapolis agenci federalnego Biura ds. Ceł i Imigracji (ICE) zastrzelili kolejną osobę podczas operacji związanej z aresztowaniem imigrantów w stanie Minnesota. Ofiarą padł Alex Pretti, 37-letni pielęgniarz zatrudniony w szpitalu weteranów wojennych. Dowódca operacji ICE w Minnesocie oraz szefowa Agencji ds. Bezpieczeństwa Wewnętrznego twierdzą, że Pretti był agresywny, a agenci działali w obronie własnej. Powszechnie dostępne filmy z miejsca zdarzenia podważają tę wersję. Władze stanowe zażądały wycofania trzech tysięcy agentów ICE z Minnesoty, ale operacja skierowana przeciwko imigrantom trwa nadal, podobnie jak protesty przeciwko obecności ICE w Minnesocie i innych stanach. Czy prezydent Trump rzeczywiście chce ograniczyć działania agencji? Czy winni śmierci Prettiego i wcześniejszego zabójstwa Renée Good zostaną osądzeni? I jak administracja Trumpa radzi sobie z coraz ostrzejszą krytyką w kraju i za granicą?Gość: Marcin Fatalski---------------------------------------------Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ https://patronite.pl/DariuszRosiakSubskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ➡️ https://dariuszrosiak.substack.comKoszulki i kubki Raportu ➡️ https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/ [Autopromocja]
Przy mikrofonie Dariusz Rosiak. Dzień dobry Państwu. Zapraszam na raport na dziś. Prezydent Trump zapowiedział, że jego administracja dokona pewnej deeskalacji w Minesocie. W weekend w Minneapolis agenci Federalnego Biura do Spraw Ceł i Imigracji, w skrócie ICE, zabili kolejną osobę podczas operacji związanej z aresztowaniem imigrantów w stanie Minesota. Ofiarą padł Alex Preti, 37-letni pielęgniarz zatrudniony w Szpitalu Weteranów Wojennych. Dowódca operacji ICE w Minesocie oraz szefowa Agencji do Spraw Bezpieczeństwa Wewnętrznego Twierdzą, że Preti był agresywny, a agenci działali w obronie własnej. Powszechnie dostępne filmy z miejsca zdarzenia podważają tę wersję.
Władze stanowe zażądały wycofania 3000 agentów ICE z Minnesota, ale operacja skierowana przeciwko imigrantom trwa dalej, podobnie jak protesty przeciwko ICE. Czy prezydent Trump rzeczywiście chce ograniczyć działania agencji? Czy winni śmierci Pretiego i wcześniejszego zabójstwa René Goode będą osądzeni? I jak radzi sobie administracja Trumpa z coraz ostrzejszą krytyką w kraju i za granicą? O tym w raporcie na dziś, 28 stycznia 2026 roku. Raport na dziś to środowa odmiana raportu o stanie świata, serii podcastów o świecie i ludziach. Nasze programy powstają dzięki wsparciu finansowemu słuchaczy. Dziękuję bardzo za wszystkie wpłaty, a tych z Państwa, którzy mieliby ochotę i możliwości finansowe, aby dołączyć do grona patronów raportu, zapraszam na mój profil w serwisie patronite.pl.
Za jego pośrednictwem najłatwiej nas wesprzeć. Marcin Żyła jest wydawcą programu Chris Wawrzak realizuje dźwięk. Jesteśmy w studiu Efektura w Warszawie. Moim gościem jest dziś dr Marcin Fatalski, amerykanista z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Witam cię, dzień dobry. Dzień dobry. Może zacznijmy od chyba podstawowego sporu, to znaczy sporu dotyczącego tego, co wydarzyło się w sobotę. Bardzo zdecydowane deklaracje szefa operacji ICE w Minesocie Grega Bovino i szefowej Homeland Security Christy Noem. Preti był uzbrojony, chciał dokonać masakry, takich słów użył Bovino. Trump się lekko od tego zdystansował, powiedział, że nie wie nic o czymś takim jak masakra.
Ten duch amerykański pozwala ludziom, a w przypadku prawa stanowego, pozwala ludziom na posiadanie broni w miejscu publicznym. To znaczy, zdaniem lobbystów, zdaniem NRA, czyli National Rifle Association, czyli tego lobby producentów broni w Stanach Zjednoczonych, z faktu, że ktoś jest uzbrojony, mogą wynikać wyłącznie dobre rzeczy, prawda? A zatem skoro Trump... mówi o tym, że człowiek był uzbrojony i w jakikolwiek sposób łączy to ze śmiercią Pretiego, to już jest niedopuszczalne, prawda, według lobbystów. To nie jest jedyne stowarzyszenie, są także inne, mniejsze grupy organizujące hobbystów, fanów, zwolenników posiadania broni.
One właściwie mówią jednym głosem, że... posiadania broni, samego faktu posiadania broni przez obywatela, do czego ma... Prawo zagwarantowane Konstytucją Stanów Zjednoczonych z tym, że ono może stanowić zagrożenie jest nieporozumieniem, a to wybrzmiewało w szczególności w wypowiedziach ludzi z otoczenia prezydenta Trumpa. Tu też jeszcze jednego wątku dotykamy, ale też nie chciałbym wprowadzać chaosu w naszą rozmowę. Zwróćmy uwagę, że ta krytyka, która płynie z różnych stron, także z obozu republikańskiego, to jest trochę krytyka w duchu car jest dobrze, tylko bojarzy źli. To znaczy prezydent Trump nie jest krytykowany tak bezpośrednio jak ludzie z jego otoczenia, którzy mają mu podsuwać błędną interpretację tego, co się dzieje.
Więc nie przypisywałbym tego... jakiemuś naciskowi politycznemu na sąd w tym konkretnym kontekście. Ja bym mógł zwrócić uwagę na przykład na sympatię, takie ani inne, nie wiem, orzekającego, prawda? Natomiast... I kwestią drugą, i to jest pytanie, wokół którego toczy się teraz dyskusja w Stanach Zjednoczonych, jest kwestia dochodzenia. Bo rzecz polega na tym, że władze federalne, czyli administracja Donalda Trumpa, chce wyłączyć stan z działań, które mają na celu badanie tych wydarzeń. Już nawet nie chodzi o to, żeby one miały wyłączyć, ale by uczestniczyły w tym. Chodzi o to, żeby nad wszystkim czuwały władze federalne i tu dotykamy...
Więc oddzieliłbym te wypowiedzi, na które się powołałeś i które rzeczywiście były niejako potwierdzeniem linii ustalonej pierwotnie, linii, która miała... bronić polityki Donalda Trumpa i administracji Donalda Trumpa w zakresie ścigania imigrantów od tego, czym jest teraz konieczność niejako deeskalacji czy redukcji napięć wywołanych tymi wydarzeniami. Więc myślę, że możemy jeszcze zobaczyć... inny koniec tej historii w rozumieniu udziału władz stanowych w postępowaniu. No właśnie, porozmawiajmy o polityce i o postawie Donalda Trumpa. Czy twoim zdaniem on ustępuje? To znaczy odwołanie Bovino, powołanie do Minnesota Toma Homana, takiego nieformalnego doradcę Trumpa do spraw imigracyjnych.
To się nazywa... Po polsku brzmi to idiotycznie, carem imigracyjnym czy coś takiego, ale to nie o to chodzi. On jest po prostu powołany poza strukturami rządowymi, bezpośrednio przez prezydenta, prawda? Jeden od drugiego zdaje się niczym się specjalnym nie różnią. To są mniej więcej tego samego typu ludzie. ale przynajmniej jakiś ruch nastąpił. Czy to jest ustąpienie ze strony Trumpa? Moim zdaniem tak. Donald Trump się cofnął, zmienił retorykę. Jego rzeczniczka też powiedziała, że niektóre z formułowań, które padły ze strony, no nie wiem, Kristi Noem na przykład, czyli szefowej Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego, nie padły ze strony. prezydenta Donalda Trumpa, on próbuje wskazać na to, że jest poruszony samą przemocą jako taką.
po stronie obozu republikańskiego są zbyt wysokie. Pamiętajmy, że to jest czysta kalkulacja polityczna. W momencie, kiedy Donald Trump był górą niejako, kiedy jego sondaże czy badania opinii publicznej wskazywały na duże poparcie dla prezydenta, kiedy... on manifestował swoją sprawczość, to wówczas wszyscy milczeli. Teraz, kiedy następuje kumulacja wydarzeń, które są trudne z punktu widzenia takiej obrony sensu tego działania, a po drugie dość kosztowne z punktu widzenia sondaży, to też jest ciekawe, bo to się Amerykanom nie podoba, akurat bez względu na barwy polityczne, co się dzieje. Sondaże to pokazują. no to wówczas oni kalkulują, że trzeba by trochę powściągnąć tą administrację. Taka zresztą zawsze była rola elity władzy w Stanach Zjednoczonych, czy to samego obozu politycznego, czy tej elity już zinstytucjonalizowanej w kongresie.
Wspomniałeś tutaj o tym carze granicy. No właśnie, tu chodzi o to, że są takie, to już nie jest Donald Trump wyjątkiem pod tym względem. Amerykańscy prezydenci chcieli mieć takich ludzi, którzy by byli ludźmi do poruczeń specjalnych. Często to byli wysłannicy za granicę. którzy nie pełnili formalnych funkcji, a jeździli tam i spotykali się z różnymi ważnymi osobistościami, mieli często większe możliwości działania niż sekretarz stanu czy ambasadorowie na miejscu. No a tutaj mamy do czynienia z takimi specjalnymi, czyli ludźmi do specjalnych poruczeń właśnie w zakresie spraw wewnętrznych. Sam Trump się zdystansował od odwołanego Bovino. Powiedział, że to jest ciekawy człowiek, ale trzeba by go teraz zastąpić potrzeba osoby o innych kompetencjach, stąd Homan, powrót do owego cara granicy, no widać, że są pewne decyzje, które mają zmierzać do zredukowania napięcia, tylko z drugiej strony samo ICE jest tutaj do pewnego stopnia problemem, bo ta struktura też jest dość specyficzna, prawda?
Ci ludzie sobie nie radzą ewidentnie. Ci funkcjonariusze. Przecież istota działania tego rodzaju struktury jak ICE polega na tym, żeby być skutecznym, a nie działać spektakularnie. A tutaj u źródeł tych dramatów, które obserwujemy, jest chęć podkreślenia realizacji tego celu politycznego. Jeżeli już rozmawiamy o polityce, to pozwól, że ja tutaj odniosę się w ogóle do tego, co się dzieje teraz z reputacją czy są danarzami prezydenta Trumpa. On właściwie przez ostatni rok swojej prezydentury zaspokoił wszystkie oczekiwania Amerykanów na poziomie symbolicznym. To znaczy, obrony stały się departamentem wojny, wywarto presję na uniwersytety amerykańskie, część z nich się ugięła. i nastąpiły pewne zmiany, jeżeli chodzi o ten przekaz świata akademickiego.
Z administracji czy z rządu federalnego, z administracji federalnej zniknęły wszystkie rozwiązania, które miały promować różnorodność na różne sposoby, czyli można powiedzieć, że to, co jest elementem rewolucji kulturalnej, tej wojny kulturowej, to jest realizowane, a jednocześnie topnieją sondaże prezydenta Trumpa. I można to przypisać intuicyjnie albo w oparciu o pobieżną refleksję na temat tego, co się dzieje i o rozmowy z samymi Amerykanami, dwóm elementom. Pierwsza sprawa to jest kwestia poziomu życia. To znaczy... Nie nastąpiła radykalna poprawa poziomu życia. Wiem, że to jest zarzut, który można by postawić każdemu prezydentowi, ale wyborcy rozliczają często polityka po kilku miesiącach. Tak jak rozliczali Bidena, tak i rozliczają Trumpa.
I wreszcie druga sprawa. Jednym z elementów istotnych i kluczowych dla wyborców Donalda Trumpa była jednak kwestia bezpieczeństwa i migracji. Oni często łączą te dwa elementy i pamiętajmy o tym, że Biden i Obama też deportowali, tylko się tym nie chwalili, dlatego że to nie byłoby dobrze widziane w ich komentariacie, ale oni rozumieli, jakie są oczekiwania amerykańskiej opinii publicznej. I Trump... mam wrażenie, postanowił uderzyć w to miejsce, w ten punkt, który jest tak kluczowy z punktu widzenia jego obozu politycznego. No i mamy taką sytuację, że ICE działa po prostu nadmiarowo. I efekt jest taki, że republikanie po prostu uznali, że sprawy idą za daleko i w związku z tym trzeba coś zrobić, żeby przynajmniej zmniejszyć napięcie.
To nie znaczy, że zmieni się polityka, bo walka z imigracją jest agendą, można powiedzieć, jest wyznaniem wiary obecnej partii republikańskiej i ruchu MAGA. Ale trzeba zrobić coś, co nie będzie powodowało wrażenia, że działania agencji federalnej wymykają się spod kontroli. No Amerykanom niezgędu na barwy polityczne, taka sytuacja, jak ta, kiedy używa się broni i później nie sposób dojść, przynajmniej przyjmijmy tą umiarkowaną interpretację, nie sposób dojść, jaka jest prawda. No to to już jest sytuacja niepokojąca. Ja bym jeszcze dodał do tego jeszcze jeden element, bo ja powiedziałem o tym, że ta historia również pokazuje, w jaki sposób funkcjonują media w Stanach Zjednoczonych. Zwolennicy Trumpa racjonalizują to, co się wydarzyło w Davos na przykład, mówiąc...
że Trump dostał i tak to, co chciał, że on tak naprawdę nigdy nie chciał najechać na Grenlandia, ani nakładać ceł na Europejczyków, tylko swoim genialnym umysłem oraz umiejętnościami negocjacyjnymi zmusił Grenlandczyków do tego, żeby mu pozwolili inwestować. a Europejczyków do tego, żeby mu ulegli po raz kolejny i jeszcze bardziej się zajęli swoją obronnością. No prawda jest taka, że Grenlandia chciała, żeby Amerykanie inwestowali na wyspie od dekad i Ameryka nie była tym zainteresowana. Nie było żadnego problemu ze zwiększaniem obecności wojskowej Stanów Zjednoczonych. Nawiązuje do tego, że my żyjemy w świecie, w którym fakty nazywane są w taki sposób, w jaki administracja Trumpa i zwolennicy tej administracji chcą je nazywać.
Nagle na profilu twitterowym Białego Domu pojawia się prezydent Trump w stroju papieża albo prezydent Trump prowadzący za rękę pingwina na Grenlandii. To są rzeczy, które gdzieś wymykają się rozumowi i które stanowią jeden z tych elementów tej wielkiej wojny z rozumem, która trwa obecnie na świecie, nazwijmy to w ten sposób, zwłaszcza w mediach. Pytanie brzmi, czy to nie jest też tak, że Trump tutaj również gdzieś dochodzi do kresu mówiąc wprost o głupiania ludzi? Czy powiedzielibyśmy sobie w ten sposób, że na końcu przyjdzie nam powiedzieć, że Marks miał rację, to znaczy, żeby dokreślać świadomość, że niezależnie od tego, co tam się na Twitterze... Ależ oczywiście, tak.
Do pewnego stopnia jak najbardziej. No tak, ale ja tylko pół żartem to mówię, bo przecież zresztą to J.D. Vance, nie kto inny jak J.D. Vance powiedział, nie skupiajmy się na kwestiach polityki zagranicznej, skupmy się na affordability, na tej dostępności. No bo on czuje, czym żyją Amerykanie. Amerykanie, tak jak każde społeczeństwo, w dużej mierze żyją jakością życia, właśnie tym standardem, czy ich potrzeby bytowe są zaspokajane. Ja się często zastanawiam nad tym, co zostanie po rewolucji MAGA w Stanach Zjednoczonych. W jakim kierunku ona pójdzie, ale czy Donald Trump... Zmienił na przykład model redystrybucji w Stanach Zjednoczonych, no bo jego wyniosła do władzy frustracja Amerykanów. I czy ta frustracja i w jakim zakresie źródła tej frustracji zostaną przez Donalda Trumpa zniesione, prawda?
medium społecznościowych napisał prezydent Trump, ale co widzą wokół siebie, prawda? Jeżeli nie widzą poprawy i nie widzą zmiany, to oni będą się odwracali od Donalda Trumpa. Ciekawe, że oni się od niego odwracają, ale wcale nie rośnie przez to poparcie partii demokratycznej. To jest odrębna sprawa i to sporo mówi o polityce amerykańskiej współcześnie. To znaczy, czy ten obóz trumpowski, szeroko tak rozumiany, on może się odwrócić od Donalda Trumpa, Ale to nie znaczy, że oni przewędrują do demokratów, no bo demokraci sami są pogubieni. Być może w ogóle nie mają akurat tej grupie wyborców albo istotnej części z nich nic do zaoferowania. Ale to nie znaczy, że ten obóz trumpowski będzie nadal bardzo istotny. A przecież w wyborach tych połówkowych chociażby, które się zbliżają w Stanach Zjednoczonych, Może chodzić nie tylko o to, żeby zmobilizować swoich, ale także zdemobilizować tamtych.
Zresztą prezydent Trump jeździ po kraju i mówi, żeby iść głosować, pilnować tych spraw, bo jak demokraci wezmą reprezentantów, to się zajmą impeachmentem, prawda? I on już to widzi, on już o tym mówi. I ten temat, ta kwestia zmian kultury, z którą mamy do czynienia, moim zdaniem jest jednym z najdonoślejszych elementów dyskusji wokół współczesnej demokracji. Bo pytanie w istocie rzeczy dotyczy tego, w jaki sposób możemy myśleć o przyszłości... takiego racjonalnego wyboru dokonywanego przez ludzi przy urnie wyborczej, jeżeli ludzie ci nie mogą polegać na informacjach, które są im przekazywane, prawda? Jeżeli zawładnąć można tą infosferą w taki sposób, żeby przekazywać informacje zniekształcone, przeobrażone, w której się politykę trywializuje, infantylizuje i...
I która właściwie sprowadza debatę polityczną do jakiegoś memu, prawda? Więc w tym sensie mamy do czynienia z kolosalnym regresem w stosunku do przeszłości. Nie wiem, co by powiedział taki Ronald Reagan, gdyby wzmartwychwstał i zobaczył współczesną politykę amerykańską. Świadomie wspominam prezydenta republikańskiego, prawda? No są prezydenci republikańscy, którzy żyją i którzy raczej pozytywnego stosunku do tego, co robi Trump, nie mają specjalnie. Są politycy współczesnej partii republikańskiej, którzy nawet o tamtych się różnią. Teraz ktoś wygrzebał z przeszłości wypowiedź Teda Cruza, który jak wiadomo jest w obozie republikańskim. On ostatnio się trochę naraził Trumpowi w czasie dyskusji na temat ceł, ale w 2016 on zażartował sobie w ten sposób, krytykując podówczas kandydata na kandydata na prezydenta Donalda Trumpa,
Zastanawiam się, czy rozwiązaniem kryzysu dla Trumpa nie będzie wojna. To znaczy, mamy amerykańską armadę, jak ją nazywa prezydent, zmierzającą w kierunku Bliskiego Wschodu. Mamy barbarzyński reżim w Iranie. Myślę, że za mało mówimy o właśnie barbarzyństwie tego reżimu i warto to wspominać tak często, jak to jest tylko możliwe. Wychodzą w tej chwili na jaw ciągle jeszcze szczątkowe dane na temat tych okrutnych zbrodni dokonywanych przez władze w ostatnich tygodniach. Te źródła, na których zwykle się opieraliśmy, mówią o 6 tysiącach zabitych, niektóre źródła mówią o 30 tysiącach zabitych. W ciągu zaledwie tygodnia być może nieco więcej tych protestów.
Trump będzie być może chciał pokazać... że to ciągle on ma decydujący głos, że to ciągle on jest człowiekiem, który kończy wojny, to on decyduje, kiedy i jak Ameryka projektuje swoją potęgę. Ma dobry przykład z ubiegłego roku, kiedy rzeczywiście Ameryka, włączając się do wojny dwunastodniowej, właściwie ją zakończyła rzeczywiście. Myślisz, że taka pokusa będzie? Myślę, że Kobokusa będzie, ale to go może zapędzić w kozi róg, dlatego, że prawda jest taka, iż Amerykanie, którzy głosowali na niego, to w istotnej części są Amerykanie, którzy nie chcą wojen ekspedycyjnych, którzy nie chcą amerykańskiego zaangażowania za granicą. Tam są takie głosy z kręgów MAGA i są takie głosy wyborców, to widać gdzieś tam w podcastach, ale też po prostu w rozmowach z Amerykanami.
Powiedzmy sobie to otwarcie, dlatego że on w imię tego bezpieczeństwa rzeczywiście może podjąć próbę... wejścia w posiadanie broni atomowej. I Donald Trump być może zmierza do tego, żeby odbudować swoją pozycję polityczną poprzez spektakularną operację, tylko ja zachodzę w głowę, jak ona miałaby wyglądać, bo czym innym jest uprowadzenie z Wenezueli Maduro przez policję w asyście wojska, jak oni próbują to pokazać w administracji amerykańskiej, a czym innym jest... obalenie reżimu, bo tutaj nie chodzi o zastąpienie kogoś, zastąpienie Hamenejego przez innego jakiegoś umiarkowanego duchownego, tu chodzi o całą analogię. Wersja amenezuelska tutaj w Iranie nie wchodzi w grę. Nie wchodzi, po prostu to nie jest ten scenariusz. A Donald Trump przynajmniej tego jest świadom. Wenezuela tego dowodzi ponad wszystko, że on nie chce powtórzyć zaangażowania na wzór poprzednich prezydentów amerykańskich, kiedy Amerykanie muszą przejąć odpowiedzialność za jakieś państwo.
Może być tak, że prezydent po prostu popełni błąd w kalkulacji politycznej. Ja mam wrażenie, że Donald Trump, podobnie jak bardzo wielu polityków zresztą, to nie jest żaden przytyk do prezydenta Trumpa. On czasami wierzy w swoją zdolność odwrócenia trendów społecznych, prawda? No to bardzo skromnie. To jest człowiek, który wierzy, że potrafi zaginać czas i przestrzeń mniej więcej. No tak, taką ma osobowość, prawda? I teraz być może on uważa, ponieważ uważa, że że ten ruch jest tym, czym on chce, żeby był. Ponieważ on jest ostateczną miarą ruchu, jakim jest maga, prawda? Więc jeżeli będzie chciał, żeby ci ludzie uznali konieczność interwencji zewnętrznej, to oni uznają i dostrzegą w tym jego wielkość.
Ale przecież rozmawialiśmy czas jakiś temu tutaj wspólnie o innym przypadku, kiedy on napotkał opór wewnętrzny. To jest afera Epstina. kiedy zobaczył, jak jego własny obóz polityczny oczekuje czegoś zupełnie innego, niż on miał do zaoferowania. Próbował to rozbroić, jak pamiętamy, ale ta sprawa pokazuje, że są ograniczenia. Zresztą każdy polityk, nawet w systemach niedemokratycznych, ma ograniczenia w postaci frakcji, które tam działają i tak dalej, i tak dalej. W momencie, kiedy będzie się przedłużała ta sytuacja takich spadków sondażowych prezydenta Donalda Trumpa, Będzie się ujawniało coraz więcej grup w łonie partii republikańskiej, niekoniecznie z tego kręgu republikanów neokonserwatywnych, którzy tam są jeszcze spod znaku interwencji na Bliskim Wschodzie, ale to może być sam trzon tego ruchu MAGA, którzy będą kwestionowali mądrość prezydenta.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Pomoc prawna dla lekarzy. prawnikdlalekarzy.pl
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Pomoc prawna dla lekarzy. prawnikdlalekarzy.pl"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Prezydent Trump zapowiedział, że jego administracja dokona „pewnej deeskalacji” w Minnesocie. W weekend w Minneapolis agenci federalnego Biura ds. Ceł i Imigracji (ICE) zastrzelili kolejną osobę podczas operacji związanej z aresztowaniem imigrantów w stanie Minnesota. Ofiarą padł Alex Pretti, 37-letni pielęgniarz zatrudniony w szpitalu weteranów wojennych. Dowódca operacji ICE w Minnesocie oraz szefowa Agencji ds. Bezpieczeństwa Wewnętrznego twierdzą, że Pretti był agresywny, a agenci działali w obronie własnej. Powszechnie dostępne filmy z miejsca zdarzenia podważają tę wersję. Władze stanowe zażądały wycofania trzech tysięcy agentów ICE z Minnesoty, ale operacja skierowana przeciwko imigrantom trwa nadal, podobnie jak protesty przeciwko obecności ICE w Minnesocie i innych stanach. Czy prezydent Trump rzeczywiście chce ograniczyć działania agencji? Czy winni śmierci Prettiego i wcześniejszego zabójstwa Renée Good zostaną osądzeni? I jak administracja Trumpa radzi sobie z coraz ostrzejszą krytyką w kraju i za granicą?
Gość: Marcin Fatalski
---------------------------------------------
Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ https://patronite.pl/DariuszRosiak
Subskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ➡️ https://dariuszrosiak.substack.com
Koszulki i kubki Raportu ➡️ https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/ [Autopromocja]