Dlaczego Polska nie potrafi zapomnieć o JAK ZAPOMNIEĆ?
📲 Jeśli chcesz wesprzeć moją twórczość zostań patronem mojego podcastu! 🫡✅ https://www.patronite.pl/rapstory☕️ https://buycoffee.to/rapstoryNie ma osoby, która nie zna tego refrenu. „Ile dałbym by zapomnieć cię" – to zdanie, które od ponad dwudziestu lat leci na weselach, domówkach, w radiach i na koncertach artystów, którzy oficjalnie nie mają z Jeden Osiem L nic wspólnego. W tym odcinku opowiadam pełną historię zespołu, który stał się symbolem zjawiska hip-hopolo, czyli nurtu, którego cała polska scena rapowa nienawidziła, ale który zmienił polski rap na zawsze. Opowiadam o tym, skąd wzięli się chłopaki z Płocka, jak nagrali debiutancką płytę Wideoteka w dwa dni w studiu Donia, skąd naprawdę pochodzi ten słynny bit fortepianowy z Jak zapomnieć i dlaczego wytwórnia zespołu Live oskarżyła ich o plagiat. Mówię o tym, ile naprawdę zarabiali na koncertach, jak wyglądał hejt ze strony środowiska rapowego i dlaczego Peja publicznie przepraszał za UMC Records. Cytuję stare recenzje z magazynów Klan i Ślizg, rozkładam na czynniki pierwsze fenomen oddolny, dzięki któremu ludzie wymusili na radiach granie tego numeru, i zadaję pytanie, na które polskie środowisko hip-hopowe do dziś nie potrafi odpowiedzieć – dlaczego numer, który wszyscy nazywali tandetą, przetrwał dłużej niż kariery większości jego krytyków. Opowiadam też o tym, co stało się z zespołem po Wideotece, o rozpadzie składu, o powrocie do normalnych zawodów i o tym jednym komentarzu na Facebooku, który po osiemnastu latach zamknął całą historię w jednym zdaniu. To jest odcinek o Jeden Osiem L, o hip-hopolo, o polskim rapie lat dwutysięcznych i o piosence, której Polska nie potrafi zapomnieć.
Podróż do historii piosenki Overcome Live i sytuacji związanego z plagiatem muzycznym, w tym oświadczenie zespołu 1.8.L.
Podsumowanie tematu i ogłoszenia o podaniu lajka, suba oraz wsparcie na Patronite.
Kontynuacja tematu hip-hopolo, w tym kontekst lokalny i reakcje raperów na to określenie.
Recenzje i sukces płyty 1.8L, sprzedaż i promocja w mediach.
Premiera utworu na radio, sprzedaż płyty i jej wpływ na polski rap.
Konflikty w zespole 1.8L i zmiany w składzie po sukcesie.
Kompilacje i nowe utwory, popularność 1.8L i wpływ na polski rap.
Podsumowanie i refren piosenki.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
📲 Jeśli chcesz wesprzeć moją twórczość zostań patronem mojego podcastu! 🫡✅ https://www.patronite.pl/rapstory☕️ https://buycoffee.to/rapstoryNie ma osoby, która nie zna tego refrenu. „Ile dałbym by zapomnieć cię" – to zdanie, które od ponad dwudziestu lat leci na weselach, domówkach, w radiach i na koncertach artystów, którzy oficjalnie nie mają z Jeden Osiem L nic wspólnego. W tym odcinku opowiadam pełną historię zespołu, który stał się symbolem zjawiska hip-hopolo, czyli nurtu, którego cała polska scena rapowa nienawidziła, ale który zmienił polski rap na zawsze. Opowiadam o tym, skąd wzięli się chłopaki z Płocka, jak nagrali debiutancką płytę Wideoteka w dwa dni w studiu Donia, skąd naprawdę pochodzi ten słynny bit fortepianowy z Jak zapomnieć i dlaczego wytwórnia zespołu Live oskarżyła ich o plagiat. Mówię o tym, ile naprawdę zarabiali na koncertach, jak wyglądał hejt ze strony środowiska rapowego i dlaczego Peja publicznie przepraszał za UMC Records. Cytuję stare recenzje z magazynów Klan i Ślizg, rozkładam na czynniki pierwsze fenomen oddolny, dzięki któremu ludzie wymusili na radiach granie tego numeru, i zadaję pytanie, na które polskie środowisko hip-hopowe do dziś nie potrafi odpowiedzieć – dlaczego numer, który wszyscy nazywali tandetą, przetrwał dłużej niż kariery większości jego krytyków. Opowiadam też o tym, co stało się z zespołem po Wideotece, o rozpadzie składu, o powrocie do normalnych zawodów i o tym jednym komentarzu na Facebooku, który po osiemnastu latach zamknął całą historię w jednym zdaniu. To jest odcinek o Jeden Osiem L, o hip-hopolo, o polskim rapie lat dwutysięcznych i o piosence, której Polska nie potrafi zapomnieć.