Mentionsy Mentionsy
Rap MATTers
Rap MATTers

SEBEK KUPIŁ FRYTKOWNICĘ | SENTINO - ZABÓJSTWO LIRYCZNE 5

18.03.2026 ·22 min 52 s

Patronite: https://patronite.pl/brakkulturypodcastNapiwek dla horrego: https://tipply.pl/@horrypazKoszulki Brak Kultury: https://pretext-rec.pl/shop/brak-kultury-x-pretext/SPIS TREŚCI: https://docs.google.com/spreadsheets/d/1kjXqjA13Py7pTb_SUhFt_YhIeBLm02K4GhjI9sdxcOs/edit?gid=0#gid=0Dobre artykuły znajdziecie na: https://brakkultury.pl/Autor grafiki: https://www.instagram.com/man1eq/Oprawa graficzna: https://www.instagram.com/szarnowski/Intro: Michał Tomasik (Audiosynteza.pl)horrypaz na Instagramie: https://www.instagram.com/horrypaz/Grupa na FB: https://www.facebook.com/groups/RapMATTersPodcast/Fanpage: https://www.facebook.com/rapmatterspodcast/Instagram: https://www.instagram.com/rapmatterspodcast/Twitter: https://twitter.com/MateuszOsiak_Discord BK: https://discord.gg/AsSk3Z68vt

Truskule oceniają Sentino. MF Doom to jeszcze raz całkiem. Rap Matters. Podcast o rapie. Siemanko, z tej strony Chory Pazimat, czyli Rap Matters Podcast. Wracamy do Sentino, widzowie. Dawno nie było, chyba rok nie gadaliśmy o Sentino, a okazja jest wielka, bo wyszło piąte zabójstwo liryczne. O Boże, MF Doom zdjął maskę, widzicie to? To Borikson. Wyszło piąte, ostatnie rzekomo zabójstwo liryczne. To przede wszystkim pytanie na początek, Chory, czy czujesz się zdisowany? Bo ja tak. No tak, mój ziomek pizda, mój ziomek chory.

No nie, nie można. Właśnie odpowiadamy w tym momencie. Będzie bif. Zero na dziesięć, bo jak można takie rzeczy o nas mówić. No daj spokój. Nie, kurde, tak poważnie. Myślałem, że będzie dużo gorzej i że w ogóle nie będziemy nagrywali tego podcastu, bo nie będzie o czym gadać, bo te ostatnie płyty Sentino takie właśnie były, że odsłuchiwałem, miałem je gdzieś i od bardzo dawna żadna płyta Sentino nie sprawiła mi przyjemności. Zresztą chyba się przejechaliśmy tutaj po kołysankach, nie? I jakoś tak... Ostatnie projekty nie jarały mnie w ogóle, tak trochę już nie wierzyłem w odkucie. A tu proszę, sympatyczny materiał. No jak ja słyszałem welcome to the crack house, no to już mi kichy skręcało, a wiem co mówię, bo niedawno miałem rocznicę skrętu jelit i to bardzo podobne uczucie jak słucham, wiesz, jak słyszę welcome to the crack house.

No ja odpuściłem tam po paru płytach, ostatnich chyba już nie sprawdziłem i jeśli to faktycznie ma być, wiesz, koniec z polską muzyką, kolejny w tym roku, nie, no to... Jest to godne pożegnanie moim zdaniem z polską muzyką i z tą serią zabójstw lirycznych. Bardzo mi się podobało. Znaczy wiesz, no tam nie jest to ten Sentino ze swojego primu oczywiście, ale są momenty świetnie napisane technicznie, bardzo fajne flow, fajne melodie i drugie tyle bardzo niefajnych rzeczy. Tak, to jest najlepszy Sentino od... I tutaj się można cofnąć parę lat do tyłu na pewno. Znaczy chyba najlepszy od tej trylogii... Nie, od King Sento, Feniks i Czary Mary, od tych trzech płyt, to ta jest najlepsza.

Te po kolei to nie. No i jeszcze tą Oporofobię, chociaż dobra, no dobra, ona była jeszcze w miarę okej. Chyba nie. Ale jak patrzę naraz na tracklistę, to dobra, to najlepszy od Kingsento jedynki oczywiście. To była dwójka, to chyba już nie słuchałem. Dwójka była właśnie w zeszłym roku. No to nie słuchałem. Ja przesłuchałem, była słaba. Ja się też nie spodziewałem, że będzie dobra, bo to, co na tej płycie jest, kurde, to nie jest muzyka latino, to już jest kurwa chamskie disco polo i to takie czerstwe disco polo. To jest jedna rzecz, a druga rzecz, która mi przeszkadza w Sentino tym z ostatnich lat, to jest to, że on bierze tych influencerów na gościnki po to, żeby mu podbili wyświetlenia i to nie są dobre kawałki, to nie jest dobra muzyka, to jest po prostu robienie wyświetleń, robienie contentu, monetyzowanie do oporu, wyciskanie cytryny.

I źle to brzmi, źle się tego słucha, nie ma tam ciekawych wersów, nie ma tam ciekawego niczego, a tutaj trochę tych rzeczy jest, tylko że jest taka też sinusoida jednak, nie? Jest sinusoida też w brzmieniu i w miksie moim zdaniem, bo ludzie mówią, że w końcu dobry miks, no to to nie jest dobry miks, na pewno nie jest dobry master, no bo... Jeden kawałek jest głośno, a drugi jest za cicho i jest, nie wiem, wycięty dół i tylko jakieś takie dziwne częstotliwości. Później jak wchodzi ten bardzo ładny, śpiewany kawałek, który jest kurwa trzy razy głośniej jak poprzedni, no to jest dziwne bardzo i ludzie mówią, że w końcu dobry miks. No chyba nie. No wiesz, zależy do czego też równasz, czy do dobrego miksu ogólnie, czy do miksu kawałków Sentino, bo jeśli chodzi o same kawałki Sentino, to faktycznie jest chyba lepiej niż bywało.

Bo bywało faktycznie źle, po taniości po prostu i to brzmiało jak mix downy. Tutaj da się słuchać, więc w sumie spoko. No nie no, pod tym względem tak. Chociaż są też momenty takie i muzyczne i Sentinowe, to co on robi, to tak średnio. Nie wiem, od czego zacząć, czy od propsów, czy od hejtów, bo ja będę miał takie dwa segmenty w tym odcinku. No tak, tak. Wiesz co, ja bym zaczął od tego, od czego się płyta zaczyna. No te dissy to jest takie, kurde, atencyjne i żenujące trochę, no bo, nie wiem, słucha tego PiH, nie? PiH, Rest in Peace, trzeba skończyć karierę. I PiH tak siedzi, the fuck did I do, nie? Odpierdol się gość, co ty chcesz ode mnie, nie? Później, wiesz, no, Bedoes jest gruby, no.

A dwa, że ta relacja BDSa z Sentino jest też taka dość dziwna, bo to przecież BDS osrał Sentino, miał wydawać w GM2L, a finalnie całkiem słusznie z perspektywy BDSa wybrał SB Mafię. I przez te lata, gdzie BDS nagrywał faktycznie w wytwórni, która miała ręce i nogi i promocyjnie dała mu bardzo dużo. Przecież deklasuje Sentino, jeśli chodzi o takie ogarnięcie na scenie, tak? To jest gość, który gra sobie na festiwalach, a nie na, kurwa, roztańczonym Narodowym, tak? Który gra duże koncerty i przez lata zagrał dużo wielkich rzeczy. Lepszych czy gorszych, to już mniejsze o to, tak? Ale jeśli chodzi o poprowadzenie kariery, no to BDS tutaj zdeklasował Sentino zdecydowanie, który gdzieś tam przez lata... Pamiętam ten kapitalny występ przed 100 tysiącami ludzi w Madrycie, albo jak grał w Berlinie na stadionie Borussia Dortmund.

W każdym razie sytuacja na scenie jest taka, że właśnie gdyby BDS odpowiedział, to wyświadczył mu Sentino przysługę, a prawdopodobnie nic do niego nie ma, bo nic go to nie obchodzi i tyle. Atakowanie Mesa, no też trochę już... Zapóźnał nam coś takiego, tak? Znaczy tutaj akurat są siebie warci, to mogło być ciekawe, jakby różne osobowości się zderzyły, to cztery oddzielne bify by były, zajebiście. No, także z takich dissów śmieszne to jest ten, że tylko jeden dziwny ziomek i to był DJ Tomek. To jest bardzo fajnie złożone. W sensie to nie jest diss, tylko jakiś tam wers po prostu o tym Tomku, ale to fajne. Ale też było mocno o Tunizjano, nie wiem, coś wiesz więcej o tej historii? Bo ja już tam nie śledziłem, to było ciekawe w sumie. No, bym chciał coś... Tunizjano nie odpowie, chyba że zrobi, wiesz, dystajp jakiś, nie?

Ale no to mocno wjechał akurat w Tunizjano, nie? Może będzie wywiad numera raza, to wtedy mu odpowie. Kurna, ogólnie to tak jakby w ogóle te osoby, które Sentino zaczepia, są tak jakby wylosowane z jakiegoś generatora i... Każdy z każdej strony dostał, ale nikt jakoś bardzo mocno, nikt chyba nie powinien odpowiadać i trochę śmieszna ta... Zadziorność, bo gdzieś tam są te ostre wersy i mocne wersy, które u Sentino zresztą bywały często i one przyjął dobrze, jak są takimi, ja nie wiem, strzałami w powietrze, czy po prostu jak są, tak jakby wiesz, przywózką typową sentinowską. To brzmi spoko. Na przykład, że zostawię ci dziurę w czole jak Harry Potter, nie?

To była lipa straszna. I dla mnie może już nie lipa, jest mega poprawny, jest taki Czy on będzie na tym kawałku, czy go nie będzie, to tam jeden chuj tak naprawdę. W tym no i co? Jeszcze spoko. W Penthouse'ie dwa. Źle ja się tego słucham. A tutaj ten refren też jest zły. No jestem w Penthouse'ie, w prawdziwym Penthouse'ie. No zajebiście. Spoko. No to są dwie rzeczy, bo przede wszystkim to Sentino tu się bardzo dopasowuje nawijkowo do Konesera i nie brzmi to dobrze. A dwa, że pierwszy Penthouse, czyli Sentino i Bałagany, to to jest w ogóle...

Dobry skip, no bo właśnie dobry skip, bo no bałagana, no i te wersje bałagana są dyskusyjne, że zaczęła terapię, nie? Jak to, coś tam było, jaki tam był rynek? Mówi, że... Chuj mnie to obchodzi, chciałem złapać za te cyce, nie? A, że jest w terapii, stawia tu granice, chuj mnie to obchodzi, chciałem złapać za te cyce, a później coś tam pyta, że w jakim jestem wieku, co mnie to obchodzi, tak? Ja chciałem tylko loda i iść spać, no. Bałaganowe wersje, nie? Bałaganowe, chamskie, ja, mi się podoba. No to tak, tak. Przepraszam ludzi. Ale super ich razem usłyszeć naprawdę, bo fajnie jak się Kaz Bałagany tym flow takim łamanym później w drugiej części zwrotki dostosowuje do tego flow Sentina, czyli chyba Bałagany wiedział komu się dogrywa, to to jest props, że to nie jest wygenerowane albo jakaś odrzucone, tylko słyszał chyba albo...

Albo najpierw była zwrotka Bałagana i Sentino się odniósł, ale fajnie, że to brzmi jakby robili to razem i to mi się bardzo podoba, bo ja bym chciał, żeby oni znowu razem muzę robili. Mogliby, bez kitu. Z czym bardziej, że ten kawałek jest spoko, chociaż ten refren przesada w tym ostatnim razie, nie? Widzisz tę gwiazdkę na niebie, to ty. Urocze. Łodziakowy rap, nie? No to niezłe zabójstwo liryczne, nie? To tak samo jak niezłe zabójstwo liryczne się uskutecznia we frisbee, czyli kawałku takim bardzo klubowo-tańczonkowym, który na pewno będzie na roztańczonym narodowym, gdzie Sentino niedługo wystąpi, tak? I we wszystkich klubach, gdzie teraz gra, gdzie codziennie jest. Z NRG 2000 prosto na narodowy ponoć ma być, nie?

Może to nie jest ten poziom, ale świetny numer też. Ale to jest taki kawałek, który zdecydowanie mógłby wejść na ten trzyalbumowy run wtedy, nie? To, o którym wspominaliśmy na początku, bo to gdzieś tam tak melodyjnie i w ogóle wszystko bardzo, bardzo tam... Mam też wypisane wersy z Pałacu, gdzie ma taki dwu wers. Cały czas tu myślę, jak tu zarobić ten bankroll, muszę całej rodzinie to zapewnić, ten cashflow. I to jest po prostu wyższa szkoła dobijania sylab, żeby wszystko było równo. I kurde, jest to trochę kontrowersyjne, ale z drugiej strony widać, że dla Sentino o wiele bardziej liczy się zawsze to, jak te wersje brzmią, niż co tam jest w nich czasami.

No, mógłby więcej wyciągnąć z tych polskich płyt swoich, bo... Ale no, nikt mi do głowy nie przychodzi, ale żeby to był ktoś, kto będzie umiał całość ogarnąć, nie? Jak już... Bo tu chyba jest jeden producent tylko, tak? B&P, BNP, nieważne. No właśnie nie wiem, jak to jest i niech to znowu w Parmazonii ci tu wyjdzie, że się nie znam na tych wszystkich pomagierach Sentino, ale mnie to średnio obchodzi, bo te kawałki są podpisane inaczej, że jest tam produk... Na przykład Tak Tak wyprodukował Pedro i J-War, Ale ten, nie wiem, BNP pewnie jest odpowiedzialny za całość brzmienia, tak? Skoro to jest tak otagowane. Ale no nie wiem, tu Sicarius proszę o wyjaśnienie, bo tu wypadłem kilka lat temu. Aha, BNP to Truman, okej, no dobra. No to może właśnie ktoś za tego BNP takim producentem wykonawczym powinien być i to fajnie poprowadzić.

No bo tutaj są momenty, które mi się nie podobają, ale to nie ma znaczenia, bo Sentino chyba w każdym numerze jest dobry. Albo przynajmniej bywa dobry, nie? Może nie na przestrzeni całego kawałka. No może bywa dobry, bo nie wiem, są takie momenty, jak mów, gdzie można sobie skipnąć, ten prezydent jest taki, że jak znowu słyszę o tym, że jego największym problemem w życiu jest to, kto się w co ubiera i że on ma takie ubrania, a ktoś inny nie ma takich ubrań i on ma takie marki, a ty byś chciał mieć takie marki, ale nie masz takich marek i on ma to za tyle pieniędzy. Ja już tego nie koduję, wiesz, przechodzi mi to jednym uchem, drugim wychodzi. Jakoś mnie to strasznie radziło, bo tego było dużo więcej niż na ostatnich płytach, ale wolę jak te kawałki są punchline'owe i te punchline'y są chamskimi punchline'ami, niż jak są punchline'ami o tym, że bo on ma roli, a ty masz Casio, a on coś tam, a ty masz wydrukowaną maskę MF Duma, a on ma maskę Gucci, tak?

O Jezu, kogo to obchodzi? Znaczy go bardzo, nie? I go słychać, że go bardzo to obchodzi, no. No tak, wiesz co, był taki śmieszny filmik, pokazał mi się na Instagramie, jak Sentino ocenia swoje outfity. Widziałeś to? No ja jestem pod wrażeniem, że chłop pamięta, który to jest model, która to jest marka, który to jest rok. No, to naprawdę bardzo mocna wczutka. Słuchaj, no ma pasję, nie? Kurde. No dobra, nie wiem, czy ocenę, czy coś jeszcze tamten? Chyba ocenę, ja bym... No jakieś 6,5 myślę. No, coś takiego, no 6,5. No nie, jest to najlepsze zabójstwo liryczne. Oczywiście, tak, tym bardziej, że właśnie poprzeczka zawieszona jest bardzo wysoko.

Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.