Mentionsy Mentionsy
Rap MATTers
Rap MATTers

Przełomowy album czy przedawkowanie Kanye i Kid Cudiego? | Travis Scott - Rodeo

05.04.2026 ·15 min 19 s

Patronite: https://patronite.pl/brakkulturypodcastNapiwek dla horrego: https://tipply.pl/@horrypazKoszulki Brak Kultury: https://pretext-rec.pl/shop/brak-kultury-x-pretext/Postaw kawkę a omówimy Twój singiel: https://buycoffee.to/rapmatterspodcastSPIS TREŚCI: https://docs.google.com/spreadsheets/d/1kjXqjA13Py7pTb_SUhFt_YhIeBLm02K4GhjI9sdxcOs/edit?gid=0#gid=0Dobre artykuły znajdziecie na: https://brakkultury.pl/Autor grafiki: https://www.instagram.com/man1eq/Oprawa graficzna: https://www.instagram.com/szarnowski/Intro: Michał Tomasik (Audiosynteza.pl)horrypaz na Instagramie: https://www.instagram.com/horrypaz/Grupa na FB: https://www.facebook.com/groups/RapMATTersPodcast/Fanpage: https://www.facebook.com/rapmatterspodcast/Instagram: https://www.instagram.com/rapmatterspodcast/Twitter: https://twitter.com/MateuszOsiak_Discord BK: https://discord.gg/AsSk3Z68vt

Strap jest zajebisty, słuchamy, często propsowaliśmy. No ale nie, no dla mnie to nie jest klasyk, no są kurwa trzy fajne momenty na tej płycie. Jeden to jest pierwszy wers 2 Chainza, bo ich wciągnął, że ma, wiesz, wannę wielkości basenu i se płynie do pokoju dzieciaka, bo zajebiste. To najfajniejszy wers na tej płycie, a tak to... Dla mnie, ja wiesz, ja rozumiem dlaczego to się ludziom podoba i tak dalej, ale no, jak ja tego słucham, no gościu, jak rapuję, to parę momentów jest, że faktycznie fajnie rapuję, ale gada bzdury ciągle, o, się naćpałem, o, się napiłem, o, poruchałem, o Jezu, jak mi ciężko w głowę. Kurwa, co mnie to obchodzi, chłopie, godzinę to samo, nie? Muzycznie to jest, wiesz... Kurwa, fuzja najgorszego Kid Cudiego z Kanye Westem z najgorszych okresów.

Gościu nie umie śpiewać, a nuci. Wszystko brzmi jak gówno, wszystko jest spowolnione. Dla mnie to nie jest klasyk. Ja nie mogę takiej muzyki słuchać. W sensie, bardzo lubię trap, ale nie taki. Nawet kurwa trapowy jakoś bardzo nie jest. Dziwne, chujowe. Żeby chociaż godzina. To jest godzina 15. Ta płyta jest bardzo przesunięta. Znaczy, no tam są trzy bonus tracki, nie? Ale wiesz, tak czy inaczej, no aranżacje są za długie. Za dużo się dzieje w tych aranżacjach, nie? Jakieś te zmiany, te bridge'e. On kurwa nie umie śpiewać. Rapować umie faktycznie. Jak rapuje to dobrze, ale te śpiewane momenty, wszystkie są kurwa okropne na tej płycie. Daj spokój. No, chłop przedawkował tego Kanye Westa odklejnego. I Kid Cudiego moim zdaniem też. Kid Cudiego też.

No i tak jakby ja bardzo widzę jego miłość do Kanye Westa, ale Kanye West robił wszystko o wiele bardziej ciekawie plus... Nawet jak myślę, że pick rapowy Travisa jest lepszy niż pick rapowy Kanye, to jednak Kanye zawsze jakieś śmieszne głupoty wrzucał i śmiesznie się tego słuchało dzięki temu. Nawet tutaj z tym szczaniem to... I use your face as a... To jest jedna z niewielu linijek z tej godziny, gdzie, wiesz, coś tam złapałem. Zapomniałem to i jak Chief Keef był w McDonaldzie kiedyś i jak tu Chase pływa w wannie. To są najlepsze wersje. No i generalnie jak Juicy J wjeżdża w kawałku, nie wiem, czwartym.

A nie, oni wszyscy to takie, kurwa, cioty jak ten typ mes, kurwa. No i te momenty Kanye Westowe na tym albumie to według mnie Pray For Love z The Weekend. Spoko kawałek, taki, no... Ale to jest ta era weekenda, już ta synthowa taka, 80'sowa i mi to nie siedzi. Ja wolałem go na R&B klasycznym takim. Ja też oczywiście, ale tutaj mi się podoba, plus kawałek I Can Tell, gdzie zalotuje takim Kanye, nawet nie wiem czy z Jezusa, czy z tego wcześniejszego jeszcze Połamanego Serduszka, nie? Pod koniec wiesz, tutaj? Tak, tak. Kogoś zawołodzi na tym kawałku. Pod koniec. Tylko, że to jest ten fragment, gdzie dobrze rapuje, nie? Z tym, że jak myślę o tym, że to jest bardzo blisko Kanye, to wolę sobie chyba włączyć Kanye, niż słuchać tego dalej.

I to też jest jakiś tam problem z tym albumem, że słyszę tu dużo innych ludzi. Znaczy, przede wszystkim Kanye i moim zdaniem, jak próbuje śpiewać i są te melodie takie w tle, to bardzo pierwszym Kid Cudiem i nawet chyba bardziej niż Kanye Westem, bo Kanye Westem to te krzyczane, rapowane momenty, ale te wszystkie takie cloudowo-melodyjne, melodyczne, no to jednak Kid Cudi. No to wolę tamtych słuchać, wiadomo, proste. Z tego dobrego rapu to na pewno też Apple Pie jeszcze jest czymś takim, co gdzieś tam mi się podoba. No i kurde, jak to leci w tle, to se leci, nie przeszkadza mi to. Nie boli mnie dupa i tam bez przesady, ale... Nie grzeje mnie też na pewno i w ogóle wydaje mi się, że no bo to chyba Rodeo jest takim najbardziej, chociaż nie dobra, najbardziej wyhypowanym to jest Astroworld, ale no Rodeo jest takim klasykiem ever w ogóle, wow, jak się myśli o tych ikonicznych albumach to ten.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.