Mentionsy Mentionsy
Rap MATTers
Rap MATTers

Compton’s Most Wanted - autorzy hitu z Radio Los Santos

30.07.2025 ·16 min 57 s

Kawa dla Matta: https://buycoffee.to/rapmattersPatronite: https://patronite.pl/brakkulturypodcasthorrypaz na Instagramie: https://www.instagram.com/horrypaz/Napiwek dla horrego: https://tipo.live/p/horrypazWspiera nas: https://pretext-rec.pl/ SPIS TREŚCI: https://docs.google.com/spreadsheets/d/1kjXqjA13Py7pTb_SUhFt_YhIeBLm02K4GhjI9sdxcOs/edit?gid=0#gid=0Dobre artykuły znajdziecie na: https://brakkultury.pl/Autor grafiki: https://www.instagram.com/man1eq/Oprawa graficzna: https://www.instagram.com/szarnowski/Intro: Michał Tomasik (Audiosynteza.pl)Grupa na FB: https://www.facebook.com/groups/RapMATTersPodcast/Fanpage: https://www.facebook.com/rapmatterspodcast/Instagram: https://www.instagram.com/rapmatterspodcast/Twitter: https://twitter.com/MateuszOsiak_Discord BK: https://discord.gg/AsSk3Z68vt

A drugi to jest jeden z pierwszych numerów, gdzie on, wiesz, jest wielkim gangsterem, bo jest kurwa jakimś brudasem, wiesz, w tej samej koszulce tydzień stoi, sprzedaje jakieś gówno innym ćpunom, sam ćpa i chodzi z nożem i ludzi okrada. I on nawija o tym trzy zwrotki, jak to on jest gangsterem, bo kurwa w nocy ludzi okrada. No kurwa jebać go, to no weź przestań, to co to ma być? I oni wiesz, są zdziwieni, że o kolejny kurde n-word jest tylko statystyką i coś, bo sami se to przygłupy robiły, no kurwa, jak tak można było żyć? I oni zdziwieni, że tam wiesz, nikt ich na poważnie nie brał i to za przygłupów ich mieli, no. Jak on sam takie rzeczy nawija, że takie rzeczy robił. Moim zdaniem wiesz, nie buja mnie ta płyta zupełnie, brzmienie jest kurwa plastikowe, jak w większości G-funku. Remy są okropne na tej płycie.

Jak się odpalił? Spodziewałem się, ale nie spodziewałem się chyba, że aż tak. Kurde, nie wiem, gdzie ty tu G-Funk słyszysz. To taki bardziej West Coast, West Coast, ale nie, że G-Funk. Parę razy się zdarzyło. No dobra, może gangsta na po prostu. Natomiast tak, ten G-Funk, który chorych hejtuje za każdym razem, jak tylko usłyszy piszczały, to jest coś, informacja dla patronów, że nam potrzeba jakiejś płyty DJ-a Quicka, żebyśmy sobie omówili. Quick jest zajebisty, będzie do rozdania płyta, jak jeszcze raz pojadę, bo mam, nie? No proszę, dobra, dobra. Quick jest zajebisty, a te właśnie podjazdy, które MCI do Quicka tutaj robią, to też są żenujące, bo tam pół punchline'a nie było. No tak, tak, tak, tak, tak, tak. Ten diss w... Pod koniec, tak, w Deathwitch 2. Nie, nie, gdzieś dalej, sorry.

Bo Deathwitch 2, czy to był na... Na Quicka. Na Team Dog'a? Nie, na Team Dog'a było wcześniej, Death Wish jest na Quick'a. No to tak, to są punchline'y bez punchline'ów totalnie, więc śmieszna sprawa. Znaczy no, umrzesz i tyle, zastrzelimy cię, nie? Tak. Zajebiste. Świetne. Zastrzelimy cię i jeszcze bierz chuja w mordę. To jest najpotężniejszy punchline jaki MC8 tutaj daje, także wow, jestem pod wrażeniem. Natomiast generalnie mi się podoba bardzo. jest to, co mówisz, że oni w porównaniu z Nowym Jorkiem to jeszcze nie bardzo potrafili rapować, szczególnie, że MC 80's taki trochę jakby był wyrwany z 80'sów, ale już trochę próbował nowych rzeczy i dużo rapuje w takim właśnie przestarzałym już bardzo stylu, czyli tak wolno i tak... W tym Hutuk Miander to rapuje jakby miał jakieś porażenie mózgowe, bo w zwolnionym tempie się poruszał, no anti-flow, naprawdę, szkoda, bo zajebisty beat, bo ten sample jest genialny, no.

Miał też trochę tekstów, które miały sens, właśnie ten Who Took Me Under. To też tak trochę śmiesznie stoi w kontraście tak naprawdę z całą płytą, bo cała płyta jest bardzo gangsterska i... Pimperska, a tutaj jest o tym, że no ciężko się ciemnoskórym wydostać z tego getta i znowu jest to kawałek o tym gang mentality, których było w rapie bardzo dużo. Wydaje mi się, że on to położył bardzo ładnie i mądrze wyłożył te swoje racje, tylko że to stoi właśnie w kontraście do tego, o czym jest ta płyta, nie? No właśnie, bo później jest w N-Word Struggling I oni straglują dlatego, że czternastolatek poszedł i kogoś zastrzelił. Albo chciał ukraść komuś coś i on musi teraz iść siedzieć i ma przejebane w życiu.

To jest takie jajcarskie wręcz bym powiedział, aż karykaturalnie to brzmi. Tak, chociaż najbardziej mi się podoba produkcyjnie chyba Hoodrat. Kurde, no to brzmi jak, nie wiem, z Boys in the Hood mogłoby być soundtrackiem, wiesz. On bardzo fajnie na tym rapuje. To chyba najlepszy numer, tak. Tam jest taki bas syntowy troszkę i później wchodzi ten dęciak. No brzmi jak soundtrack do czegoś groźnego, nie? Właśnie jakby Rickiego mieli zaraz zastrzelić czy coś. Albo taka współczesna Griselda też nawet, bo to trochę mi się skojarzyło z tym. To Fantastyczny kawałek. Też jest taki bardzo brutalny, nie? On tak jednak potrafił pisać tak bardzo ostro, ale nie... Tak kurde właśnie brutalnie, nie tyle, że agresywnie, bo on agresywnej nawijki raczej nie miał takiej mocnej jak Ice Cube, tylko tak jakby operował tymi słowami w taki sposób, że to się dużo widziało od razu.

Słuchaj, mam wypisane wersje takie, no to to jest brutalne, to to będzie czytanie tego teraz. You can run, but you can escape from this felon, bust an n-word head like a fucking watermelon. It's time for payback. Your name is Timmy, so bitch, open up your mouth. Here comes the Jimmy, wiesz. Timmy, Jimmy, felon, watermelon. Fantastyczne rymy. To chyba i tak już tam są dwie sylaby, nie? No to można powiedzieć, że kombinowane. No i jest punchline, no kuta się w mordzie, więc to najważniejsze. Tak. Najważniejsze, zdecydowanie. Ale ten in2deep ze Scarface'em, moim zdaniem Scarface tu pokazał, dlaczego jest jednym z najlepszych raperów w historii, a dlaczego MC8 nie jest. Nawet biorąc to, czytając to rymowo, to jest inna liga po prostu.

chociaż smutne, jak słuchałem jego debiutu i to było takie okej, to tak jakby nic więcej, ale no chłop przegiął i dostało mu się bardzo. No ja jego solówek chyba nie słuchałem, tego słuchałem kiedyś, tak, no jak miałem te zajawy na G-Funk, na West Coast, na przepraszam, te gangsterskie rzeczy, jakoś się nie zajarałem aż tak, no. Ja słuchałem kiedyś, podobało mi się na pewno o wiele bardziej, to to Come To Most Wanted, teraz podoba mi się deszko mniej, ale no dalej tą płytę bardzo lubię i tak jakby, nie wiem, i sam MC8 charyzmą i te teksty, bo chodzi mu o coś, co bardzo mi się podoba.

zlepione, wiesz, wszystko naraz, ale kurde, to jak wchodzi ten dęciak, no jakiś film bym obejrzał, który miałby, wiesz, ten kawałek w soundtracku, no. No te use a bitch, no te hood took me under, mimo że on tam duka, koszmarnie to jest nawinięte, no to ten beat niesie, ten numer, no, ja bym dał taką, wiesz... 5 na 10 może tej płycie, niestety, stety, nie wiem, bo ona jest wysoko oceniana, chyba jest tam w top 10 na Rymie z tego roku, ale no kurde, no nie ma to podjazdu do rzeczy, wiesz, nawet do tego Kronika, który wyszedł w tym samym roku, to jest jakaś kurwa inna liga, nie? Showbiz CIG wydali, Farsight, no tak będę czytał, nie? Redman pierwszy, Pete Rockin' CL Smooth, Cool G i DJ Polo. Kangstar nawet, no to wiesz, Diamond D, wiesz, Stunt Blast na hip-hop, to wszystko jest, kurwa, przede wszystkim zarapowane 10 razy lepiej, nie?

Nawet Beastie Boys, Check Your Head, kurde, no stary, i BMD, Ice Cube, no Ice Cube też dużo lepszą płytę zrobił, nie? No to... Ja na pewno bym jeszcze wyróżnił, bo tam wyróżniłeś parę kawałków, na pewno Compton for Life mi się bardzo podoba i to jak od razu wjeżdża z tym, że to jest The City of Jackers, Winders, Pimps and Howes and N-Words at Bank and Slankin Kilos, to pokazuje, co to jest za miasto, czyli mamy pościgi, wyścigi, strzelaliny, nie? Bardzo pokazuje to Compton z tej takiej brudnej, gangsterskiej strony i dla mnie to też jest duża zaleta tego albumu, Ode mnie to jest 8. Na Rymie mam polityczne 9, bo mi się średnia nie podoba.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.