Mentionsy Mentionsy
Rap MATTers
Rap MATTers

10-LECIE "MAŁOPOLSKICH". CZYM WYRÓŻNIA SIĘ KOBIK?

08.04.2026 ·33 min 34 s

Patronite: https://patronite.pl/brakkulturypodcastNapiwek dla horrego: https://tipply.pl/@horrypazKoszulki Brak Kultury: https://pretext-rec.pl/shop/brak-kultury-x-pretext/Postaw kawkę a omówimy Twój singiel: https://buycoffee.to/rapmatterspodcastSPIS TREŚCI: https://docs.google.com/spreadsheets/d/1kjXqjA13Py7pTb_SUhFt_YhIeBLm02K4GhjI9sdxcOs/edit?gid=0#gid=0Dobre artykuły znajdziecie na: https://brakkultury.pl/Autor grafiki: https://www.instagram.com/man1eq/Oprawa graficzna: https://www.instagram.com/szarnowski/Intro: Michał Tomasik (Audiosynteza.pl)horrypaz na Instagramie: https://www.instagram.com/horrypaz/Grupa na FB: https://www.facebook.com/groups/RapMATTersPodcast/Fanpage: https://www.facebook.com/rapmatterspodcast/Instagram: https://www.instagram.com/rapmatterspodcast/Twitter: https://twitter.com/MateuszOsiak_Discord BK: https://discord.gg/AsSk3Z68vt

Nie mogłeś się publicznie przebrać? Kurde. Mogłem, ale takie rzeczy to wiesz. Wpalamy niedługo Patanajta. Najwyższy próg. Rap Matters. Podcast o rapie. Siemanko, z tej strony Chory Pazimat, czyli Rap Matters Podcast i dziś gościnnie z nami Nędzarz z podcastu Pod Płytami, a dzisiaj wielka okazja, urodziny Nędzarza. Słuchajcie, 100 lat. A druga wielka okazja jest taka, że 10-lecie od premiery obchodzi album Małopolscy Kobika.

Po roku w Krakowie. To zapytam, tak jak w tamtym odcinku, drogi Karolu, dlaczego ten album? Bo jest świetny. Po prostu. Nie ma jakiegoś innego powodu, dlaczego go wybrałem. W sensie, ja bardzo lubię muzykę Kobika. Czekaj, wejdę w słowo. Powiedz mi, dlaczego właśnie tego Kobika, bo to chyba jeden z twoich ulubionych raperów, co nie? Wydaje mi się, że ulubiony. No nie wiem, czy mam jakiegoś innego, którego tak często bym sprawdzał. Ja się zacząłem jarać Kobikiem. Wydaje mi się, że z tego samego powodu, dlaczego Kobik zaczął jarać się rapem południowym. Mianowicie, w momencie, kiedy poznawałem polski rap, a to było dosyć późno, bo Ktoś pierwsze inicjacje rapowe to ma nie wiem powiedzmy w wieku lat 7, 9, 12.

Ja zaczynałem słuchać rapu jak już byłem pełnoletnim człowiekiem. I historia jest w zasadzie zabawna, bo miałem takiego ziomka, który się za bardzo nie otwierał. Chodziliśmy razem do liceum. Ja bardzo go lubiłem, ale nie mieliśmy za bardzo o czym gadać i zacząłem się interesować rapem i piłeczką i mogliśmy sobie częściej debatować na jakieś rzeczy inne niż pogoda. Fajnie, ja tak zostałem. On chyba odpadł w pewnym momencie. I w momencie kiedy poznawałem Rap, to było w roku 2018. No to większość rzeczy nie brzmiała tak jak rzeczy Kobika i powoli tam zacząłem, kropla dąży skałę, zacząłem się zagłębiać, zagłębiać, zagłębiać i podobało mi się po prostu jaki jest, po pierwsze, że wyluzowany, po drugie, on jest bardzo autentyczny w tym wszystkim, w sensie poznałem go na żywo, mogę powiedzieć, że taki jak jest na kawałkach, taki jest w rzeczywistości, jest takie powiedzenie, żeby nigdy nie poznawać swoich idoli, Kobik jest wyjątkiem, jestem bardzo zadowolony, że

Znaczy, może nie jest moim idolem, ale jako faw-aper to jest bardzo dobra kandydatura. Tyle. Okej. Chory, ty masz jakąś historię z Kobikiem? No ja go nie poznałem osobiście. Nie, ja w ogóle, ja kojarzę go też jako rapera singlowego i pojedyncze kawałki, od lat gdzieś sobie tam o Kobik to sobie sprawdzę. W całości słyszałem, albo w tych okolicach, no z dwudziesty, dziewiętnasty rok, pamiętam taki single z Awim miał, ja i tak swoje wiem, ja i tak swoje wiem, coś takiego. To tam jakiś Dropbox, dwójka czy coś tak, nie pamiętam jak to się nazywało, nie? Był taki tape, no to to słuchałem, ale no ja jakoś tam... Ja nie bardzo lubię polskich raperów na południowych beatach, na trapowych.

Nie czuję tego argumentu. Znaczy nie chodzi o to, że zbyt przewózkowo, tylko po prostu jego przewózka czasami jest. No nie wiem, jak stary, jak on nawija w kawałku, że im zdjęcia robią federalnie, żeby się stracić ze śmiechu. Ja rozumiem, o co chodzi w tym, ale na jakichś federalnych, albo wiesz, nawija, że on uliczny szyk łączy tam z Gucci, Fendi i coś tam, no oni wyglądają kurwa jak dawny w tych kurwa czapkach, no jak zjeby jakieś, wiesz, torebki jakieś noszą i się bujają, tak, no przecież to jajca są, nie? Ale to jest wszystko utrzymane w konwencji, to ma sens. No tak, no nie, no rozumiem. Tak, no na klipie Domasterapii tam z tyłu jest ziomek i tak karabinem wymachuje. M4. To jest do pewnego stopnia konwencja. Zresztą ulubionym raperem z Krakowa, Kobika, był Last Dance. Chyba dalej jest. Z którym się znają prywatnie, też się kolegują.

A ten Kobik też ma przelotkę południową, ale też bardzo dużo mruga okiem. I samo to, że nazwał przecież Któryś kawałek czy na którymś albumie, ale na pewno tutaj też ma takie wersje o tym, że ma babyface. On jest bardzo świadomy tego, że on gra w tą konwencję i to ma takie być. Ma bardzo dużo odwołań też do rapu. W ogóle też wydaje mi się, że sam aspekt tego, że chłop jest człowiekiem hip-hopem. Takim, który... Jest przecież graficiarzem zapalonym i prawie na każdym albumie i są do tego odwołania. Jest świetny kawałek na ostatnim albumie na Synalku. Jest bardzo dużo odwołań do rapu i polskiego i amerykańskiego.

Jest tego dużo, a też zakończę tą rundkę Kobikowych wspominek tak, że ja podobnie jak Chory chyba bardzo długo... Znaczy ja wiedziałem, że taki raper jest, nie? Coś tam słuchałem, ale się odbijałem. W 2023 przesłuchałem sobie SOLDIER LIFE MAŁOPOLSKI STAN i tak mnie to trochę... No nic mi to nie zrobiło, nie? I tak trwałem w tym bardzo długo, aż sobie odpaliłem taką ogromną playlistę na Spotify'u z całym katalogiem No Limit. I posłuchałem sobie tych rzeczy Master of P, ale też tych wszystkich innych i składanek. I kurde, otworzyło mi się trzecie oko wtedy na ten rap. I jak już Synalka odpaliłem, to bardzo mi się podobał ten krążek.

A jak wróciłem do MAŁOPOLSKICH po latach, to kurde, jaram się w chuj tym, co tu się dzieje, jak on składa, no jaki punchy rzuca. Jest to naprawdę dobrze zarapowany album na południowych bitach, a tak jak Chory też mówił, mało polskich raperów potrafiło na tych bitach się odnaleźć. Mi się wydaje, że Kobik odnajduje się znakomicie. Tak. Co, kończymy? Kończymy, tak. On jest też bardzo, a jeszcze wrócę na chwilę do tej nitki wspominkowej, póki mi się coś przypomina. On jest też bardzo świadomy tego, tej całej swojej aparacji, nie? Tylko, że jest babyface i że jest generalnie bardzo dobrze starzejącym się APM, ale on wie jak ugryźć też niektóre tematy.

Ja pamiętam, że był taki utwór... Z pre-orderowej wersji właśnie SOLDIER LIFE. Jak będzie potrzeba, tam był taki tekst, jak będzie potrzeba wezmę strzelbę do ręki, nie myśl sobie, że jesteś za wielki. I Kobik, który ma tam wzrostu metr siedemdziesiąt trzy bodajże, metr siedemdziesiąt pięć, coś takiego, który nie jest jakimś wielkim schaboszczakiem, on jest bardzo świadomy i jakby podał to, nie wiem, inna rapper, na przykład Louis Villain, to nie brzmiałoby tak samo dobrze. To tylko z ust Kobika. Wybrzmiewa tak, jak wybrzmiewa. No, ale co? Przechodzimy do albumu? Tak, tak, jak najbardziej. Dawaj. Jakbym miał powiedzieć, który utwór jest moim ulubionym i który myślę, że jest najlepszy, to nie byłby ten sam utwór, to byłyby dwa różne. Wiem, który na pewno chore mu najmniej się podoba przez beat i to będzie drugi.

Fajnie, w sensie mamy jakiegoś tam reprezentanta zarysowanego. Jest to zawsze, uważam, taka urocza rzecz. I trochę nie rozumiem tego śmiania się, jak jakaś wielka postać przyklei na przykład utwór do siebie. Ostatnio było tak z kim? Z Wizem Khalifą? Nie, z Juicy J'em, że przyklejał jego zwrotkę pod jego beat. Kobika w sensie. Ok, nawet nie. Co do tych inspiracji, to jeszcze w opisie płyty w ogóle było o tym, że poza tym Dirty Southem są tam brzmienia francuskie, francuski feeling. Nie wiem, bo nie znam francuskiego rapu, ale przypuszczam, że gdzieś tam może na pewno to jakaś inspiracja była. Ale są to takie kurde i triumfalne bity.

Nie, no to cała ta gangsterka krakowska, kurwa, oni tam wszyscy do siebie strzelają. Właśnie te narkotyczne historie uliczne, no nie wiem, dla mnie to śmiesznie brzmi po prostu. A może tak było, nie? Nie no, no jak strzelają? Jakby u nich były klamki, to nie istniałby w końcu przyjazd na to, ale no nie, no nie, nie. Czasami mówiłeś, że jak będzie trzeba, to Kobik weźmie strzelbę i będzie strzelał, nie? Okej, dobra, no to jest jedyne. Widzisz, słucham co mówisz, nie? Żeby było. Może coś o tekstach, że... One są aż takie dziwnie uliczne, bym powiedział, bo wydaje mi się, że on szybko odbił od tego, bym powiedział, balansowania światów, od bycia takim

I to się potem nie pojawia. W sensie on nabierał rozpędu z każdym kolejnym albumem. I to też wyniknęło ze zmowy, którą odbyłem z moim kolegą Adamem z podcastu. I on powiedział, że nigdy nie jajał się Kobikiem, ale wraz z upływem czasu te albumy robiły się coraz lepsze, coraz lepsze, coraz lepsze, bo on faktycznie zmienił stylówkę. Drastycznie, bo on przestał być taki przewieziony, taki na pograniczu, a właśnie na pograniczu światów ulicy, gangstarki i jakieś tam konwencje tego wszystkiego i zaczął po prostu robić bęgary z jakimiś tam punchlinami, grami słownymi i tym wszystkim, co wszyscy lubimy w Arapie najbardziej. No ja sobie muszę przesłuchać te późniejsze rzeczy, bo nie znam całej dyskografii. Na pewno gdybym MAŁOPOLSKICH posłuchał w 2016, to bym powiedział, że słabe i nie słucham więcej.

Mi się też podoba jak Kobik Akcentuję, bo mi się wydaje, że on, jak masz jedno słowo, to on akcentuje je dwa razy. Na pierwszą sylabę i na trzecią od końca. I dlatego wiele wersów, które mam tutaj wypisane, brzmi właśnie tak dobrze. Na przykład... Długa droga i nikt ci za darmo nic nie da, a jeśli chcesz zrobić za darmo, to wypierdala idzie trzeba. Każde mój track jest tak... Okej, dobra. Każde mój track jest tak czarne, jakbym miał pod swoim wołem całe Jackson 5. Aha. I on też bardzo często akcentuje końcówki, jakby tam były podwójne i mimo tego, że ich tam nie ma, to ci to nie przeszkadza.

No, ale jeszcze odnośnie tej bańki, że Kobik nie przebija się gdzieś dalej, to chyba we flintesencji padło, że Kobik jest za nowy dla starych słuchaczy i jest za stary dla nowych słuchaczy. No. I on się gdzieś tam buja między tymi światami i on nigdy nie będzie w mainstreamie. Jak jakiś gimbus słucha i słyszy coś o strzelaniu przez sokistów jak Ueldo, to nie będzie wiedział, o co chodzi raczej, nie? A takich fragmentów do wyłapania, jak kojarzysz coś tam, co się działo, nawet z tym pytaniem o Ace'a, nie? No to też mówię, jaki Ace i co, o AIDS chodzi, czy o coś? No bo to nie jest oczywiste dla kogoś, wiesz, kto zacznie teraz tego słuchać, nie? No co? No tak, jasne, jasne. No same tekstywki, wiesz, jakieś tam... No tak. Like Ike One'y, kto to widział, tak?

Zgoda. Ocenki? Już. A co, jeszcze chcesz coś pogadać? O fitach możemy pogadać. Nie, nie, nie musimy. O fitach akurat nie musimy, chujowe wszystkie. No, to już pogadaliśmy, chyba jeszcze zgadzam. Ja uważam, że jeden, on nie jest dobry, ale bardzo mi pasuje w konwencji, to jest jego kolegi Bone. Nie, dla mnie to jest tragedia, co tam się wydarzyło. Znaczy to jest raper, czy on po prostu sobie zarapował na tym, bo on nie czuje bitu w ogóle, chyba nie czuje za bardzo, co chodzi w rapowaniu. Mi się wydaje, że oni rapowali od dawna, w sensie, że są kolegami, robili nagrywki. Jeden kolega, wiadomo, jak masz duet, to zawsze jeden jest ten lepszy. I tutaj ten lepszy był Kobik, mimo że nie byli w żadnym duecie nigdy.

Okej. I ten właśnie Still Damnowy. No bo oba są zrobione przez Lanka, oni wydali tą płytę w 12. Kolejna płyta miała też być cała na bitach Lanka, ale gdzieś tam się życiorysy rozjechały. Może i dobrze. Akurat to połączenie obu tych jest spoko naprawdę, no. Jak w tej konwencji, to tak. Nie no, bo też tak naprawdę, jak na 2026, mi się wydaje, że ona brzmi 10 lat staro, nie no, słychać, ale nie jest jakoś tam świeża teraz, mi się wydaje, że wtedy była bardzo świeża, bardziej na pewno. Zastarzała się po prostu. W sensie muzycznie, bo Kobik był już dobrym raperem wtedy. Poza tym refrenem, który jest okropny.

Ja tak podchodzę do tej płyty, że to jest fajna kapsuła czasu. Trochę jak z tym gedzem. Kiedyś to pisałem. Już nie ma takich partii jak Karpów Kasparow, dyrektoraca nowinu. To też mogło być w podcastowym bingo, bo już kazać trzeci raz, co mówisz. No śmieszne jest. No dobra, dawaj ocenę. W konwencji chory. Ja? Tak. W konwencji 7,5. O patrz, a bez konwencji? Nie, fajna płyta, no. Zestarzała się, ale Kobik jest bardzo dobry na niej, to prawda. Trochę jest backowy, w sensie postać Kobika cała jest dla mnie taka... No, tak jak mówiłem, no nie chcę, że karykatura czy coś, tylko taki tryhard trochę z tego wychodzi i taka napinka niepotrzebna i ta przewózka jest dziwna, ale skillsy propsuje jak najbardziej, nie?

Pokazano wszystkie 17 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.