Mentionsy Mentionsy
Radio Wnet
Radio Wnet

Ziobro i Romanowski na Węgrzech. Relacja Janusza Życzkowskiego

13.11.2025 ·11 min 23 s · 5 rozdziałów

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski przebywają na Węgrzech; polscy prokuratorzy chcą zatrzymania i aresztowania tych polityków, którym zarzucono nieprawidłowości w zarządzaniu Funduszem Sprawiedliwości.Janusz Życzkowski, dziennikarz Telewizji Republika, który przebywa w Budapeszcie, w rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim opowiadał o swoim spotkaniu ze Zbigniewem Ziobrą, które odbyło się 11 listopada przy pomniku generała Józefa Bema – postaci symbolicznej dla polsko-węgierskiej przyjaźni.Rozmawiałem ze Zbigniewem Ziobrą właśnie tam, przy pomniku Bema. To miejsce ważne dla Węgrów, ale i dla nas. Pytałem go, jakie ma plany po decyzji Sejmu. Odpowiadał spokojnie, że będzie czekał na rozwój wydarzeń.– relacjonował Życzkowski.Były minister sprawiedliwości miał zadeklarować gotowość do współpracy z prokuraturą, proponując przesłuchanie za pośrednictwem konsulatu.On albo jego pełnomocnik złożył oświadczenie, że jest gotów stawić się w konsulacie i odpowiadać na pytania prokuratora. Wskazał dwa miejsca – Budapeszt i Brukselę– mówił dziennikarz oceniając, że gdyby podał tylko Budapeszt, natychmiast zarzucono by mu, że ucieka do Orbána. A on tym ruchem pokazał, że nie boi się również Brukseli. To dobrze przemyślany gest – politycznie i wizerunkowo– ocenił.Jak relacjonował Życzkowski, stan zdrowia byłego ministra jest poważny, choć sam Ziobro stara się to bagatelizować.Mamy do czynienia z osobą bardzo nadwątlonego zdrowia. On sam nie chce tego przesadnie akcentować, bo wie, że przeciwnicy cynicznie to wykorzystują. Ale widać po nim, że jest zmęczony i osłabiony. Jednocześnie zachowuje polityczną odporność – jest w polityce ponad dwadzieścia lat i wie, że to kolejny etap tej drogi– mówił reporter.Powiedział, że nie zamierza uczestniczyć w politycznym cyrku, który próbują rozkręcać Donald Tusk czy Waldemar Żurek. Nie chce brać udziału w spektaklu, który ma go zniszczyć w oczach opinii publicznej– dodał.Węgierska stolica stała się również tymczasowym miejscem pobytu dla Marcina Romanowskiego, byłego wiceministra sprawiedliwości i najbliższego współpracownika Ziobry.Minister Romanowski jest tutaj od roku, więc musiał sobie ułożyć życie. Ma mieszkanie, działa, jest aktywny. Zbigniew Ziobro jest w Budapeszcie od tygodnia. Spotykaliśmy się w centrum, więc nie wiem, jak wygląda jego codzienność, ale widać, że obaj planują tu pozostać dłużej– relacjonował Życzkowski.Dziennikarz wskazał, że z Budapesztu może rozpocząć się nowa faza działań politycznych i medialnych byłych ministrów.Myślę, że obecność obu ministrów tutaj nie jest przypadkowa. To punkt wyjścia do ofensywy informacyjnej i prawnej. Już widzimy pierwsze kroki – minister Romanowski złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez Waldemara Żurka, dotyczące jego kontaktów z hiszpańskim dziennikarzem– przekazał reporter.To bardzo interesujący wątek. Widzieliśmy wczoraj Żurka, który reagował nerwowo na pytania. Odcinał się, zaprzeczał, ale pojawiały się sprzeczności. W dojrzałych demokracjach, jeśli na ministra sprawiedliwości pada taki cień, często kończy się to dymisją. Tutaj opinia publiczna ma prawo wiedzieć wszystko, a minister powinien odpowiadać, a nie straszyć dziennikarzy pozwami– komentował.

4:50 · Problemy ministrów sprawiedliwości 1

Donald Tusk czy Waldemar Żurek, taką mam refleksję po tym naszym spotkaniu. Mecenas Jacek Dibuła poszedł dalej, bo mówi o państwie mafijnym, czyli współodpowiedzialności właściwie wszystkich polityków Prawa i Sprawiedliwości. za to, co działo się przez 8 lat i to takiej mafijnej współodpowiedzialności. Idąc takim tropem myślenia pana mecenasa Dibuła, praktycznie każdą grupę rządzącą można nazwać mafią, bo realizuje jakieś interesy polityczne. A przy okazji interesów politycznych, dbając o reelekcję w systemie demokratycznym, też... załatwia swoje, czy dba o to, żeby zostać ponownie wybranymi do parlamentu.

7:55 · Życie polityków w Budapeszcie 2

Myślę, że w ogóle w kontekście obecności tutaj obu ministrów będziemy świadkami. pewnych takich działań podejmowanych z ich strony właśnie stąd, z Budapesztu i myślę, że to jest również problem tej ekipy, która rządzi w Polsce. Nawiasem mówiąc można zadać pytanie, kto dziś jest miękkiszonem, skoro Zbigniew Ziobro jest w Budapeszcie, a nie w Warszawie w kajdankach zespolonych, tak nawiasem mówiąc. Natomiast minister Marcin Romanowski złożył do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa z badaniu. Tych kontaktów Waldemara Żurka, możliwych kontaktów ze znanym skądinąd hiszpańskim dziennikarzem.

I to jest niezwykle interesująca również okoliczność, bo widzieliśmy wczoraj Waldemara Żurka, który bardzo nerwowo reagował na to, na pytania o te kontakty. Wprawdzie odcinał się i mówił, że z Rubcowem nie rozmawiał, że tutaj nie było tego kontaktu. Natomiast tam podczas całej konferencji pojawiały się pewne wykluczające stwierdzenia i w kontekście tego, że mamy jednak do czynienia z ministrem sprawiedliwości, prokuratorem generalnym, i że sprawa dotyczy bezpieczeństwa państwa oraz tej historii związanej jednak z próbą destabilizacji sytuacji w kraju.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.