Witold Tumanowicz: nie zapominamy o złych rządach Prawa i Sprawiedliwości
Poseł komentuje głosy o hipotetycznej koalicji wśród prawicowej opozycji. Wspomina także o zwalczaniu obecnego rządu i słowach o zamachu stanu Szymona Hołowni.
Po pierwsze, to nigdy jej nie było. My jesteśmy samodzielnym bytem politycznym, natomiast to, co można powiedzieć, to wrócił stary, dobry PiS. Stary PiS, który na prawicy ma prostą taktykę, zdominuje albo zniszczy. I widać, ta taktyka doprowadziła do utraty władzy w 2023 roku. Taktyka zwalczania Konfederacji, niedopuszczania do mediów publicznych, które przecież PiS miało w swoich rękach. Przecież tam polityków Konfederacji nie było zupełnie. I teraz dokładnie ta sama taktyka, pomimo tego, że wydawało mi się, że nastąpiła pewnego rodzaju refleksja co do tego, że ta taktyka była zła. Zresztą ja sam rozmawiałem niejednokrotnie w kuluarach z politykami PiSu, którzy potwierdzali, ta taktyka była zła. No ale jednak po ostatnim wyjazdowym posiedzeniu klubu Prawa i Sprawiedliwości prezes dał sygnał do ataku.
I ten atak widzimy w tym momencie na wielu frontach. Odpaliły się nawet trolle internetowe, które same mówią, że tak, trzeba teraz zniszczyć Konfederację i to jest cel na 2027 rok. Nie tędy droga. Zniszczyć Konfederację w związku z tym koalicji nigdy nie było, ale wydaje się, że większość elektoratów i PiS-u i Konfederacji oczekiwałaby silnego, projekcowego rządu po wyborach. Kiedykolwiek one będą. No to znaczy się, że... Jest taka możliwość, czy nie ma? Jak to wygląda? No to Jarosław Kaczyński nie wypełnia tego oczekiwania. Dał sygnał do ataku. Widać, że ma być Konfederacja dociskana. Ja bym jednak się spodziewał tego, żeby nastąpiła refleksja tego, co było złe w rządach Prawa i Sprawiedliwości. Dlatego, bo naprawdę niewiele rzeczy można powiedzieć dobrego. Jedyne chyba naprawdę to to, że ten kolejny rząd jest jeszcze gorszy.
Więc tym bardziej trzeba go zakończyć. I dlatego tutaj mamy... wspólnego wroga. Natomiast my nie zapominamy o złych rządach Prawa i Sprawiedliwości w temacie covidowej, w temacie migracyjnej, w temacie szanciowej dekarbonizacji. Nie ma powrotu do polityk Mateusza Morawieckiego. I jeśli tej refleksji nie będzie, to będzie bardzo ciężko się dogadać. Ta refleksja na pewno jest, bo widać, gdzie jest Mateusz Morawiecki. Nigdzie. Jest schowany bardzo głęboko Na front jest poseł Karol Nawrocki, to prezydent, nie polityk, ale jednak z PiSem związany, co widać po jego kancelarii, ale jest Przemysław Czarnek, chociażby na pierwszej linii frontu i młodsi politycy, więc pod tym względem taktyki to jest jakaś refleksja w PiSie. I myślę, że jeśli chodzi o taktykę, konkretnie mówiąc, to tej właśnie refleksji o tyle nie ma, że można, jeśli zrobiło się coś źle, to oczywiście jak się idzie do mamy, to można albo przeprosić, wyrazić skruchę i obiecać poprawę, albo po prostu iść w zaparte, że nic złego nie zrobiliśmy i tak naprawdę co się mama czepia.
tak naprawdę nam zaufali, że my mamy ten program, który oni chcą, żeby był realizowany, a tym bardziej im silniejsza Konfederacja, tym jest dużo większa szansa, że to bez Konfederacji nie da się utworzyć żadnego rządu. Zarówno Tuska, innego... kogokolwiek, kto by tam wszedł, jak i Kaczyńskiego. Jeśli my będziemy mieli na tyle dużą siłę, żeby rzeczywiście być w takiej pozycji, to bardziej będą naszych wyborców interesować to, co my jesteśmy w stanie zrobić. Jeśli wejdziemy w taką sytuację bezalternatywną... To generalnie, tak jak to jest normalne, to jest elementarz gry negocjacyjnej. Elementarz. Jeśli my pokażemy w tym momencie, że nie mamy żadnej alternatywy, to z naszych propozycji nie zostanie absolutnie nic i powróci stary, dobry PiS jeszcze także w realizowaniu swoich polityk masowej migracji, dekarbonizacji, dewastowania systemu podatkowego.
Ta deklaracja jest tego przykładem, że wiele tam punktów jest takich, które tak naprawdę zaprzeczają ośmiu lat rządów Prawa i Sprawiedliwości. Ja szczerze mówiąc uważam, że to dobrze. Programowo rzeczywiście widać, że PiS się zmienia, chociażby podpunkt piąty tej deklaracji. Kategorycznie należy odrzucić nowy Tratat Europejski zmierzający w kierunku utworzenia jednolitego państwa europejskiego. W interesie Polski należy bronić za wszelką cenę niszczonych dziś przez Unię Europejską politykę rolną i politykę spójności w relacjach z Unią Europejską należy stawiać wyłącznie na interes Polski. No i pełna zgoda. Szkoda tylko, że właśnie komisarz do spraw rolnictwa był z Prawa i Sprawiedliwości i wprowadzał Zielony Ład. Wiem, że teraz Prawo i Sprawiedliwość nie przyznaje się do swojego komisarza, ale prawda jest taka, że rząd Mateusza Morawieckiego...
Po prostu realizował te wszystkie polityki. Komisja działa kolegialnie, więc to nie jest tak, że sam... To prawda. To wszystko, co w rolnicy odpowiada Janusz Wojciechowski, to taka była decyzja całej komisji. Żeby była jasność. Uważam, że Komisja Europejska realizuje pewnego rodzaju agendę, agendę klimatystyczną, która ostatecznie doprowadza do zubożenia zarówno polskich rolników, jak i w ogóle całej gospodarki. Bo jakby popatrzeć na głosowania w Radzie Europejskiej, to często nawet Węgry były za. Polska za czasów PiS-u była często jedynym państwem, które mówiło nie. Ależ ja oczywiście, że się zgadzam, że za te polityki odpowiada bardzo dużej mierze, nawet głównie polityka unijna. Natomiast rolą państwa jest też pokazywanie swojej asertywności w niektórych tematach.
To jest pytanie o frajerstwo. Wskazam się. Generalnie my musimy stawiać dużo bardziej na polski interes narodowy. Co więcej, według mnie ostatnio tego po prostu nie ma. Już w ogóle przy rządzie Donalda Tuska, który to tak naprawdę właściwie swój interes narodowy definiuje jako interes narodowy Niemiec. Witold, tu można być naszym gościem, czyli co 10 października w Warszawie pan będzie na tym marszu, czy nie? Chyba 11 ma być. 11 października. Ja nie wiem, czy jeszcze będę robił 11 października, jednak traktuję pewnego rodzaju tego typu inicjatywę jako... Też element walki, przyciskania Konfederacji i stawiania w niewygodnym położeniu. Natomiast myśmy organizowali w całej Polsce pikiety przeciwko masowej, przeciwko imigracji i byli tam politycy PiSu także.
Natomiast dlatego tym bardziej będziemy na pewno przyglądać się z uwagą, jak ma wyglądać tego typu inicjatywa, czy nie jest po prostu tylko i wyłącznie takim gorącym kartoflem, żeby o macie, teraz właściwie się ustosunkujcie. My co do masowej migracji mówiliśmy jasno i wyraźnie, także już za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości przestrzegaliśmy rząd Mateusza Morawieckiego. Przecież jako posłowie, jako nasi politycy mówiliśmy o tym, że ta polityka doprowadzi do katastrofy, do tego co teraz mamy. i żeby po prostu z niej zawrócić. Więc z jednej strony cieszę się, że nastąpiła ta refleksja, jest ten marsz, natomiast jednak mam wrażenie, że jest trochę jednak mimo wszystko podszyty hipokryzją. I politycy, i dziennikarze blisko PiSu będący pokazują wypowiedzi samego Sobiera Mencena, ale też innych polityków o imigracji sprzed dwóch, trzech lat Sobiera Mencena, rok 23, gdzie mówił, tak, imigracja legalna jest dobra, bo przyjeżdżają ludzie, swoje talenty rozwijają i budują naszą gospodarkę, cóż w tym złego.
uspołecznie kosztów tejże migracji, no bo w długim terminie, wiemy jak to wygląda na zachodzie, cała ta migracja, pomimo tego, że krótkoterminowo rzeczywiście ci osoby tam gdzieś tam pracują, nawet podwyższają PKB, ale w długim terminie są problemem, jeśli chodzi o bezpieczeństwo, niepokoje społeczne, które także... można wyraźnie zmierzyć, jeśli chodzi o spadek z kolei PKB. Różnego rodzaju rzeczy, które są z tym związane, z tą masową migracją, są po prostu niekorzystne, zarówno dla gospodarki, jak i dla społeczeństwa. Wróćmy teraz trochę do rządzących. Na koniec naszej rozmowy Szymon Hołownia od zdrajców wyzwany. Jak to się skończy? Ta koalicja przetrwa, no bo może właśnie wy tą wojną na prawicy już nie wiem, czy to PiS ją rozpoczął, czy wy się ją rozpoczęli, to już pozostawiam do ustalenia i do domyślności naszych radiosłuchaczy.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Poseł komentuje głosy o hipotetycznej koalicji wśród prawicowej opozycji. Wspomina także o zwalczaniu obecnego rządu i słowach o zamachu stanu Szymona Hołowni.