Ultimatum Putina wraca na stół. Ekspert ostrzega: „Druga Jałta”
„Rosjanie konsekwentnie chcą wyoutować Polskę z NATO” – alarmuje na antenie Radia Wnet prof. Piotr Grochmalski. Kreml nie zrezygnował z żądania cofnięcia granic Sojuszu do 1997 roku. Nadchodzące negocjacje pokojowe mogą okazać się niebezpieczną pułapką dla całego regionu Europy Środkowej.
Zależy od tego, że jest to na dziś nieprawda w sensie prawno-międzynarodowym, to z ich perspektywy bezpieczeństwa kapitałowego, bezpieczeństwa inwestycyjnego, Polska jest krajem w strefie wojny, a co najmniej zagrożenia wojną. Czyli bardzo trudno jest przeciągnąć zagraniczne inwestycje, które nie są inwestycjami publicznymi związanymi z funduszami Unii Europejskiej na przykład, albo nie są wprost związane z obsługą wojny toczącej się za naszą wschodnią To jest zjawisko, które obserwowałem już wiele lat temu pełniąc jeszcze różnego rodzaju funkcje publiczne. Ono już wtedy się rozpoczynało. Inwestorzy od bardzo wielu lat w naszym kraju, inwestorzy zagraniczni przede wszystkim, ale oczywiście dotyczy to także w jakimś stopniu inwestorów polskich.
Przeciął te rozmowy ostatni szansę, bo przecież z gabinetu Szakowa rozmawiał wtedy z Putinem. To jest ten główny rozgrywający zresztą także w relacjach z Waszyngtonem. I on oczywiście realizuje rosyjskie interesy, a Rosji zależy na osłabieniu albo rozbiciu. I NATO, i Unii Europejskiej. W związku z tym to jest element jej gry. Trzeba pamiętać, że my powinniśmy posiadać absolutnie najlepsze kompetencje, jeśli chodzi o zdolność czytania długofalowego, czytania strategii rosyjskiej, a Rosjanie mają długofalowe doświadczenia gry strategicznej także w tym formacie globalnym.
To nie jest tak, że CPK nie jest związane z ideą Trójmorza. Jest, tylko nie jest to artykułowane wprost. Polska powinna być tak nasycona myśleniem na poziomie samorządowym, Tych ludzi, że każda budowa, każdy element budowania infrastruktury musi się łączyć z innymi elementami. Budujemy wewnętrzną odporność poprzez świadomość, że Polacy zaczynają myśleć w Trójmorze, mniej Międzymorze, bo Międzymorze to jest pewna większa, szersza wizja wychodząca poza tą grupę państw Unia Europejskiej w tym wymiarze Trójmorza jest bardziej instrumentalnie traktowana właśnie poprzez różnego rodzaju infrastrukturę. Międzymorze jest rzeczywiście wielkim projektem, jedynym tak naprawdę w tej chwili w Europie, który jest nowoczesny, który też ma jakieś realia wówczas, kiedy on będzie włączony w te inicjatywy na przykład nordyckie, kiedy będzie doposażony przez
Tendencje do tworzenia teorii wokół nowej idei, czyli suwerenności strategicznej Europy i Unii Europejskiej. Co to znaczy? Co znaczy suwerenność strategiczna Unii Europejskiej? Czy to znaczy samoistność? Co to ma znaczy? Znaczy samodzielność i suwerenność od kogo? W tym sensie. No warto sobie zadawać te pytania. I w jakim zakresie? Ale jeszcze wcześniej jedno pytanie. W jakim zakresie? No bo ja się zgadzam, że na przykład zadaniem Unii Europejskiej i Europy powinno być zapewnienie przemysłowego zaplecza dla wysiłku obronnego. Trzeba budować fabryki, trzeba budować przemysł, trzeba zapewnić możliwość dostawy takiej ilości sprzętu wojskowego, uzbrojenia i amunicji, jaka będzie potrzebna.
W takich ilościach, jakie będą niezbędne, kilkukrotnie więcej. Trzeba zapewnić kształcenie ludzi na potrzeby systemu obronności, zarówno dla armii, dla sił zbrojnych, jak i dla formacji służb specjalnych, służb mundurowych, dla obrony cywilnej. To są wszystko zadania dla Europy. We Francji inżynierowie właśnie zdobywają pierwsze szlify bojowe. Tak, tak, tak, na ulicach Paryża. Ale widzimy też tendencję do tego, żeby sięgnąć po prostsza zadania. Unia Europejska nie potrafi sobie poradzić z rozwojem przemysłu, bo to jest właśnie dokładnie tak, jak Szczepan mówi. No nie można budować przemysłu, jak dokładnie wspomniany przez Szczepana prezes grupy Selena mówi o tym, że jeżeli on płaci w Polsce Jakąś kwotę w Polsce czy w ogóle w Europie, bo on szerzej mówił. W Polsce i Hiszpanii 750 złotych, a w Brazylii za to samo 150-180 złotych.
No nie ma ich po prostu, tak? W związku z tym oni chcą zbudować system, w którym Unia Europejska i Europa nie radzi sobie z rwojem przemysłu na potrzeby obronności, w związku z tym przejąć chce od NATO funkcję dowodzenia w autonomii strategicznej rozumianej jako... od kogo? No to główny pytaj, od kogo być ta autonomia strategiczna? Kogo chcemy wykluczyć? Amerykanie w którymś momencie postanowili stworzyć europejskie siły nuklearne. Znaczy taki projekt, gdzie państwa wydzielą żołnierzy i ta armia będzie dysponowała potencjałem nuklearem. I projekt już był bardzo zaawansowany, już tam przygotowania trwały i tak dalej. I cały projekt wysadziła Francja, bo stwierdziła, przepraszam, bo przecież my nie oddamy swojej broni nuklearnej do tej tworzącej się europejskiej armii.
Narzędziami finansowymi. Środki z sejfu nie będą na taką rakietę na przykład, bo Putin sobie tego nie życzy, że Polska miała taką rakietę, a będą na jakąś tam inną, o mniejszym zasięgu. Czyli da się na miękko, że tak tu ujmę, poprzez narzędzia, jakim jest sejf, wprowadzić to, żeby akomodować różne oczekiwania Putina. Jeżeli nasze decyzje o zbrojeniach będą de facto podejmowane w Brukseli, to można Doprowadzić do tego, żeby Polska miała takie uzbrojenie, albo nie miała takiego uzbrojenia, jakiego Putin sobie nie życzy. Tak, jeśli cofniemy się do momentu, na który nie był przewidziany cały konstrukt Unii Europejskiej, a mianowicie na zjednoczenie Niemiec, bo od tego momentu pękła cała logika tej równowagi geostrategicznej między Francją a Niemcami.
Co oni zrobili? Oni sami włączyli gaz. Błyskawicznie zwiększyli tempo tąpnięcia społeczeństw europejskich. Przy wcześniejszej polityce realizowanej przez Merkel, przez główne siły polityczne w Unii Europejskiej, Unia Europejska nie miała żadnej odporności społecznej. I tego się nie da odwrócić, te trendy, które widzimy. One w coraz większym stopniu wpływają na całą klasę polityczną. Teraz pytanie, czy nastąpi jakieś istotniejsze przetrasowanie W konsekwencji jakaś zmiana strategii unijnej.
Nie ma czegoś takiego jak Europa, tak? My tak mówimy, często upraszczamy, ale właśnie jak się zajdzie, gdzie ten problem leży, to problem leży tutaj, że nie ma Europy. Jest 42 kraje w Europie chyba, różne języki, przeszłość. Jeśli mówimy o Unii Europejskiej, to nie ma Unii Europejskiej. Oczywiście, ale to nie jest twór, tak? Jest 27 krajów. Pamiętajmy, co się działo, jeśli chodzi o okres COVID-u. To pokazało, że każdy kraj tam, nie wiem, walczyło o maseczki, nie było jedno, wspólnoty. Jak jakiś samolot leciał, nie wiem, do jakiegoś kraju, ale wędował w innym kraju, żeby zatankować, to władze go blokowały, że nie może startować, bo te maseczki chciały przejąć, tak? No tak, ja nie słyszałem, żeby tak działały. Stany Zjednoczone, pięćdziesiąt stanów między sobą walczyło i któryś tam chciał coś przejąć, tak? Też znowu spójrzmy z innego punktu widzenia, bo tak my mówimy, stany, technologia i to wszystko.
Najlepszym dowodem była list RAS, której rząd trwał dwa tygodnie, Bo ona uznała, że ona jest mocarstwem Wielka Brytania i ona jednak jako rząd poczuła pełni władzy i zmieni decyzję, jeśli chodzi właśnie o system emerytalny. Dwa tygodnie i list raz nie było. Były nawet zakłady, czy tam kapusta szybciej sfermentuje, czy jej rząd upadnie. No więc generalnie widzimy, jak to jest. Więc ja bym się nie bał tych głosów. Le Pen tam kiedyś mówiła o wyjściu z euro, teraz już zmieniła zdanie generalnie. No więc to będzie pewnie bez większych zmian. Więc zobaczymy, co się stanie. Natomiast to jest sceptyczne. Dopóki proces decyzyjny w Unii Europejskiej się nie zmieni, Ja wykluczam zmiany pogarszające sytuację Polski. Szkoda, że Polska nie wychodzi z pomysłami, ale to de facto nic tu się nie zmieni. Będziemy na takiej zjeździe pochyłym.
To nie jest tak, że za rok czy dwa lata będziemy mieli w ogóle problemy, cokolwiek. Nie, ale Unia będzie się degradowała, już nie jest zapraszana do tych rozmów, gdzie mówimy tu Chiny, Rosja, Stany Zjednoczone, Europa. Mnie specjalnie się przyjmuje. Oczywiście Europa krzyczy, Wspomina o sobie, ja też tu chcę i ja w ogóle... Makron pojechał do Chin. Tak i Aleksander Stuprowy rozmawiał z Putinem teraz ostatnio z premierem Norwegii. Generalnie tak, przez godzinę mieli dyskusję, gdzie Putin wykładał lekcję historyczną. Miał rozmawiać 20 minut, trwała godzinę. On nie wyłożył, dlaczego on tak jakby robi to, co robi. Przypomniał również te roszczenia swoje cały czas na to sprzed 97 roku. No i to tak trwa. On przynajmniej coś robił. Tak zwrócił uwagę, że... Oni robią, natomiast ja już, tak powiem, nie mam dużych oczekiwań, jeśli chodzi o nasz rząd i tutaj elity.
No bo czego można więcej oczekiwać? Co musi się stać, żeby rząd zrobił coś? Lepiej nie była wilka z lasu. A propos osoby, która wieściła Szybką wojnę w jakimś państwie. Pamiętają państwo jak broń manewrowa, pocisk manewrowy H-101 wpadł do tego państwa? Premier zorganizował konferencję prasową, na której stwierdził i ta zbitka z jednej strony za chwilę będzie wojna, a z drugiej strony to chyba awaria, to przypadkowo ten pocisk spadł na terytorium państwa polskiego i nie uniało wiele czasu, jak licząca się osoba w polskich siłach zbrojnych
8 sekund trwa przygotowanie apelacji, a potem przez 8 godzin szukasz, czy istnieją te orzeczenia, które tam zdecydowałeś. No, ale to oznacza, że jest pole do specjalizacji. Dlatego we wszystkich tych obszarach, które mogą podlegać automatyzacji, jest pole dla modeli, które możemy w Polsce wytwarzać skutecznie, które możemy skutecznie implementować, które będą wiarygodne, które nie będą halucynowały. I tutaj właśnie chciałem się wytłumaczyć, bo jak tutaj rozkładaliśmy na czynniki pierwsze orędzie pani Urszuli von der Leyen o State of the Union, o stanie Unii Europejskiej, ona tam mówiła właśnie dokładnie o tym. Powiedziała, że nie musimy, tak jak Piotr powiedział, nie musimy ...wynajdować najnowszych, przełomowych modeli, żeby być liderami w ich zastosowaniu. I potem miałem szeroki oddźwięk, że drwiłem sobie z Pani Przewodniczącej. Akurat w tym obszarze nie drwiłem, tylko się z tym zgadzam, mimo tego, że jest to przyznanie się do tego, że Europa nie jest w stanie wytworzyć tych modeli.
Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Klub Przyjaciół Metali przedstawia gościa i przedstawia temat rozmowy - wyborów w Stanach Zjednoczonych i rozmów pokojowych w Abu Dhabi.
Profesor Piotr Grochmalski analizuje historię i wpływ decyzji politycznych na kształt świata, wskazując na kluczowe momenty, takie jak konferencja w Jałcie.
Profesor Grochmalski omawia możliwości i znaczenie rozmów pokojowych w Abu Dhabi, podkreślając niepewność ich wyników.
Tomasz Dzikot opisuje sytuację w Ukrainie, w tym nastroje społeczne i finansowe perspektywy.
Analiza finansowych perspektyw wojny, w tym potrzeby Ukrainy i rynek obligacji w Europie.
Ekspert analizuje wpływ cyklu ekonomicznego na zdolność Europy finansowania Ukrainy.
Tomasz Dzikot omawia wpływ wojny na Polskę, w tym zagrożenia bezpieczeństwa i potrzeby inwestycji w technologie.
Ekspert analizuje sytuację w Europie, w tym wpływ na finansowanie technologii sztucznej inteligencji i rynek pracy.
Tomasz Dzikot i Piotr Nowak analizują perspektywy rozmów pokojowych i ich wpływ na sytuację w Ukrainie.
Rozmowa kontynuuje tematykę rozmów pokojowych, roli Polski w geopolityce, zagrożeń bezpieczeństwa i strategii rozpadu Rosji, a także dyskusja na temat rozbiorów Ukrainy i Białorusi.
Tomasz Dzikot podsumowuje kluczowe punkty rozmowy i podkreśla potrzebę aktywnego podejścia do zagrożeń bezpieczeństwa.
Rozmowa skupia się na strategiach geopolitycznych Rosji i jej wpływie na Europę, w tym na społeczność muzułmańską i sytuację w Polsce.
Ekspert analizuje sytuację polityczną w Europie, podkreślając brak strategicznej autonomii i zacofanie Europy w dziedzinie technologii.
Rozmowa skupia się na krytyce Unii Europejskiej i jej braku efektywności, podkreślając problemy społeczne i polityczne.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
„Rosjanie konsekwentnie chcą wyoutować Polskę z NATO” – alarmuje na antenie Radia Wnet prof. Piotr Grochmalski. Kreml nie zrezygnował z żądania cofnięcia granic Sojuszu do 1997 roku. Nadchodzące negocjacje pokojowe mogą okazać się niebezpieczną pułapką dla całego regionu Europy Środkowej.