Mentionsy Mentionsy
Radio Wnet
Radio Wnet

Stanisław Janicki nie żyje. Tak nauczył Polskę starego kina

26.05.2026 ·10 min 58 s · 6 rozdziałów · 1 sponsor

Olga Gaertner wspomina Stanisława Janickiego - legendę programu „W Starym Kinie”, człowieka, który dla kilku pokoleń widzów stał się przewodnikiem po przedwojennym i klasycznym kinie. To rozmowa o jego głosie, autentyczności i o tym, dlaczego tak wielu Polaków właśnie dzięki niemu pokochało stare kino. 

0:00 · Wprowadzenie i opowieść o Stanisławie Janickim 2

Dzisiaj jest 26 maja. Wczoraj smutna informacja nas dobiegła. Odszedł Stanisław Janicki w wieku 92 lat. Był on autorem cyklicznego programu w Telewizji Polskiej w Starym Kinie i był to jeden z najdłużej nadawanych programów filmowych w historii polskiej telewizji od roku 67 do roku 99, a zaczynał się tak. Piosenka na pianinie.

Witam Państwa serdecznie w Starym Kinie i zapraszam do obejrzenia ciekawego, znanego, głośnego, bardzo popularnego filmu amerykańskiego Młode Lwy. I tak, Stanisław Janicki zaczynał niejeden swój program. Z nami w studio pani Olga Gaertner, Starekino.pl i Muzeum Warszawy. Dzień dobry pani. Dzień dobry. Kim był Stanisław Janicki? Dlaczego on jest tak ważny dla tych osób, ale w ogóle dla osobom z kultury, ale dla tych osób, które historią kina się interesują? Tutaj jak usłyszałam ten wstęp do programu w Starym Kinie z muzyką Władysława Szpilmana, ale wszyscy kojarzymy go z programem Stanisława Janickiego, to aż mi się oczy zaszkliły, bo ten program towarzyszył nam od lat.

1:38 · Opowieść o spotkaniach z artystami i programie 4

My, pokolenie lat osiemdziesiątych, no to już wiemy Z czym się kojarzy nam ta piosenka, ten wstęp z tym programem oczywiście, ale też z ciepłym głosem Stanisława Janickiego. Zresztą na portalu starekino.pl, kiedy za każdym razem, kiedy wspominamy Stanisława, wspominaliśmy do tej pory jeszcze jak żył, no i teraz wspomnienie o Stasiu, to są nie tylko nasze wspomnienia, ale to jest kilka tysięcy głosów, które wspominają tę niedzielę z programem w Starym Kinie, właśnie z tym wstępem. To wszystko się kojarzyło ze Stasiem. Wspólne głosy są takie, że Staś Janicki nauczył ich starego kina, bo prawdopodobnie ja jestem skłonna zaryzykować taką tezę, że gdyby nie on, to większość z nas o starym kinie wiedziałaby niewiele albo nawet nic.

Było to wtedy może nie aż tak stare kino, kiedy w latach 60-tych Stas Janicki zaczynał ten program prowadzić. Zresztą całkowitym przypadkiem. On o tym nam opowiadał dosyć często i również mogą Państwo o tym przeczytać na łamach naszego portalu starekino.pl. Zaczął opowiadać o starym kinie w sposób, w jaki chyba nikt o kinie nie opowiadał. On miał jeszcze tą sposobność, żeby spotykać się z niektórymi odtwórcami. Opowiadał nam o spotkaniach z Lidią Wysocką, z Elżbietą Barszczewską, nawet z Jackiem Woszczarowiczem, chociaż to spotkanie było bardzo ciekawe, krótkie, ale bardzo ciekawe. Nasze rozmowy ze Stasiem, myśmy się poznali, może od tego zacznę, myśmy się poznali 14 lat temu.

W tym roku też mieliśmy go odwiedzić. Umawialiśmy się, ale stan zdrowia już na to nie pozwalał Stasia. Powiem tak, my wiedzieliśmy, że kiedyś Staś nas opuści. Wydarzyło się to wczoraj i jest to dla nas, dla społeczności starego kina. I dla wszystkich, którzy go uwielbiali, uwielbiali jego ciepły głos, bo muszę państwu powiedzieć, że ten głos pana z telewizora, to był dokładnie ten głos i ten ton, jakim Stas Janicki mówił do wszystkich ludzi. To był dokładnie ten człowiek. On nikogo nie udawał, on nikogo nie grał, nie szukał rozgłosu, nie szukał poklasku. On się po prostu dzielił swoją wiedzą, swoją pasją, swoim zainteresowaniem, dlatego był autentyczny i dlatego ludzie go kochali.

Nie ma ani jednego negatywnego komentarza na temat Stasia Janickiego. Czy może pani jeszcze przybliżyć, bo jest wielu słuchaczy, w tym też prowadzących, którzy nie mieli okazji, bo ten program był emitowany w latach 60-tych, skończył się on pod koniec lat Na czym tak naprawdę fenomen tego programu polegał, że on tyle lat trwał, tyle lat był nadawany, tyle lat miał widzów, którzy chętnie go oglądali? Czy to był sposób opowiadania o tych filmach, przybliżanie tych filmów? Na czym to polegało, że to tak widzów wciągnęło? Tak, to był autorski program Stasia. Całkowicie przypadkiem Stanisław Janicki zaczął być prowadzącym w Starym Kinie, bo to było w wyniku zastępstwa do innego programu o tematyce filmowej.

5:24 · Analiza programu i jego sukcesu 3

No, ale ponieważ profesor Teplitz swojego czasu namówił Stasia Janickiego, aby napisał pracę magisterską o przedwojennym reżyserze Eugeniuszu Cenkalskim, No to ta pasja do przedwojennego kina w Stasiu tak wybuzowała, nie wiem czy nawet jest takie słowo, ale on nam o tym też opowiadał, że postanowił poświęcić temu tak naprawdę życie. Chociaż był pasjonatem kina także Włoskiego, kina lat pięćdziesiątych, lat sześćdziesiątych, ale o tym przedwojennym mówił z takim błyskiem w oku. Jaki jest fenomen programu? Przede wszystkim to były bardzo krótkie przecież wstawki, zapowiedzi danych filmów, których Stanisław

Wyciągał najciekawsze elementy, czyli wszystko to, co jest w stanie zainteresować widza, który za chwilę ten film obejrzy, a nie widział go jeszcze nigdy w życiu. Więc Stanisław w tych swoich krótkich wprowadzeniach wiedział, na co zwrócić uwagę, żeby widza zainteresować, być może te szeleszczące Te przerywane klatki filmowe nie byłyby tak atrakcyjne dla widza, gdyby nie to, że Stanisław Janicki właśnie w tym momencie zwracał uwagę na to, że tutaj grał taki aktor, tutaj była taka scena i tak dalej, i tak dalej. Zresztą i tak dalej, i tak dalej, to jest dokładnie naleciałość po Stasiu, bo on kiedy rozwijał te swoje anegdoty, a był fantastycznym gawędziarzem, kończył to w ten sposób.

I tak dalej, i tak dalej. I tak dalej, i tak dalej. Ja Państwa zachęcam, żeby sięgnąć. Można znaleźć fragmenty tych programów. Można wrócić do głosu Stanisława Janickiego, bo nawet jeśli może nie jest on wszystkim słuchaczom bardzo dobrze znany, mówię o tym młodszym pokoleniu, to na pewno Państwo i znają to intro i ten głos też gdzieś tam się w uszach nieraz odbił. Tobie jeszcze zapytam Panią, jako że Muzeum Warszawy, co w Muzeum Warszawy się dzieje, jakie wystawy, dlaczego się tam wybrać? Jesteśmy po sąsiedzku, więc pozwolę sobie tutaj zaprosić Państwa serdecznie na wernisaż wystawy Bez Trzymanki w Muzeum Woli, który jest oddziałem Muzeum Warszawy.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.