Mentionsy Mentionsy
Radio Wnet
Radio Wnet

Rowerem przez zamarzniętą Zatokę Pucką. „Czułem się, jakbym był w innym świecie”

09.02.2026 ·11 min 11 s

Zima nad Bałtykiem potrafi zaskakiwać, ale to, co wydarzyło się na Zatoce Puckiej, było doświadczeniem niemal surrealistycznym. Gościem audycji był Mariusz Krzywiel, właściciel sklepu Rowerowe Przymorze, który przejechał rowerem z Rewy do Kuźnicy i z powrotem… po lodzie.Jak podkreślał, pomysł narodził się trochę przypadkiem, ale nie był pozbawiony przygotowań. Kluczowe okazały się doświadczenia z mroźnych zawodów kolarskich oraz odpowiedni sprzęt.„Wystartowałem w mistrzostwach Polski amatorów w kolarstwie przełajowym przy minus dziewięciu stopniach i wtedy stwierdziłem: kurczę, w takich temperaturach też da się jeździć” – mówił.Decydujący był dzień o najsilniejszych mrozach, wybrany na podstawie prognoz i obserwacji lodu. Największe obawy budził fragment w rejonie Rybitwiej Mielizny.„To było jedyne miejsce, gdzie rowerem było naprawdę ciężko przejechać. Lód wyglądał jak zaorane pole, pełne wertepów” – relacjonował nasz gość, dodając, że przejrzysty lód miał miejscami ponad 15 centymetrów grubości.Samotna jazda po środku zatoki była jednak przede wszystkim przeżyciem estetycznym i emocjonalnym.„Czułem się, jakbym był w innym świecie. Lód był przeźroczysty, świecący, a w pewnym momencie gładki jak lodowisko czy lotnisko” – opisywał, zaznaczając, że takich warunków nie da się już dziś doświadczyć, bo wszystko przykrył śnieg.W rozmowie pojawił się także wątek bezpieczeństwa i ostrzeżenie dla naśladowców. Kolarz podkreślał, że miał kolce do wychodzenia z lodu, kontakt z kolegami na krótkofalówce i stale sprawdzał warunki.„To, że ja miałem bezpiecznie, nie znaczy, że ktoś teraz spróbuje i też będzie bezpiecznie. To jest bardzo zmienne” – zaznaczył.Na koniec opowiadał o zimowych aktywnościach na Zatoce Puckiej: kajtach, wingach, łyżwach i nartach. Zima się kończy, ale to tylko zapowiedź kolejnego sezonu sportów – tym razem już na wodzie.

Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.