Robert Klaman: Policjanci w kominiarkach siłą zabrali moje córki
Robert Klaman, ojciec dziewczynek, które Sąd Rejonowy w Nysie wydał w ręce szwedzkich służb w związku z rzekomymi nieprawidłowościami w funkcjonowaniu rodziny, opowiada Radiu Wnet dramatyczną historię jego rodziny w zetknięciu z polskim wymiarem sprawiedliwości. - Czterech policjantów, dwóch w mundurach i dwóch w kominiarkach, rosłych chłopów, wzięło moje dzieci tak, jak były, w majteczkach, w koszulach nocnych - wspomina ojciec. Rodzina stara się obecne odzyskać swoje córki.
Robert Klaman, ojciec dziewczynek, które Sąd Rejonowy w Nysie wydał w ręce szwedzkich służb w związku z rzekomymi nieprawidłowościami w funkcjonowaniu rodziny, opowiada Radiu Wnet dramatyczną historię jego rodziny w zetknięciu z polskim wymiarem sprawiedliwości.
- Czterech policjantów, dwóch w mundurach i dwóch w kominiarkach, rosłych chłopów, wzięło moje dzieci tak, jak były, w majteczkach, w koszulach nocnych - wspomina ojciec.
Rodzina stara się obecne odzyskać swoje córki.