Puławski o aneksie WSI i odejściu Cenckiewicza. „To realizacja woli prezydenta”
Rezygnacja Sławomira Cenckiewicza z kierowania BBN była skutkiem sytuacji, w której – zdaniem Arkadiusza Puławskiego – obecna władza nie respektowała wyroków sądowych dotyczących dostępu do informacji niejawnych.
I w studio pan Arkadiusz Puławski, zastępca dyrektora gabinetu szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Dzień dobry, witam serdecznie. Dzień dobry. A jeżeli to jest informacja już potwierdzona, co pan sądzi o tym zwolnieniu pana Andrzeja Poczobuta? Co to za sygnał płynący z Białorusi? To znaczy przede wszystkim, ja się dowiedziałem o tym przed chwilą na korytarzu państwa w redakcji, czekam na oficjalne potwierdzenie tej informacji. Natomiast to, co jest ważne, to jest informacja sprzed dwóch godzin. Odbyło się spotkanie pana prezydenta Karola Nawrockiego ze specjalnym wysłannikiem prezydenta Trumpa do spraw Białorusi. Łączę te dwa wydarzenia. A co było podczas tego spotkania?
Możliwości oddzielenia Białorusi od Rosji. Nie zapominajmy o tym, że Łukaszenko jest bardzo dobrym graczem. To jest jak dyrektor kołchozu. Jest taki dowcip, że dyrektora kołchozu wszyscy lubią i tak samo i kochają i tak samo go nienawidzą. W związku z tym przestrzegam przed tym, żeby na podstawie takiego kroku Próbować oceniać obecną sytuację, czy relacje Mińska z Moskwą. Jest tak, Białoruś jest wypustką Rosji pod względem militarnym, pod względem bezpieczeństwa, pod względem działalności służb specjalnych, pod względem prowadzenia zaczepnych działań hybrydowych.
Jak pan się odnosi do tego? No właśnie. Łatwiej powiedzieć niż zrobić. Pozwolę sobie tutaj na taki kolokwializm. Chciałem Państwu powiedzieć, że kierujący obecnie Biurem Bezpieczeństwa Narodowego, pierwszy zastępca szefa BBN, generał Andrzej Kowalski, był przez ostatnie miesiące główną osobą odpowiedzialną w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego. Odpowiedzialną nad pracami, nad przygotowaniem W ten sposób, żeby on się nadawał do odtajnienia przez pana prezydenta. Przypominam, że Były pewne obostrzenia narzucone przez Trybunał Konstytucyjny, przez wyrok czy decyzję Trybunału Konstytucyjnego z 2008 roku, które mówiły o tym, że odtajnienie musi się odbyć ze szczególnymi zachowań, szczególnych zasad dotyczących bezpieczeństwa, dotyczących
Objawić opinii publicznej. Oby naszym gościem Arkadiusz Puławski, Biuro Bezpieczeństwa Narodowego. No to więc pytanie. Wiemy o tym, że ani Lech Kaczyński, ani Bronisław Komorowski, ani Andrzej Duda nie zdecydowali się na opublikowanie tego aneksu. Skąd taka decyzja? Skąd taka duża determinacja w kancelarii? No i w biurze poniekąd, tak jak pan mówi o panu generale Kowalskim, który gdzieś to nadzorował i opiekował się tym. Nie, to nie jest kwestia nawet kancelarii czy BBN, tylko to jest realizacja woli pana prezydenta, która była wyrażana jeszcze w okresie kampanii wyborczej. To jest moja odpowiedź. Pojawiają się takie informacje, że te dane, które mogą być zawarte w tym aneksie mogą być cenne dla każdego wywiadu i również rosyjskiego.
To jest ten zarzut chyba główny, który pojawia się pod tym dokumentem czy w związku z nim. Nie przeceniam akurat tego argumentu. Trochę bym się obawiał, że jest to taki argument w stylu ujawnieniu planów Warta, czyli planów Niby obrony Polski zagraża bezpieczeństwu państwa. To jest nieprawda. Mamy już w tej chwili nowe, zmodernizowane plany obrony Rzeczypospolitej Polskiej. One się opierają za zupełnie innej doktryny. Doktrynie, w której wpuszczamy wroga na terytorium Polski, a potem myślimy o tym, żeby z jego rąk odbijać kolejne przyczółki, bo to jakaś zmrzonka, jakaś bzdura.
To już jest poza rękami BBN-u, Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, w czasie katorżniczej, benedyktyńskiej pracy, bardzo pieczołowitej, która trwała wiele, wiele miesięcy, przedstawił, przygotował dokument dla pana prezydenta, Pan prezydent ma teraz wyłączną, że tak powiem, kontrolę nad tym, co się dalej stanie w następnym kroku i z tego co wiemy wysłał, może to zresztą zgodnie z prawem, Aneks do marszałków i Sejmu i Senatu z prośbą o opinie, ale oczywiście opinia obu marszałków nie jest wiążąca dla pana prezydenta w zakresie jego finalnej decyzji, co z tym będzie.
To prezent dla ministra Cenckiewicza, ale szkoda, że ten prezent jest ze szkodą dla interesów państwa. Żadne państwo nie powinno sobie pozwolić na ujawnienie agentów operacyjnych i ludzi z nimi współpracujących. Nigdy nie powinno to wypłynąć na To między innymi mówią eksperci. Tu jest jeden z ekspertów, który mówi wprost, jak pan się odniesie do takiego stwierdzenia. Już panu powiem sekundkę, ale może pan mówić już w trakcie. Wracam tak zupełnie poważnie. Pani redaktor, to jest argument z tej samej grupy, Argumentów, w których się mówi, że ujawnienie planu Warta było narażeniem Polski na niebezpieczeństwo i w związku z tym pan minister obrony narodowej w drugim rządzie Mateusza Morawieckiego, czyli pan Mariusz Błaszczak, ma w związku z tym nie tylko zarzuty, tam akt oskarżenia został złożony do sądu.
Kiedy w wakacje zeszłego roku mieliśmy pierwsze spotkania z panem profesorem Cenckiewiczem, to on powiedział jedną rzecz do takiego ścisłego grona, które obecnie jest w kierowniście Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Powiedział tak, najpierw pamiętajcie, do nas wszystkich pamiętajcie, najpierw najważniejszy jest pan prezydent, głowa państwa. Później jestem ja i Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, więc w komunikatach, w działalności zawsze kierujemy się przede wszystkim Dobrem pana prezydenta. Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego to jest główny doradca prezydenta ds. bezpieczeństwa. Główny doradca ds. bezpieczeństwa. Tak jak dla Donalda Trumpa głównym doradcą ds. bezpieczeństwa jest tak wielka postać czy znana postać jak
Marco Rubio. No tak, przekładając ten układ na polski do niedawna, to między Karolem Nawrockim, prezydentem, a Sławomirem Cenckiewiczem też istniała taka relacja. Więc to był główny doradca do spraw bezpieczeństwa. I teraz tak, ten główny doradca do spraw bezpieczeństwa Przebył całą drogę sądową, całą batalię, w której zostało zszargane jego życie, w którym zarzucano mu kłamstwo. Przebył całą drogę sądową, w której wygrał zarówno ze służbą kontrwywiadu wojskowego, jak i z kancelarią premiera w zakresie udowadniania, że nie jest wielbłądem. Sąd przywrócił mu te poświadczenia bezpieczeństwa.
No i właśnie to jest chyba słowo klucz. Czy przywrócił? Oczywiście, że przywrócił. Przywrócił poświadczenia bezpieczeństwa. No ale pan Jacek Dobrzyński, rzecznik koordynatora służb specjalnych. Panie redaktorze, nie tracimy na to czasu. Przywrócił te, które pan... Bo to jest tak, że jak się otrzymuje od odpowiedniej służby specjalnej, czy służby kontrwywiadu wojskowego, czy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Poświadczenia bezpieczeństwa to one są do pewnych klauzul. Do trzech kał. Poufne, tajne i ściśle tajne. I to jest tak, że ściśle tajne otrzymuje się na najkrótszy okres. Potem jest na trochę dłuższy tajne. Potem jest Połówne na najdłuższe i w momencie, w którym wygasa to ściśle tajne, dostępuje procedura przedłużenia poprzez ponowne sprawdzenie.
Pan Sławomir Cenckiewicz otrzymał po dokładnym sprawdzeniu przez służbę kontrwywiadu wojskowego, bo wówczas był Dyrektorem Wojskowego Biura Historycznego, a więc jednostki podległe Ministerstwu Obrony Narodowej i w związku z tym służbą właściwą do wystawienia mu poświadczenia bezpieczeństwa była Służba Kontrwywiadu Wojskowego. Te poświadczenia z 2021 roku obowiązują Nawet jeżeli w najbliższym czasie wygaśnie mu do ściśle tajnego, zgodnie z tym co przed chwilą Państwu opisałem, to jeszcze dalej ma do tajnego, dłużej i jeszcze ma do poufnego. Nie wiem czy zamierza się posługiwać tym wszystkim, ale w świetle prawa
Proszę mi powiedzieć, jeżeli wszystko by się odbyło na tym drugim okrążeniu w ten sam sposób, to znaczy służba by tam znalazła jakieś elementy, które w jej mniemaniu pozwalałyby stwierdzić, że on nie ma tego poświadczenia? Czyli uznali państwo, uznał pan profesor Cenckiewicz, że to się powtórzy i że lepiej Nie o to chodzi. Po to jest sąd, żeby stwierdzić pewien stan. Pamiętam, jak profesor Cenckiewicz niedawno mówił, chyba w Polsacie, że to jest wyścig, który już się skończył, on go wygrał, a oni, tzn. Służba Kontrwywiadu Wojskowego chce go zaprzegrać. To mógł funkcjonować na dotychczasowych zasadach w pałacu, tak jak przez ten ostatni czas. Nie mógł? No nie mógł, to była już sytuacja, w której główny doradca do spraw bezpieczeństwa w momencie, w którym już nawet ten cień nadziei, że po takim druzgocącym wyroku
Pokazuje, że nie ma żadnej woli na to, żeby respektować jego dostęp do informacji niejawnych. Dłużej tak się nie dało funkcjonować w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego, dlatego że pan prezydent musi mieć dostęp do informacji niejawnych. Pani redaktor, nie wiem akurat jak trwał pani program, to szef kancelarii minister Bogucki miał swoją konferencję prasową, I mówił o jakby kalendarium afery związanej z zonda krypto przedstawiał. To jest cały czas ten sam kazus. To znaczy służby dostarczyły Co prawda lakoniczną, ale dostarczyły do Pałacu Prezydenckiego informacje na temat zagrożeń wynikających z kryptoaktywów już po tym, jak pan prezydent zawetował po raz pierwszy ustawę o kryptoaktywach.
Służby mają obowiązek informować głowę państwa o ważnych sprawach w dziedzinie bezpieczeństwa państwa, a są wykorzystywane politycznie do tego, żeby izolować najważniejszego obywatela RP od ważnych informacji. Są do tego wykorzystywane. I tutaj stawiamy kropkę. Bardzo serdecznie dziękuję za wizytę w studio, pan Arkadiusz Puławski. Zastępca dyrektora gabinetu szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Dziękuję bardzo. Dziękuję.
Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe informacje o zwolnieniu pana Poczobuta i omówienie potencjalnych sygnałów płynących z Białorusi.
Opis spotkania prezydenta z wysłannikiem Białorusi i relacje Mińska z Moskwą.
Komentarze na temat aneksu, publikacji i odtajnienia dokumentów, a także kwestia odtajnienia z zachowaniem bezpieczeństwa.
Kontrowersje i kontynuacja kwestii odtajnienia dokumentów, a także kwestia decyzji prezydenta.
Komentarze na temat aneksu, jego publikacji i potencjalnych konsekwencji.
Opis i analiza powodu odejścia Sławomira Cenckiewicza z funkcji, a także sytuacja w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego.
Opis procesu sądowego i sytuacji z poświadczeniami bezpieczeństwa Sławomira Cenckiewicza.
Komentarze na temat procesu sądowego i sytuacji z poświadczeniami bezpieczeństwa Sławomira Cenckiewicza.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Rezygnacja Sławomira Cenckiewicza z kierowania BBN była skutkiem sytuacji, w której – zdaniem Arkadiusza Puławskiego – obecna władza nie respektowała wyroków sądowych dotyczących dostępu do informacji niejawnych.