Protest irlandzkich kierowców - Studio Dublin - 28.11.2025 r.
W audycji powracamy również do tematu kryzysu mieszkaniowego na Szmaragdowej Wyspie.
To oczywiście ostatnie wydarzenia w irlandzkim sejmie, który nazywamy DOL z języka irlandzkiego, ale o tym, co wydarzyło się wczoraj. W Dublinie, czego byłem beneficjentem, patrząc z okien studia 37 na powoli przetaczające się kolumny taksówek, bowiem Irlandzcy kierowcy domagali się pilnej, wciąż się domagają pilnej aktualizacji przepisów regulujących branżę. Według nich, drogi redaktorze Bogdanie, obecne regulacje po prostu nie nadążają za zmianami, jakie wprowadziły platformy, które oparte są na aplikacjach mobilnych, przede wszystkim Uber. W Polsce mówi się, że nasze władze jakiekolwiek nie ugną się przed dyktatem amerykańskich korporacji.
Natomiast w Irlandii wygląda to zupełnie inaczej. Protest, w którym wzięło udział ponad 2200 kierowców z całego kraju, odbył się w Dublinie. No i gdzie się pojawili kierowcy w Ogdonie? Przed Leicester House i m.in. na trasie dojazdowej do dublińskiego lotniska. Protest ma na celu wyrażenie sprzeciwu wobec nowego modelu. cenowego Uberu, bo przypomnijmy, że na początku miesiąca Uber wprowadził system stałej ceny, która jest ustalana z góry przez algorytm aplikacji jako alternatywa dla regulowanej przez irlandzkim NTA taryfy licznikowej. Opowiadaj w te pędy, bo grzmot tego protestu rozległ się donośnie po całej pięknej Szmaragdowej Wyspie.
No i ta kolejna sprawa, która jest chyba też bardzo ważna tutaj, pod tekstem jest kwestia cały czas rejestracji samochodów, które przewożą pasażerów. Oczywiście w Irlandii wygląda to w ten sposób, że część taksówkarzy czy jest obecna w aplikacji Ubera, ale to jest tylko część, bo większość jednak cały czas nie. Są związani z korporacjami, gdzie ponoszą pewne opłaty, gdzie muszą wnosić komiesięczne daniny swego rodzaju, żeby na przykład funkcjonowały ich centra, które odbierają telefony zgłoszenia od klientów, no ale jednocześnie... że kierowcy Uber czy Ubera pozbawieni są takich opłat.
Oni oczywiście rozliczają się z samym Uberem jako takim, ale nie ponoszą innych kosztów, czyli nie płacą w większości podatków, które są domeną kierowców taktycznych. Ale to bogdanie nie tylko kwestia tego, co nazywa się świadczeniem usług i rejestracją, ale także... Jakością tychże pojazdów, jakością techniczną, ale też obsługą, mówieniem w języku angielskim i też innymi historiami, które czasami zakrywają o czyny przestępcze. I to jest problem, jeśli chodzi o tego typu firmy. Tak, bo tak naprawdę nie wiadomo, kto prowadzi samochód zarejestrowany w Uberze, który świadczy usługi przewozowe.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W audycji powracamy również do tematu kryzysu mieszkaniowego na Szmaragdowej Wyspie.