Prof. Piotr Gliński o manifestacji: autentyczny bunt społeczny
W środę ulicami Warszawy przechodzi marsz zorganizowany przez NSZZ "Solidaność" pod hasłem "Razem dla Polski i Polaków. Uczestnik manifestacji prof. Piotr Gliński uważa, że jest ona wyrazem autentycznego buntu społecznego wobec władzy, która nie realizuje oczekiwań ludzi.
W naszym studiu pan premier Piotr Gliński. Dzień dobry panie premierze. Dzień dobry panu, dzień dobry państwu. Idzie pan z manifestacją po drodze. Pan wstąpił na nasz balkon, żeby zobaczyć z balkonu jak to wszystko wygląda. Dokładnie tak. Prawie godzinę nam zajęło przejście z placu zamkowego na plac zamkowy. To prawda, bo na pewno jest kilkadziesiąt tysięcy, a może ponad kilkadziesiąt tysięcy ludzi z jednym hasłem. Zmieńmy politykę klimatyczną, zmieńmy politykę energetyczną. Czy ci ludzie mają szansę na to, żeby to osiągnęła Polska? Myślę, że tak, to zależy od ludzi. Tak jak wszystko w demokracji, ona oczywiście w Polsce nie funkcjonuje tak, jakbyśmy chcieli. Nawet funkcjonuje bardzo słabo, bo władza wykonawcza nadużywa swoich uprawnień, łamie prawo. Nie realizuje obietnic wyborczych, nie realizuje oczekiwań ludzi i to jest taki zupełnie autentyczny bunt społeczny, bo to jest solidarność robotnicza, pracownicza, ta solidarność, która zmieniła nie tylko losy Polski, ale myślę, że i całego kraju.
regionu świata obaliła komunizm. Ta Solidarność dalej żyje. Ona była zakłamywana, ona była deprecjonowana przez całe lata, ale to jest autentyczny, oddolny ruch pracowniczy, ruch związkowy. I pięknie to wygląda, choć niestety cele, czy zadania, czy hasła tego marszu są bardzo smutne, bo one dotyczą tego, że trzeba natychmiast zmienić władzę w Polsce. Ale czy jest tak, że Prawo i Sprawiedliwość jest przygotowana, że dokładnie wie, jaką strategię trzeba przyjąć, żeby zmienić politykę klimatyczną, która zależy nie tylko od Polski, ale też od Brukseli? Myśmy przez osiem lat, wbrew różnym kłamstwom, blokowali tą
Uśmiechnął się Pan? Tak, bo my po prostu konsekwentnie pracujemy. Ja wiem, że to nie jest na pierwszej linii frontu, to jest mało mniej widoczne. W W tę sobotę, czyli za kilka dni mamy dwunastą już konferencję Myśląc Polska Alternatywa, tym razem o mieszkalnictwie, o programach mieszkaniowych. Wbrew temu, co nam się próbuje przypisać, myśmy zrealizowali parę programów mieszkaniowych. No nie na miarę oczekiwań, ale więcej budowaliśmy niż oni w tej chwili. I są rozwiązania, które będziemy dalej realizowali. Panie premierze, już dłużej nie zatrzymuję, trzeba wędrować. Teraz kolejny przystanek jest pod Sejmem Rzeczpospolitej, Senat. Jeszcze przed tym chyba, przed Pałacem Prezydenckim. Już przed Pałacem Prezydenckim było. No tak, no to ja jestem jeszcze na...
jest naprzeciwko kancelarii premiera. To jeszcze dwa słowa. To pokazuje, jak wielka to jest manifestacja. Ja jestem jeszcze na placu zamkowym, a tam już czoło przeszło koło Pałacu Prezydenckiego i odbyły się, jak słyszę, także pewne przemówienia. Natomiast bardzo ważne jest miasteczko Gniewu. Ja tam wczoraj byłem. Oni podwójny kordon barierek, policji ustawili, podwójne standardy. Przecież przez całe lata tu w Warszawie były najróżniejsze kodziarskie miasteczka. Już nie powiem jak to wyglądało i co tam się pleniło. Jeszcze niedawno był jakiś taki zwariowany namiot przy pomniku Regana. Przez wiele miesięcy nikomu to nie przeszkadzało. jak polscy patrioci założyli to miasteczko przed KPRM, to natychmiast to odcięto i próbuje się tych ludzi zagłodzić, odciąć od wszystkich takich potrzebnych człowiekowi.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W środę ulicami Warszawy przechodzi marsz zorganizowany przez NSZZ "Solidaność" pod hasłem "Razem dla Polski i Polaków. Uczestnik manifestacji prof. Piotr Gliński uważa, że jest ona wyrazem autentycznego buntu społecznego wobec władzy, która nie realizuje oczekiwań ludzi.