Pomnik zwycięstwa nad Wisłą - Jan Pietrzak apeluje
W audycji Andrzej Gelberg rozmawia z Janem Pietrzakiem o potrzebie upamiętnienia Bitwy Warszawskiej i polskich zwycięstw w przestrzeni Warszawy. Gość wspomina wieloletnią walkę o budowę łuku triumfalnego, mówi o sporze o pamięć historyczną, politycznych konsekwencjach odzyskiwania niepodległości oraz znaczeniu odwagi i patriotyzmu we współczesnej Polsce. W rozmowie pojawiają się także wspomnienia o Lechu Kaczyńskim i Ewie Dałkowskiej, refleksje nad dorobkiem kabaretu Pod Egidą oraz osobista obrona biografii Pietrzaka przed zarzutami i hejtem. Audycję dopełniają jego piosenki, w tym „Nadzieja” oraz utwór określany jako drugi polski hymn.
Tu Radio Solidarność. Tu Radio Solidarność. Tu Radio Solidarność. Przy moim mikrofonie Andrzej Gelberg. Może zacznijmy od tego pierwszego tekstu. Dzień dobry, Turalia Solidarność. Moim i Państwa gościem jest Jan Pietrzak. Człowiek, który od lat mówił o tym, żeby w Polsce i Warszawie stanął pomnik zwycięstwa nad Wisłą. Warto dodać, że wśród wielu wojen, które toczyła na przestrzeni tysiąca lat Polska, trzy były ogromnym zwycięstwem. Pierwsza to bitwa pod Grunwaldem, druga zwycięstwo pod Wiedniem, no a trzecia to właśnie była Bitwa Warszawska.
Przecież nie chcą tego zrobić, nie chcą prawdy o Polsce, o Polakach, a zwłaszcza nie cenią polskiego heroizmu i polskich zwycięstw. Cały czas jest antypolska działalność tego rządu i również jego urzędników. Posłuchajmy może teraz Twojej piosenki. Trochę przyciągnięta taśma. Tydzień temu była 106 rocznica Bitwy Warszawskiej. Telewizja Republika nie zaprosiła Janka Pietrzaka, chociaż ktokolwiek się interesował tą bitwą, wiedział, że on od wielu, wielu lat walczył o ten łuk triumfalny. To jest ciągle to wyzwanie i to nie jest zrealizowane, ale ono kiedyś musi być zrealizowane, abyśmy jeszcze to dożyli.
Otóż, dlaczego Republika nie zaprosiła Janka Pietrzecha, to ja tego nie wiem. Panie Stakiewicz, to jest po prostu hańba. Ja oglądałem to od samego rana do wieczora i myślałem, że w końcu go tam zobaczę, bo on jest w jakimś sensie bohaterem naszej pamięci. Jan Pietrzak. Całe towarzystwo patriotyczne, które on wymyślił jest pewną powtórką po towarzystwie patriotycznym założonym przez Maurycego Mokneckiego w czasie powstania listopadowego. I to był jeden najważniejszy punkt tego działania dla Towarzystwa Patriotycznego. Były jeszcze inne, mniej pomniejsze, ale to był absolutnie cel sam w sobie.
Jakiś hitlerowiec pisze, bo nie wiem kto to może być inny, że Pietrzak już nie żyje. Śmierć Pietrzaka, zaskakująca śmierć Pietrzaka. Pietrzak już zmarł. Ciągle takie pojawiają się w mediach społecznościowych. Ile nienawiści budzi Moja skromna osoba, przecież ja nie mam żadnych innych możliwości, nie mam żadnego urzędu, nie mam żadnej władzy, ja tylko operuję słowem przez kilkadziesiąt lat, co prawda, i mówię prawdę w miarę moich możliwości i talentu. Jaka straszna nienawiść panuje nade mną. Tak potworne rzeczy już o tej mojej śmierci wypisują, no to oczywiście najpierw mnie to oburzyło, a teraz myślę sobie, że Że nawet nie warto chyba procesować się, bo w Polsce nie ma takiego sądu, który by zasądził nikczemnych ludzi, podłych.
Złożyłem z nich taką książeczkę, która się nazywa jak obaliłem komunę. UBC piszą, że obalam ustrój, że niszczę komunę. Między innymi takie meldunki. Całość programu deskrytyzowała, ośmieszała, wyszydzała i poniżała PZPR, ustrój socjalistyczny, władze, organy ścigania. Naczelnik Wydziału Trzeciego. Jan Pietrzak był związany z ekstremalnym skrzydłem Solidarności. W czasie aktualnych występów proponuje wrogie, przepraszam tak słowo czytał od małej literki, wrogie treści polityczne i tak dalej i tak dalej.
Natomiast to, żeby być bardzo dobrym aktorem, to nie potrzeba być wielkim mędrcem, to trzeba mieć talent. Naturalnie, oczywiście, że tak. Natomiast te spory lewą Dziwiło mi jedno. Pamiętam te czasy, kiedy jeszcze hybrydy się zmieniły pod Egidą i ty zapraszałeś młodych ludzi tuż po szkole. Wyczuwałeś, kto jest utalentowany. I to był splendor dla tych młodych aktorów. Zaproszenie przez Jana Pietrzaka do dołączenia do zespołu Egidy to był wielki honor i wielka szansa na rozwój zawodowy. Nie mogłem zrozumieć, że te same osoby, jak już stały się o 20 lat starsze, zachowują się w stosunku do ciebie dosyć nielojalnie.
Przypomnę, że moim państwa gościem był Jan Pietrzak, mistrz Kamaretko, dziękuję bardzo, do widzenia.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Andrzej Gelberg przedstawia gościa, Jana Pietrzaka, który od lat tworzy kampanię za budowę pomnika zwycięstwa nad Wisłą w Warszawie.
Jan Pietrzak opisuje historię pomników zwycięstw w Polsce, podkreślając brak pomników polskich zwycięstw i wpływ okupacji na to brak.
Jan Pietrzak opowiada o trudnościach i oporach, które napotkał podczas próby budowy pomnika zwycięstwa nad Wisłą w Warszawie.
Jan Pietrzak analizuje polityczne sytuacje w Polsce, podkreślając strach przed Rosją i konsekwencje tego strachu w polityce.
Jan Pietrzak opowiada o próbach budowy pomnika zwycięstwa nad Wisłą i krytycznie odnosi się do roli mediów w tej kampanii.
Redaktor opowiada o krytycznym podejściu do niektórych aktorów i polityków, a także o konfliktach z Ewą Dałkowską.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W audycji Andrzej Gelberg rozmawia z Janem Pietrzakiem o potrzebie upamiętnienia Bitwy Warszawskiej i polskich zwycięstw w przestrzeni Warszawy. Gość wspomina wieloletnią walkę o budowę łuku triumfalnego, mówi o sporze o pamięć historyczną, politycznych konsekwencjach odzyskiwania niepodległości oraz znaczeniu odwagi i patriotyzmu we współczesnej Polsce. W rozmowie pojawiają się także wspomnienia o Lechu Kaczyńskim i Ewie Dałkowskiej, refleksje nad dorobkiem kabaretu Pod Egidą oraz osobista obrona biografii Pietrzaka przed zarzutami i hejtem. Audycję dopełniają jego piosenki, w tym „Nadzieja” oraz utwór określany jako drugi polski hymn.