Policja żąda dowodu bez powodu? Sędzia: Można odmówić legitymowania
Policjant nie może legitymować obywatela wyłącznie dlatego, że ten „dziwnie się zachowuje”. Musi mieć konkretną podstawę do podjęcia takiej czynności, a jej brak może oznaczać, że odmowa podania danych nie jest wykroczeniem – wyjaśniła w Radiu Wnet sędzia Kamila Borszowska-Moszowska. Przywołała wyrok Sądu Najwyższego z 17 grudnia 2025 r. i omówiła prawa obywateli podczas policyjnych interwencji, w tym możliwość kwestionowania zatrzymania i prawo do kontaktu z adwokatem.
I to prawo do obrony nie może być takie iluzoryczne, tylko musi być rzeczywiście faktyczne i niedopuszczalne jest to, Żeby osoba, która jest zatrzymana, nie miała prawa do spotkania się z obrońcą. To jest po prostu niedopuszczalne. I tutaj w tym zakresie wypowiadał się zarówno Trybunał Konstytucyjny, ja sobie tutaj właśnie pozwoliłam przywołać wyrok z Trybunału Konstytucyjnego z 2000, już sobie zobaczę, żeby tu nie być gołosłownym, 2012 roku, w którym Trybunał powiedział, że właśnie tutaj uznał częściowo artykuł 245 dotyczący zatrzymania, Za niekonstytucyjne, w zakresie w jakim nie wskazywał przesłanki uprawniającej zatrzymującego do obecności podczas rozmowy zatrzymanego z adwokatem. Bo tutaj ta relacja tego pana mecenasa wskazywała na to, że siedmiu funkcjonariuszy policji było.
Którzy po prostu mogą zrobić krzywdę takiemu obrońcy na przykład z urzędu. No to to jakby jestem w stanie zrozumieć. Natomiast no aż siedmiu policjantów, no mocno dziwne, mając na względzie, niezależnie jakby od wszystkiego, mając na względzie nawet domniemany zarzut, jaki temu panu Będzie chciała policja czy prokurator postawić, prawda? Ponadto też przywołałam właśnie wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z kolei z 2019 roku, w którym też bardzo podkreślono właśnie, jak istotne jest prawo do tego, że osoba, która jest pozbawiona wolności w jakikolwiek sposób, ma prawo do tego, żeby być po prostu w tej rozmowie poufna, tak? Żeby być wyłącznie tylko swoim obrońcą, tak?
I jeżeli nie dopuści, jeżeli nie ma takiej sytuacji, no to tutaj Europejski Trybunał Praw Człowieka mówi, że to jest naruszenie artykułu 8 Europejskiej Konwencji o Prawach Człowieka, piętnując to po prostu, bo to jest jakby podstawowe nasze prawo, tak jak mówię, związane właśnie z domniemaniem niewinności. Ale tutaj jakiś Trybunał Praw Człowieka Europejski, a ja czytam na Twitterze wpis pana posła Dariusza Mateckiego, który komentując właśnie te sprawy pisze, ja w areszcie przez prawie dwa tygodnie nie miałem żadnego kontaktu z adwokatem. Takie standardy tej przestępczej bandy. Przypominał, chodzi o sprawę Funduszu Sprawiedliwości, gdzie posła zatrzymano dwa tygodnie w areszcie bez kontaktu z adwokatem.
No to jest przerażające. Przerażające, ale ostatnimi czasy właśnie to jest właśnie takie też, tak jak pan redaktor powiedział, przerażające i tak naprawdę dla mnie też smutne jako dla prawnika, że mamy XXI wiek, tak dużo ta władza mówi o europejskich standardach, o tych wyrokach, o TPC, a przecież właśnie prawo do posiadania obrońcy, do kontaktu nieskrępowanego z obrońcą, Jest jakby najczęstszym rozstrzygnięciem w tych sprawach Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Już od wielu lat jakby Trybunał podkreśla to, że to jest bardzo istotne i właśnie na kanwie też polskich spraw przecież zapadają właśnie wyroki, gdzie Trybunał wskazuje, że państwo narusza tą konwencję, tak? No i tak jak słyszymy te wszystkie, w tamtym roku też chyba sprawa z tego co kojarzę księdza Olszewskiego, też tam był taki, taki był motyw z tego co kojarzę właśnie wypowiedzi doktora Skwarzyńskiego.
Ale w takim razie ja bym to tak skomentował, że Pani mówi o jakimś ugruntowanym orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praczczyka, a to te rzeczy się ciągle wydarzają, więc postawiłbym taką hipotezę, że po prostu państwo polskie Przyjęło te odszkodowania, które są zasądzane jako taki po prostu swoisty abonament na areszt wydobywczy po prostu. Mają to najzwyczajniej w nosie. Stosując właśnie taki areszt wydobywszy z motywacją po prostu przełamania podejrzanego, albo czasami, jak na przykład w przypadku posła Matewskiego, po prostu przedstawienia politycznego. Bo jeżeli to jest ugruntowane orzecznictwo i te rzeczy się ciągle dzieją, to nie ma żadnego znaczenia po prostu na zwyczajnym świecie.
Nie wiemy, tak, tak, tak. Natomiast ja bym chciała jeszcze na kanwie tego wszystkiego, bo cały czas to się jakby nie patrzeć, to dotyczy Trybunału Konstytucyjnego, prawda? Powiedzieć, że my jako Stowarzyszenie Welita Sydiu Służbie Narodowi Postanowiliśmy zainteresować opinię światową de facto tym problemem, który zaistniał w Polsce, dlatego że cały czas słyszymy te wypowiedzi władzy. Ostatnio to, co się zadziało w Trybunale Konstytucyjnym, tak naprawdę pretekstem do tego była opinia Komisji Weneckiej, prawda? A okazuje się, że przecież mamy opinię Komisji Weneckiej sprzed dwóch lat, z której wyraźnie wynika, że władza miała obowiązek opublikować wyroki Trybunału Konstytucyjnego.
Środków przymusu, czyli de facto policji czy różnych innych służb. I dlatego uznaliśmy, że musimy wystąpić tutaj do różnych organizacji o pilny monitoring tej sytuacji, no bo nie możemy dopuścić do tego, że jakby świat nie wie, że w państwie, które cały czas od kilku lat jest gdzieś w przestrzeni publicznej, mówi się o tym, że była przez wiele lat Naruszana praworządność i trzeba ją przywracać, no to de facto mamy taką sytuację, że obecna władza chce przywracać praworządność ją łamiąc, tak? No więc nie można pod płaszczykiem praworządności dokonywać tego typu zachowań. Tym bardziej, że trzeba przypomnieć, przecież jeżeli chodzi o Trybunał Konstytucyjny, to jest jakby dla nas fundamentalny organ, mając na względzie fakt, że on przecież dotyczy każdego obywatela, nie tylko władzy i polityków.
To może się komuś tylko tak wydawać, ale tak naprawdę przecież on Orzeka o prawach zwykłych obywateli i to, że władza przez dwa lata nie publikuje jego orzeczeń, no to już widać, jak bardzo działa na niej korzyść obywateli. Niejednokrotnie o tym rozmawialiśmy, a teraz mamy taką sytuację, że no po prostu władza chce przejąć, powiedział premier wyraźnie, wprowadzimy tam naszych sędziów. No to już jakby jest wystarczające do tego, żeby w sposób negatywny oceniać takie zachowanie władzy, no bo nie ma naszych waszych sędziów, tak? Trybunał Konstytucyjny jest po prostu niczyj. On jest po prostu obywateli w takim zakresie, że on ma obowiązek stać na straży Konstytucji i koniec kropka. Także napisaliśmy tutaj do Komisji Europejskiej, do Komisarza właściwego do spraw demokracji, sprawiedliwości, praworządności, Dyrekcji Generalnej do spraw sprawiedliwości, konsument, przewodniczącego i sekretarza Europejskiej Komisji na rzecz demokracji,
Sekretarza Generalnego Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka , czyli tutaj no chociaż szczerze powiedziawszy pamiętam, że niejednokrotnie spotykaliśmy się z takimi stwierdzeniami, że wychodzenie na zewnątrz Jest takim skarżeniem, prawda? Natomiast my tutaj nie wnosimy o stosowanie jakichkolwiek środków finansowych czy jakiś kar w stosunku do naszego kraju, tylko po prostu o to, żeby opinia publiczna, światowa wiedziała o tym, co się dzieje, w jaki sposób chce obecna władza przejąć Trybunał Konstytucyjny. Tutaj chcąc być jakoś konsekwentem, ja bym również to skierował do Departamentu Sprawiedliwości.
A jeszcze nawiązując do tej kwestii naszego pisma, które zostało skierowane o ten niezłoczny i taki pilny monitoring, to trzeba pamiętać, że przecież przed Trybunałem Konstytucyjnym jest zawis uspór kompetencyjny w zakresie odebrania kwestii ślubowania, prawda, na wniosek Pana Prezydenta. I no wygląda na to, że władza po prostu no nie chce dopuścić do tego, żeby to zostało rozstrzygnięte zgodnie z przepisami, żeby zostało wydane orzeczenie, tylko po prostu chce to załatwić po swojemu, czyli siłom. Według prawa takiego, jak oni je rozumieją, no zobaczymy jak to się wszystko rozwinie. Żyjemy w bardzo ciekawych czasach. Tak, to trzeba powiedzieć szczerze.
To jest chyba jedyny plus, natomiast rzeczywiście pewnie nikomu się, tak jak ja patrzę przez swój pryzmat, tak dobiegając pięćdziesiątki nie śniło mi się, że gdzieś tam będę się zastanawiać nad tym, czy w Polsce jest zamach stanu i w zasadzie Będąc przekonanym, że on może tak wyglądać, że bez użycia póki co jakiejś konkretnej siły rzeczywiście się doprowadza za pomocą takich działań do zmiany porządku konstytucyjnego, no bo przecież takie zachowania władzy wykonawczej wobec władzy sądowniczej, która jest przecież Trybunał Konstytucyjny, no jest niczym innym jak próbą zmiany ustroju bez zmiany konstytucji, tak? No tak, taki jaruzelski nowy w specyficznych czasach nam tutaj się
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróżnicy i słuchacze pozostawieni zrozumieć podstawowe terminy: legitymowanie, zatrzymanie i aresztowanie.
Sędzia wyjaśnia, że legitymowanie może być legalne tylko wtedy, gdy istnieje podstawa prawna.
Rozważania nad konkretnym przypadkiem z panem Piotrem i rozmowa o sytuacjach hipotetycznych.
Sędzia podsumowuje i kontynuuje rozmowę na temat praw legitymowania i zatrzymania.
Analiza prawa do zatrzymania i aresztowania, z uwzględnieniem sytuacji prawnych i konsekwencji.
Rozważania nad odpowiedzialnością funkcjonariuszy policji i postępowaniem karnym.
Podsumowanie i uwagi na temat nietykalności funkcjonariuszy policji.
Sędzia opisuje zachowanie funkcjonariusza policji i podkreśla konieczność proporcjonalności stosowanych środków.
Sędzia omawia prawo do obrony i kwestie zatrzymania adwokatów w obecności policji.
Sędzia analizuje kwestie związane z aresztami wydobywczymi i bezdomnością, podkreślając konieczność proporcjonalności i humanizmu.
Sędzia i redaktor omawiają monitorowanie sytuacji przez organizacje międzynarodowe i polskie stowarzyszenia.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Policjant nie może legitymować obywatela wyłącznie dlatego, że ten „dziwnie się zachowuje”. Musi mieć konkretną podstawę do podjęcia takiej czynności, a jej brak może oznaczać, że odmowa podania danych nie jest wykroczeniem – wyjaśniła w Radiu Wnet sędzia Kamila Borszowska-Moszowska. Przywołała wyrok Sądu Najwyższego z 17 grudnia 2025 r. i omówiła prawa obywateli podczas policyjnych interwencji, w tym możliwość kwestionowania zatrzymania i prawo do kontaktu z adwokatem.