Piotr Trudnowski: nadchodzi czas nowej prawicy. PiS-owi brakuje świeżych pomysłów
Utrzymanie przez Prawo i Sprawiedliwość poparcia z "trójką" z przodu do wyborów parlamentarnych może okazać się bardzo trudnym zadaniem - mówi b. prezes Klubu Jagiellońskiego.
I kiedy później spojrzeliśmy sobie na wyniki wyborów, to okazywało się, że właśnie w tych gminach, w których Prawo i Sprawiedliwość historycznie ma bardzo wysokie wyniki i jest po prostu na przykład duży odsetek osób cały czas wierzących i praktykujących, okazało się, że to poparcie dla Grzegorza Brauna było bardzo wysokie, czasem duże. Czasem trzecie w całej gminie. Sam widziałem takie wyniki, gdzie właśnie pierwsze miejsce zajmował Karol Nawrocki, drugie Sławomir Męcen, trzecie Grzegorz Braun i dopiero później trafiał się Rafał Trzaskowski czy Szymon Hołownia. Chyba nawet zdarzyło się, że Szymon Hołownia był przed Trzaskowskim w jednej z takich miejscowości, której wyniki wyborcze przeglądałem. Bo Grzegorz Braun po prostu od czasu do czasu umie się komunikować w sposób akceptowalny szeroko i myślę, że dokładnie z taką skuteczną operacją mieliśmy do czynienia.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Utrzymanie przez Prawo i Sprawiedliwość poparcia z "trójką" z przodu do wyborów parlamentarnych może okazać się bardzo trudnym zadaniem - mówi b. prezes Klubu Jagiellońskiego.