Mentionsy Mentionsy
Radio Wnet
Radio Wnet

Ostrowski o TK: „Pogłębianie zamachu stanu”. Ostrzega policjantów

14.10.2026 ·14 min 49 s

 Dopuszczenie do orzekania w Trybunale Konstytucyjnym osób, które nie złożyły ślubowania w obecności prezydenta, byłoby – zdaniem Michała Ostrowskiego – kolejnym etapem „zamachu stanu”. W Radiu Wnet ostrzegł, że policjanci wykonujący rozkazy prowadzące do popełnienia przestępstwa muszą odmówić ich realizacji. Zakwestionował też możliwość skutecznego uchylenia immunitetu prezesowi TK Bogdanowi Święczkowskiemu przez ewentualny skład trybunalski złożony z sędziów-uzurpatorów. 

Dzień dobry państwu, z tej strony Jakub Pilarek. Moim i państwa gościem jest zastępca prokuratora generalnego Michał Ostrowski. Dzień dobry panie prokuratorze. Dzień dobry państwu, dzień dobry panie redaktorze. Rozmawiamy z uwagi na sytuację wokół Trybunału Konstytucyjnego. Pomyślałem o rozmowie z panem z uwagi na to, że był pan referentem śledztwa w sprawie zamachu stanu, które zawierało również to postępowanie wątek Trybunału Konstytucyjnego i wydarzeń wokół Trybunału. Moje pierwsze pytanie, czy to, czego jesteśmy świadkami obecnie, czyli mam na myśli nawet nie tyle te wydarzenia z policją, co po prostu próbę ulokowania czy objęcia urzędu przez sędziów, w tym Macieja Berka, którzy nie złożyli ślubowania wobec prezydenta.

Czy to jest ciąg dalszy zamachu stanu, sprawę zamachu stanu, który pan prowadził? Panie redaktorze, dla mnie sytuacja jest oczywista. Ja wszcząłem śledztwo półtora roku temu wskutek zawiadomienia prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Tam wtedy chodziło o to, że władza wykorzystywała przewagę instytucjonalną, polegającą chociażby na tym, że nie publikowała orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, no ale też pamiętamy głośne wejście i prucie szaf w Krajowej Radzie Sądownictwa, No a tak i na telewizję publiczną. I to się wszystko składało na to, że uznałem, że podstawy do wszczęcia tego postępowania są. Natomiast muszę też wszystkim państwu przypomnieć, że po tygodniu mi to sztetwo zabronął i uczynił to pan Bodnar, pan ówczesny minister sprawiedliwości, prokurator generalny.

A mnie zawieszył on w czynnościach, jak do tej pory nie wykonuje swoich obowiązków służbowych. A teraz, gdy chodzi o dzisiejsze wydarzenia, otóż ta próba objęcia stanowisk przez osoby, które nie zostały zaprzysiężone przez pana prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej jest oceniana przeze mnie bardzo negatywnie, bo uważam, że to jest psucie państwa. To jest pokazywanie, że można się nie liczyć z prezydentem i można próbować obsadzić Trybunał Konstytucyjny. Gdy chodzi o policję, o której Pan wspomniał, no ja to wydarzenie od rana obserwowałem i jaki był sens, że policjanci dopychali tych ludzi,

Do bramy dojściowej. Skoro wystarczyło, że wyszedł prezes Trybunału, Bogdan Święczkowski, poprosił o udrożnienie dojazdu i otwarcie tej bramy, ci ludzie od razu odstąpili od blokowania bramy i policjanci się też rozpierali. Więc wystarczy po prostu nie nadużywać przemocy, nie nadużywać siły, stosować ją tylko w ostateczności. No i postępować dość roztropnie. To nie jest od wykonywania rozkazów bez refleksji. No właśnie, czy policja na gruncie obecnego porządku prawnego ma możliwość, znaczy funkcjonariusze policji mają możliwość niewykonywania rozkazów, które są bezprawne?

Mają nawet obowiązek niewykonywania rozkazów, które są bezprawne. No przecież, jeżeli by policjantowi przełożony polecił popełnić przestępstwo, no to policjant nie może tego się tłumaczyć wykonaniem rozkazu. Także tutaj sytuacja dla mnie prawna jest jednoznaczna. I jak usłyszałem przed chwilą, że Miał garnizon warszawski odmówić dalszej interwencji związanej z tą dzisiejszą manifestacją pod Trybunałem Konstytucyjnym, no to być może to ma związek z jakąś tam, bo jak nie dostawą, taką propaństwową funkcjonariuszy koalicji, bądź ich przełożonych. No, to jest pan tylko racer optymistą w tym zakresie.

Ale tak czy siak taka informacja rzeczywiście się pojawiła i te czynności chyba jakoś zostały wygaszone. Podejrzewam, że do czasu, bo wszystko wskazuje na to, że te dzisiejsze wydarzenia, te czynności policji miały na celu zabezpieczenie możliwości wjechania tych cząstkowo wybranych czy wybranych sędziów Trybunału. Natomiast z uwagi na to, że wszystko wskazuje na to, że Bogdan Święczkowski nie zamierza dopuścić tych sędziów do orzekania wobec braku prawidłowego ślubowania, możemy się pewnie spodziewać jednak takiego wjazdu policji już w celu zabezpieczenia wejścia tych sędziów do gabinetu. Rozumiem, że według pana wtedy funkcjonariusze braliby udział w przestępstwie.

Jak najbardziej. Jak najbardziej. Od dopuszczania sędziów do odwekania jest prezes Trybunału, a nie funkcjonariusze policji. Siłowe obsadzenie gabinetu nie powoduje, że ktoś jest sędzią. Także tutaj sądzę, że może do tego dojść, ale to będzie pogłębianie bezprawie i pogłębianie zamachu stanu, o którym mówiliśmy na początku naszej rozmowy. A jak wygląda Pana zdaniem sytuacja samego Bogdana Święczkowskiego? Bo jeżeli tych sędziów w sposób legalny, nielegalny, ale skuteczny udałoby się obsadzić, czy myśli Pan, że możliwe jest uchylenie immunitetu Bogdanowi Święczkowskiemu? Tutaj prokuratura ma zakusy w różnych sprawach, tak?

Jest ta sprawa dotycząca czasów, kiedy Bogdan Święczkowski był jeszcze prokuratorem krajowym, te wydarzenia dotyczące stosowania programu Pegasus, No właśnie te same działania dotyczące nie wpuszczania sędziów. Czy myśli Pan, że takie uchylenie immunitety jest prawdopodobne w najbliższym czasie? Uważam, że jest to niemożliwe z uwagi na brak większości w Trybunale. To po pierwsze. A po drugie, w sytuacji kiedy ci sędziowie wybrani przez Sejm, ale nie zaprzeciążeni przez prezydenta, zachowują się w taki sposób, to w mojej ocenie można nawet postawić śmiałą tezę, Że w ten sposób oni się zrzekają urzędów. No i tutaj ja bardzo wątpię, żeby skutecznie uchylono imunitet panu Klerusowi Trybunału.

Ostrzega policjantów. Ostrzega policjantów. Ostrzega policjantów. Ostrzega policjantów. Ostrzega policjantów. Ostrzega policjantów. Ostrzega policjantów. Jak ja usłyszałem, że zarzuty ma personel Trybunału, pani dyrektor i pan kierownik Kancelarii Tajnej, za to, że nie dopuścili do orzekania sędziów, no to mi ręce opadły.

To się nie trzyma tak zwanej kupy. Przecież zarzut musi dotyczyć konkretnej osoby, która jest decyzyjną osobą. W tym wypadku jest to prezes Trybunału, a nie personel pomocniczy. Więc to jest jakby pokazanie może, żeby złamać innych urzędników, że ta władza się przed niczym nie cofnie. Prokuratorów, którzy wykonują te czynności nie znam, więc osobiście o nich nic nie powiem. Ale gdy chodzi o fakty, a po faktach ich poznacie, no to te fakty przemawiają za tym, żeby bardzo, powiem, wpływać choć w odrobinę profesjonalizmu tych ludzi. No jedną osobę to pan chyba zna. Ja nie wiem, czy to jest prokurator, akurat tutaj chyba nie jest bezpośrednio zaangażowany w czynności, ale...

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.