Niemcy boją się utraty dobrobytu. Spada poparcie dla kanclerza Merza
72 proc. Niemców jest niezadowolonych z pracy rządu — wynika z sondażu Forsy. AfD przejmuje prowadzenie w części landów. – Wyborcy boją się utraty dobrobytu – mówi Bogatko.W Niemczech utrzymuje się trend spadkowego poparcia dla rządu kanclerza Friedricha Merza, przy jednoczesnym wzroście notowań Alternatywy dla Niemiec (AfD)– mówi w „Studiu za Nysą” na antenie Radia Wnet Jan Bogatko, publicysta i korespondent z Niemiec. Jak podkreśla, jednym z głównych czynników wpływających na preferencje wyborców jest rosnący niepokój o przyszłość gospodarczą kraju.
No może to i racja. Wartości, które widzimy w ankietach, się utrzymują już od dłuższego czasu. Niemcy mówią, ach CDU, CSU to nie jest moja bajka, wolałbym coś innego i wskazują na to, kogo by wołali. Jeżeli CDU-CSU w porównaniu z ubiegłym tygodniem straciła znowu jeden punkt procentowy poparcia, schodząc do 24%, no to można się zastanowić dlaczego? Można się zastanowić, dlaczego AFD, partia uznawana za skrajnie prawicową, niemalże faszystowską, ma 26%.
Jak do więzienia ktoś mnie wysyłał? Nie, przepraszam, coś się włączyło. A to dobrze, bo już się wystraszyłem, że nawet tutaj z Anysa może przyjechać ktoś na sygnale po mnie. To jeszcze nie ten czas. W każdym razie grupa wyborcza, to jest badawcza grupa wyborcza daje po 26%. CDU, CSU i AFD. Infrates Dimat daje pewną przewagę CDU, CSU jednoprocentową, ale to też nie jest jakiś szalony rekord. O Forzie już mówiłem, 26% dla AFD, 24% dla Unii. Insa, łeb w łeb, 25,5%. Allensbach daje 1% przewagę CDU-CSU. Jugow, 1% przewagę CSU.
Zwłaszcza ta ostatnia historia też W związku z tym tak zwaną wizją miast przez Merca wywołała duże zamieszanie zarówno z jednej, jak i z drugiej strony. Oczywiście Lewica protestuje przeciwko temu bardzo silnie. Pamiętają Niemcy napisy na murach Coffee Blythe, czyli Coffee pozostanie. To jest... To była jakaś osoba, która miała być wydalona z Niemiec, ale Niemcy się oczywiście na to nie zgadzają. Pytanie, po co w ogóle są granice? Od razu można byłoby zrobić Arabia Magna. Przecież nie muszą być te granice istnieć, skoro nikt nie może rozwiązać tych granicznych problemów. Jak wygląda sytuacja w Niemczech pod względem popularności dla AFD?
Wezmę sobie pierwszy z brzegu kraj związkowy. Weźmy na przykład Saksonię, w której mieszkam. To były... Tutaj badania przeprowadzone, więc AFD 35%, CDU 27%. Innymi słowy, pan Kretschmer, bardzo mądry, zdolny polityk o dużej kulturze osobistej, pochodzący zresztą z niemieckiego zgorzelca. rządzi w tym landzie rządem mniejszościowym. Nie ma po prostu tutaj pełni władzy. Linkę mają, czyli skrajna lewica 10%. Zieloni się nie liczą. 6% SPD też się nie liczy. 6% FDP. Boże, cóż to była za partia. Teraz zaledwie 1%.
To są bardzo, bardzo złe wyniki. Skoczmy do bremy. Zobaczmy, jak to wygląda w bremie. Już widzę, no w bremie. Brema jest czerwona. Brema jest czerwona 25%. Ma SPD, CDU 22%, AFD 15%, Zieloni 14%, Komuniści 13%. Tak jak powiedziałem, brema jest czerwona, ale także i tutaj coraz większe, coraz większe wartości wykazuje, wykazuje wzrost, wykazuje AFD. No i jeszcze zobaczmy, jak to wygląda w Bawarii tradycyjnej, katolickiej Bawarii na południu Niemiec. CSU, bo tam jest tylko ta partia i dlatego spojrzymy na ten...
Kraj związkowy 38,5% to jest spadek o prawie 0,5%. I uwaga, ten spadek o 0,5% oznacza wzrost o 0,5% dla AFD. AFD ma tutaj już 19,6%. Zieloni stracili dużo. SPD ma 7,6%. Komuniści 4%. Tam nigdy oni nie mieli wielkiego poparcia. Komuniści to są czerwoni ukrywający się pod kryptonimem D-Link. Zawsze to mówię, że komuniści nigdy nie nazywają się komunistami. Oni są demokratami, oni są postępowcami, a reszta to faszyzm. Bardzo serdecznie dziękujemy.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
72 proc. Niemców jest niezadowolonych z pracy rządu — wynika z sondażu Forsy. AfD przejmuje prowadzenie w części landów. – Wyborcy boją się utraty dobrobytu – mówi Bogatko.
– mówi w „Studiu za Nysą” na antenie Radia Wnet Jan Bogatko, publicysta i korespondent z Niemiec. Jak podkreśla, jednym z głównych czynników wpływających na preferencje wyborców jest rosnący niepokój o przyszłość gospodarczą kraju.