Michał Lubiński: PGZ miało dostęp do wiedzy o SAFE. Gdzie tu jest konkurencja?
Doradca zarządu w Niewiadowie Polskiej Grupie Militarnej Michał Lubiński opisuje trudności, z jakimi boryka się jego podmiot w ramach ubiegania się o zamówienia w projekcie SAFE.
Afera SAFE, 800 milionów złotych dla PGZ, 2,3 miliarda dla firmy zarządzanej przez polityka Tuska. Chodzi właśnie o amunicję, o której pan mówi 155. Nie ma tutaj Niewiadowa wymienionego w tym artykule. Dlaczego? Nie ma tutaj Niewiadowa, pomimo tego, że my zgłosiliśmy swój akces do programu Narodowa Rezerwa Anonicyjna. Ten program był ogłoszony przez rząd pana premiera Morawieckiego w 2023 roku. Dlaczego nie ma Niewiadowa? Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Natomiast Niewiadów od samego początku przygotowuje się do tego programu. Chciałbym tutaj nadmienić, że w 2022 roku podczas konkursu ofert zorganizowanego przez Agencję Uzbrojenia to właśnie Niewiadów
Poza PGZ dostarczył największą ilość amunicji artyleryjskiej. Więc jesteśmy do tego przygotowani nie tylko pod kątem lokalnym, ale również pod kątem łańcucha kooperacyjnego zagranicznego. No dobrze, to dlaczego nie ma Niewiadowa w tym artykule i w tych informacjach? Panie redaktorze, nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie, aczkolwiek jeszcze raz chciałbym powiedzieć, że nie zamykamy się na jakąkolwiek kooperację. Prowadziliśmy z PGZ szereg rozmów w ślad za ostatnim spotkaniem w 2024 roku z byłym prezesem PGZ i z panem wiceministrem. Przygotowaliśmy szereg projektów, wyszliśmy z propozycją do PGZ. Nie spotkało się to z zainteresowaniem, ale jesteśmy gotowi. Uważam, że Polska posiada na tyle duże potrzeby amunicyjne, że tylko wspólne działanie może w sposób szybki doprowadzić do tego, żeby uruchomić dostawy tak, żeby wypełnić ten... No tak, ale w 2024 jeszcze nie było programu SAFE.
Można chociażby powiedzieć albo przytoczyć kilka deklaracji ze strony Ministerstwa Krywów Państwowych, gdzie było powiedziane, że dobrze dla firm prywatnych jest szansa, żeby być podwykonawcą PGZ. Ale PGZ jest niczym innym jak spółką prawa handlowego, która posiada koncesję. Taką samą koncesję jak szereg innych podmiotów i tak naprawdę z punktu widzenia prawnego powinna być traktowana w taki sam sposób. Ale nie jest. Nie jest. Państwo dba o swoje, to może dobrym kapitalistą jest państwo, skoro dba o swoje. Pan dba o swoje i państwo dba o swoje. Ale oczywiście, państwo powinno posiadać własność największych środków produkcji, ale proszę zwrócić uwagę na szereg krajów, które bardzo mocno dokonały rozwinięcia swojego przemysłu zbrojeniowego.
Ale tak jak powtarzałem to dwa lata temu, tak chcę powtórzyć teraz, że na dzień dzisiejszy potrzeby polskich sił zbrojnych są na tyle duże, sytuacja geopolityczna jest na tyle krytyczna, że powinniśmy wszyscy wspólnie wypracowywać możliwości dostaw i produkcji amunicji. Tak jak kiedyś chciałem zadeklarować, że Niewiadów jest otwarty na kooperacje w różnych konfiguracjach. Chciałbym przy tej okazji nadmienić, że my prowadzimy prace badawczo-rozwojowe i mamy porozumienia badawczo-rozwojowe z największymi producentami amunicji w Europie i nie tylko. Mamy swój poligon, rozwijamy swoje zdolności poznawcze, ale również mamy doskonale zmapowane łańcuchy dostaw właśnie przez to, że mamy porozumienia badawczo-rozwojowe, więc zapraszamy wszystkich do współpracy, czy PGZ oczywiście, czy Polską Amunicję, czy inne podmioty, które będą chciały
No dobrze, to co się powinno wydarzyć? Jak to powinno funkcjonować? Bo powiedział Pan nie w czasie wywiadu, ale tam czy przeczytałem w jakimś wywiadzie po pierwsze o tym, że jest niesymetryczne traktowanie podmiotów z PGZ i podmiotów prywatnych. No dobrze, kręcę tym jabłkiem, zastanawiam się jakie pytanie powinienem teraz zadać. Jeżeli mogę się odnieść do jednej rzeczy, tak naprawdę Polska powinna posiadać jedną konstrukcję amunicji 155, która powinna być własnością państwa i to państwo powinno rozdzielać produkcję na poszczególne ośrodki przemysłowe. Dlatego, że Ukraina doskonale to pokazała, że w przypadku nalotów, w przypadku dewastacji jednych środków bojowych, inne mogą przejąć funkcję i kontynuować produkcję.
Do budżetu, do zbrojenia, że musimy kupić to, przydać Ukrainie. W 2022 roku Agencja Uzbrojenia ogłosiła szybki konkurs na dostawę środków bojowych od 5,56 kalibru do 155. Zakończona sukcesem. W bardzo szybkim czasie zwiększono te wspomniane wcześniej DOSy. Natomiast w 2023 roku zdecydowano się na otworzenie Narodowej Rezerwy Amunicyjnej, która w zamyśle miała przynieść ten skokowy przyrost amunicji. W ramach tego programu NRA podpisano z PGZ umowę ramową na milion i wykonawczą na 283 tysiące sztuk do roku 2029. No i? To się dzieje?
I tutaj chciałbym swoje ogromne zdziwienie wyrazić, że jeden z wiceprezesów PGZ na posiedzeniu Komisji Obrony Narodowej Dziękował ministrowi, że PGZ mógł być i uczestniczyć przez cały czas w tych rozmowach. No to gdzie konkurencja? Tak jak powiedziałem kiedyś przy jakimś innym spotkaniu dziennikarskim, że nie można mówić o PGZ, że to jest firma konkurencyjna, ponieważ oni dostają zamówienia z wolnej ręki w różnych trybach. Ale co bardzo mnie zdziwiło, to to, że oficjalnie się mówi, że PGZ uczestniczył w tworzeniu tej listy do SAFE. No więc pewnie jest do tego przygotowany. I ta lista na razie jest tajna? Mogą posłowie, którzy mają dopuszczenie do tajemnicy, mogą ją sprawdzić?
Pan tej listy oczywiście nie zna, bo nie jest pan... A dobrze, PGZ to jest taka firma, w której bardzo często zmieniają się prezesi. Takie mam przynajmniej wrażenie. To jest dobre czy złe? To jest ekstremalnie złe, panie redaktorze, ze względu na kontynuację różnego rodzaju procesów. Jak można zaplanować restrukturyzację przemysłu, która bardzo często jest połączona ze zmianami środków produkcji, z wprowadzeniem nowych procedur, Jeżeli kadencyjność w zarządach PGZ-u jest liczona w miesiącach, bo to mówimy o kilkunastu, kilkudziesięciu miesiącach. Dla porównania duże koncerny zagraniczne nie pozwalają sobie na tak częste zmiany prezesów. Nie chodzi o to,
Że dane osoby nie mają zdolności zarządzania i tak dalej. Tylko chodzi o to, że przemysł zbrojeniowy jest na tyle specyficzny, że trzeba go poznać od podszewki z jednej strony. Z drugiej strony jest to przemysł bardzo relacyjny za granicą. Więc jeżeli ktoś jest dłużej w tym środowisku albo na poszczególnych pozycjach, ma o wiele lepszą kartę przetargową i negocjacyjną. Przynajmniej zna kogoś, z kim należy porozmawiać. Tak, oczywiście, że tak. A te kontrakty są skomplikowane. Są skomplikowane, ale z drugiej strony, jeżeli jest ktoś dłużej w przemyśle, no to też pewne rzeczy są oczywiste dla takich osób. Ja spotykałem się wielokrotnie z partnerami zagranicznymi, którzy mieli w pewien sposób dookreślone projekty z PGZ-em.
Tak, nie wstydzę się tego, że pracowałem z jednostką wojskową GROM. Na przestrzeni lat zapłaciłem kilka milionów kar za zwłok, gdzie pamiętajmy, że dowódca jednostki mógł to anulować, co się często dzieje w przypadku firm państwowych, PGZ-u i tak dalej. Tam są anulowane ogromne kary. Nam, podmiotom prywatnym, nigdy te kary nie były anulowane. W związku z czym mogę tylko powiedzieć, że jestem dumny, że mogłem pracować z jednostką wojskową GRON na różnych projektach, w tym na projekcie śmigłowców. Michał Lubiński I te śmigłowce zostały dostarczane. Był pan na płycie lotniska wtedy? Nie, nie byłem na płycie lotniska. Wtedy śmigłowce zostały dostarczone i trzeba pamiętać o tym, że w ramach swojego udziału również nasza firma była odpowiedzialna za szkolenie taktyczne, które zostało zrobione.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Doradca zarządu w Niewiadowie Polskiej Grupie Militarnej Michał Lubiński opisuje trudności, z jakimi boryka się jego podmiot w ramach ubiegania się o zamówienia w projekcie SAFE.