Kryzys systemu ochrony zdrowia. "Brakuje 26 miliardów"
Nadal nie są opłacone nadwykonania na kwotę 11 miliardów złotych - alarmuje posłanka PiS, b. minister zdrowia Katarzyna Sójka.
Tak wygląda nowa jakość rządu Donalda Tuska. Dziura w finansowaniu ochrony zdrowia na 2025 to jest aż 14 miliardów złotych, a w roku 2026 braki mają sięgnąć 26 miliardów złotych. Pani poseł, z czego wynikają tak duże albo niedoszacowania, albo po prostu braki w planowaniu, że mówimy o takich dużych dziurach w ochronie zdrowia? Jeżeli mówimy o przyszłym roku, to mamy pełną świadomość, że obecny rząd w tej chwili już zaplanował budżet. Już na tą chwilę można śmiało powiedzieć, że jest za mały o 26 miliardów.
Ja myślę, że jeszcze mamy czwarty kwartał, czyli czas za październik, listopad i grudzień, który dopiero będzie przedstawiony w przyszłym roku po podsumowaniu. będzie trzeba zapłacić, a wiemy, że już dzisiaj tych pieniędzy na te świadczenia nie ma, nie są one zapłacone, dlatego Ministerstwo Zdrowia, obecny rząd Donalda Tuska, ale też Minister Finansów jakby zmuszają Ministerstwo Zdrowia do poszukiwania na ochronę zdrowia, żeby poszukiwała, jak pani minister by poszukiwała oszczędności, które miałyby sfinalizować choćby jakąś część tych pieniędzy, których brakuje.
Co to w ogóle jest ten Fundusz Medyczny i czy on pomoże w takim razie NFZ-owi? Nie, panie redaktor, nie pomoże. Dla mnie nowelizacja nad tą ustawą to jest próba opóźnienia odpowiedzialności i bardzo dużych kłopotów, tylko opóźnienia o jakiś krótki czas przez panią minister zdrowia i rząd Donalda Tuska. To po pierwsze. Po drugie, te pieniądze, które zostaną zagrabione z tego funduszu medycznego, to jest postawienie pod ścianą wszystkich, bo jest już taka medialna, informacje przekazywane, że to są pieniądze dla dzieci i że te pieniądze będą ratować dzieci. A tak naprawdę te 3,5-3,6 mld zł, które z tego funduszu zwyczajnie zabiera się, będą przekazane na te podstawowe, nieuregulowane już ileś miesięcy temu świadczenia.
Ale to też nie jest powód do tego, żeby w jakiś sposób ograniczać możliwości, bo myślę, że akurat w ochronie zdrowia należy się, by pielęgniarki, by ratownicy, by fizjoterapeuci zarabiali godnie również lekarze. Więc to jest jakby druga rzecz. Trzecia rzecz, widzimy brak reakcji i to jest, myślę, najtrudniejsza sprawa. Są potrzebne pieniądze. Zdrowie to nie jest obszar, na którym minister Domański będzie zarabiał. Musi to zrozumieć. Zdrowie to nie jest... w bezpieczeństwo Polaków, w możliwości i potencjał rozwojowy przyszłościowo, ale to jest rzecz podstawowa, na którą pieniądze znaleźć się muszą. W mojej ocenie dzisiaj próbuje się sprowadzić tą ochronę zdrowia i minister Domański, rząd Donalda Truska próbuje sprowadzić ochronę zdrowia
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Nadal nie są opłacone nadwykonania na kwotę 11 miliardów złotych - alarmuje posłanka PiS, b. minister zdrowia Katarzyna Sójka.