Mentionsy Mentionsy
Radio Wnet
Radio Wnet

Krypto–Dziki Zachód po polsku. „Obecnie nie bronimy obywateli”

09.12.2025 ·13 min 41 s

Polska ma najwięcej giełd kryptowalut w UE – ok. 2000 podmiotów. Ekspert ds. przestępczości finansowej ostrzega: „Nie przyszli tu przez podatki. Obecnie nie bronimy obywateli”.Polska jest dziś jednym z najbardziej „nasyconych” krajów kryptowalutami w Unii Europejskiej – ale nie w dobrym znaczeniu. Jak zwraca uwagę Michał Gromek, ekspert ds. przestępczości finansowej i kryptowalut, weto prezydenta Karola Nawrockiego wobec ustawy krypto podtrzymuje stan niebezpiecznego chaosu.Rekordowa liczba giełd. „Nie przez podatki ani pogodę”Gromek przypomina, że Polska ma ok. 1800–2000 podmiotów zajmujących się obrotem kryptowalutami, podczas gdy:W takiej Szwecji mamy dziewięć podmiotów. Estonia miała kiedyś około 1200, po porządnej czystce zostało im 40.Według eksperta nie jest tak, że firmy krypto wybierają Polskę, bo to „raj innowacji”:Te podmioty nie przyszły tu dlatego, że mamy świetne podatki czy pogodę. Naprawdę tak nie jest. Jesteśmy ewenementem w skali Europy – i to nie jest komplement.Gromek przypomina, że gdy Estonia i Litwa zaczęły czyścić swoje rejestry z podejrzanych spółek, część biznesu „przeszła” właśnie do Polski i na Słowację.Nadzór iluzoryczny. „Dzieje się tam sporo, czego nie chcemy widzieć”Ekspert opisuje własny „test terenowy”: w cywilu, bez garnituru, objechał z kolegą 11 kantorów kryptowalut w różnych miastach. Chodziło o zdobycie adresów portfeli i prześledzenie przepływów.Korzystając z dostępnego oprogramowania mogliśmy zobaczyć, jakie pieniądze wpływają na te portfele. I dzieje się tam sporo z miejsc, z których naprawdę nie chcielibyśmy tych przepływów widzieć.Jakich?Widać środki z wymuszeń, od podmiotów objętych sankcjami, z giełd kryptowalut oznaczonych jako wysokiego ryzyka.Problem w tym, że polskie firmy krypto nie mają dziś obowiązku korzystania z zaawansowanych systemów analizy transakcji:W bankowości przelew do Iranu czy Syrii system automatycznie może zatrzymać. Technologia istnieje. Firmy krypto nie mają obowiązku jej stosować – a że jest droga, w 95% przypadków po prostu nie jest używana.https://wnet.fm/2025/12/09/koalicja-siega-po-wybory-marcin-dybowski-cofaja-nas-do-czasow-stalinowskich/Do tego dochodzi niemal symboliczna liczba kontroli:W tym roku były może dwie, trzy kontrole, w zeszłym siedem–osiem. A podmiotów mamy około dwóch tysięcy.600–700 tysięcy oszukanych. „Skala problemu jest ogromna”Według danych Polskiego Instytutu Ekonomicznego, na oszustwach krypto mogło się sparzyć 600–700 tysięcy osób. Gromek opisuje jeden z typowych mechanizmów:Dzwoni się do osób starszych. Proponuje „inwestycję dla wnuka” albo „bezpieczną lokatę”. Najpierw proszą o 200–250 euro. Potem przychodzą zrzuty ekranu, na których ta kwota „rośnie”. Ludzie biorą kredyty, ustanawiają hipotekę na swoim domu, wysyłają duże sumy – i wszystko tracą.Dlatego – jego zdaniem – dyskusja o kryptowalutach nie może się sprowadzać wyłącznie do hasła „rozwój innowacji”:Balans między rozwojem rynku a bezpieczeństwem jest konieczny. Ale dziś w praktyce nie bronimy obywateli.„To jak masowa sprzedaż broni – zyski są, ale koszty jeszcze większe”Na koniec Gromek używa obrazu, który dobrze podsumowuje jego ocenę obecnej sytuacji:Gdyby Polska zalegalizowała sprzedaż pistoletów, karabinów i strzelb bez żadnych ograniczeń, byłby to świetny biznes. Firmy zarabiałyby, budżet miałby większe wpływy. Ale konsekwencje społeczne mogłyby całkowicie przyćmić te zyski.Jego zdaniem podobny mechanizm widać dziś na rynku krypto: szybki rozwój i duże pieniądze po jednej stronie, rosnące ryzyko przestępczości i masowych strat zwykłych ludzi – po drugiej.

Nie jest ona tania. Ponieważ ona nie jest tania, bardzo często, tak jakby w moim przypadku, z mojego doświadczenia w 95% nie jest wykorzystywana, czyli nie ma kontroli nad tym. Możemy argumentować, że wtedy kontrolę ma GIF oraz KAS, który obecnie ma rejestr tych giełd kryptowalut w Katowicach. Pytanie dlaczego w ogóle tak jakby jest w Katowicach, a nie nie wiem w Warszawie i czemu w ogóle ma to administracja skarbowa, a nie na przykład Karanaw obecnie. No ale jeżeli patrzymy na ilość kontroli, które zostały wykonane, no to w tym roku nie wiem, były dwie kontrole, te trzy. W tamtym roku było to nie wiem, siedem kontroli czy osiem kontroli, a podmiotów mamy około dwa tysiące. No dobrze, czyli pan z punktu widzenia bezpieczeństwa patrzy, pan Krzysztof Picha z punktu widzenia rozwoju i wolnego rynku.

W większości pracuje, bym powiedział, w dwóch miejscach, ale poza Polską. to w Polsce miałem taką możliwość, żeby szkolić i policję, i KNF, i też na przykład kolegów z KIF-u. I naprawdę te kompetencje są. Czyli to nie jest tak, że te nadzory nie mają kompetencji ludzkich. Wyzwanie polega na tym, że niewystarczająca ilość dostępu do oprogramowania, które umożliwia efektywny nadzór, I też jest naprawdę niewystarczająca ilość wynagrodzenia tych oto osób. Jeżeli patrzymy na branżę kryptowalut, w tej mojej branży, jeżeli chodzi o śledzenie, analizowanie tych transakcji krypto, to wynagrodzenia zaczynają się na poziomie 5-6-krotnym tego, co zarabiają osoby w nadzorze w KRNF-ie.

No ale jeżeli Szwecja ma 9 podmiotów, które handlują kryptowalutami, a ma 10 miliardów... Polska ma 40 miodów mieszkańców, więc tych podmiotów powinno mieć poniżej 40, a mamy ich 2000. Pokazuje, że może u nas być większa skala tego wyzwania i do tego dochodzi nasza polska kreatywność. Wystarczy, że wejdziemy na takie strony internetowe jak dokumencik.pl, gdzie każdy z nas może stworzyć sobie dokument kolekcjonerski, który wygląda dokładnie jak dowód czy prawo jazdy. Oczywiście w polskim ustawodawstwie pozyskiwanie tego dokumentu jest legalne, ale użytkowanie go nie jest legalne.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.