Kolejne napięcia między Brukselą a Budapesztem. W tle Ukraina
Krytyczne słowa szefa węgierskiego MSZ dot. unijnego budżetu, uszczypliwości między Viktorem Orbanem a Donaldem Tuskiem. Komentuje Gabriela Masztafiak.
ostatecznego produktu przetwórstwa do Europy Środkowej i Europy Środkowo-Wschodniej. Więc cała ta dyskusja właściwie, o której mówi węgierski minister, czyli to blokowanie właściwie już sukcesywne rozpoczęcia negocjacji, ostatnio też... To zaraz może, Gabrysiu, ja teraz na chwilę teraz, tutaj postawimy trzy kropki, jeśli pozwolisz, bo godzina 11 wybiła na zegarach, więc teraz czas na wiadomości, a zaraz po nich wrócimy, bo jeszcze chciałam też nawiązać do słów premiera Donalda Tuska. Ostatnio na Warsaw Security Forum on powiedział wprost, że jakby Polska, że Europa jest w stanie wojny z Rosją i w ostrych słowach skomentował to też premier Wiktor Orban, ale to już może tuż po wiadomościach, jeśli pozwolisz, to do usłyszenia. Jasne, do usłyszenia.
No właśnie, więc mówiliśmy tutaj o rynku ropy, o napiętych relacjach i w sumie o takim trójkącie Węgry, Unia Europejska, Rosja, nawet może czworokącie, bo to oczywiście też kwestia Ukrainy. No i Polski, a też premier Wiktor Orban zwrócił się do szefa polskiego rządu, premiera Donalda Tuska, skrytykował jego wypowiedź o wojnie na Ukrainie. Tutaj może przypomnę, Premier Donald Tusk stwierdził, że wojna rosyjsko-ukraińska to też nasza wojna, to też wojna Unii Europejskiej, a premier Węgier stwierdził, że Węgry na żadnej wojnie nie są, tak samo jak Unia Europejska, że to jest niebezpieczna gra, a premier Donald Tusk jakby ryzykuje bezpieczeństwem obywateli. Unii Europejskiej bezpieczeństwem milionów Europejczyków, chyba tak brzmiała.
Przepraszam, jeżeli jakoś nie zero-jedynkowo tutaj przełożyłam, ale jak ty byś tutaj to skomentowała i taką reakcję ostrą premiera Węgier Wiktora Orbana? To znaczy jeśli chodzi o wypowiedź premiera Donalda Tuska, to już jest też taki ciąg właściwie retorycznych nawiązań do tego, że rzeczywiście wojna na Ukrainie dotyczy i niewątpliwie wszystkich krajów Unii Europejskiej, no bo wszyscy ponosimy koszty jako... Jako kraje składające się właśnie na ten wspólny budżet Unii Europejskiej wszyscy ponosimy koszty. Polska oczywiście te koszty jako kraj przyfrontowy poniosła nieporównywalnie większe, bo przecież przypomnimy ta masa uzbrojenia, która dotarła i dociera wciąż.
na Ukrainę. To są miliony Ukraińców, którzy dotarli do Polski, którzy w Polsce pozostają w dalszym ciągu. Ostatnio przecież ta cała awantura związana z ustawą, związaną ze świadczeniem 800+, które ma przysługiwać wyłącznie pracującym w Polsce Ukraińcom i tym, których dzieci uczęszczają do polskich szkół. Więc Polska oczywiście ponosi ogromne koszty tego konfliktu i premier Donald Tusk niejako właśnie do tej emocji nawiązuje. To jest też taka próba utrzymania tej mobilizacji dalszej, związanej ze wspieraniem Ukrainy, bo przecież też nie można ukrywać, że Europejczycy tą wojną są już zmęczeni.
My od trzech lat właściwie słyszymy o tym, że jest to nasza wojna właśnie, cytując premiera Donalda Tuska, ale nie tylko, bo to nie Jego słowa są tylko i wyłącznie. Bardzo wielu ekspertów, bardzo wielu polityków również od tych trzech lat powtarza nam, że powinniśmy utrzymać nasze zaangażowanie, nie wątpić w to, że zwycięstwo Ukrainy to także zwycięstwo całej Europy. Zastanowiłabym się nad tym jeszcze, do czego właściwie te słowa premiera nawiązują i co one oznaczają, bo przecież mówiąc, że to także nasza wojna, co on właściwie ma na myśli? To nie jest nasza wojna w takim kontekście, że wysyłamy tam naszych żołnierzy aktywnie. nie tylko siły polskie, ale także siły europejskie miałyby brać udział w tej wojnie.
No a z drugiej strony mamy premiera Wiktora Orbana, który mówi... Wprost do premiera Donalda Tuska. Grasz w niebezpieczną grę, bo ta wojna na Ukrainie to nie jest wojna Węgier. Węgry nie są na wojnie. Premier Wiktor Orban mówi wprost. Możesz myśleć, że jesteś na wojnie z Rosją, ale Węgry nie są. Ani Unia Europejska nie jest. Grasz w niebezpieczną grę życiem i bezpieczeństwem milionów Europejczyków. To bardzo źle. I tutaj to był cytat z premiera Wiktora Orbana. Tutaj właściwie mamy starcie takich dwóch spojrzeń, dwóch perspektyw na wojnę na Ukrainie, bo to się doskonale wiąże z tym, o czym mówiłam wcześniej, czyli Budapeszt jako taki konsekwentnie opowiadający się za jak najszybszym zakończeniem wojny.
Pamiętamy przecież to wsparcie udzielone Donaldowi Trumpowi przez Wiktora Orbana, który jeszcze zanim Donald Trump został zaprzysiężony na prezydenta Stanów Zjednoczonych, odwiedzał go w Mar-a-Lago na Florydzie. Tam rozmawiano m.in. o tej sytuacji w Europie, o wojnie na Ukrainie. Również Budapeszt też konsekwentnie opowiada się za tym, żeby ograniczyć sankcje wobec Rosji. Też argumentując właściwie, że sankcje te bardziej uderzają w gospodarkę krajów Unii Europejskiej niż w gospodarkę Moskwy. Węgry... konsekwentnie również nie przekazują Ukrainie pomocy wojskowej, od początku utrzymując wersję o wyłącznie wsparciu humanitarnym, takim niezbędnym właściwie, które Węgry mogą udzielić, żeby nie zostać posądzonym o zupełny brak reakcji.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Krytyczne słowa szefa węgierskiego MSZ dot. unijnego budżetu, uszczypliwości między Viktorem Orbanem a Donaldem Tuskiem. Komentuje Gabriela Masztafiak.