Jastrzębowski o aferze Zondacrypto: „Grają znaczonymi kartami”
Sprawa Zondacrypto jest wykorzystywana do politycznego uderzenia w prawicę, a część informacji dotyczących Przemysława Krala pozostaje niejasna – ocenia Sławomir Jastrzębowski. Dziennikarz Telewizji Republika wskazuje na działania prokuratury, polityków i mediów, stawiając tezę, że wokół afery może być prowadzona skoordynowana operacja wymierzona w opozycję.
I wracamy do dyscypliny wyborczej, a teraz naszym gościem jest Sławomir Jastrzębowski, dziennikarz Telewizja Republika. Dzień dobry panie redaktorze. Dzień dobry, ale ja strasznie słabo słyszę, coś przerywa. Dzień dobry państwu, nie wiem czy się uda... No to zaraz, my pan redaktorze, my doskonale, mam nadzieję, że to zaraz wszystko się ustabilizuje. A propos stabilizacji, to zacznijmy może od Od minionej niedzieli i sukcesu Telewizji Republika udało się opłacić koncesję do końca roku i zebrać dwa, chyba ponad dwa miliony złotych. Znaczenie tego wydarzenia dla polskiej polityki jest jakie, Pana zdaniem, Panie redaktorze? No moim zdaniem gigantyczne. No to był taki niepisany sondaż wyborczy.
Ludzie pokazali, dziesiątki tysięcy ludzi pokazały, że Chcą mieć wolne media, że nie pozwolą, żeby Republika, która bardzo krytycznie patrzy na ręce panu Donaldowi Tuskowi, że Republika nie może i nie zostanie zamknięta. Ludzie gwarantują to swoimi własnymi pieniędzmi. To jest chyba najwyższy stopień zaufania, bo tam powiedzieć, że jestem za, żeby wziąć udział w takim zwykłym sondażu, to jest mało. Ci ludzie po prostu wpłacili pieniądze i pokazali, że w ciągu kilku godzin Są w stanie zapobiec kłopotom, perturbacjom ważnej stacji telewizyjnej, więc jest to niezwykle krzepiące i myślę, że jest to krzepiące właśnie dla sił związanych z polską prawicą i niezwykle deprymujące dla samego Tuska i jego środowiska, które robią wszystko, żeby tę telewizję
Dobrze, spróbujmy jakoś inaczej, bo tak strasznie mnie rwie, panie redaktorze, że nie słyszę pytań. I wracamy i może będzie do trzech razy sztuka. Raz jeszcze przywitam Sławomira Jastrzębowskiego, dziennikarz, publicysta Telewizja Republika. Dzień dobry redaktorze. Wszystko słyszę. Dzień dobry, dzień dobry. Przepraszam bardzo, ale bardzo, bardzo źle słyszałem. Coś przerywało, a teraz mamy inne połączenie. Jest dużo, dużo lepiej. Jest fantastycznie. Dzień dobry. No to się cieszę. Internet nas uratował. To panie redaktorze, zapytam to pytanie, które padło o te relacje między prawicą a panem Kralem. Czy jednak nie jest tak, że to było... Za blisko, że jednak posłowie niektórzy, czy to piszą, czy Konfederacji, powinni mieć większą czujność i tak samo media powinny być ostrożniejsze w tych relacjach i że Donald Tusk ma teraz się próbować czego chwycić.
No tak, ale w tej orkiestrze Wielkiej Świątecznej Pomocy też grało Zonda Krypto, na przykład. Również. Nie, to bardziej myślę o tym, co teraz się dzieje dookoła Telewizji Republika, czyli chociażby relacja i też działania dziennikarskie redaktorów chociażby Wirtualnej Polski, Szymon Jadczak, ale też inni, z jednej strony publikują informacje uderzające w rząd, ale z drugiej strony też wysłali pytania chociażby do To Telewizji Republika, ale nie tylko. No tak, tylko że Wirtualna Polska też brała pieniądze i Zonda Krypto sponsorowała Wirtualną Polskę i mamy dowody, zabezpieczyliśmy odpowiednie strony, więc pytanie, czy na przykład ktoś mógłby zadać pytanie, czy pensja pana Szymona Jadrzaka nie była wypłacana z pieniędzy Zonda Krypto.
Pytanie byłoby zasadne, ale nie uzyskalibyśmy odpowiedzi. To jest też taka bardzo bezwzględna gra na rynku medialnym pod tytułem zniszczymy konkurencję. Jak już wiemy, bo w niedzielnej zbiórce nie bardzo się to uda zrobić ani w wirtualnej Polsce, ani innym. Natomiast wirtualna Polska może też i prawdopodobnie dostanie też rykoszetem w całej tej sprawie, więc tutaj Ja w ogóle uważam, że media, które próbują się zajmować innymi mediami, powinny to robić z dużą uwagą i z dużym rozsądkiem. Cokolwiek by nie powiedzieć o Jastrzaku, to sądząc po jego wpisach, że właśnie na przykład aresztują tego i tego dyrektora, albo że tutaj nie ma pieniędzy, albo że już wiadomo, że zostanie zatrzymany ktoś z Republiki, no to to nie jest rozsądny człowiek.
Chodzi o to, że to, że podali kłamliwą informację, że Jadczak na przykład podawał kłamliwą informację, no to jest fakt. Ale chodzi o coś ważniejszego. Oni mieli gotowe, on i redaktor Fuja z CVN, mieli gotowe artykuły, których nie pisze się w minutę, w pięć minut, ani w dziesięć, ani w pół godziny. Mieli gotowe artykuły na temat tego zatrzymania i oni je natychmiast Zresztą to samo zrobiono w kilku innych mediach. Dziennikarze, niektórzy ci liberalni, ale też politycy powoływali się na to. Doszło do czegoś absolutnie nieprawdopodobnego. Ja pamiętam, że wtedy, bo to była sobota wieczór, prowadziłem program w Republice i przerwaliśmy ten program i połączyliśmy się z panem Marszałkiem Stawiarskim, który był na meczu i mówi, że oczywiście to jest informacja absolutnie szokująca.
Wiemy o czym mówimy. Pytał dziennikarzy Republiki, zadał szereg pytań, a jednocześnie ta informacja poszła do wiadomości, dodał w mailu do wiadomości policję. No to pytanie, czy on jest donosicielem, czy współpracuje oficjalnie, czy ma tam etat na policję, pytanie jest zasadne. Ja byłem redaktorem naczelnym wielkiej gazety. Gdyby mój dziennikarz zrobił coś takiego, natychmiast straciłby pracę. No to co do tego nie ma żadnej wątpliwości. Na jakiej zasadzie Jastrzach tam jeszcze pracuje, nie wiem. No może jest potrzebny, może są tam jakieś poważniejsze uwikłania, które przychodzą mi do głowy. I jaka tam gra się rozgrywa. To trochę konkludując tą rozmowę, no bo Zonda Krypto, jak się patrzy na poniedziałkowe tygodniki, każda okładka, czy prawie każda dużego tygodnika dotyczy niemalże wprost Zondy Krypto.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Redaktor Telewizji Republika przedstawia swojego gościa, Sławomira Jastrzębowskiego, dziennikarza i publicystę.
Redaktor opisuje sukces Telewizji Republika i jego znaczenie dla polskiej polityki.
Redaktor i gość omawiają aferę Zondacrypto i jej wpływ na politykę.
Redaktor i gość analizują, jak Tusk wykorzystuje aferę do politycznych celów.
Redaktor i gość omawiają status Przemysława Krala i jego potencjalne zeznania.
Redaktor i gość dyskutują o relacjach między prawicą a Przemysłem Krala.
Redaktor i gość omawiają znaczenie sponsorowania Zondacrypto przez Przemysława Krala.
Redaktor próbuje uzyskać poprawne połączenie telefoniczne z gościem.
Redaktor i gość kontynuują dyskusję na temat relacji między prawicą a Przemysłem Krala.
Redaktor i gość analizują znaczenie sponsorowania Zondacrypto przez Przemysława Krala.
Zonda Krypto była sponsorem na przykład Juventusu Turyn, był sponsorem Atalanty Bergamo. Zonda Krypto brała udział w wielu różnych wydarzeniach, konferencjach.
Redaktor i gość omawiają relacje między media a aferą Zondacrypto i ich wpływ na politykę.
Redaktor i gość analizują przypadek Marszałka Stawiarskiego i jego relacje z aferą Zondacrypto.
Redaktor i gość podsumowują aferę Zondacrypto i jej wpływ na politykę.
Redaktor i gość dyskutują o teorii operacji przeciwko PiS i jej potencjalny finał.
Redaktor i gość konkludują rozmowę i podziękowują za udział.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Zonda Krypto była sponsorem na przykład Juventusu Turyn, był sponsorem Atalanty Bergamo. Zonda Krypto brała udział w wielu różnych wydarzeniach, konferencjach."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Sprawa Zondacrypto jest wykorzystywana do politycznego uderzenia w prawicę, a część informacji dotyczących Przemysława Krala pozostaje niejasna – ocenia Sławomir Jastrzębowski. Dziennikarz Telewizji Republika wskazuje na działania prokuratury, polityków i mediów, stawiając tezę, że wokół afery może być prowadzona skoordynowana operacja wymierzona w opozycję.