Jan Śpiewak: W Polsce nie ma rzeczy świętych, deweloperzy mogą wszystko
W rozmowie z Katarzyną Adamiak dr Jan Śpiewak ocenia pomysł budowy osiedla na Ostrowie Tumskim w Poznaniu jako pomysł "z piekła rodem". Wskazuje trzy argumenty przeciwko inwestycji.
Gościem poranka wywiadu w net jest dr Jan Śpiewak. Dzień dobry, Janku. Dzień dobry, witam pana. To jednak poranek Ostrów Tumski pod zabudowę. Walczymy w Warszawie, tymczasem Poznań też jest zalewany betonem. Jak skomentowałbyś taką informację o ewentualnej, wysokiej, dodam, zabudowie Ostrowa Tumskiego? Czy to jest informacja, która niestety mnie nie zaskakuje, chociaż wciąż mnie szokuje, bo wszyscy wiemy, że w Polsce nie ma absolutnie rzeczy świętych, że w Polsce niszczone są zabytki na masową skalę przez deweloperów, niszczone są widoki, niszczone są założenia urbanistyczne.
No tutaj te powody, które wymieniają eksperci, nie tylko aktywiści, no są trzy, tak? No czyli to jest powód, historyczno-urbanistyczne, czyli po prostu to, że ta zabudowa będzie na tyle duża, że po prostu przykryje samą historyczną część Ostrowa. Druga rzecz to jest kwestia stosunków wodnych i tego, że to jest teren, po prostu to jest wyspa, to jest teren zalewowy, więc nie wiadomo, co się może wydarzyć. Możliwe jest tak, że po prostu te fundamenty, piwnice, miejsca po prostu zostaną zalane. No a trzecia rzecz to jest kwestia ochrony przyrody, która w Polsce w ogóle ta kwestia ochrony przyrody nie ma znaczenia jak przychodzi deweloper, wiemy o tym dobrze, no ale też warto to powiedzieć, że jest to absolutnie dziki zakątek Poznania, który też zasługuje na zachowanie i na...
Na oszczędzenie. No i mogę jeszcze oczywiście podać inne powody, chociażby takie, że wszyscy doskonale wiemy, kto kupuje dzisiaj deweloperkę. Są to ludzie bardzo, bardzo zamożni, którzy nie wiedzą, co zrobić z pieniędzmi. Zamiast inwestować w polską gospodarkę, w innowacje, w robotyzację, w technologię, pozyskiwać najlepsze talenty, to po prostu kupują kolejne apartamenty za miliony. niszczenie naszej przyszłości w sposób przyszłości, przyszłości, więc no naprawdę pomysł z piekła rodem, który mógł powstać tylko w głowie, tak jak mówię, deweloperów i polskich samorządowców. Masz doświadczenie, nie wiem czy nie największe z kraju, ale jednak ogromne. Co można zrobić? Jakie są formy nacisków społecznego, może politycznego? Co można zrobić, żeby jednak próbować chociaż zatrzymać te rzeczy, które są przecież nieodwracalne?
Więc warto myśleć o tym zawczasu i chronić nie tylko, tak jak mówię, najbliższe otoczenie, tylko szerokie, szersze założenia urbanistyczne czy szerszy widok i tutaj to jest kwestia tylko wyłącznie polityczna, bo pieniądze ludzie zawsze przegrają. Jeśli to ma się rozstrzygać tylko i wyłącznie na poziomie rachunku ekonomicznego, no to zawsze pieniądze wygrają, więc trzeba po prostu przełożyć tą dyskusję i tą bitwę na poziom. prawny, na poziom zabytkowy i na poziom po prostu polityczny. Wiem, że działacze partii razem się w to zaangażowali. Myślę, że tutaj trzeba naprawdę prosić również prezydenta Nawrockiego o to, żeby zainterweniował, żeby tylko, że ten patriotyzm odmieniany na wszystkie przypadki, przez wszystkie przypadki, przez ludzi, żeby on nie zaznaczał tylko po prostu jakichś górnolotnych słów, tylko faktycznie działanie i akcje.
I tutaj mamy dwie wartości, mamy po prostu nasze dziedzictwo historyczne, a z drugiej strony zysk kilku deweloperów i wiadomo, co powinno wygrać w tej sytuacji. Mamy taką sytuację, że jesteśmy w historycznym momencie, a mianowicie tysiąclecie państwa polskiego, koronacji Chrobrego. Premier Donald Tusk wielokrotnie w swoich wystąpieniach wspomina Chrobrego, mówiąc o tym, że że trzeba mieć siłę, trzeba być odważnym, jak Bolesław Chroby. Tutaj mamy sytuację następującą. Mauzoleum, gdzie są pochowani, gdzie są szczątki Mieszka I i Chrobrego.
No ale jest duża grupa też tych. którzy kosztem, tak jak powiedziałeś, ich też historii, bo przecież to ich wnuki też tego widoku nie będą miały, są w stanie, jak barbarzyńcy, zniszczyć tę warstwę kulturową, społeczną. Czy jest jakiś przykład chlubny w Polsce? Jeśli nie ma w Polsce, to może na świecie chociaż. Na pewno możliwe byśmy znaleźć takie przykłady, chociaż myśląc teraz o Polsce, mi jest niesłychanie trudno. Są oczywiście poszczególni deweloperzy, którzy są znani z tego w Polsce, że dobrze remontują czy odrestaurowują stare zabytkowe budynki i oddają im drugie życie. Nie wiem, czy mogę nazwę podawać, żeby to nie brzmiało na reklamę, ale jest taki hotelarz dość znany.
który faktycznie kupuje... Proszę bardzo, my mówimy prawdę, my nie będziemy mówły konkretnie, jak się nazywa. Dobrze, jest taki hotelarz, który się nazywa Grochowski, ma firmę Arche i faktycznie on kupuje budynki zabytkowe i po prostu bardzo w dobry sposób je... odnawia. No tylko tu mamy troszeczkę inną sytuację, tak? Czyli mamy sytuację, że zabytki zabytkami, a chodzi o otoczenie, chodzi o coś więcej, tak? Chodzi o coś, co wykracza poza granice działki, czyli no po prostu jest kwestia urbanistyki. I pod tym względem po 89 roku Polska cofnęła się absolutnie w rozwoju i to cofnęła się od dziesiątki lat albo nawet od setki lat. My odrzuciliśmy tak naprawdę cywilizację europejską w tym zakresie, bo uznaliśmy tak pogańsko można powiedzieć, że jeśli ktoś ma jakąś działkę, to na tej działce może zrobić sobie co chce.
Nic się nie dało zrobić, bo kościół w tym wypadku też zamienił się w instytucję, która ma przede wszystkim zarabiać pieniądze, niestety w wielu obszarach. I taki jest problem, że myśmy po prostu, tak jak Józef Piłsudski powiedział kiedyś, naród bez przeszłości nie ma przyszłości. No i my staliśmy się krajem na poły pogańskim, na poły barbarzyńskim, gdzie właśnie mamona, kult mamony, kult świętej własności prywatnej zastąpił nam wszelkie inne zasady moralne. I taki był film o Wall Street z lat 80., gdzie pada słynne słowo Chciwość jest dobra i w tym świecie chciwość jest czymś dobrym.
To jest coś moralne. Spółki giełdowe mają obowiązek przynosić zyski, mają obowiązki tylko wobec swoich akcjonariuszy. I tak, odpowie pani redaktor, każdy zarządca takiej firmy wielkiej, deweloperskiej, on nie ma powinności wobec ludzi. On ma powinności wobec akcjonariuszy, wobec właścicieli. I wszystko, co robi, żeby zrobić dobrze tym właścicielom, jest dobre w tym systemie. Więc my żyjemy w głębokim kryzysie moralnym i to już od lat żyjemy w tym kryzysie. I państwowość polska, moim zdaniem, jest krytycznie zagrożona. Znaczy, moim zdaniem, jesteśmy naprawdę na bardzo niebezpiecznym miejscu. Jeśli można zabudować patodeweloperką, przykryć Ostrów Tumski po prostu... katedry, tak jak mówiłaś, to miejsce, gdzie się chowało pierwszy król Polski, to można zrobić w Polsce wszystko, można kupić każdego, można sprzedać wszystko.
Dzięki, wszystkiego dobrego i walczmy, walczmy, nie poddawajmy się. To też parafrazując Piotrówka Piuszewskiego, lepiej umrzeć w walce, niż zginąć w wychodku. Jan Śpiewak, doktor Jan Śpiewak był gościem poranka w net. Wszystkiego dobrego, do usłyszenia. Dzięki, wszystkiego dobrego, pozdrawiam, hej.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W rozmowie z Katarzyną Adamiak dr Jan Śpiewak ocenia pomysł budowy osiedla na Ostrowie Tumskim w Poznaniu jako pomysł "z piekła rodem". Wskazuje trzy argumenty przeciwko inwestycji.