Mentionsy Mentionsy
Radio Wnet
Radio Wnet

„Granat wybuchł w rękach premiera”. Staniszewski o końcu sprawczości Tuska

02.01.2026 ·18 min 15 s

 Końcówka roku 2025 – jak wynika z rozmowy w Radiu Wnet – przynosi nie tyle polityczne domknięcie, co narastające poczucie chaosu i bezradności państwa. Mariusz Staniszewski, dziennikarz i publicysta portalu „Dobitnie”, wskazywał, że ostre zapowiedzi premiera Donalda Tuska coraz słabiej rezonują ze społeczną rzeczywistością.„Mam wrażenie, że granat wybuchł premierowi w rękach” – mówił Staniszewski, odnosząc się do noworocznej retoryki rządu. Jego zdaniem bardziej niż oficjalne orędzia zapamiętane zostaną wpadki i symbole oderwania władzy od realnych problemów. „Po co zapewniać przejazdność pociągów, skoro nie mogą stawać na peronach zasypanych śniegiem – to zdanie stało się wiralem i mówi o tej władzy więcej niż groźby o ‘dociskaniu śruby’”.Publicysta podkreślał, że zapowiedzi twardej rozprawy z przeciwnikami politycznymi rozbijają się dziś o decyzje sądów. „Kolejne sądy wypuszczają działaczy PiS albo wprost mówią, że prokuratura przejęta przez Bodnara, a utrzymywana przez Żurka, działa nielegalnie” – zauważył. W jego ocenie, jeśli ten trend się utrzyma, groźby premiera pozostaną jedynie deklaracjami. „To sędziowie biorą dziś rózgę i okładają nią Tuska i Żurka, mając dość tej ‘demokracji walczącej’”.Staniszewski zwracał też uwagę na erozję autorytetu premiera we własnym obozie. Jako symptom wskazywał otwartą krytykę Tuska ze strony komentatorów i publicystów dotąd mu przychylnych. „Jeżeli wiceminister publicznie rozbiera słowa premiera na czynniki pierwsze i nie spotyka go żadna kara, to znaczy, że realna władza Tuska kończy się na kilku gabinetach” – oceniał. Jego zdaniem sprawczość, która miała być głównym atutem obecnego rządu, „okazuje się iluzją”.W rozmowie pojawił się także wątek sondaży, do których – jak przekonywał Staniszewski – nie należy się nadmiernie przywiązywać. „Do 30 maja wszystkie sondaże pokazywały zwycięstwo Rafała Trzaskowskiego. Jedna pracownia mówiła tylko, że Nawrocki może wygrać” – przypominał. Wniosek? Badania opinii nie oddają realnych emocji społecznych, które ujawniają się dopiero w kampanii.Publicysta kwestionował również narrację rządu o sukcesach gospodarczych. „Jeżeli premier chwali się niższą inflacją, to po pierwsze – ceny energii pójdą w górę, a po drugie – to bank centralny, a nie rząd, doprowadził do jej spadku” – argumentował. W jego ocenie rząd nie dowiózł obietnic żadnej grupie wyborców: ani przeciwnikom PiS, ani własnemu elektoratowi.Najostrzejsza krytyka dotyczyła reakcji państwa w sytuacjach kryzysowych – od paraliżu kolei po chaos na lotnisku w Modlinie. „Pasażerowie wołający ‘pomocy’ przez kilkanaście godzin, bez informacji i wsparcia, pokazują totalną nieudolność w najprostszych sprawach” – mówił Staniszewski. Jego zdaniem to właśnie takie doświadczenia najmocniej podkopują zaufanie do władzy. „Ta władza po prostu ignoruje ludzi”.Na koniec publicysta wskazywał, że niezależnie od bieżących sondaży, nastroje społeczne mogą szybko się odwrócić. „Jeżeli 60 procent obywateli mówi, że premier powinien zostać zmieniony, to nie jest dobra informacja dla Donalda Tuska” – podsumował.

utrzymywana przez Żurka, w zasadzie działa nielegalnie, w związku z tym nie może składać żadnych wniosków, no już po prostu nie jest podmiotem prawnym tak naprawdę. W związku z tym, jeżeli coś takiego będzie szło dalej, większa grupa sędziów będzie orzekała w tym kierunku, to... groźby Donalda Tuska pozostaną tylko na papierze i będą odrzucane wszystkie wnioski, albo przynajmniej duża część wniosków przez kolejnych sędziów, którzy, co tu dużo gadać, po prostu dają... To oni tą rózgę wzięli i okładają tą rózgą Żurka i Tuska, mając trochę dosyć tego bezprawia, które oni wprowadzają, które tego... tej demokracji walczącej, którą oni bardzo chcą wprowadzić i którą chcą zastąpić tak naprawdę system państwa prawa.

Ale jak się patrzy na omnipotencję, właśnie słabnącą, na coraz mniejszą możliwość działania Donalda Tuska, to nie tylko sędziowie mu się wymykają z rąk, w cudzysłowie, ale także jego właśnie też, w cudzysłowie, publicyści. Salon lewicowo-liberalny, komentariat z tamtej strony sceny politycznej patrzy na Tuska z coraz większym zniecierpliwieniem i padają słowa, które chyba nawet przy tym kryzysie po przekanych wyborach nie padały o końcu, o pewnym osłabieniu i braku przywództwa Donalda Tuska. Jeżeli Donald Tusk mówi o zniesieniu abonamentu i wiceminister nikomu nieznany po prostu rozkłada słowa Donalda Tuska na czynniki pierwsze i mówi, że tak naprawdę to, co on mówi, to jest absolutnie bez sensu i jest szkodliwe z punktu widzenia finansów państwa.

Nie boi się tego powiedzieć, po pierwsze. a po drugie nie spotyka go za to żadna kara. To znaczy, że coraz bardziej mam wrażenie takie, że władza Donalda Tuska sięga jego gabinetu oraz gabinetu jeszcze Marcina Kierwińskiego i paru jeszcze innych osób, którym Donald Tusk może zrobić krzywdę. I to jest tyle tak naprawdę, no bo jeżeli nie jest w stanie spowodować, żeby służby odśnieżyły peron w Mławie, to znaczy, że tak naprawdę jego władza jest bardzo ograniczona. Sprawczość, jaka miała być jego atutem, Okazuje się, nie istnieje tak naprawdę. Jest politykiem, który dużo gada, dużo gadamy, mało robimy.

i to nie mówi tego raz, mówi to raz i to powtarza potem. Warto zwrócić uwagę, że gdyby jeszcze to się odbywało w jakimś TVN-ie, o necie i tak dalej, a on to mówi w telewizji publicznej, przejętej przez, nielegalnie przejętej przez obecną władzę, utrzymywaną i tak naprawdę mówiąc wprost, Sekielski jest na garnuszku Tuska. W związku z tym jedną decyzją można by go wyrzucić, a on nie jest wyrzucony z tej telewizji. Ciekawe jak się czuje chociażby pan Andrzej Stankiewicz, który walczy, chyba cały czas walczy z Karolem Nawrockim. Mimo, że tych sensacji, które obiecywał, że opublikuje już po wyborach, żeśmy się nie doczekali, a od wyborów hoho ponad pół roku minęło, nic nie udało się ustalić. A tu proszę jego kolega Sekielski chwali prezydenta i gani Tuska.

Tak naprawdę chaos, chaos, chaos, jeszcze raz chaos i pretensje do to, pretensje ze strony ministra Sikorskiego, jak sobie pojechaliście, no to wasza sprawa tak naprawdę. To pokazuje stosunek do obywateli bardzo charakterystycznie i myślę, że to będzie wracać, czy już wraca. Dlatego nie przywiązywałbym dużej wagi do tych sondaży, które dzisiaj są, ponieważ jakby się na tym głębiej zastanowić, to jeżeli 60% obywateli mówi, że zostać zmieniony, to to nie jest dobra informacja dla Donalda Tuska. A z drugiej strony prowizorki może i nie są najsilniejsze, ale trwają, szczególnie w Polsce, najdłużej.

Może ta prowizoryczna też będzie siłą, ta prowizorka Donalda Tuska. Mariusz Staniszewski, kanał na YouTubie Dobitnie i także w internecie można znaleźć stronę Portal Dobitnie. Był naszym gościem. Dziękuję bardzo za rozmowę.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.