Francja pogrąża się w chaosie politycznym
Sebastien Lecornu, któremu miesiąc temu powierzono misję stworzenia nowego rządu, nieoczekiwanie złożył dymisję na ręce Emmanuela Macrona, który ją przyjął.
Dzień dobry Państwu, przy mikrofonie Mikołaj Murkociński. Witam w serwisie międzynarodowym Radia Wnet. W dzisiejszym programie powrócimy do ostatnich wydarzeń związanych z planem Donalda Trumpa dla Bliskiego Wschodu. Przypomnijmy, że dzisiaj rozpoczynają się kluczowe rozmowy w Egipcie między przedstawicielami Izraela, Hamasu, Kataru, Egiptu i Stanów Zjednoczonych. Przeniesiemy się również do Japonii która już niebawem może mieć pierwszą kobietę na stanowisku premiera. O tym porozmawiamy szerzej w dzisiejszym peryskopie międzynarodowym. Ale zaczniemy od wiadomości z dzisiejszego poranka. Wiadomości, które wstrząsnęły francuską sceną polityczną, ponieważ były chyba zupełnie niespodziewane.
Zmieniamy temat. Tak jak wspomniałem, trwają aktualnie negocjacje w egipskim Sharm el-Sheikh, kurorcie turystycznym na południu Senaju, który z pewnością większość z nas zna. Niewielu chyba się spodziewało takiego obrotu spraw, gdy 9 września, czyli mniej niż miesiąc temu, lotnictwo izraelskie... uderzyło w cel w Dausze, stolicy Kataru, aby wyeliminować delegację Hamasu, która się tam znajdowała. Między innymi jej szefa Halila El-Hai, który będzie reprezentował to ugrupowanie islamistyczne w czasie rozmów w Egipcie. Jest to efekt dyplomatycznego, można powiedzieć, blisk rigu Donalda Trumpa, który rozpoczął się niecałe dwa tygodnie temu na marginesie sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, bo jak już mówiłem, to właśnie wtedy został przedstawiony liderom państw arabskich dwudziestopunktowy plan autorstwa specjalnego wysłannika prezydenta Stanów Zjednoczonych na Bliski Wschód, Steve'a.
o którego o założeniach już szeroko mówiłem w poprzednich serwisach międzynarodowych, więc nie będę do nich wracał. Natomiast w zeszły piątek Hamas zaakceptował część porozumienia, m.in. uwolnienie wszystkich zakładników pojmanych 7 października 2023 roku, którzy nadal pozostają w strefie gazy oraz oddanie władzy na obszarze strefy gazy palestyńskim technokratom. Część punktów jednak, takie jak na przykład rozbrojenie, ugrupowania Hamas nadal ma podlegać negocjacjom. O tym dzisiaj będzie właśnie dyskusja w Egipcie. No ale można zgadywać, że ta odpowiedź władz Hamasu, które początkowo dawały do zrozumienia, że nie są za bardzo zadowolone tym, co się znajduje w planie Donalda Trumpa,
Podzieliliśmy się swoimi uwagami jako państwa arabskie i muzułmańskie i niektóre z tych uwag zostały rozpatrzone. Ogólnie rzecz biorąc, jeżeli mówimy o celach, niektóre z nich są ujęte w planie, na przykład zakończenie wojny, ale są również kwestie, które wymagają wyjaśnienia, dyskusji i negocjacji. I to można powiedzieć, że obecna runda negocjacji ma większe szanse na powodzenie. Przede wszystkim przez osobiste zaangażowanie prezydenta Stanów Zjednoczonych. Widzieliśmy, jako przymusił on Benjamina Netanyahu do zaakceptowania tego planu tydzień temu, gdy premier Izraela odbywał wizytę w Białym Domu. To już była czwarta jego wizyta w Waszyngtonie. Natomiast Donald Trump również nie dał specjalnie pola manewru Hamasowi, grożąc władzom tego ugrupowania unicestwieniem w razie odrzucenia tego dokumentu.
Przed dzisiejszym spotkaniem zresztą w Egipsie Donald Trump polecił negocjatorom, by działali szybko i również wygłosił w ostatnich dniach specjalne oświadczenie, dziękując państwom regionu, państwom arabskim, państwom muzułmańskim za zaangażowanie w negocjowanie tego planu pokojowego. Posłuchajmy. Chciałbym podziękować krajom, które pomogły mi w tym osiągnięciu. Katarowi, Turcji, Arabii Saudyjskiej, Egiptowi, Jordanii i wielu innym. Tyle osób tak bardzo walczyło. To jest wielki dzień.
Pytanie oczywiście, na ile uda się wypracować stabilny mechanizm wdrażania planu Witkowa, tak aby ani strona Hamasu, ani strona izraelska nie chciała po prostu ten plan storpedować. Dotyczy to przede wszystkim chyba Benjamina Nataniahu, który tak jak wspomniałem zmuszony został do przełuknięcia propozycji Trumpa, które mocno odbiegają od tego. wcześniejszych wizji wysiedlenia na przykład wszystkich Palestyńczyków ze strefy gazy oraz zdania carte blanche armii izraelskiej. We wczorajszym wywiadzie dla Euronews szef izraelskiego rządu wspominał zresztą o tych swoich czerwonych liniach oraz o koniecznych do spełnienia warunkach, aby uzyskać trwały pokój na Bliskim Wschodzie.
To zanim się pochylimy bardziej nad tą postacią, to chciałem się zapytać, no właśnie o czym w ogóle mówimy? O ten pejzaż polityczny w Japonii z ostatnich lat, z czym Japonia się zmaga i jakie są, no właśnie z czym będzie musiała się zmierzyć prawdopodobnie nowa premier, nowa pani przewodnicząca? Faktycznie problemów jest cała masa, powiedziałbym strukturalnych dla gospodarki Japonii. To są problemy znane tak naprawdę już od dekad, demograficzne, które narastają. Problemy wynikające z tego, jakim wyzwaniem też dla państw, które są silne w handlu międzynarodowym rodzi polityka. handlowa Stanów Zjednoczonych pod rządami Donalda Trumpa.
Więc to na pewno będzie rodzić problemy. To już ostatnie pytanie. Powiedział pan o relacjach między Japonią a państwami osiemnymi. A jeżeli chodzi o relacje między Tokio a Waszyngtonem? Tutaj Takahichi jest zdecydowaną zwolenniczką pogłębiania współpracy ze Stanami Zjednoczonymi. Natomiast ona na przykład jeszcze w ostatnim czasie, będąc poza rządem, wypowiadała się krytycznie na temat tych warunków umowy handlowej między administracją Trumpa, rządem i Shiby. Mówiła, że tutaj na zbyt dużo pozwoliliśmy Amerykanom. I jest teraz pytanie, czy jako premier ona nadal będzie tak krytycznie do tego podchodzić.
Już na pierwszej konferencji prasowej po zwycięstwie wyborczym powiedziała, że będzie respektować warunki tej umowy. Sprawdzian przyjdzie bardzo szybko, bo pewnie pod koniec października przy okazji szczytu APEK w Korei Południowej dojdzie do spotkania. nowej premier Japonii z prezydentem Stanów Zjednoczonych. Bez Stanów Zjednoczonych w wymiarze bezpieczeństwa Japonia nie widzi swojej przyszłości, więc ta relacja sojusznicza będzie mocna. Natomiast w kwestiach gospodarczych, handlowych wiele może ich poróżnić, ale myślę, że też będzie ciekawe to, że taka Ichi Sanae, no właśnie jako wychowanka polityczna Abe Shinzo, będzie o tym prawdopodobnie bardzo przypominać Trumpowi, bo Trump wielokrotnie W ostatnim roku wspominał Abe Shinzo jako swojego największego przyjaciela politycznego z zagranicy, więc może ona właśnie będzie starała się w ten sposób podejść do Trumpa, przypominając, że ona co jak co miała bardzo zażyłą relację z byłym premierem Japonii i też będzie wartościowym partnerem dla prezydenta Stanów Zjednoczonych.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Sebastien Lecornu, któremu miesiąc temu powierzono misję stworzenia nowego rządu, nieoczekiwanie złożył dymisję na ręce Emmanuela Macrona, który ją przyjął.