Mentionsy Mentionsy
Radio Wnet
Radio Wnet

Epstein, Rosja i Izrael. Adam Gniewecki: Lawina dopiero się zacznie

12.02.2026 ·22 min 43 s

 Afera Jeffreya Epsteina to jeden z największych skandali obyczajowych i kryminalnych XXI wieku. Epstein – amerykański finansista i skazany za wykorzystywanie seksualne nieletnich – zmarł w 2019 roku w więzieniu, gdzie czekał na proces za handel ludźmi i przestępstwa na tle seksualnym.W ostatnich dniach Departament Sprawiedliwości USA opublikował ponad trzy miliony nowych stron akt na mocy Epstein Files Transparency Act, podpisanej przez Donalda Trumpa. Ujawnione materiały – obejmujące dokumenty, nagrania i zdjęcia z postępowań FBI oraz spraw Epsteina i Ghislaine Maxwell – nie anonimizują osób publicznych, ale mogą zawierać treści fałszywe lub niezweryfikowane, przekazane do śledczych przez osoby trzecie.Nowe informacje w sprawie afery komentował dziennikarz Adam Gniewecki. Zwrócił uwagę na przełomowy moment w sprawie: dostęp amerykańskich kongresmenów do pełnych, nieocenzurowanych akt.„Od poniedziałku kongresmeni amerykańscy otrzymali dostęp do nieobrobionych, niezamaskowanych czarnymi paskami dokumentów z afery Epsteina. Kilku z nich powiedziało, że teraz dopiero zacznie się lawina – że tam są rzeczy straszne i że poleci lawina głów wśród polityków amerykańskich, a także światowych.”Według publicysty opublikowane dotąd dokumenty nie przynoszą jeszcze przełomu, ale sam fakt ujawnienia pełnych materiałów może wywołać polityczne trzęsienie ziemi.Krąg nazwisk: elita polityczna i biznesowaW rozmowie padły nazwiska znane z pierwszych stron gazet – od polityków po celebrytów. Gniewecki podkreślał jednak, że pojawianie się nazwiska w aktach nie oznacza automatycznie winy.„Nazwisko Donalda Trumpa pojawia się w tych aktach dziesięć tysięcy razy, co nie znaczy, że cokolwiek złego mu udowodniono. Po prostu pojawia się w najróżniejszych kontekstach.”Wymieniono także m.in. Billa Clintona, Elona Muska, Billa Gatesa czy byłego księcia Andrzeja. W przypadku brytyjskiego arystokraty sprawa była jednak poważniejsza – z zarzutami wykorzystania nieletniej Virginii Giuffre, która złożyła pozew, a później popełniła samobójstwo.„Książę Andrzej jest kompletnie wyklęty z rodziny królewskiej. Pozbawiony tytułów i funkcji.”Epstein – agent Mosadu czy FSB?Jednym z kluczowych wątków rozmowy była kwestia ewentualnej współpracy Epsteina z wywiadami. Gniewecki przedstawił własną hipotezę:„Z materiałów, które zebrałem, wynika dla mnie, że Epstein został zwerbowany i pracował głównie dla wywiadu izraelskiego, ale na boku dorabiał dla Rosjan.”Publicysta wskazywał na bliskie relacje Epsteina z izraelskimi politykami, w tym z byłym premierem i szefem Mosadu Ehudem Barakiem. Jednocześnie przypomniał o kontaktach z rosyjskimi elitami i wizytach w Rosji, także w mieście zamkniętym Sarow – ośrodku badań nuklearnych.„Doradzał Rosjanom, jak obchodzić sankcje za aneksję Krymu. To była działalność bardzo grubego kalibru.”Mimo to – jak podkreślał – twardych dowodów szpiegowskich wciąż brak.W końcowej części rozmowy Gniewecki nadał sprawie wymiar moralny i systemowy.„Z tej sprawy można zrobić oczyszczenie świata. Kto nami rządzi? Kto nam mówi, jak żyć i co jest piękne, a co brzydkie?”W jego ocenie afera Epsteina może stać się momentem katarsis – ujawnieniem mechanizmów kompromatów, zależności i szantaży na najwyższych szczeblach władzy.To dopiero początekZapowiedziano kolejne odsłony tematu – w tym wątki polskie, analizę ofiar, rolę prokuratury oraz możliwe konsekwencje dla rządów w Wielkiej Brytanii i USA.Sprawa Epsteina, jak wynika z rozmowy, nie jest zamkniętym rozdziałem. To raczej początek nowej fazy – z dostępem do pełnych akt i rosnącą presją opinii publicznej./fa