Donald Tusk uderzy w Karola Nawrockiego?
„Pan prezydent dobrowolnie zawiesił się i abdykował – te słowa Donalda Tuska nie padły przypadkowo” – ocenia w Radiu Wnet dr Józef Orzeł. Zdaniem publicysty szef rządu przygotowuje grunt pod operację prawną, która na kilka tygodni wyłączy Karola Nawrockiego z pełnienia urzędu. Cel? Podpisanie kluczowych ustaw i spacyfikowanie oporu przed wyborami.
Poczujesz się młodszy, drogi doktorze, bo takiego polityka ktoś ty nie słyszał od lat 80-tych, podejrzewam. Donald Tusk w zupełnie nowej, strasznej odsłonie. Warszawy, policja, wszystkie służby, prokuratura będą działały spokojnie, konsekwentnie i bez chwili wahania. Podejmą kroki, aby przywrócić spokój i aby praworządność znowu stała się naszą polską codziennością. A nowo wybrani sędziowie będą Spokojnie, ale metodycznie służby będą działać i jeszcze w tym roku te służby spowodują, że nowi sędziowie zaczną swobodnie realizować swoje zadania w Trybunale Konstytucyjnym.
Trochę powiało Jaruzelskim, czy to jednak przesada w tych komentarzach, panie doktorze? Co nam chciał powiedzieć Donald Tusk? Więcej niż Jaruzelskim. Powiało. Ja mówię, że to jest Jaruzelski i że będzie prowadzał stan wojenny, ale powiało dużo bardziej niż Jaruzelskim, tylko nie zacytowałeś jeszcze ważniejszego kawałka z pana Tuska, mianowicie kiedy komentował to, że prezydent Nawrocki nie podpisał, nie zgodził się na ślubowanie Pana Berka. Otóż powiedział on, że tak. Pan prezydent dobrowolnie zawiesił się i abdykował.
Co robi Tusk? Tusk czyta, słucha tego co tam prawicowi spiskowcy tacy jak ja wypisują czy gadają i postanowił ich przebić. Mianowicie postanowił postraszyć Polaków tym, że on naprawdę ten cały spisek zrealizuje. Czyli opanuje siłą Trybunał Konstytucyjny, taką czy inną. Ten Trybunał zawiesił nieważnie wszystkie uchwały poprzednich Trybunałów PiS-owskich, w tym ważność wyboru prezydenta Nawrockiego. Oczywiście nie ruszył wyborów parlamentarnych z 23 roku, jakby to nie brzmiało.
I stworzy sytuację taką, w której pan prezydent co prawda został wybrany niewielką większością Polaków i tego nikt nie będzie Z tych mainstreamowych polityków kwestionował, ale powie, nie ma uchwały o ważności wyborów, bo nie ma już Izby w Sądzie Najwyższym, bo Trybunał Konstytucyjny, ten nowy, berkowy, powie, że te wszystkie uchwały były nieważne Trybunału. Także w sprawie powołania i konstytucyjności nowych Izb w Sądzie Najwyższym. I wtedy no ten czarny scenariusz albo śmieszne, jak kto woli, że Czarzasty będzie musiał zastąpić pana prezydenta przez jakiś krótki czas, do czasu gdy nowa władza, znaczy stara władza Tuskowa odnowi Sąd Najwyższy, powoła tam odpowiednie izby albo przywróci stare one, uchwalą jak było uchwały o ważności wyborów i wtedy prezydent wróci, ale już Czarzasty wszystko podpisze co trzeba,
I Trybunał Konstytucyjny też podpisze wszystko co trzeba. Otóż w tym wątku, wtedy kiedy zawiesi się Pana Prezydenta, przy czym ja nie mówię, że tak się stanie. Ja mówię coś takiego, że Tusk planuje taki scenariusz i sprawdza za każdym kroczkiem, a nawet półkroczkiem, jak reaguje druga strona, zagranica, Ameryka, Unia Europejska, jak polska prawica słabo reaguje, Ameryka się nie wtrąca, to można pójść dalej. Wiadomo, Berlin z Brukselą jakoś tam poprą. I on będzie to realizował, jeśli nie napotka na opór. A koniec tego wszystkiego może być taki, że z powodu narastającej agresji rosyjskiej, prezydent mówi, że tego narostu nie widzi, a Tusk mówi, że widzi i bez przerwy o tym mówi.
Nawet premier Norwegii raczył chyba wczoraj powiedzieć, że on też nie widzi takiego wzrastającego zagrożenia i to mówi premier kraju, który jest bardzo narażony na . . . . Tusk to zrobi mu przyjemność i będzie wysyłał codziennie po kilka dronów na teren Polski, szczególnie jakiegoś wybranego województwa wschodniego i trzeba będzie tam ogłosić stan wyjątkowy i straszyć ludność, żeby się chowała do schronów, których nie ma, a jak nie ma, to niech się wyprowadzą do krewnych gdzieś dalej.
No a jak jest stan wyjątkowy w jakimś województwie, to nie można w ogóle w Polsce zrobić wyborów. Będzie można je odsuwać, nie przymierzając jak Żołęski na Ukrainie, no bo w stanie wyjątkowym wyborów się nie robi. Tusk chce zapewnić swoją władzę do czasu, na pewno kiedy, Bruksela i Berlin zrealizują swój plan centralizacji Unii, odebrania kompetencji ważnych dla suwerenności krajów, szczególnie tym mniejszym, także w sferze bezpieczeństwa, obrony i różnych takich, o edukacji nie mówiąc, już to robią.
I na końcu Unia Mając nadzieję, że Ameryka nie będzie się wtrącać albo będzie powoli z tej Europy wychodzić, zawrze jakiś pakt gospodarczy raczej z Rosją, który szczególnie dla Niemców być może stworzy szansę na Odzyskanie konkurencyjności niemieckiego przemysłu za pomocą tanich surowców z Rosji. Okaże się potem, że one nie tanie i nie tak łatwo pójdą i umowa z Rosją nie będzie taka łatwa i tak dalej. Niemcy mają jeszcze jeden atut. Mogą osłabiać Rosję cały czas pomagając Ukrainie i to robią. Także Tusk chce doczekać do czasu, kiedy Polska już nie będzie suwerenna i nie będzie trzeba już w ogóle się nią martwić, będzie w łapkach niemieckich i brukselskich.
I to jest ambitny plan. Kiedyś w Ameryce Południowej, a nawet łacińskiej, rządziły rządy tubylców pod z ręki zdobywców czy kolonizatorów hiszpańskich i portugalskich. I takie rządy tubylców, co prawda niewybierane demokratycznie, ale tubylców, a nie Hiszpanów, ani Portugalczyków, które wykonywały politykę swoich kolonizatorów, Lizbony i Madrytu nazywały się rządami kompradorskimi i tak nauka o nich opowiada i rząd Tuska to jest taki rząd kompradorski. Jest rząd kompradorski, ale pytanie, jak tą władzę chce utrzymać, bo jeżeli to jest władza na rzecz Berlina i Brukseli?
W procedurze jest potrzebny. Otóż nie. To albo inaczej, ale on się nie musi nazywać Nawrocki, bo on się chwilowo może nazywać Czarzasty. Zauważ. I w tym czasie taki prezydent Czarzasty dojdzie do wniosku, że Rosjanie tak strasznie nas prowokują i takie straszne rzeczy nam robią, że trzeba będzie powołać coś. Zwróć uwagę, od kilku dni Czarzasty mówi językiem coraz bardziej ostrym, coraz bardziej wojennym przeciwko prawicy. On po prostu chce nadgonić to, co robi Tusk i chce pokazać, że będzie jego świetnym wykonawcą. Chociaż Tusk go podobno nie lubi. A co to ma do rzeczy? Tusk nikogo nie lubi, chyba tylko swoją rodzinę lubi.
Znuki zdaje się. Może panią Merkel lubił, ale Merza już nie lubi. No dobrze, no właśnie, ale dlaczego on ma robić politykę bruxelsko-berlińską, skoro po pierwsze Merza nie lubi, po drugie Merz odchodzi i w Berlinie szukuje się zupełnie inny układ. To jest prawda. Zupełnie nie Tuskowy. Ten układ, który jest, w ogóle nie jest tuskowy. A ten, który idzie, może być jeszcze bardziej tuskowy? Może, ale po pierwsze, ten układ nie jest tuskowy, Merz go nie znosi, z różnych powodów. Po pierwsze dlatego, że Niemcy nie lubią swoich własnych popychadeł, ale po drugie, bo Tusk był wybrańcem pani Merkel, a pani Merkel mały włos nie wykończyła Merza do końca, więc Merz, jako ambitny facet, ma pretensje i resentyment do Tuska.
I chcą, oni to mówią wyraźnie w grudniu 21, w tym ultimatum wszystko zostało powiedziane i Rosjanie się tego trzymają. Chcą, Mieć wspólny pakt o bezpieczeństwie w Europie. Co to znaczy po polsku? To znaczy chcą współrządzić Europą Zachodnią tylko tyle i aż tyle, a Wschodnią chcą mieć pod swoją kontrolą. I o to idzie ta wojna i pytanie, co zrobi Ameryka, co zrobią Skoro przez Tuska przeszliśmy do tej polityki zagranicznej, to jeszcze bym wrócił do naszej polskiej sytuacji, do sporu o Trybunał. Dwa cytaty jeszcze z dwóch polityków Koalicji Rządzącej. Wspomniany przez siebie Włodzimierz Czarzasty mówił tak.
Tak, mówił Donald Tusk, abdykował, rezygnował, nie było go, bo nie zaprosiłem, nie miał miesiąc, zawieścił się sam. Jednobrzmiący komunikat w tej chwili tych dwóch polityków, którzy stali się ustami tej koalicji rządzącej, musieli się czarzasty starać, jak powiedziałeś, nadgonić, a może i przegonić Tuska. Zresztą on się tak ustawił pierwotnie, to o tym mówiliśmy. Bo był taki moment, gdzie Donald Tusk dyskutował nie z prezydentem, tylko z szefem kancelarii, że tak go Karol Nawrocki ogrywał. Teraz chyba to chłopaki, przepraszam, kolokwializm... Chłopaki i dziewczynki. Przywódcy koalicji rządzącej wzięli się do siebie i starali się jednak podnieść tą rangę, żeby jednak boksować z prezydentem.
Powiem ci co... Może to weto przy okazji tych paliw trochę ośmieliło, że to był ten moment, gdzie złapali prezydenta na spalonym przy tym wecie i to dało im animuszu... Bo paliwa się łatwo palą. Ja myślę, że scenariusz tego, o czym opowiadam, jest napisany dawno. Tylko Tusk sprawdza za każdym razem, czy można się w miarę bezpiecznie posunąć do przodu, czy jeszcze nie, czy poczekać dzień i tak dalej. Czerzasty to jest taki, zawsze zapominam jak to się nazywało, tacy wolni jeźdźcy, których się puszcza przodem, oni harcownicy, ale jeszcze inna nazwa. Albo zakończycy. O, raczej chodzi mi o zakończyków.
On więcej szumu robi tą swoją jazdą na koniku, niż tym co naprawdę potrafi wywalczyć, więc to jest taki sancho pancha tego Don Kichota, panu Tuskowego, przy czym Tusz nie walczy z wiatrakami. Przede wszystkim wręcz przeciwnie, on je stawia. Najdroższe wiatraki na świecie stoją w wodzie i właśnie chyba 1984 Orlen postawił Tak jest. A i takie fajne jest ogłoszenie, że było coś śmiesznego. W mecze od dwóch tygodni Warszawa zażądała dostępu do morza i otrzymała. To nie jest tak, że morze do nas przypłynie, ani że Warszawa się przeniesie nad rzek, tylko chodzi o co innego.
Ale co naprawdę się dzieje? Ja usłyszałem, jak dobrze, że przytoczyłeś tego jednego Czerzastego i tego jednego Tuska, razem jak ten tekst brzmi. Słowo oczarzastego. Pomożemy panu prezydentowi, słowo pana Tuska, w tym żeby go na dobre zawiesić i żeby abdykował. To jest ten komunikat, który my mamy usłyszeć. To nie znaczy, że oni mają plan operacyjny jak to zrobić, bo to zależy od okoliczności, ale mają cel i wiedzą jak straszyć. I to jest duża sztuka. Ale to jest zawiesić prezydenta przed wyborami? No jasne.
Przecież decyzja główna jest, jak usunąć Święczkowskiego, bo jeśli się go nie usunie z funkcji prezesa, legalnie czy nielegalnie, wszystko jedno, dla Tuska, znaczy nie wszystko jedno, ale tak się stanie, trzeba go usunąć, ponieważ trzeba zwołać Posiedzenie Komitetu Zgromadzenia Ogólnego, które będzie mogło dopiero usunąć tego prezesa, powołać tego Berka albo innego, wszystko jedno. I co najważniejsze, zacząć podejmować uchwały, które unieważniają uchwały poprzedniego Trybunału Konstytucyjnego. No to tak z miesiąc musi potrwać. Nie dlatego, że oni tego nie potrafią zrobić 5 minut, bo potrafią.
I to wymaga czasu i Tusk to robi z dnia na dzień. Te słowa stają się coraz bardziej ostre jego i Czarzastego, bo Czarzasty ma tę odwagę stracenia To wymaga czasu, ale według mnie Berek jest tylko pionkiem i nie on zdecyduje o tym, kiedy wejść siłą, bo pewnie trzeba będzie, do Trybunału Konstytucyjnego, bo jeśli nawet prokuratura, to jest jeden z planów. Wniesie wniosek do Trybunału o zdjęcie immunitetu ze Święczkowskiego, albowiem coś tam zrobił złego kiedyś, wszystko jedno, a ostatnio nawet naruszył, chyba wczoraj, naruszył osobiście osobistą niezależność fizyczną pana Berka.
Tak jest. Za to można mu zdjąć immunitet, no jak on śmiał. I tam są zarzuty wobec urzędników, wobec szefa ochrony. Pamiętajmy, że Trybunał ma własną straż, więc tam już wobec jakiejś innej, drugiej pani urzędniczki... Ale kasy nie ma. To może nie płacą im? No właśnie Bogdan Śmieszkowski twierdzi, to jest też taka informacja trochę, chyba tego nie powiedział wprost, ale to chodzi, że on jest pewien tej siódemki, że oni stali tak przeczołgani, także właśnie finansowo, że oni raczej się nie złamią, a to jest główny plan... On chyba płaci pracownikom, a na sędziów nie ma pieniędzy. Skoro się nie udało wjechać koniem trojańskim, to jak się inaczej zdobyła twierdzę? Zdradą? Tak, ale jest kilka metod. I tu Tusk myśli. I tu się najbardziej wboją pisowcy, że któryś z nich, z tej siódemki przejdzie do obozu Berka Tuska i wtedy nagle się zbierze jedenastka i oni zwoją ogólne, odwoją Świąt Szkowskiego.
Ale zobacz, gdzie jest punkt krytyczny. Otóż prokurator pisze wniosek o zdjęcie immunitetu ze Święczkowskiego i goniec z prokuratury zanosi go do Trybunału. Adaś Borowski go przepuści, pan Święczkowski przyjmie osobiście, ponieważ w tej chwili osobiście przyjmuje pocztę, bo jakby przyjął kto inny, to go zaraz Tuski wsadzą do więzienia, znaczy do aresztu. Tak jak te panie, które przedtem nie przyjęły jakby tych pismo tych sędziów, co nie ślubowali wobec prezydenta. No więc przyniósł. No to pan Święczkowski Mówi, no ale nie mogę zwołać zgromadzenia ogólnego, bo tego nie ma, tamtego nie ma, a ten jest chory.
Znany oficer, tym razem szybko awansowany pułkownik. Tak jest, podpułkownik. On już generała powinien przecież za tę telewizję dostać. On jest podpułkownikiem, bo on był niejawnym, a już pułkownicy muszą być jawni w służbach, stąd on był podpułkownikiem. Jest podpułkownikiem i generał Kujawa. Znany tobie, drogi doktorze, skądinąd. Sienkiewicz też. Też. A z Kierwińskim raz w życiu rozmawiałem. Też go znam. Współczuję. W sobie też. Widziałem Kierwińskiego w Sejmie, też z nim rozmawiałem po razie, to wyjątkowo nie... Ja z nim strasznie dawno rozmawiałam, jak był wicemarszałkiem. Niepoukładany człowiek, jeżeli chodzi o estetykę bycia. Tak czy inaczej, czy panowie mają dowodzić tak operacyjnie, tak na bieżąco, tu jak wejść tyłem, przodem, bo Donald Tusk nie zajmuje się, którą furtką wchodzić, tym się właśnie zajmują... Takie sienkiewiczne.
Tu mamy narrację, że to rząd jest bierny, że rząd nic nie robi, a zwala winę na prezydenta. I jak rozumiem, to jest taka odpowiedź właśnie na te słowa wczorajszej Tuska i pana Czerzastego. Od początku tej kadencji Donald Tusk rysował taką oto narrację, taki oto obraz polskiej sedy politycznej, że już nikt się nie liczy na prawicy, tylko prezydent. I że on z prezydentem będzie walczył. I jak rozumiem, w tej chwili uznał, że chce tą walkę do końca, do usunięcia takiego lub innego Karola Nawrockiego z urzędu zamknąć. No mamy wspomnienia o koabitacji między Lechem Kaczyńskim a Donaldem Tuskiem. Nie wiem, jak się tym razem ta walka zakończy.
Wydaje się, przy całym szacunku do Lecha Kaczyńskiego, który był chyba, nie znałem, to jest znaleźć lepiej, Ale był dobrze wychowanym, kulturalnym człowiekiem i chyba na Tuska nie miał sposobu. No to on go długo znał i nawet uważał, że jakoś mu tam ojcował politycznie, a ten Tusk mu się wyłamał, on tego nie mógł wierzyć, bo parę razy z nim tam pił wino. Inne były czasy, inny Kaczyński był już się niezmiernie chłostany medialnie. Tej broni wobec Karola Nawrockiego Donald Tusk nie ma. Pod względem seksapilu takiego internetowo-medialnego Karol Nawrocki go przewyższa. Pod względem interakcji, sposobem jakiegoś Kaczyńskiego był przemysł pogardy poprzez media.
Tu ten system się nie udaje. Jeszcze. Jeszcze. Moim zdaniem w ogóle się nie udało. Inne są media, inny jest świat, inny jest Karol Nawrocki. Pytanie jak się zabierze... Ale ty to rozpatrujesz na płaszczyźnie narracyjnej, marketingowej, promocyjnej. A ja uważam, że to jest tylko i wyłącznie skórka prawdziwej gry, która się toczy pod spodem i Narracja jest niezbędna oczywiście Tuskowi, bo trzeba będzie narodowi wytłumaczyć, jeśli ta gra dojdzie do tego końca, o którym opowiadam, dlaczego prezydenta trzeba zawiesić na jakiś tam czas, czyli odebrać mu na jakiś czas kompetencje, potem mu się odda, w międzyczasie zrobi się co trzeba.
I według mnie jest tak, że prawica nie widzi Tej gry albo nie mówi, że widzi tę grę Tuska i w tym sensie Tusk jest bardzo pracowity, bo on zmierza do opanowania Polski, podporządkowania jej Unii Europejskiej, żeby nie kwiknęła i nie pisnęła i tu robi bardzo dużo. Ale elementem tego podporządkowania jest to, żeby Polska w żadną siłę nie rosła, żeby się nie rozwijała, żeby żadnych inwestycji dużych nie było, żeby nie było żadnego rozwoju. W związku z tym, żeby ludziom działo się gorzej po prostu, żeby Polska wpadała w długi i to robi pracowicie, konsekwentnie i logicznie.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Doktor Józef Orzeł przedstawia temat rozmowy, skupiając się na polityce Donald Tusa i jej wpływach na Polskę.
Orzeł analizuje politykę Tusa, wskazując na potencjalne scenariusze działania i wpływ na prawo i politykę.
Orzeł opisuje rząd kompradorski Tusa i potencjalne zagrożenia dla Polski, takie jak stan wyjątkowy i agresja rosyjska.
Orzeł analizuje sytuację polityczną, skupiając się na Trybunale Konstytucyjnym i potencjalnych scenariuszach działania.
Rozmowa zakończona, doktor Orzeł podsumowuje swoje argumenty i podkreśla zagrożenia dla Polski.
Analiza strategii Karola Nawrockiego wobec prezydenta Tusk i prawicy, omówienie metod zniweczenia jego prezydentury.
Analiza strategii komunikacyjnej prezydenta Nawrockiego oraz rozmowa o potencjalnej koalicji rządzącej.
Analiza negocjacji między różnymi partiami politycznymi, w tym Morawieckiego i PiSu, oraz ich wpływ na wyborów.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
„Pan prezydent dobrowolnie zawiesił się i abdykował – te słowa Donalda Tuska nie padły przypadkowo” – ocenia w Radiu Wnet dr Józef Orzeł. Zdaniem publicysty szef rządu przygotowuje grunt pod operację prawną, która na kilka tygodni wyłączy Karola Nawrockiego z pełnienia urzędu. Cel? Podpisanie kluczowych ustaw i spacyfikowanie oporu przed wyborami.