Czarnik: dzieci trzeba chronić w sieci, ale nie potrzebujemy do tego Brukseli
Ograniczenie dostępu dzieci do mediów społecznościowych to potrzebny kierunek – ocenia Magdalena Czarnik ze Stowarzyszenia Rodzice Chronią Dzieci. Jednocześnie przekonuje, że Polska powinna samodzielnie wypracować rozwiązania chroniące najmłodszych w internecie, bez przekazywania kolejnych kompetencji instytucjom Unii Europejskiej.
No to nie tylko w naszej opinii. To można przytoczyć na przykład to, co Sejm uchwalił na początku września, że wszystkie polskie urzędy, sądy mają realizować wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Tak, też ten temat jest pomijany jakoś, nie bardzo wypływa do mediów. A tu, no właśnie, tak jak mówiłam, tu chodzi o ten demontaż suwerenności i to jest bardzo duży krok. To, co Sejm uchwalił, zapewne przyklepie to Senat. To jest bardzo duży krok w tą stronę, żebyśmy musieli wszystko realizować. I o tym państwo alarmujecie, ale rozumiem, że ta dzisiejsza propozycja i wypowiedź też pani minister Barbary Nowackiej związana z tym, żeby jednak chronić nasze dzieci i taką swobodę w dostępie do różnych treści, bo mówimy o treściach o charakterze często erotycznym, kwestii hazardu, to wszystko w internecie się dzieje.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Przedstawianie gościa i tematu dyskusji - Kids Act i odpowiedzialność za bezpieczeństwo dzieci w sieci.
Komentarz gościa na temat Kids Act i jego podejścia do propozycji Komisji Europejskiej.
Komentarz gościa na temat polityki polskiej i jej reakcji na propozycję Kids Act.
Komentarz gościa na temat krytyki Unii Europejskiej i jej wpływu na politykę polską.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Ograniczenie dostępu dzieci do mediów społecznościowych to potrzebny kierunek – ocenia Magdalena Czarnik ze Stowarzyszenia Rodzice Chronią Dzieci. Jednocześnie przekonuje, że Polska powinna samodzielnie wypracować rozwiązania chroniące najmłodszych w internecie, bez przekazywania kolejnych kompetencji instytucjom Unii Europejskiej.