Ceny wołowiny runęły o 20 procent. Branża apeluje do Domańskiego: „Zawalczcie!”
„To nie jest zabawa w UNO czy inne gry karciane. Walczymy o miliardy euro dla Polski” – ostrzega Jacek Zarzecki, prezes Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny. Branża złożyła oficjalny wniosek do rządu o natychmiastowe uruchomienie unijnych klauzul ochronnych przeciwko umowie z krajami Mercosur. Ceny skupu runęły o ponad 20 procent, a stawką jest byt 270 tysięcy polskich gospodarstw.
My, drodzy państwo, dalej kontynuujemy temat umowy Mercosur, ale już troszeczkę zawężamy spektrum, chociaż to wszystko się łączy. Z nami w studio pan Jacek Zarzecki, Polska Platforma Zrównoważonej Wołowiny, pan prezes, dzień dobry, witam serdecznie. Dzień dobry pani redaktor, dzień dobry państwu. Maj, czerwiec, lipiec, sierpień, wrzesień. Prawie 5 miesięcy obowiązywania tej tymczasowej umowy Mercosur w Polsce, w Unii Europejskiej. Co to znaczy dla branży właśnie związanej z wołowiną? Zacznijmy od cyferek? Zacznijmy, pewnie. Od stycznia do końca kwietnia wzrost importu wołowiny z krajów Mercosur o ponad 37 procent, z samej Brazylii o ponad 60 procent.
Od maja, czyli od chwili wejścia tej umowy w życie do końca czerwca Wzrost importu o ponad 13 procent, z czego z samej Brazylii o ponad 27 procent. Spadek cen na poziomie rok do roku ponad 20 procent i ten najbardziej stabilny sektor rolno-spożywczy w Polsce. 20 procent w Polsce czy w Unii? W Unii. Tutaj musimy rozdzielić dwie kwestie. Nie ma co, nie ma jakby większych obaw co do tego, że wołowina z krajów Mercosur zaleje rynek polski, bo my jesteśmy piątym największym producentem wołowiny, zaraz po Irlandii największym eksporterem i ta wołowina z krajów Mercosur stanowi konkurencję dla naszej wołowiny w Unii Europejskiej, a Unia Europejska to jest największy odbiorca Polski wołowiny,
Bo blisko 80 procent całego eksportu właśnie sprzedajemy do krajów Unii Europejskiej, a w ogóle 80 procent krajowej produkcji eksportujemy ze względu na to, że krajowe spożycie jest na poziomie 4 kilogramów, a średnia unijna jest około 10 kilogramów. Mamy dzisiaj w Polsce blisko 270 tysięcy gospodarstw rolnych, które zajmują się hodowlą bydła. Ten bilans handlowy, który generuje dla polskiej gospodarki ten eksport polskiej wołowiny to jest ponad 2,5 miliarda euro tylko do samej Unii Europejskiej, a cały eksport to jest ponad 3,7 miliarda euro. Zobaczyli państwo te niepokojące dane? 13% więcej importu.
Wskaźniki są adekwatne do tego, żeby to Oczywiście ja nie mam wątpliwości, że Komisja Europejska będzie robiła wszystkie możliwe wygibasy. Mają jakiś czas określony na odpowiedź? Mają określony. Najpierw Polska musi złożyć taki, zakładajmy, optymistycznie. Urzędnicy polscy, tak? Przedstawiciele rządu. Tak. Że rząd polski składa taki wniosek. Powinno to być o tyle racjonalne i zdroworozsądkowe, że Polska jako jedyny kraj w Unii Europejskiej złożyła wniosek do TSUE, zaskarżając tą umowę jako niezgodną z traktatami. Ale czy taki wniosek o te klauzule ochronne złożył jakikolwiek inny kraj do tej pory? Nie. Czyli nikogo nie obchodzą ceny, import?
Korelacje między cenami a wydarzeniami politycznymi, czyli zakończenie negocjacji, podpisanie umowy, wejście w życie tej umowy. No to widać, że kraje Mercosura, szczególnie Brazylia, odciągnęła hamulec ręczny i pojechała na maksa, zwiększając import po to, żeby zalać rynek europejski. Ale to chyba są państwo pewni, no to jest pewnik, że komisja się przychyli do państwa wniosku. Pani redaktor, w Unii Europejskiej myślę, że można być pewnym tylko o śmierci i podatku. Komisja Europejska przychyla się i co wtedy? I wtedy wstrzymuje dla wszystkich krajów Mercosur te preferencyjne warunki celne. Przycła po prostu. Przywracane są słowa na poprzednich zasadach. Jest określony okres, ale jest jeszcze jeden ważny element, o którym Komisja Europejska nie mówiła, gdy negocjowała umowę z krajem Mercosur.
Nie informowała też o reduktowanych i krajów członkowskich. Z dniem wejścia w życie umowy z krajem Mykosur automatycznie zostaje likwidowane cło związane z kwotą Hilton, a to jest 20 procentowe cło na blisko 46 tysięcy ton wołowiny najwyższej jakości, która wynika z umowy, która była w latach 70. I to bardzo mocno także destabilizuje europejski rynek wołowiny. To nie jest tak, że tylko polscy hodowcy mają problemy, bo ceny wołowiny spadły w całej Unii Europejskiej. My borykamy się z tym, że zmniejsza się ilość gospodarstw rolnych w Polsce zajmujących się hodowlą bydła, w ogóle produkcją zwierzęcą.
Wcześniej też słyszeliśmy. Urugweja, Argentyna. Też słyszeliśmy. Jaka jest ta jakość i jaka jest korelacja z użyciem GMO? Tutaj to, że oni używają paszy GMO, to nikt nie ma żadnych wątpliwości. To chodzi bardziej o to, że nie są w stanie udowodnić tego, że do produkcji mięsa i do przyhodowli zwierząt nie stosują antybiotyków, hormonów wzrostu, których użycie w Unii Europejskiej... Ale muszą mieć jakieś zaświadczenia, prawda? Papier wszystko przyjmie, ale Brazylia nawet tego nie potrafiła zrobić, mimo że od dwóch lat wiedziała o tym, że musi wprowadzić takie przepisy, które muszą udowadniać przede wszystkim, że nie stosują hormonów wzrostu i antybiotyków. No to tego nie zrobiła Brazylia, zrobiła to Argentyna, zrobiła to Urugwaj, zrobił to
Paragwaj czy Boliwia. I od 3 września mamy wstrzymanie importu wołowiny drobiu miodu właśnie z Brazylii. Dlaczego o tym mówię? Dlatego o tym mówię, że ten moment złożenia wniosku, nasz, jest jakby pewną taktyką. Jeżeli od 3 września brazylijska wołowina nie wjeżdża do Unii Europejskiej, to znaczy, że będzie spadek importu. Jeżeli będzie spadek importu, to nie będzie można uruchomić klauzul ochronnych. A my doskonale zdajemy sobie z tego sprawę, bo jesteśmy realistami, że ten zakaz nie będzie funkcjonował dwa, trzy lata, tylko już wiemy, że w najbliższych miesiącach pewnie zostanie zniesiony zakaz, jeżeli chodzi o drób i o miód, a w perspektywie kilku czy kilkunastu miesięcy zostanie zniesiony zakaz importu wołowiny z Brazylii.
To wtedy Brazylia Jeszcze mocniej zacznie zalewać rynek europejski tanią wołowiną. Dlaczego mówię, że tanią? Bo ich koszty produkcji są ponad dwukrotnie niższe od kosztów produkcji wołowiny europejskiej. A co przede wszystkim na to wpływa? Nie mają ETS-u, nie mają ograniczeń jeżeli chodzi o CO2, tak? To na pewno. Mogą używać wszystkich substancji, które są zakazane w Unii Europejskiej, właśnie o tym, co mówiłem, hormony wzrostu, antybiotyki. GMO na potęgę, tak? Hodowane, uprawiane, soja. Do tego musimy dodać to, że to nie są małe i średnie gospodarstwa, tylko to są potężne... Latyfundia. Tak, latyfundia, gdzie nie hoduje się, tak jak u nas średnie stado ma około 20 sztuk bydła, to u nich idzie w tysiące.
Ale przecież przedstawiciele Komisji i Unii Europejskiej mówią, że są bardzo restrykcyjne badania tych towarów, które przyjeżdżają do Europy, że są lekarze, że są całe służby, które to robią. To jest teoria, bo jakby w praktyce tak wyglądało, to na rynek europejski do konsumenta nie trafiłoby 60 ton wołowiny z zakazanym hormonem wzrostu, a kiedy została wszczęta procedura wycofania z tego z rynku, to okazało się, że ponad połowa już trafiła do żołądków Europejczyków. Siły możliwości przerobu służb inspekcji na granicach, bo to tak prawdę mówiąc za kontrolę odpowiada kraj, do którego te mięso zwierząt. Generalny Inspektorat Sanitarny? Do nas nie przyjeżdża bezpośrednio.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Pan Jacek Zarzecki przedstawia problematykę umowy Mercosur i jej wpływ na branżę wołowiny.
Pan Zarzecki przedstawia dane dotyczące wzrostu importu i spadku cen wołowiny, a następnie opisuje podjęte kroki prawne.
Pan Zarzecki wyjaśnia klauzule ochronne i wniosek do Komisji Europejskiej o wstrzymanie preferencyjnych warunków celnych.
Pan Zarzecki omawia wpływ umowy na branżę wołowiny, w tym zmniejszenie liczby gospodarstw rolnych i jakość importu.
Pan Zarzecki omawia kwestie jakości importu wołowiny z Brazylii i brak skuteczności kontroli na granicy.
Pan Zarzecki przedstawia inicjatywę budowania marki polskiej wołowiny i apel do rządzących.
Pan Zarzecki podsumowuje i apeluje do rządzących, aby zawalczać za polską wołowinę.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
„To nie jest zabawa w UNO czy inne gry karciane. Walczymy o miliardy euro dla Polski” – ostrzega Jacek Zarzecki, prezes Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny. Branża złożyła oficjalny wniosek do rządu o natychmiastowe uruchomienie unijnych klauzul ochronnych przeciwko umowie z krajami Mercosur. Ceny skupu runęły o ponad 20 procent, a stawką jest byt 270 tysięcy polskich gospodarstw.