Bukowski: „Prawdziwym demiurgiem muzyki jest Beethoven”
Ludwig van Beethoven jest kompozytorem, który zmienił nie tylko język muzyki, ale także samo pojmowanie roli artysty – mówił w Radiu Wnet Stanisław Bukowski. Punktem wyjścia do rozważań był koncert Tomasza Rittera i {oh!} Orkiestry pod kierownictwem Martyny Pastuszki podczas festiwalu „Chopin i jego Europa”, na którym wykonano dwa ostatnie koncerty fortepianowe Beethovena.
Ja w pewnym momencie uważałem, też tak, uważałem, że może Mozart, ale im jestem starszy, im więcej słucham muzyki na żywo i z nagrań, to pierwszą postacią w historii muzyki w mojej pamięci jest Ludwig van Beethoven. Ty mógłbyś odpowiedzieć na to pytanie, czy nie bardzo, czy nie w tym momencie? Ale na które? Na to pytanie, czy kto jest według ciebie najwybitniejszy? Ale ja sobie zadaję, ale myślę, że nie jestem jakąś taką wyjątkową indywidualnością i myślę, że jestem podobny do innych i każdy sobie zadaje to pytanie, czy to w formie, co zabrałbym na bezludną wyspę, na której będę siedział do końca życia, czy... Świętego Augustyna.
Świętego Augustyna jednak. No dobrze, nie Sartre'a jednym słowem, tak? No, niby wszystko w muzyce jest od Bacha, ale takim prawdziwym twórcą, demiurgiem jest Beethoven. I chociaż muzyka straciła swój uniwersalny, a zarazem elitarny charakter, to od czasów Beethovena znaczy coś innego niż przed nim. To ja odbieram całą muzykę poprzez Beethovena. Tę muzykę przed bachowską, bachowską i po bachowską, a nawet muzykę dwudziestowieczną.
Świętem wyjątkowym i wieczorem wyjątkowym. I był. A treścią były dwa ostatnie koncerty fortepianowe Beethovena. Koncerty fortepianowe Beethovena. Ale zajmijmy się przez chwilę samą postacią kompozytora. Nie wierzę, że mnie wyrzuci z przedmikrofonu na razie. Charakteryzuje jego stosunek do świata, do innych ludzi, do ówczesnych obyczajów. Zależności. Oto kompozytor, człowiek może nie na samym dnie społeczeństwa, ale zajmujący pozycję pomiędzy dworskim piekarzem, a jakimś
Dworskim rzemieślnikiem. Pamiętamy to chociażby z filmu Formana o Mozartzie, który przecież otrzymał swój wielki, jeden z największych talentów muzycznych od samego Pana Boga. Możemy być tego pewni oglądając rękopisy partytur, które nie mają ani jednego skreślenia. Pisane ręką samego Mozarta, Są jakby wydrukowane właśnie w odróżnieniu od rękopisów między innymi Beethovena. I ten powiedzmy parweniusz w oczach dworu księżęcego, spacerując pewnego razu po parku z nie byle kim, bo z samym gettem, trafia na orszak Habsburgów,
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Redaktor rozmawia z Stanisławem Bukowskim o muzyce i najwybitniejszych kompozytorach.
Bukowski opowiada o Beethovenie jako prawdziwym twórcie i demiurgu muzyki.
Bukowski opisuje charakter Beethovena i jego stosunek do świata oraz innych ludzi.
Bukowski opowiada o koncertach fortepianowych Beethovena i ich znaczeniu.
Bukowski podsumowuje rozmowę i zaprasza do nastepnej rozmowy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Ludwig van Beethoven jest kompozytorem, który zmienił nie tylko język muzyki, ale także samo pojmowanie roli artysty – mówił w Radiu Wnet Stanisław Bukowski. Punktem wyjścia do rozważań był koncert Tomasza Rittera i {oh!} Orkiestry pod kierownictwem Martyny Pastuszki podczas festiwalu „Chopin i jego Europa”, na którym wykonano dwa ostatnie koncerty fortepianowe Beethovena.