Bolsonaro przed Lulą w Brazylii. „Bolsonaryzm jest dziś bardzo silny”
Flávio Bolsonaro wyprzedził urzędującego prezydenta Luiza Inácia Lulę da Silvę w pierwszej turze wyborów prezydenckich w Brazylii. Zdaniem dr Joanny Gocłowskiej-Bolek z Uniwersytetu Warszawskiego wynik pokazuje nie tylko siłę brazylijskiej prawicy, ale również głębokie rozczarowanie wyborców dotychczasową klasą polityczną. – Ten bolsonaryzm widać w Brazylii dzisiaj bardzo, bardzo silnie – oceniła ekspertka na antenie Radia Wnet.
Wczoraj w Brazylii odbyła się pierwsza tura wyborów prezydenckich, która była tak naprawdę pojedynkiem między urzędującym prezydentem Luisem Ignaciem Lulą da Silvą a Flaviem Bolsonaro i dość nieoczekiwanie to ten drugi znalazł się na czele wyścigu, osiągając nieco ponad 47% poparcia. Posłuchajmy, co mówił Bolsonaro po ogłoszeniu pierwszych wyników. Jestem naprawdę bardzo zadowolony z wyniku, który właśnie tu zobaczyliśmy. Prawie 56 milionów Brazylijczyków i Brazylijek obdarzyło nas zaufaniem na rzecz zmian. Słowo kluczowe to zmiana. Brazylia nie może już tego dłużej znosić, a ja jestem bardzo zadowolony, ponieważ wiele instytutów sondażowych przewidywało, że będziemy w tyle, podczas gdy nasze sondaże przedwyborcze wskazywały, że prowadzimy i tak właśnie się stało.
Natomiast w ostatnich tygodniach zadziało się bardzo dużo, bo mamy całą serię skandali korupcyjnych, zwłaszcza związanych z Banco Master i z szefem tego byłego banku, no aresztowanym Tanielem Workeru. Który okazał się być osobą związaną najpierw z samym Flavio Bolsonaro, a później różne takie powiązania z lewicą właśnie zostały ujawnione tuż przed pierwszą turą. I to wszystko obciążało polityków, ale okazuje się, że te skandale korupcyjne w większym stopniu jednak zagroziły pozycji lewicy niż prawicy. I tak naprawdę w ostatnich tygodniach to w Brazylii rozmawiało się przede wszystkim o tych skandalach.
Miałam wrażenie, obserwując tę kampanię, że Brazylijczycy są zmęczeni. Wykazują taką apatię, która raczej jest czymś niezwykłym w Brazylii. No jednak przy tych Brazylijczykach słynących z tej ogromnej energii i radości życia. A tutaj raczej wskazywali na to, że po prostu nie ma na kogo głosować, że głosują przeciwko, że nienawidzą wręcz tych głównych kandydatów no i pójdą do wyborów po to, aby zagłosować na tego przeciwnego, aby pokazać te swoje niezadowolenie. To wszystko wskazuje też na to, że Brazylia jest krajem bardzo podzielonym? Ale wyniki tych wyborów, nie tylko triumf jednak samego Flavio Bolsonaro, on co prawda będzie musiał się zmierzyć w drugiej turze, ale jednak ten bardzo dobry wynik pokazuje to, że ta prawica jest dzisiaj bardzo silna.
I to jest właśnie prawica, Pod egidą Jaira Bolsonaro, to jego nazwisko, które się pojawiało, to on stał gdzieś tam z tyłu cały czas podczas tych wyborów. Flavio Bolsonaro przychodzi do drugiej tury, ale jego młodszy brat zostanie senatorem, jego macocha, więc małżonka Jaira Bolsonaro również z bardzo silnym mandatem zostanie senatorką, a więc w tej polityce, w różnych miejscach cały ten klan Bolsonaro jest obecny. Można mówić o tym, że ten bolsonaryzm widać w Brazylii dzisiaj bardzo, bardzo silnie. No i będzie zmiana.
Jak wszyscy tutaj dobrze rządzą. Zabrakło chyba jednak pewnego takiego takiej opowieści o tym, co jeszcze jest do zrobienia i dlaczego wiele rzeczy się nie udało. To była opowieść o tym, jak jest dobrze, a Brazylijczycy w swoich W budżetach domowych widzieli, że jest coraz gorzej, że coraz trudniej się żyje, że te obciążenia takie codzienne są coraz wyższe. No i w związku z tym chyba możemy uznać, że dali Luli na razie tę żółtą kartkę. Nie wiemy, czy za trzy tygodnie to nie będzie czerwona kartka. A z jakim programem szedł do tych wyborów Flavio Bolsonaro? Co obiecał Brazylijczykom?
Co takiego obiecał, że jednak postanowili, przynajmniej w tej pierwszej turze, postawić na jego kandydaturę? Flavio Bolsonaro to jest osoba zupełnie inna niż Lula da Silva. W Lulę, przypomnijmy, w tym miesiącu skończy 81 lat i jest obecny w tej wielkiej polityce od wielu, wielu dekad, od lat 80. Bolsonaro, jednak Flavio Bolsonaro, no to jest w jakimś sensie świeża krew, chociaż on reprezentuje ten bolsonaryzm swojego ojca. Ale mówi o takich problemach, które są bliższe chyba dzisiejszym Brazylijczykom. Mówi przede wszystkim o rosnącej przemocy.
Mówi o tym, że potrzeba wprowadzić zdecydowane środki dla przewrócenia poczucia bezpieczeństwa Brazylijczyków. Mówi o tym, że wybuduje pięć takich mega więzień na wzór tych salvadorskich, gdzie tam ma wtrącać tych wszystkich, którzy są związani z kartelami, z przestępczością zorganizowaną. I wcześniej doszło do tego, że na Prośbę brata Flavio, czyli Eduardo, który tam lobuje w Stanach Zjednoczonych, doszło do uznania dwóch karteli brazylijskich, zagraniczne organizacje terrorystyczne i to ma też swoje konsekwencje w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi.
Myślę też, że bardzo silnie tutaj wybrzmiewa jednak zupełnie inny pomysł na tę politykę zagraniczną, czyli na to, w jaki sposób Brazylia ma uczestniczyć w tych stosunkach międzynarodowych. I o ile Lula mówił o suwerenności, o tym, że nigdy się nie podda tym Stanom Zjednoczonym, tej presji, Mówił, że nie będzie ulegał niezależnie od kosztów, a te koszty to były bardzo wysokie cła nałożone na Brazylię przez Stany Zjednoczone, w wysokości nawet 50%. Z kolei Bolsonaro mówi właśnie, że to Stany Zjednoczone są tym najważniejszym partnerem, że dołączy Brazylia pod jego rządami, dołączy do tej grupy tak zwanej tarczy Ameryka, a więc grupy krajów o rządach prawicowych,
Które pod przewództwem Stanów Zjednoczonych mają skupić się na walce z kartelami, z tą przestępczością zorganizowaną, ale też mają tutaj wprowadzać w życie ten wspólny pomysł Donalda Trumpa. To jest pomysł dla Ameryk, który on określa doktryną Don Rowe, a który pokazuje na to, że ma być cała Ameryka łacińska zdominowana przez wpływy Stanów Zjednoczonych. I to bardzo mocno w tych wypowiedziach, że Ira też, ale przede wszystkim Flavio Bolsonaro wybrzmiewa. I tutaj myślę, że zmiana w polityce zagranicznej będzie bardzo widoczna i to już od pierwszych w zasadzie dni rządzenia, jeżeli się okaże, że rzeczywiście Flavio Bolsonaro ten najwyższy urząd w państwie w styczniu obejmie.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Analiza wyników pierwszej tury wyborów prezydenckich w Brazylii i rozmowa o skandalach korupcyjnych
Rozmowa o apatii wyborców i silności prawicy
Opis programu Flavio Bolsonaro i jego różnice z Lulą da Silva
Analiza zmian w polityce zagranicznej pod rządami Flavio Bolsonaro
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Flávio Bolsonaro wyprzedził urzędującego prezydenta Luiza Inácia Lulę da Silvę w pierwszej turze wyborów prezydenckich w Brazylii. Zdaniem dr Joanny Gocłowskiej-Bolek z Uniwersytetu Warszawskiego wynik pokazuje nie tylko siłę brazylijskiej prawicy, ale również głębokie rozczarowanie wyborców dotychczasową klasą polityczną. – Ten bolsonaryzm widać w Brazylii dzisiaj bardzo, bardzo silnie – oceniła ekspertka na antenie Radia Wnet.