Mentionsy Mentionsy
Radio Wnet
Radio Wnet

Bogdan Rzońca: Upadają firmy, a Unia brnie w ETS

18.03.2026 ·13 min 36 s

Europoseł Prawa i Sprawiedliwości Bogdan Rzońca mówi o dramatycznej sytuacji europejskiego przemysłu z powodu kuriozalnych regulacji klimatycznych, generujących astronomiczne koszty dla biznesu.

Odyseja Wyborcza. 11.13, drodzy Państwo, a teraz już mamy połączenie z kolejnym zapowiadaną gościem, pan Bogdan Rzońca, eurodeputowany Prawo i Sprawiedliwość. Dzień dobry. Dzień dobry, witam Państwa. Pozdrawiam z Brukseli. I my także pozdrawiamy. No właśnie, jutro odbędzie się posiedzenie Rady Europejskiej, na którym politycy będą debatować o wysokich cenach energii. No to jak wygląda z tą reformą systemu ETS? Które państwa się wykruszają i czy w ogóle mamy realne narzędzia? Jest szansa, aby skorygować ten kurs, ten zielony kurs i ten podatek ETS? Sytuacja jest bardzo niepokojąca. Nie dalej jak wczoraj na Komisji Budżetowej Parlamentu Europejskiego znowu rozmawialiśmy o upadku kolejnych firm w Unii Europejskiej.

Tym razem rozmawialiśmy o upadku dwóch firm belgijskich z obszaru przemysłu hutniczego i meblerskiego oraz o jednej firmie... Z obszaru przemysłu motoryzacyjnego. Te firmy upadły stosunkowo niedawno. Wyciągają teraz rękę po pieniądze do budżetu Unii Europejskiej na szkolenia. Ale to jest tylko przypadek ostatniego tygodnia. Takich sytuacji jest coraz więcej w Unii Europejskiej. Nawet w uzasadnieniu do upadku tej firmy austriackiej. ETS jest świetnym, genialnym rozwiązaniem

Trzeba po prostu wyjść z tego systemu albo go zawiesić, Albo spowodować takie decyzje, które natychmiast obniżą ceny energii w Unii Europejskiej. W innym wypadku będziemy w kwietniu, w maju i w następnych miesiącach rozpatrywali kolejne upadki firm i będziemy mówić o tysiącach bezrobotnych. Tu jest komunikat w uzasadnieniu do firm belgijskich, które upadły, że w ciągu ostatnich 18 miesięcy w samej Belgii Wielu pracowników z powodów upadku firm, a te upadki są wynikiem wysokich cen energii. Więc potrzebą chwili jest w tej chwili właśnie zawieszenie energii.

Prowieśnienie tego systemu i poważne rozmowy o zmianach w tym systemie, który powoduje drożyznę energetyczną. Zobaczymy, co jutro powiedzą. Na razie Donald Tusk i pani von der Leyen idą zaparte, że wielkich zmian nie będzie. Natomiast przedsiębiorców nie interesują pozorne zmiany. Names mentioned. No właśnie, ale to powiedzmy w takim razie trochę konkretów, bo mamy z jednej strony propozycję prezydenta Karolina Wrockiego, no bo to, że Unia Europejska zlikwiduje ten ETS, czy mocno skoryguje kurs, no to my chyba tutaj za bardzo się nie łudzimy, to znaczy najprawdopodobniej to się nie wydarzy, ani jutro, ani w najbliższym czasie, bo widzimy jakie są reakcje nawet przecież na Niemcy, prawda, które jasno już deklarują, że jest potrzeba i one czują i gospodarka potrzebę.

Pytanie jakie mamy narzędzia w ogóle i co możemy, co proponuje prezydent Karol Nawrocki, a co też proponuje premier Donald Tusk, który mówi, że też wysyła twardy manifest do Brukseli i niejako widzi tutaj potrzeby zmian. Donald już nic nie zrobi. Jego wypowiedzi są przeważnie bardzo rozmieniające się z prawdą, żeby użyć jak najdelikatniejszego sformułowania. Co można zrobić? Proszę Państwa, trzeba popatrzeć prawdzie w oczy. Jeśli na przykład w 2024 roku polscy przedsiębiorcy, którzy produkują ciepło albo energię elektryczną, wydali 20 miliardów...

Po sprzedaży, bo budżety państw poszczególnych państw Unii Europejskiej zyskują te pieniądze, które płacą przedsiębiorcy. Czy nie można tego uprosić? Po co jest nam ta giełda? Po co cały system? Czy na przykład nie można by było porozumieć się między rządem a firmami w Polsce, żeby te odpłatności były na przykład o 50% mniejsze, ale żeby nie szły przez ten dyktat giełdowy, bo... Te uprawnienia są także przedmiotem obrotu na giełdach, więc jest co najmniej kilka rozwiązań, które można dobrze przy okrągłym stole, nazwijmy to czy w Unii Europejskiej, czy w gremiach gospodarczych, wydyskutować i jakby spowodować lepsze warunki funkcjonowania firm.

To jest początek drogi, ponieważ na taką skalę, jak w tej chwili, I mówię tu o sygnałach, które płyną ze Słowacji, z Czech, z Niemiec, z Polski, jak chodzi o ETS od środowisk gospodarczych. Na taką skalę nigdy nie było lepszej możliwości zmiany tego systemu niż obecnie. Jeśli jutro Unia Europejska, Komisja Europejska to przemilczy. To znaczy, że nie chce nic zmieniać. To znaczy, że nie chce silnej gospodarki. Resztę zostawiam ekspertom, ale tak jak jest, dalej być nie może, a owoce tego systemu są bardzo kwaśne dla przemysłu europejskiego. To jeszcze dopytam, jak z perspektywy Brukseli jest relacjonowany cały spór wokół tej pożyczki, wokół programu SAFE?

Czy Komisja Europejska przyjęła do wiadomości, że no nie ma tutaj jakby prawnego umocowania, aby jakoś wdrażać całą tą, aby dać Polsce tę dużą pożyczkę 200 miliardów złotych? Jak to jest komentowane z perspektywy Brukseli? Tak, to myślę, że tu nie ma aż takiego wielkiego zachwytu nad całym tym sejfem w obszarze polityków Unii Europejskiej. Wielu polityków coraz bardziej się zastanawia nad tym, co wymyślono i po co ma być ten sejf i dlaczego są tak po pierwsze ogromne kwoty, po drugie jest duża Nie wiadomo, jak chodzi o odsetki związane z udzieleniem tego kredytu poszczególnych krajów.

Popłynęły też informacje, że takie kraje jak Szwecja czy Niemcy w ogóle nie chcą skorzystać z tego systemu. Więc nie ma tu jakiegoś jednoznacznego zachwytu, jak genialnym rozwiązaniem jest SEIF. On jest tylko w ustach pana Donalda Tuska, który najprawdopodobniej chce przykryć wszystkie niedostatki finansowe związane z strukturowaniem budżetu państwa polskiego. I ten kredyt jest mu potrzebny do bieżącego użycia w innym obszarze, ponieważ w tej chwili za te pieniądze, nawet gdybyśmy jutro dostali te pieniądze, to czołgi nie stoją, ani samoloty, ani amunicja nie leży na półce, ani czołgi nie stoją na tych półkach, tylko trzeba... Dokonać pewnych zamówień, strategicznych zamówień i to w większości w obszarze Unii Europejskiej, dlatego że bardzo niechętnie te pieniądze Unia chce wydawać na zakupy w Stanach Zjednoczonych w zasadzie i w Korei to jest prawie wykluczone.

Można jeszcze kupować czy używać tych pieniędzy na zakupy broni w Wielkiej Brytanii, ale to też jest dosyć mocno dyskutowane, ponieważ cały wszech jest tak pomyślany, żeby Stworzyć pewnego rodzaju system autarkiczny, samowystarczalny. Będziemy kupować u siebie broń i dzięki temu, mówią, wzmocnimy własny potencjał obronny. Tylko jak zapytamy się, jakiego rodzaju te nowe technologie są w Unii Europejskiej, to odpowiedź jest prosta. No nie ma. Najnowsze technologie wojenne są w Stanach i w Korei Południowej.

Politycznym, jak mówię, zachwytu wielkiego nad tym nie ma, nie słyszę. Są próby oczywiście ośmieszania prezydenta Nawrockiego, a to są tylko próby, a ośmieszają się ci, którzy nie analizują dokładnie kosztów związanych z sejfem, z kolejną pożyczką. Natomiast sam problem pożyczek, takich jak na te wszystkie Krajowe Plany Odbudowy, jak pożyczka dla Ukrainy, jak pożyczka na sejf, jest... Straszliwie krytykowane na posiedzeniach Komisji Budżetowej i politycy różnych grup politycznych już mówią stop. Dokąd Unia może się zadłużać? Kto będzie spłacał te wszystkie długi, które zostały już zaciągnięte? Więc tutaj sytuacja jest w miarę jasna. Opowieść o tym, że Będzie dobrze, bo bierzemy następne kredyty.

No tutaj nie znajduje zrozumienia i jakiejś wielkiej akceptacji wśród polityków, z wyłączeniem tych, którzy doprowadzili Unię Europejską do tego kryzysu, a tą osobą jest pani von der Leyen i jej ekipa, która bierze te długi, proponuje następne i obiecuje lepszą przyszłość Unii Europejskiej. Ale realizm gospodarczy zaczyna dominować i nie ma tutaj wielkiego pokazku dla takich rozwiązań. Realizm gospodarczy, tak jest, jest coraz bardziej popularny, bo też i drożyzna zagląda po kieszeniach przeciętnych obywateli państw europejskich. To też powoduje pewien bunt. Tylko pytanie, czy to wystarczy. Panie pośle, to na zakończenie niech pan zdradzi słuchaczom Radio Wnet, jaką ma pan pogodę w Brukseli?

Piękna pogoda słoneczna jest tutaj w Brukseli. Oczywiście pogoda to jedno, a realia gospodarcze to drugie. Zajmujemy się bardzo kłopotliwymi sytuacjami w tej chwili, bo obserwujemy naprawdę upadek ważnego projektu, jakim była Unia Europejska. Dobrego projektu, który w tej chwili jest zmarnowany na naszych oczach, a te długi upadki firm i te Wyciąganie ręki i to wyciąganie ręki po pieniądze dla tych upadających firm, ten wzrost bezrobocia, no to wszystko jakby powoli osłabia Unię Europejską albo nawet bym powiedział gwałtownie osłabia Unię Europejską i martwimy się o to, czy ten projekt w ogóle ma realne możliwości przetrwania w tym bardzo, bardzo konkurencyjnym i wojennym w tej chwili świecie.

No właśnie, to prawda. To prawda, bo tych konfliktów jest coraz więcej. My też oczywiście się przyglądamy i relacjonujemy na antenie Radia Wnet, ale teraz na moment może weźmiemy chwilę oddechu od tych trudniejszych tematów. Jeszcze pana posła zapytam na zakończenie, czy pan lubi Edytę Górniak? Tak, oczywiście, bardzo lubię Erytę Górniak, w ogóle lubię świetną polską, dobrą muzykę, piękne głosy. No, jej przeboje to, wiadomo, standard polski i polski eksport, a w ogóle muzyka z łagodzi obyczajem, zatem już słucham, co państwo... Dobrze, to ze specjalną dedykacją. To jest utwór, to jest motyw przewodni z bajki z Pocahontas, ale Edyta Górniak jeden z najpiękniejszych głosów polskiej sceny muzycznej.

A ja jeszcze tylko podziękuję. Pan Bogdan Rzońca, eurodeputowany Prawo i Sprawiedliwość, był gościem Radia Wnet. Dziękuję za rozmowę. Edyta Górniak Dziękuję bardzo. Pozdrawiamy. A teraz słuchamy Edyta Górniak.

Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.