Mentionsy Mentionsy
Radio Wnet
Radio Wnet

Bartosiak: Polska potrzebuje rewolucji społecznej

08.10.2026 ·30 min 48 s · 5 rozdziałów

 Polska potrzebuje „rewolucji społecznej”, która zmieni relacje między sektorem publicznym a prywatnym oraz doprowadzi do nowej umowy społecznej, opartej na interesach klasy średniej i osób utrzymujących się z działalności poza sektorem publicznym – powiedział w Radiu Wnet dr Jacek Bartosiak. Jego zdaniem dotychczasowy model rozwojowy Polski wyczerpuje się, a presja geopolityczna, sztuczna inteligencja i zmiany w sposobie prowadzenia wojny wymuszą głęboką przebudowę państwa. 

3:10 · Geopolityka i dominacja Ameryki 1

Akurat tutaj jest sojusz, bo państwo amerykańskie chce wygrać Model społeczny z Chinami, wygrać w nowych technologiach, w rywalizacji, więc im sprzyja. Mało tego, Donald Trump zobaczył, że nie ma szans na reindustrializację w stylu budowy starych fabryk w Pasierzy, tylko jest szansa rewolucji sztucznej dirigencji, czyli przejścia przez wąską bramę, przez ucho igielne w kierunku Wielkiego Eldorado. I to robią. I to robią. I wszystko postawili na to. I to robią, dlatego utrzymują werbalnie prymat. Mówią, że prymat istnieje. Po to, żeby Polacy na przykład wierzyli, że istnieje, po to, żeby dalej recykling dolarowy działał, żeby ludzie wysyłali pieniądze do systemu amerykańskiego. No tak, ale być może ta technologia i ta rewolucja amerykańska i ten prymat naprawdę istnieją, nie?

23:03 · Polityka zagraniczna Polski 1

Ale jakie? No, tej, na przykład tej rozmowy z, choćby z Moskwą. No właśnie nie. Moim zdaniem właśnie, znaczy generalnie jestem za tą bazą, tylko trzeba z Amerykanami ponegocjować i wcale nie płacić. Bo Amerykanie nie są matką Teresą. Amerykanie to robią po to, żeby a mieć wpływ na system europejski, b faworyzować jednego, poza tym nie wiadomo, czy będzie ta baza. To tak swoją drogą, bo Amerykanie się zachowują jak Izabela Łęcka. A my jak Wokulski. Gotowi jesteśmy płacić, starać się jeszcze wierzyć. My wierzymy w nadzieję. A oni liczą. Tak? My żywimy się nadzieją, Krzysztofie. A gdyby Trump usłyszał, że jest porównany do Izabeli Łęckiej, to by było... No zwróć uwagę. Wokulski żywił się nadzieją. Zresztą nie było krzty miłości. A jeszcze później pogarda pojawiła się wobec niego.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.