Anna Bryłka bije na alarm: „Polskie fabryki pod ścianą”
„Chińska ekspansja gospodarcza wywiera potężną presję na produkcję przemysłową i bezpośrednio uderza w Polskę” – ostrzega Anna Bryłka. Europosłanka Konfederacji w rozmowie z Radiem Wnet ujawnia dramatyczną sytuację rodzimych producentów AGD oraz mebli, którzy przegrywają nierówną walkę z importem dotowanym przez Pekin.
Zdecydowanie bardziej podoba mi się Waszyngton. W tym Waszyngtonie dzisiaj dojdzie do ważnego spotkania. Prezydent Xi i prezydent Trump będą rozmawiać o świecie, a wczoraj pani w Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich na Foxol 3 przez 5 w domu dziennikarza rozmawiała na temat Chin i polityki gospodarczej. Dlaczego pani zorganizowała takie spotkanie? Panie redaktorze, ja wczoraj organizowałam taką debatę dotyczącą chińskiego szoku 2.0, czyli pewnego rodzaju zjawiska, z którym mamy do czynienia w ostatnich latach w całej Europie, ale także tego chińskiego szoku, który dociera powoli do Polski, który polega na tym, że ta chińska ekspansja gospodarcza wywiera bardzo silną presję na produkcję przemysłową w Unii Europejskiej, wypierając ją tutaj z Europy i okazuje się, że coraz więcej branż przemysłowych jest bezpośrednio dotknięta
Wczoraj ja organizowałam taką debatę podzieloną na dwie części, czyli od tej części teoretycznej, czyli faktów, jak faktycznie ta ekspansja wygląda, jak wyglądają trendy, a z drugiej strony zaprosiłam przedstawicieli różnych sektorów, które są bezpośrednio dotknięte Dotknięte tą taką ekspansją gospodarczą Chin. No i okazuje się, że Polska jest po prostu bardzo dużym producentem przemysłowym w Unii Europejskiej, jest szóstą gospodarką Unii Europejskiej i nas ta sprawa również dotyczy. A dane są dość jasne, to znaczy gigantyczny deficyt handlowy między Unią Europejską a Chinami, 2025 rok. To jest 360 miliardów euro, czyli 1 miliard euro dziennie.
O tym mówiła sama von der Leyen. Druga sprawa to jest uzależnienie od Chin w imporcie niektórych towarów, ale przede wszystkim to są surowce krytyczne, to są metale ziem rzadkich, ale na przykład substancje czynne do produkcji leków. Tutaj też jest Unia Europejska bardzo, bardzo uzależniona. No i ta zależność cały czas się zwiększa. No i o czym warto powiedzieć? Polskie konkretne branże, konkretne sektory są tą ekspansją dotknięte, a mamy do czynienia po prostu z nieuczciwą konkurencją, no bo nie jest Europa w stanie konkurować, jeśli Chiny cały czas dopingują swój eksport, dopingują swoją produkcję. Ale nie tylko dopingują, ale mają tańszą energię elektryczną, tańszą siłę roboczą.
Tak, czyli z jednej strony mamy też europejską gospodarkę, która jest bardzo przeregulowana, która ma bardzo wysokie ceny energii, która ma bardzo rozbudowaną biurokrację, ma politykę klimatyczną, która wpływa na to, że produkcja jest po prostu o wiele, wiele droższa niż w innych częściach świata, czy to są Chiny, Names mentioned, Names mentioned, Kwestia dyskusyjna.
Names mentioned in English. Jak Chińczycy bardzo szybko rozwinęli się w produkcji czystych technologii jeszcze kilka lat temu, nikt by się nie spodziewał, że to Chińczycy będą głównym dostawcą chociażby paneli fotowoltaicznych do Unii Europejskiej. Ale jak temu zarazić? Panie redaktorze, to jest najważniejszy temat, który jest na poziomie Unii Europejskiej.
Ja na co dzień pracuję w Komisji Handlu Zagranicznego. No i Wondery Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej, która tydzień temu miała swoje orędzie o stanie Unii Europejskiej, przedstawiała je w Parlamencie Europejskim. Jakie rozwiązanie zaproponowała? No, zaproponowała dialog, dialog z Chinami. No, moim zdaniem to nie jest rozwiązanie i niestety ja mam trochę takie poczucie, że nawet te narzędzia, z których Unia Europejska korzysta, chociażby TSWA, one mimo wszystko Nie chronią naszego rynku, bo wprowadzone cła na import aut z Chin nie doprowadziły do zmniejszenia tego importu, tylko ten import jest cały czas na takim samym poziomie. Udział chińskich aut elektrycznych w unijnym rynku to już jest 22%, zresztą to widać też w Polsce, coraz więcej chińskich aut, więc pomimo ceł te auta i tak są
Te auta i tak są bardziej konkurencyjne niż te produkowane w Unii Europejskiej. No i wczoraj to wybrzmiało na tej konferencji organizowanej przeze mnie, że tutaj potrzeba zdecydowanych narzędzi, zdecydowanych kroków, ale procedury, chociażby te dotyczące dumpingu i te procedury antydumpingowe, one nie mogą trwać 14 miesięcy. To przedstawiciel branży meblarskiej opowiadał historię, Krok po kroku, jak oni składają wniosek do Komisji Europejskiej o uruchomienie procedury antydumpingowej, to trwa 14 miesięcy. No jeśli u nas ponad rok trwa taka procedura, a Chiny przez rok są w stanie wykonać gigantyczną pracę i zalać europejski rynek, no to tutaj mamy do czynienia po prostu z brakiem działania ze strony Komisji Europejskiej.
No i niestety tutaj trzeba też szczerze przyznać, że z powodu tego, że wspólna polityka handlowa jest wyłączną kompetencją Unii Europejskiej, więc w zakresie prowadzenia tej polityki handlowej te kompetencje leżą tylko i wyłącznie w Komisji Europejskiej. Natomiast to, co też wczoraj wybrzmiało, To fakt, że Polska jako kraj nie ma własnej strategii przemysłowej, że mamy do czynienia cały czas z resortowością, że między resortami nie ma przepływu informacji, że nie ma kontaktu, albo może to jest złe słowo, że nie ma kontaktu, ale że ten kontakt między biznesem a rządem jest ograniczony i często po prostu nie ma wymiany informacji. Albo rząd też nie chce tej wymiany informacji, a wydaje się, że jest to kluczowe, no bo to jednak biznes wie, gdzie są te zagrożenia, wie jak Chińczycy wykorzystują różnego rodzaju luki i wiedzą też jak Chińczycy oszukują na tym.
Na tym eksporcie do Unii Europejskiej, i to też wybrzmiało, certyfikaty, które nie mają pokrycia w rzeczywistości, brak nadzoru nad tym sprzętem, który jest dopuszczany na wspólnotowy rynek. Także są rzeczy, które można robić też na poziomie krajowym, chociażby nadzór tego, co importujemy do Polski, ale jeśli chodzi o politykę celną, to tutaj zostają tylko i wyłącznie te narzędzia na poziomie Unii Europejskiej. I to jest ta wspólna polityka handlowa i kompetencja Unii Europejskiej może nakładać cła albo zdejmować. Może nakładać słowa, może zdejmować słowa, może wprowadzać różnego rodzaju również ograniczenia pozataryfowe, wszczynać procedury i tak dalej, i tak dalej.
Ale jedna to jest polityka Unii Europejskiej, a druga każdego z państw Unii Europejskiej. Francuzi, Niemcy zabiegają o to, żeby ich towary jak najszybciej i jak największej ilości były sprzedawane. W Chinach podpisują kontrakty na sprzedaż samolotów, na sprzedaż wszystkiego, co można sprzedać. Ale panie redaktorze, problem jest taki, że w tych relacjach handlowych między Unią Europejską i w tym między państwami członkowskimi a Chinami nie ma żadnej wzajemności, to znaczy Chińczycy bardzo dobrze swój rynek chronią przed importem z Unii Europejskiej. Więc to nie jest tak, znaczy to troszeczkę wygląda tak, że Unia Europejska ma otwarty rynek, A z drugiej strony Chiny nie utrzymują żadnej wzajemności w tych relacjach handlowych.
I bez ich udziału, bez ich No wystarczy, że wstrzymają, tak jak było to w 2025 roku, wstrzymają eksport metali ziem rzadkich i są konkretne sektory, zwłaszcza tych czystych, wysokich technologii, które są zatrzymane. No i to jest ten as w rękawie, który dzisiaj Chińczycy, Chińczycy, Chińczycy mają. A co w rękawie, jaką kartę ma Unia Europejska? Przykro to mówić, ale Unia Europejska, która była gigantycznym takim przemysłowym organizmem, no jest dzisiaj bardzo, bardzo słaba. Jest bardzo słaba i w stosunku do Chin i to pokazuje ten gigantyczny deficyt handlowy, który bardzo, bardzo szybko rośnie. I z drugiej strony jest bardzo słaba wobec Stanów Zjednoczonych, a na to dowodem jest po prostu ta umowa handlowa zakończona, czy podpisana, sfinalizowana w tym roku, gdzie też Unia Europejska poszła na bardzo, bardzo, bardzo, bardzo duże ustępstwa wobec Stanów Zjednoczonych, więc niestety, ale no to nasza pozycja jest coraz, coraz słabsza.
Mówię o tym z przykrością, dlatego że to oznacza też słabą pozycję Polski. I nam się może często wydawać, że te wszystkie problemy, chociażby z tą chińską ekspansją, dotyczą Niemiec, że to Niemcy mają problem, to nie tylko Niemcy mają problem, Polska też ma problem. Którego sama rozwiązać nie potrafi i nie może. Będzie bardzo ciężko i tak, i nie może. A jakie były pani refleksje po wystąpieniu przewodniczącej Komisji Europejskiej? Panie redaktorze, przewodnicząca von der Leyen wydaje mi się, że żyje troszeczkę w innej rzeczywistości i jak gdyby w ogóle nie miała kontaktu z realiami, które dotyczą przeciętnego Europejczyka i dotyczą europejskiego biznesu, bo von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej, rozpoczęła swoje przemówienie od tego, że wszystko jest dobrze, że wszystko jest w porządku, że wszystko działa, że jest super.
No i tam jest tylko trochę problemów, a poza tym to jest wszystko ok. To jest bardzo życzeniowe podejście. No i niestety, ale to orędzie i to przemówienie pokazało, że na poziomie Unii Europejskiej przez najbliższe dwa lata nic się nie zmieni. Przewodnicząca Komisji Europejskiej wyraźnie powiedziała, że cele klimatyczne mają zostać utrzymane, że będzie postępowała centralizacja Unii Europejskiej. Powiedziała wyraźnie, że Unia Europejska musi wprowadzić nowe zasoby własne, czyli nowe źródła finansowania europejskiego budżetu. Oczywiście chodzi tutaj o wspólne unijne podatki, które notabene też wydaje się, że najbardziej uderzą w Polskę, bo taki podatek od e-odpadów czy przekazanie części akcyzy Names mentioned, Names mentioned, Names mentioned,
Podała przykład Węgier, że wystarczyło, że zmieniła się władza na Węgrzech, no i już jest praworządność na Węgrzech i już można wypłacać środki unijne. To wszystko powinno nas na pewno bardzo, bardzo niepokoić i powinno nas niepokoić pod tym kątem, że do zakończenia kadencji obecnej Komisji Europejskiej tutaj za wiele się nie zmieni. A z perspektywy gospodarczej czy z perspektywy ekonomicznej Unii Europejskiej to jest bardzo, bardzo zła wiadomość. To teraz jeszcze dwa pytania, jedno podstępne i to będzie podstępne. Gdyby pani jednoosobowo miała wybrać premiera Rzeczpospolitej, to kto by nim został? Nie mam takiego kandydata. Jeszcze chwilę, poczekajmy. Poczekajmy do wyboru w 1927 roku. Jak to?
Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Redaktor przedstawia gościa i temat rozmowy, a Anna Bryłka opisuje wrażenia z Waszyngtonu i wybierając miasto, wybiera Waszyngton nad Brukselą.
Anna Bryłka opisuje chiński szok 2.0, zarysowując sytuację w Europie i Polsce, podkreślając problemy konkurencji nieuczciwej i brak działania Unii Europejskiej.
Anna Bryłka omawia strategię Unii Europejskiej, podkreślając brak działania i konsekwencje dla Polski i innych krajów Unii Europejskiej.
Anna Bryłka analizuje rolę Komisji Europejskiej w polityce handlowej i jej ograniczenia, podkreślając konsekwencje dla Polski.
Anna Bryłka omawia problem wzajemności w relacjach handlowych między Unią Europejską a Chinami i Stanami Zjednoczonymi.
Anna Bryłka opisuje swoje refleksje po wystąpieniu przewodniczącej Komisji Europejskiej, podkreślając brak zmian i słabość Unii Europejskiej.
Anna Bryłka odpowiada na pytania o premiera Rzeczpospolitej i ocenę sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
„Chińska ekspansja gospodarcza wywiera potężną presję na produkcję przemysłową i bezpośrednio uderza w Polskę” – ostrzega Anna Bryłka. Europosłanka Konfederacji w rozmowie z Radiem Wnet ujawnia dramatyczną sytuację rodzimych producentów AGD oraz mebli, którzy przegrywają nierówną walkę z importem dotowanym przez Pekin.