Victoria Na Sportowo: Konrad Karwat
Gościem audycji "Victoria Na Sportowo" był Konrad Karwat, który w rozmowie opowiedział o swojej karierze, a także wprowadził nas w świat Strongman. Rozmowa Łukasza Pińkowskiego.
Dziś w audycji Na Sportowo w Radio Victoria zajmiemy się swego czasu naprawdę bardzo popularnym sportem w naszym kraju. Teraz nie wiem, jak jest z popularnością tego sportu, ale więcej o tym opowie nasz nam gość, którym dziś jest Konrad Karwat, utytułowany Strongman. Cześć, dzień dobry. Witam serdecznie, dzień dobry. Od razu muszę Ci przyznać rację na wstępie naszej rozmowy. Tak, to była jedna z najpopularniejszych dziedzin sportowych w naszym kraju ze swego czasu obok skoków meciarskich. Tak, tak. I to było tak nawet, że można było tych strongmanów spokojnie sobie w telewizji obejrzeć. Ja mimo swojego młodego wieku, dla niektórych nawet dziecięcego, pamiętam. Pamiętam jak byli strongmeni, pamiętam jak Mariusz Budzianowski dźwigał samochody, z Krzysztofem Radzikowskim chyba też. No były takie czasy. A czy ty kiedykolwiek byłeś czwarty w kulach? Czwarty w kulach byłem niejednokrotnie.
Kule w strongmenie, jeżeli ktoś śledził, moje poczynania nie były moją mocną stroną, aczkolwiek później gdzieś Poprawiła się ta forma, jeżeli chodzi o tą dyscyplinę w strongmanie. Wspomniałeś o utytułowanych nazwiskach, które można było podziwiać w telewizji. Ja powiem Ci więcej. Też je oglądałem. Który jesteś rocznik? 2004. O nie, no dobra, to ja jestem 96. To ja powiem Ci, że jeszcze miałem przyjemność, nie dość, że ich oglądać, to jeszcze właśnie na przykład ze Sławkiem Toczkiem czy ze Krzyśkiem Radzikowskim startować w jednych zawodach. To, co dla mnie było czymś fenomenalnym. No właśnie, jak w ogóle do Ciebie Strongman dotarł, kiedy postanowiłeś, że to jest to, czego chcesz spróbować i dźwigać te wielkie, naprawdę wielkie kilogramy? Wiesz co, szukałem w swoim życiu jakiejś drogi sportowej. Na początku miała to być kulturystyka, ale ze względu na to, że ja sobie lubię zjeść, bardzo lubię zjeść, jestem fanem.
Jak to się ogląda w internecie, to wie, lubię, lubię dobrze zjeść. A ta kulturystyka wiązała się jednak z trzymaniem tej michy, z trzymaniem tej diety. No i zacząłem poszukiwać jakichś dyscyplin, w których mógłbym się teoretycznie sprawdzić. No i strongman się okazał takim moim właśnie konikiem. Bo właśnie w strongmanie, wokół strongmanów, panuje taki mit wokół tej całej dyscypliny. No właśnie, mamy kulturystykę, mamy rzeźbę, a jeżeli chodzi o strongmanów, to jest najpierw masa, a potem jeszcze więcej masy. Jak wyglądał twój dzień jedzenia? Możesz nawet zdradzić mniej więcej kalorykę, ile to jest. Jak dużo się je, będąc strongmanem? I jak przy tym wszystkim jednak się jakoś bardzo nie rozjedzie? No bo trzeba znaleźć jakiś złoty środek między tym wszystkim. Jak byłem w treningu, potrafiłem zjeść około 8-10 tysięcy kalorii. No nie ukrywajmy, żeby zjeść, jeżeli ktoś interesuje się żywieniem, że ciężko byłoby te 10 tysięcy kalorii zjeść z czystego jedzenia, więc często były to jakieś fast foody, jakieś niezdrowe rzeczy, ale tak jak mówisz, potrzebowało tej energii na treningach.
I gdzieś też panuje taki mit, że właśnie podczas tego jedzenia nie można też za dużo się poruszać, żeby tego wszystkiego, co się... To może... To zostawmy to przy mitach i przejdźmy dalej. Nie, nie, to jest mit, ale możemy to wyprostować, bo właśnie panuje taki mit w strukturach strongmanów, że są to No właśnie, właśnie. Pokazywali się bardzo dobrze. Przykład między innymi Mariusza Podlianowskiego. Mariusz Podlianowski, Tyberiusz Kowalczyk, Krzysiek Radzikowski, ja walczyłem świętej pamięci, też mój serdeczny kolega Artur Walczak. Wielu było stronkmenów, którzy przeszli, żaden z nich, że tak brzydko powiem, nie zbłaźnił się, tak?
A jeżeli mielibyśmy to porównać z występami kulturystów, no to jednak ci stronkmeni na tle kulturystów wyglądali dużo lepiej, właśnie dlatego, że u nas ta specyfika treningu była zupełnie inna niż u nich. No i właśnie, jak wyglądał taki twój typowy, standardowy trening, typowy dzień, jak to mniej więcej wyglądało, bo wiadomo jest dużo partii ciała do wytrenowania, ale taki... Niekoniecznie, muszę tutaj zmienić właśnie twoje myślenie na ten temat, bo ty myślisz kategoriami siłownianymi, czyli właśnie... Między innymi tak, między innymi tak. A w Strongmanie przygotowywałeś się do konkretnych zawodów, miałeś rozpisane konkurencje i ja rozpisywałem sobie te konkurencje na przykład w tygodniu. Przyjeżdżałem w poniedziałek sobie na osiedle, miałem sąsiada, który miał autobus, mówię pożycz autobus i ciągnąłem sobie na autobus na przykład 30 metrów. No i po tym ciąganiu autobusu na przykład rzucałem takimi kegami 5 metrów w górę i to były dwie konkurencje, które robiłem. Następnego dnia wracałem do domu, wtorek to był dzień na przykład wolny, w środę jechałem, niosłem walizki i oka, czyli tak zwane konkurencje biegane.
Kolejny dzień to była jakaś tam delikatna siłownia, Kolejny dzień to były konkurencje statyczne, czyli martwe ciągi, wyciskania na barki i tak dalej i tak dalej. No i wszystko to oczywiście uzupełniane treningami na siłowni. Plus do tego ja też bardzo lubiłem na koniec już swojej przygody w strongmanie. To właśnie pokazał mi Krzysiek Radzikowski i to też Mateusz Kieliszkowski często robił na treningach. Ja sobie brałem taki worek dosyć lekki, żeby się nie zabiegać 140-150 kilo i sobie biegałem takie 15-20 metrów w tony z powrotem, żeby wzmacniać te nogi właśnie i trenować tą dynamikę. Jak wyglądają typowe zawody strongmanów? To jest bardzo dobre pytanie, bo nie ma tak naprawdę typowych dyscyplin strongmanów, bo zależy z jakiej perspektywy teraz patrzymy. Jeżeli patrzymy z perspektywy nas Polaków, no to wiadomo, kule, spacer farmera, ale jeżeli na przykład byśmy patrzyli, załóżmy, nie wiem, kątem na przykład szkockiego strongmana, no to dla niego będą to dyscypliny takie, które też występują w Highland Games, czyli na przykład przeniesienie jakichś kamieni, załadowanie kamienia na bark, rzut jakimś palem i tak dalej, i tak dalej, więc
Klasyczne konkurencje, jeżeli mielibyśmy wymienić tak, że tak musiałbym coś powiedzieć, to bym powiedział kule, spacer farmera, spacer dwala, spacer buszmena, ciągnięcie tira oczywiście. No i to tak moim zdaniem taka klasyka, jeżeli chodzi o polskie zawody. Ciągnięcie tira moi drodzy, ciągnięcie tira. Jak się ciągnie tira? To jest niesamowite. Jakie to jest uczucie widząc za sobą tira i go po prostu... Ja ciągnąłem różne rzeczy też. Jakiś statek miałem okazję ciągnąć i tak dalej, więc nie był to jedyny pojazd jakiś dziwny, który ciągnął. Jakieś maszyny rolnicze, różnego typu. Zapytałeś mnie, jak to jest ciągnąć tira. Dla mnie, dla zawodnika najgorszą rzeczą to były łydki, które piekielnie paliły. No wiadomo, na ciebie jest rusz. Jeżeli już ruszysz, bujniesz tą masę, no to wszystko idzie. I wbrew pozorom była to konkurencja taka odpoczynkowa na zawodach, można powiedzieć, bo dla nas strongmanów są znacznie cięższe boje niż ciągnięcie tira. Zapytaj się jak to jest.
Mogę Ci odpowiedzieć, że przekonacie się sami, bo w październiku prawdopodobnie uda nam się zorganizować Puchar Polski Strongman Łowiczu. O, bardzo proszę. I to są dobre informacje. Przechodząc jeszcze do, pozostając w temacie dyscyplin, to skoro mówiłeś, że odciągnięcie tira to taka jedna z najgorszych, to co jest jeszcze gorsze od ciągnięcia tira? Przecież to w ogóle ciężko się zadaje takie pytanie, co jest gorsze od ciągnięcia tira za plecami? Co jest gorsze od ciągnięcia tira? Zdenerwowana żona jak w ulicy. To jest dużo gorsze. A tak poważnie to musiałbyś patrzeć z perspektywy zawodnika. Ja na przykład byłem zawodnikiem niskim, więc wszelkiego rodzaju rzuty, nienawidziłem tego, nienawidziłem wyciskania hantla, które później gdzieś mi w miarę dobrze wychodziło, bo te 110 kg udało mi się zaliczać na zawodach, ale ja tego po prostu nie lubiłem.
I mnie też ciekawi, jak się odkrywa, że ma się takie predyspozycje, że jednak można być w tym dobrym. Musisz spotkać odpowiednich ludzi na swojej drodze. I przede wszystkim próbować, próbować, próbować, próbować. Coś ci nie wyjdzie, okej, trudno, nie wyszło, próbujemy czegoś innego. Jak najwięcej dawać samemu sobie tych szans właśnie na tą próbę. I na sam koniec, dałbyś radę właśnie tym młodym, rozpoczynającym sportowcom swoją przygodę ze strongmanem? Nie musi to być koniecznie twoja rada, może to jest jakaś rada, którą Usłyszałeś w którymś momencie swojego życia, która ci naprawdę, naprawdę pomogła. Rada będzie uniwersalna na każdą dyscyplinę sportową. Nie poddawać się, wierzyć w swoje możliwości, szukać mądrych ludzi na swojej drodze i po prostu próbować nie poddawać się, walczyć, walczyć i jeszcze raz walczyć o swoje marzenia.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Gościem audycji "Victoria Na Sportowo" był Konrad Karwat, który w rozmowie opowiedział o swojej karierze, a także wprowadził nas w świat Strongman. Rozmowa Łukasza Pińkowskiego.