Mentionsy Mentionsy
Radio UWM FM
Radio UWM FM

28.10.2026 Uwierz w Muzykę - Michał Napiórkowski i Filip Kwiatkowski

28.10.2026 ·1 godz 52 min · 16 rozdziałów

UWIERZ W MUZYKĘ - to nasze radiowe hasło, ale też audycja muzyczna Radia UWM FM. A w niej - nowości wydawnicze z kraju i ze świata oraz:- koncertowe życie Olsztyna i regionu- zespoły z Warmii i Mazur- najnowsze piosenki i płyty- wywiady z artystami i relacje z koncertów oraz festiwaliGramy najlepszą muzykę w warmińskim eterze! Z nami uwierzysz w muzykę i odkryjesz sporo nowych albumów!

3:28 · Introdukcja i utwory z płyty Muse 3

Muza tych panów nie opuszcza i nagrywają płytę, która moim zdaniem sporo może namieszać się na amerykańskim rynku muzycznym. John Legend i Pharrell Williams nagrali płytę Muse, a to jeden z utworów z tego właśnie krążka, o którym dziś między innymi Będziemy mówili. Filip Kwiatkowski. Michał Napiórkowski dziś znów w duecie, choć no już możemy powiedzieć, że Filip idzie na samodzielność. Nie tylko piątkowe, wieczorne wydania wraz z Michałem Frysiakiem audycji Beat Block, ale również i Uwierz w Muzykę od listopada w piątki. Będzie miał okazję prowadzić nasz nowy redakcyjny kolega. Jak się z tym czujesz? To wchodzenie w dorosłość zawsze mnie stresowało. Zobaczymy jak będzie teraz. Mam nadzieję, że chociaż podatków nie będę musiał odprowadzać.

A to się okaże jeszcze. Ale to dopiero przyszłość, dopiero w kolejnym miesiącu. Dziś jeszcze razem prezentujemy najnowsze utwory w tej godzinie ze Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. To tak w wielkim skrócie powiemy. Płyta Muse jeszcze wybrzmi. No ja tylko dodam, że John Legend to jeden z bardziej wziętych i utytułowanych artystów ostatniego dwudziestolecia w Stanach Zjednoczonych. 13 nagród Grammy, 1 Oscar, Tony, Emmy, chyba wszystkie nagrody zgarnął. A ja podzielam twoją nadzieję, że ta płyta faktycznie stanie się czymś bardzo istotnym na scenie, dlatego że no mi się ona po prostu bardzo podoba. Jest tu troszeczkę tego odejścia od tego, co John Legend robił całkiem niedawno, tych ballad. Jest tu trochę bardziej energicznie.

To zasługa też Pharrella Williamsa, czyli tam dwudziestoparoletniego przyjaciela samego Johna. Którzy dopiero teraz w tak pełnym wymiarze, czyli nad całą płytą współpracowali razem, John Legend zaufał mu i nie tylko pod względem produkcji, ale też i część, znaczna część kompozycji jest napisana przez Pharrella Williamsa. To ciekawe, on wpadł na pomysł, żeby razem nagrać płytę, gdy usłyszał w ubiegłym roku Krążek raperów i klips, o których jeszcze dziś usłyszymy. Tam John Legend pojawił się w nagraniu utworu, którego autorem jest sam Stevie Wonder. No i ten Pharrell Williams stwierdził, że a może byśmy zrobili coś razem. No i tak oto powstała płyta. Ale o niej parę słów może za chwilę.

14:20 · Muzycy z płyty Eloud 3

No proszę, i raperzy czasem potrzebują ballad w swoim repertuarze. Lucky Day pusha T, którego już za chwilę usłyszymy w macierzystej formacji Clips. Mówiliśmy już o tym, że to właśnie udział Johna Legenda na ubiegłorocznym krążku, z którym wrócili po latach Clips, sprawił, że Pharrell Williams śmielej pomyślał o współpracy nad całym krążkiem, który nazywa się Muse. No ale sam album, jak tak zerknąłem do internetu, póki co oceny zbiera Średnie pomimo naszych tutaj rekomendacji. Nie dość, że oceny średnie, to jeszcze wcale nie ma wiele wyświetleń na platformach streamingowych. Może za mało autotuna. Może, prawdopodobnie za mało. Chyba w ogóle. Chyba w ogóle, o tym przekonamy się dopiero w polskiej części, jak to z tym autotunem.

Wracając jednak do Johna Legenda, Eclipse. No Malice i Pusha T byli pierwszymi raperami w historii, którzy zagrali numer w Watykanie The Birds Don't Sing i to właśnie ten numer, który zainspirował pracę nad albumem Muse, o czym wspominałeś. A który napisał Stevie Wonder. A który napisał Stevie Wonder. Pharrell Williams w większości spędzał sesje nagraniowe wraz z legendem w swoim studiu zlokalizowanym bezpośrednio w paryskiej kwaterze głównej Luksusowego domu mody Louis Vuitton, którego to przecież... No już myślałem, że w Watykanie. Nie no, ale chciałoby się, chciałoby się, ciekawe co by z tego wyszło. No bo przecież Farel jest kojarzony z Louis Vuitton, no bo jest przecież dyrektorem kreatywnym od lutego 23.

Ale to nie ma wielkiego związku z muzyką, a my przede wszystkim skupiamy się właśnie na niej, na muzie, czyli muse panów Johna Legenda i Pharrella Williamsa, którzy chyba w tym nagraniu, tak sądzę po tytule, zachęcają do tańca. Bodies on the Floor. Mam nadzieję, że zachęcają do tańca, bo utwór przecież taneczny troszeczkę jest.

21:44 · John Legend i jego muzyka 1

Wielkie dzięki i do zobaczenia! Jednak się pomyliłem, to nie była zachęta do tańca na dancefloorze, ale rzecz zupełnie inna. Na stole krew, a na podłodze ciała. W tym utworze właśnie tak śpiewał John Legend, który oprócz tego, że jest kompozytorem, autorem piosenek i świetnie śpiewa, to także całkiem nieźle gra na fortepianie. No a ta umiejętność sprawia, że jego muzyczne horyzonty i wyobraźnia kompozytora jest znacznie szersza po prostu.

24:53 · John Glacier i John Glazier 3

Łatwiej się tworzy muzykę, gdy się umie jeszcze grać na czymś i to jest jego przewaga nad wieloma wokalistami po prostu. No na pewno, zresztą John Legend to chyba zaczynał w ogóle karierę od grania, tak mi się wydaje, na pewno u Lorony Hill grał na pianinie, wydaje mi się. Tak chyba zaczynał. My z Johna Legenda przechodzimy do Johna Glacier, który jednak jest kobietą. Kobietą, która jest artystką bardzo ciekawą, bo ona łączy taką trochę melorecytację, której fanem nie jestem, jednak z brzmieniami trochę lo-fi, trochę bedroomowymi, które już są bardziej w moim guście. A która to o czym nawijać ma, bo jest to artystka, która nie dość, że zmaga się od urodzenia z zespołem Elresa Danlosa, czyli genetycznym schorzeniem tkanki łącznej, to jeszcze niedawno pokonała raka.

John Glazier, mimo że moim ulubionym raperem jest raperka Little Sims, również Brytyjka, jednak depczę jej po piętach. A powiedz mi, bo kiedyś był taki podział na tych fanów rapu, którzy cenią tylko amerykańskie produkcje i ewentualnie polskie, ale nie cierpią brytyjskich, przede wszystkim ze względu na akcent. Czy obecnie można mówić o takim podziale? Akcent faktycznie był widoczny, ale jednak tam główną rolę brało to, że po prostu Brytyjczycy zrzynali od Stanów Zjednoczonych na potęgę, mieli ten kompleks Stanów Zjednoczonych. Na całe szczęście zmieniło się to z przyjściem grime'u, z przyjściem bardziej UK rockowych rzeczy jeszcze wcześniej. Wtedy Brytyjczycy faktycznie stworzyli taką własną muzyczną tożsamość. Od tamtej pory słucha się tego przyjemniej, ale rozłam na tych fanów stricte amerykańskich i stricte europejskich, brytyjskich dalej jest raczej widoczny.

To posłuchajmy reprezentantki sceny londyńskiej prosto z Hackney, John Glazier-Lights. When it's lights When it's When it's lights I put the cash on me like Wielkie dzięki i do zobaczenia!

38:59 · Rachel Chinoriri i Pretty Girls 1

Utwór o dorastaniu w życiu z kolei VBS, który przed nami w numerze Skullboy Q mówi o dorastaniu z kolei muzycznym. Jest to takie jego dorastanie muzyczne. VBS, który był kojarzony raczej z delikatniejszym brzmieniem, bardziej melodyjnym, łagodnym. W tym singlu zupełnie odcina się od tego grzecznego wizerunku. Jest to całkiem agresywny numer, który ma być kontrowersyjny. Sam Skullboy Q jest legendą sceny Los Angeles, legendą rapu tak naprawdę już teraz.

Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.