Mentionsy Mentionsy
Radio UWM FM
Radio UWM FM

24.10.2025 Beat Block - Michał Frysiak

25.10.2025 ·1 godz 0 min

Pomysł na tę audycję zrodził się podczas poszukiwań i fascynacji współczesną sceną muzyki elektronicznej, hip-hopu oraz popu w nieco bardziej alternatywnym, ale i równie przebojowym wydaniu. Wspólnym mianownikiem będzie jednak BIT i wszystko to co osoby tworzące będą dostarczać będą na swoich niezwykłych podkładach.BEAT BLOCK jest więc przede wszystkim propozycja dla tych, którzy poszukują najświeższych brzmień oraz premier w gatunkach takich jak m.in. house, jungle, footwork, trap, grime, cloudrap, a także electro, hyper, bubblegum pop.Zapraszam! Michał Frysiak

Big L! Throw that L up in the air We gon' have you do this shit all motherfuckin' night So get used to it Get used to it This is for my man Big L Word him up Put your L's up Big L Coleon My nigga My nigga C-Town My big brother Big Lee He's holdin' it down

Ayo, ayo, słuchajcie audycji BeatBlock na 95,9 FM, tu Michał Frysiak za mikrofonem i dziś cofamy się do Harlemu lat 90., aby oddać hołd jednemu z najbardziej utalentowanych MC w historii rapu. Dzisiaj z okazji ośmiertnego wydawnictwa Harlem's Finest, Return of the King, wracamy do świata, gdzie gra słów była ostrzejsza niż brzytwa, punchline'y były cięższe niż beton na Lenox Avenue. Bigel, bo to o nim mowa, czyli Lamont Coleman, wychowany przy ulicy 139 w Harlemie, miał dar, którego nie da się nauczyć. Potrafił jednym wersem rozbroić całą scenę. Zanim zdążył nagrać drugi album, niestety zginął tragicznie w 1999 roku, zostawiając po sobie legendę, do której...

Przed nami utwór, który powstał w 93 roku, Devil's Son. No i za nim ciekawa, ale też bardzo kontrowersyjna historia się kryje, ponieważ był to jego pierwszy solowy numer, który w jakiś sposób zwrócił uwagę nowojorskiej sceny, zanim w ogóle wydał on swój debiutancki album Lifestyles of the Poor and Dangerous, o którym opowiem już za chwilę. Ważne by wspomnieć o tym, że Beagle miał wtedy 19 lat i dopiero co zyskał rozgłos jako członek swojej ekipy Children of the Corn, ale ta ekipa szybko się rozpadła. Za to sam Devil's Son, po tym jak powstał w 93 roku, gdzie Beagle wygrał taki lokalny rap contest właśnie w Harlemie, otworzyło mu to drzwi do studia, do bardziej profesjonalnej współpracy z...

kontrowersyjnie, humorystycznie, z dystansem do tego, co jednak działo się wówczas w latach 90. na ulicach Harlemu i czym też żyło społeczeństwo od tej mrocznej strony. Takim mocnym wejściem Bigel zapewnił sobie rozgłos w Harlemie, a to zaprowadziło go do kontraktu w Columbia Records. W 1995 roku ukazał się właśnie jego debiut, Lifestyles of the Poor and Dangerous Classic, klasyk złotej ery nowojorskiego rapu, no i też... Przede wszystkim dociążenie tego, co już Wooten Clan zrobił we swoich produkcjach wcześniej. Na płycie oprócz właśnie tej błyskotliwej nawijki znajdziemy bardzo ciężkie jazzowe sample, brzmienie charakterystyczne właśnie dla Wooten Clanu. No i jednym z najbardziej znanych numerów z tego albumu jest utwór trochę bardziej jednak rozkoszny, wzruszający mnie bardzo, czyli Put It On, wyprodukowany przez Buck Wilda.

I tak pogodnie wita nas Bigel na jego debiutanckim albumie Lifestyles of the Poor and Dangerous z utworem Put It On. Zaprasza nas do świata, w którym kryje się jednak oprócz niezwykle ciętych, ostrych jak brzytwa punchline'ów, jego nawijki, tego ostrego wokalu, no i też błyskotliwości w grze słów, w tym jak naprawdę świetnie on też operuje swoim flow, rytmiką. Wszystko to jednak skąpane jest w ogromie mroku, za który też odpowiada, oprócz samej tematyki, jaką Bigel podsuwa, produkcja. No i też na tą produkcją tutaj warto się jeszcze trochę pochylić, bo znajdujemy tutaj pętle jazzowe, które są... tak ciężkie, tak powiedziałbym oparte o kontrabasowe baseliny, które mi przywołują skojarzenia bardziej z doom metalu, sludge metalu, niżeli z hip-hopu.

No 50-50, one day we start the dice game on our apples Put the cash, then I murdered his ass And took his half, because I'm all about ends and skins When you got those, you don't need no motherfucking friends If I kept you on a late night black, you getting stuck, Jack My mom's told me to get a job, fuck that Ayo, picture me getting a job Taking orders for bar, selling corn on the cob Yo, how the hell I'ma make ends meet? Making about $120 a week KONIEC!

Wziąłem ten nowy ring, bo wciąż zajmuję się codzienną rutyną. Wcześniej byłem w bieżącym samochodzie. Zobaczyłem tego chłopaka nazywającego się Clyde. Znów zniknął z biały strony. Powiedziałem mu, daj go do ducha, zanim zniszczysz smog. O, urodziłeś się? Teraz urodziłeś się. The big L was cold crazy A top notch crook snatching pocketbooks from old ladies I don't care, I'll do anything to get a buck Even rob a little truck, cause I don't give a fuck Some say I'm ruthless, some say I'm grim Once a burglar broke into my house and I robbed him Plenty of mini brains are bust Cause I was living the lifestyle of the poor and dangerous All of us from Harlem, 139ers, living a lifestyle of the poor and dangerous, you know what I'm saying?

This goes out to my brothers, Big Lee and Don Ice, Reggie Brands, TC, Tom, Lou, Black Toad, Whitey, Toskita, Rooftop, Herb McGruff, E-Jack, G-Love, Doc Ream, Took Slice and Rich Dice, I can't forget the one for all, Lennox Abtute, Beat Block w radiu UWM FM.

Po premierze Lifestyles of the Poor and Dangerous, Bigel umocnił swoją pozycję jako jeden z najbardziej błyskotliwych, najbardziej ostrych MC's w Nowym Jorku, ale nie był też odpowiedzialny za to sam, bo za jego brzmieniem, tutaj bardzo ważne by wspomnieć, odpowiadała cała ekipa DITC, Digging in the Crates, czyli właśnie rdzeń nowojorskiego undergroundu, Lord Finesse, Showbiz, AG, Backwild, Diamond D, Fat Joe, no i właśnie sam Bigel. Ich wspólny styl to właśnie były ciężkie, soulowo-dżezowe sample, bardzo mocne bębny, no i też nawijka, która była doskonale dopracowana, ale też ostra i opowiadała o tym lifestyle właśnie wprost z Harlemu. Niestety, historia Bigela skończyła się tragicznie.

Dlatego też rok po śmierci Bigela ukazał się go album pośmiertny The Big Picture złożony. z niedokończonych nagrań, wersów, które El zdążył zarejestrować przed tą tragedią. Za produkcję odpowiadał tam m.in. DJ Premier, Lord Finesse, Buck Wilde, Ron Browse i Pete Rock, czyli całość brzmi jak hołd od całego Nowego Jorku dla tego wspaniałego MC. Krążek został świetnie przyjęty, 20. miejsce na billboardzie, do dziś jest uznawany za jeden z najlepszych pośmiertnych wydawnic w historii hip-hopu, a pierwszy utwór, który otwierał, znaczy jeden z pierwszych utworów, który otwierał album było Deadly Combination, czyli wspólny track Bigela i Tupaka.

Big L, Now or Never, czyli bardziej wychillowany, west coastowy numer od tego artysty, wydany po jego śmierci, ale ważne, że ktoś to wyciągnął z jakiegoś studia nagraniowego i wrzucił w świat, no bo to też pokazuje inne oblicze w ogóle tego rapera. A przed nami Way Of Life od DITC, czyli ekipy Digging In The Crates, która oddała hołd Bigelowi po jego śmierci. W 2000 roku właśnie wydali album DITC. który też jest podsumowaniem całej twórczości ekipy Digging in the Crates, czyli klasyczny nowojorski jej styl, ciężkie, skompresowane też brzmienie, ciężkie sample, no i oczywiście Fat Joe z Big L'em w traku, który przed nami.

Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.