Mentionsy Mentionsy
Radio UWM FM
Radio UWM FM

24.09.2026 Uwierz w Muzykę - Michał Napiórkowski

24.09.2026 ·1 godz 52 min

UWIERZ W MUZYKĘ - to nasze radiowe hasło, ale też audycja muzyczna Radia UWM FM. A w niej - nowości wydawnicze z kraju i ze świata oraz:- koncertowe życie Olsztyna i regionu- zespoły z Warmii i Mazur- najnowsze piosenki i płyty- wywiady z artystami i relacje z koncertów oraz festiwaliGramy najlepszą muzykę w warmińskim eterze! Z nami uwierzysz w muzykę i odkryjesz sporo nowych albumów!

A ten nowy utwór, Leipzig, to właśnie Chyba zapowiedź już w końcu pełnowymiarowego wydawnictwa, w którym to będziemy słyszeli zespół w pełnej krasie. Wokalistka oczywiście to Vicky Cavana, ale jest też Harry, gitarzysta grający na syntezatorach, współtwórca tej formacji, także inni muzycy. A także amerykański gitarzysta Ben Katzman, stojący między innymi na czele formacji Ben Katzman's The Greaser, który gościnnie pojawił się w tym nagraniu, aby zagrać gitarową solówkę. Zostajemy w klimatach muzyki post-punkowej z Wysp, choć dziś, tak jak i wymieniony wtorek, będę miał Okazję prezentować nieco łagodniejsze utwory w klimatach funkowych, soulowych to do godziny 11, bo po wiadomościach w drugiej części Uwierz w Muzykę spora porcja polskiej muzyki, choć nie do końca, bo będziemy słuchali również fragmentu najnowszej płyty polskiego o światowej renomie producenta Marka Bogdańskiego znanego jako Dread Squad.

który na swoją najnowszą płytę Voices from the Desert zaprosił szereg znakomitych, europejskich przede wszystkim, muzyków. Ale to po jedenastej, wtedy porcja reggae, teraz muzyka punk rockowa, a przedstawicielami tego nurtu w muzyce są bez wątpienia The Mavs. W minionym tygodniu szerzej na naszej antenie prezentowaliśmy trzeci długogrający krążek duetu. Z Wielkiej Brytanii. Jego tytuł to Biznes. Ja chętnie wrócę do tych bardzo energetycznych nagrań, które jak widziałem w internecie wprawiają publiczność w prawdziwą ekstazę.

O ile słyszany wcześniej zespół Bikini Body nawiązuje do post-punkowej tradycji w rodzaju formacji dry cleaning, gdzie na tle dosyć monotonnego rytmu wokalistka czy wokaliści trochę mówią, melodę klamują, czasem śpiewają, no to w przypadku The Meps mamy do czynienia z pełnokrwistym, hardcore punkowym graniem i ten duet, specjalnie posłuchałem ich również jak wypadają na żywo, Zdecydowanie również podczas koncertów robi wrażenie. Oczywiście prawda internetu, a prawda rzeczywistości czasem mogą się rozejść, ale wydaje mi się, że jeżeli DMFs pojawią się w Polsce, to warto pójść, bo ta energia z nagrań studyjnych jest przeniesiona na koncerty.

A to w końcu tylko dwie osoby. Tworzący grupę Lily Hopkins, śpiewająca i grająca na gitarze, autorka utworów, a także grający z tyłu na perkusji, ale też śpiewający w międzyczasie chórki po prostu Louise Copsey. To właśnie The Mavs, którzy raz jeszcze na naszej antenie z utworem God Complex.

W Wielkiej Brytanii co i rusz pojawiają się post-punkowe czy też hardcore-punkowe zespoły, które robią tutaj na nas w Polsce spore wrażenie. Jest tego naprawdę całkiem sporo. Mam wrażenie, że część jednak jest do siebie mocno podobna, pomimo tego, że oczywiście Przecież ten gatunek szerzej znany jako punk generuje twórczość raczej do siebie zbliżoną, ale w The Mavs jest coś szczególnego. Przynajmniej z tych nagrań na płycie Biznes wynika, że może to być na dłużej wiodąca siła energetycznego punk rocka właśnie z Wysp. A teraz już z Wysp przenosimy się do Stanów Zjednoczonych, z Tennessee dokładnie. Wywodzi się niejaka Valerie June, która od mniej więcej ćwierćwiecza współtworzy tamtejszą bluesową scenę muzyczną, choć nie do końca, bo ona inspiruje się różnymi gatunkami

Wielkie dzięki i do zobaczenia! Trzeba przyznać, że to dosyć obiecujący debiut Live East, płyta Funk Soul Sex, za której brzmienie odpowiada duet z Brighton, duet Amy City, który również działa na gruncie muzyki klubowej i to było zresztą w nagraniu End of the Line wyraźnie słychać, a gdzieś w powietrzu, tak ja odniosłem wrażenie, unosił się duch Donny Summer.

If I never come, I will never see. If I never fall, I will never learn. If I never love, I will never feel. And if I never feel, I will never grow. I know about the sirens, but we got away. I'm coming from a poverty, but we still make our way. They had me leave a bell and then they sent me jail. Now I'm feeling like a sailor, trying to navigate. I'm on a second landing, puffing 88. We were sleeping on free flow, we puffed in vape. I don't like pride, I stay away from ego. I know about respect, disrespect get handled. I know about pain, I felt it a million times. Współpraca w Wrocławiu.

Ajo, it's Mansa in the flesh, livin' life after death. No spears and arrows, we got sweets in Helles. Catch a survivor, we don't like the violence. But you know, lacking could just stop me breathing. Everything's grey, nothing like the gold pavement. Surrounded by blocks full of drugs and poverty. Postcode wars while the land discriminates. Suicide drives people losing their sanity. House full of strong roots, hood full of fallen fruits. What's a brother meant to do when the streets got no rules? I never wanted to carry a tool, but I'm from an up-blocked. Crazy people everywhere won't hesitate to drop my body. X-Box on, Viva Milk, I'm juicy. Produkcja i montaż

A teraz czas na płytę, którą również pokrótce prezentowałem w miniony wtorek. To najnowsze dzieło wydane po sześciu latach od poprzedniego krążka Agnes Obel, czyli pochodzącej z Kopenhagi artystki, która do życia i pracy artystycznej wybrała Berlin. The Million of Flowers, nowa płyta wciąga, ale powoli, powoli, bo jest to jednak płyta operująca zupełnie inną estetyką niż to, co słyszeliśmy w tej godzinie audycji. To też nie jest świat, w który często się zapuszczam, no ale Agnes Obel jest jednak jedną z czułowych europejskich artystek w obecnym czasie i udowodnia to, Wracając z nowym krążkiem. Krążkiem, który jak już mówiłem powstał po długiej przerwie spowodowanej macierzyństwem.

Muzyka przeciwko faszyzmowi, rasizmowi, homofobii czy seksizmowi. To nowe nagranie Dread Squadu i doktora Ring Dinga, Racist Attacked, które pochodzi z właśnie wydanej płyty Dread Squadu Voices from the Desert. Michał Napiórkowski, witam 8 minut po godzinie 11. Słuchacie Radia UWM FM i audycji Uwierz w Muzykę, a tu już obiecana Porcja muzyki reggae z Polski i tak naprawdę z całego świata, no bo Dread Squad to tak naprawdę Marek Bogdański, mieszkający już teraz pod Łodzią. Polski producent i muzyk, niegdyś DJ, jeden z najważniejszych twórców tej muzyki w Polsce ostatniego ćwierćwiecza.

który rozkręcał scenę sound systemową dawno, dawno temu. Od dawna też już siedzi w studiu nagraniowym, zapraszając do współpracy artystów z całego świata. A na ten nowy album, który jest kontynuacją krążka Reggae From The Desert, zaprosił 15 wybitnych wokalistów i wokalistek, w tym między innymi legendarnego, nieżyjącego już jamaiczyka Trinity, no ale też i nie mniej moim zdaniem legendarnego doktora Ring Dinga, Artystę z Niemiec, który oprócz tego, że śpiewa i znany jest na scenie Reggae Dancehall od lat 90., jest też świetnym muzykiem, gra na puzonie bodajże w zespołach różnych. Tu mocny głos w sprawie różnych niebezpiecznych zachowań, tendencji, które no niestety

Coraz silniej się odzywają w wielu różnych miejscach, nie tylko naszego kraju, ale całej Europy czy świata. Więcej muzyki dla składu już teraz, który, tu też przypomnę, mówiłem o tym jakiś czas temu na antenie, przeszedł poważne komplikacje zdrowotne. Marek Bogdański na początku tego roku miał bardzo poważne problemy zdrowotne, musiał trafić do szpitala, przeszedł Watch the clouds go by.

To cały czas Dread Squad. Najpierw utwór z udziałem Thomas Pairalsa, który przywołał nieco tradycję śpiewaczom fantastycznego tria The Kongos z Jamajki. Utwór Watch the Clouds Go By był, mam wrażenie, nawiązaniem do tego legendarnego stylu, a teraz przed chwilą znana już melodia czy też motyw tradycyjny pochodzący z rejonu Morza Śródziemnego, ze wschodu. O tradycjach arabskich, żydowskich czy greckich, czyli Mizirlou, który to motyw przełożył na grunt surf rocka w 1962 roku Dick Dale. Później chwytali się za ten utwór chociażby The Beach Boys, no ale wszyscy kojarzą go przede wszystkim właśnie z wersji Dicka Dale'a, która pojawiła się wraz z filmem Pulp Fiction w połowie lat 90.

Ta melodia również do odkrycia wersji reggae na płycie Voices from the Desert Dread Squadu, czołowego polskiego artysty znanego na całym świecie, o czym wielu nie wie. Ja chętnie podkreślam fakt, że Marek z Łodzi Gdy jest w formie, gdy nie walczy o swoje zdrowie, a nawet życie, no to przecież zwiedzał cały świat, zapraszany i do Ameryki Południowej, i do Azji Dalekiej, czy Stanów Zjednoczonych, grając swoje produkcje. A teraz już zespół, któremu wielu też wróży większą karierę. Oni póki co najdalej pojechali do Londynu, aby grać w słynnym Ronnie Scotts klubie jazzowym. To Omasta, która przygotowuje drugi album.

Wielkie dzięki i do zobaczenia w kolejnym odcinku! Cause you know I left the station A long, long time ago Cause you know I left the station A long, long time ago Cause you know I left the station A long time ago Cause you know I left the station

By the little boots of the state. Let's get higher now. Let's get higher now. Let's get harder. It gets harder. It's getting harder.

Well, I'm the crawling king snake And I rule my death Well, I'm the crawling king snake You better give me what I want I'm gonna crawl no more Crawl a maybe window around your door See anything I want I'm gonna crawl on your floor Let's crawl Let's crawl

Wielkie dzięki i do zobaczenia! Get your motor running Head out on the highway Looking for adventure And whatever comes your way Yeah, darling, gonna make it happen Take the world in a loving breath Fire all your guns at once and

Pokazano wszystkie 18 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.