19.10.2026 Mizofonia - Duch
Chodziła za mną już dłuższy czas audycja stricte ambientowa. Wpadło w me ręce trochę dobroci w tym temacie ostatnio, a i do klasyki ochoczo wróciłem. Trochę arktyczne, trochę chłodno, ale klimacik będzie zacny ❤️
To tak naprawdę za chwilę, ale Nawiązanie do żywiołów i do niszczycielskiej siły żywiołów jest obecne również w muzyce ambientowej. I zdaje się, nawet tydzień temu wspominałem o tym, że ta płyta to jeden z takich kamieni milowych w ambiencie, który w ostatnich latach zrobił na mnie piorunujące wrażenie. I tutaj motywem przewodnim Stety niestety jest pożar. Jan Wellman. Particularly dangerous situation.
Czasami nie trzeba słów, żeby wyrazić potęgę żywiołu. Czasami nie trzeba gwałtownych, wręcz metalowych dźwięków na przykład, aby potęgę tegoż właśnie żywiołu podsumować. Ian Wellman i Particularly Dangerous Situation, utwór tytułowy z tej płyty właśnie, który był komentarzem do całkiem niedawnych pożarów w Kalifornii. I ten pan zbliżył się do ognia tak mocno, że nawet trzask palonego drewna słychać na tym właśnie albumie. No ale właśnie, było ciepło, to teraz czas, żeby było zimno.
Ta płyta to niezły rollercoaster, bo są momenty kiedy człowiek zastanawia się czy to po prostu nie dziecko uderza w losowe nawet nie instrumenty tylko przedmioty, a później właśnie tak jak w końcówce utworu Can Co zdarzają się takie mocno niepokojące momenty. I wtedy zaczyna to nabierać pewnego pokręconego, ale jednak sensu. Shugai Ken i On the Quakefish 2016 rok i praca domowa dla Was. Posłuchajcie tego krążka w całości. Z Japonią jeszcze się nie rozstajemy, chociaż już będzie normalniej, tak to może nazwijmy.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Chodziła za mną już dłuższy czas audycja stricte ambientowa. Wpadło w me ręce trochę dobroci w tym temacie ostatnio, a i do klasyki ochoczo wróciłem. Trochę arktyczne, trochę chłodno, ale klimacik będzie zacny ❤️