16.10.2025 Zakład Patologii Dźwięku - Piotr Bonar
Stonerowy Don Kichot na polskiej scenie, czyli Corruption w ZPD!Przysyłają Ci płytę jednocześnie prosząc o wywiad. Czy to aby nie korupcja? Absolutnie nie, to nowy bardzo zacny album Corruption, o którym z przyjemnością pogadamy i posłuchamy go w zacnym gronie. Nie zabraknie historii związanych z poplątanymi losami muzyki stonerowej nad Wisłą. Będą partyzanckie opowieści, ale i w przyszłość spojrzymy tymi nieco zaczerwienionymi oczami.Poza tym nie zabraknie innych muzycznych wynalazków na wolno, ale z przesterem. Sięgniemy po klasyki. Sprawdzimy też jednak, co nowego w (hehe) trawie piszczy. Gruz nam w uszy!
KONIEC No niestety, tak się składa, że problemy techniczne nie pozwalają nam się połączyć, ale spokojnie, spokojnie, spokojnie będziemy walczyli. Tym bardziej, że muzyka doom metalowa z walki słynie. Candlemass to zdecydowanie wojownicy tego typu dźwięków już od lat 80., kiedy teoretycznie... Był wyścig kto szybciej, kto bardziej skrajnie.
Oni postanowili wrócić do korzeni, zainspirować się tym, co wcześniej nagrali i zrobili Black Sabbath jeszcze z Ozim Osbornem, który wówczas, czyli w połowie lat 80. grał już zupełnie inną muzykę. No i po swojemu napisać scenariusz, który jak się okazał był bardzo sympatyczny I do dzisiaj inspiruje kolejne pokolenia tych, którym wcale nie jest tak śpieszno, ale jest bardzo głośno i bardzo ciężko. Tak się składa, że już za nieco ponad miesiąc, dokładnie 22 listopada, Candlemas będą świętowali 30 Years of Doom. Wszystko będzie się działo we warszawskiej progresji, a gościem specjalnym będzie grupa Dope Lord.
Zespoł Cathedral na nas mocno wpłynęła w tamtych czasach i też dlatego też zmieniła się muzyka i stylistyka kora. Przy nim nie ukrywam tego, że chcieliśmy bardzo iść w tą stronę taką, jak nasi ówcześni idoli, ale potem już zaczęliśmy dodawać swoje elementy. Podobno byliśmy jednym z pionierów tego stylu w Polsce. Ciężko mi to określić, bo wiadomo, jak ktoś przechodzi taką ewolucję z doom metalu, doom death metalu do lżejszego death and rolla, jak my to nawet nazywaliśmy, to tak naprawdę to śledziłem bardziej scenę zagraniczną i zachłysnąłem się.
Nie było jakiejś takiej sceny złożonej z chociażby kilkorga wykonawców, kilku zespołów. Czy to nie było tak, że byłeś tym samotnym okrętem razem z Corruption? Nadal jesteśmy tym samotnym okrętem, nic się nie zmieniło. Po prostu nie... Scena stoner rockowa, czy to w Polsce, czy na zachodzie jakoś... Znaczy ten boom jakby nas ominął. Chyba za wcześnie zaczęliśmy, a teraz to w ogóle... A nie przynależymy raczej do tej sceny, bo nikt nas nie zaprasza na festiwale typu Red Smoke Festival, czy na jakieś koncerty związane z muzyką stonerową.
Dostaliśmy zaproszenie od chłopaków, którzy robią taką imprezę, która nazywa się December's Doom, odbywa się w grudniu co roku i dostaliśmy tam zaproszenie. Z Corruption tylko mamy zagrać jako Old Corruption i zagrać Cały materiał z pierwszego debiutanckiego albumu Ecstasy. Właśnie jesteśmy w próbach. To będzie troszeczkę inny skład, bo będę ja, będzie Melon, który był perkusistą przez wiele lat i będzie Traszu, który był gitarzystą też przez wiele lat, Korabszyn i na wokalu będzie Lech Kowalski. Lech Kowal, przepraszam, z zespołu warszawskiego Sanno Mordumowego. To wszystko 12 grudnia w Warszawie w Klubie Voodoo.
Pagan Outer i ich pierwsza kaseta. Początek lat 80. Właściwie podpadali wtedy pod nową falę brytyjskiego heavy metalu. Zresztą z tego nurtu kilka grup, które zapisały się w historii Doom, czy nawet z tonerowego grania, można jeszcze wskazać. Ale to innym razem. Tak się składa, że na Mystic Festivalu w przyszłym roku wystąpi grupa Down, też jedna z tych formacji, które dosyć mocno namieszały swojego czasu, dokładnie w latach 90. przede wszystkim na scenie około stonerowo-dumowej. Oczywiście tutaj wielkim filarem był Phil Anselmo, którego dokonania w Pantherze pozwoliły
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Stonerowy Don Kichot na polskiej scenie, czyli Corruption w ZPD!
Przysyłają Ci płytę jednocześnie prosząc o wywiad. Czy to aby nie korupcja? Absolutnie nie, to nowy bardzo zacny album Corruption, o którym z przyjemnością pogadamy i posłuchamy go w zacnym gronie. Nie zabraknie historii związanych z poplątanymi losami muzyki stonerowej nad Wisłą. Będą partyzanckie opowieści, ale i w przyszłość spojrzymy tymi nieco zaczerwienionymi oczami.
Poza tym nie zabraknie innych muzycznych wynalazków na wolno, ale z przesterem. Sięgniemy po klasyki. Sprawdzimy też jednak, co nowego w (hehe) trawie piszczy. Gruz nam w uszy!