14.09.2026 Mizofonia - Duch
Mizofonia poleca się na poniedziałkowy wieczór! Myślę, że mogę śmiało napisać, że to będzie audycja niemniej ważna niż ta, którą poświęciłem Burialowi. Steven Ellison, FlyLo, Flying Lotus - to on będzie bohaterem naszego najbliższego spotkania. Jeden z najważniejszych twórców muzyki elektronicznej (i nie tylko!) XXI wieku. Ojciec chrzestny new beats, najjaśniejsza gwiazda sceny Los Angeles i gość który jest muzycznym kameleonem a jednak z unikatowym i konsekwentnym brzmieniem. Zapraszam na 2 godziny z absolutnie upaloną, kosmiczno-beatową muzyką!
Wiele miesięcy temu, kupę czasu temu tak naprawdę poświęciłem Burialowi, bo człowiek, który będzie bohaterem dzisiejszego naszego spotkania to artysta wyjątkowy, niezwykły i myślę, że obok takich tuzów jak wspomniany wcześniej Burial czy chociażby Apex Twin to jeden z najważniejszych twórców muzyki elektronicznej XXI wieku. Zresztą nie tylko muzyki elektronicznej. Zapraszam na dwie godziny z Flying Lotusem.
Steven Ellison, czyli Flying Lotus, jest bohaterem naszego dzisiejszego spotkania. I w ogóle to przywitaliśmy się, a raczej ja przywitałem się z wami utworem It's a Secret ze składanki From L.A. With Love. I to był utwór, który w zasadzie można uznać za pierwszy pełnoprawny oficjalny single Flying Lotusa. A to co przed momentem to Orbit Brazil i utwór tytułowy, wcześniej utwór tytułowy z debiutanckiej, poniekąd 30-minutowej, ale jednak długogrającej płyty 1983. Flying Lotus to mistrz kosmicznych beatów, muzyczny kameleon i człowiek, który ma tak absolutnie unikatowe brzmienie i podejście do muzyki instrumentalnej,
że po dziś dzień pozostaje jednym z najbardziej oryginalnych producentów, artystów i kompozytorów nie tylko sceny z Los Angeles, ale także tej światowej. I dzisiaj plan generalnie jest taki, mimo że delikatnie chronologia będzie załamana, ale ta pierwsza godzina będzie poniekąd przynajmniej na początku poświęcona początkowym wydawnictwom Flying Lotusa. Kolaboracjom i remiksom, które również Flying Lotus popełniał często i gęsto. Druga godzina zaś to będzie pik jego kariery i późniejsze płyty długokrające i także te, które w ostatnich latach skradały nam czas.
I to oczywiście moja. Selekcja. Także myślę, że dla fanów Flying Clutusa na pewno warto będzie z Radiem UWM FM spędzić czas. I teraz utwór, który już pojawiał się wielokrotnie na antenie naszego radia, szczególnie nocami. I tak naprawdę jest to utwór, od którego cały boom na Flying Lotusa się zaczął, ale także na pewno śpiewającą panią, która została później ukradziona przez Bonobo. Andrea Triana, Flying Lotus, Tea Leaf Dancers.
Tea Leaf Dancers, Flying Lotus i gościnnie w tym utworze śpiewała Andrea Triana. To utwór pochodzący z epki Reset 2007 rok i wytwórnia Warp Records, z którą zresztą Flying Lotus tak naprawdę wydawniczo jest związany poniekąd po dziś dzień. Chociaż ma również swoją wytwórnię Brain Feeder Records. Tam wydaje wielu artystów i to jest również przykład tego, że jeden człowiek może w zasadzie podłożyć podwaliny pod całą scenę, bo sam nurt New Beats to jest właściwie sprawka Flying Lotusa, który swoim unikatowym brzmieniem pokazał, że beat tapy nie muszą być nudne,
Mogą czerpać się z muzyki basowej, z jazzu, tustepu i masy ciekawych elektronicznych brzmień. I tak naprawdę teraz rzecz niemalże osobista dla mnie, dlatego że wydawnictwo, które za chwilę pojawi się na antenie, to w zasadzie Równie szepka, ale od niej moja przygoda z Flying Lotusem w ogóle się zaczęła. I zacząłem śledzić tego człowieka, nieco więcej na temat jego twórczości czytać, podejścia do muzyki w ogóle. I natrafiłem, zdaje się, to był wywiad dla portalu Accelerator, takie określenie, że Flying Lotus to jest Spacey Beatmaster.
Należą się Wam przeprosiny i małe sprostowanie, bo te dwa utwory, czyli Message, Situation i Rickshaw tak dobrze mi się zgrywały, że zapomniałem, że ten drugi pochodzi jednak z epki Reset, a nie z epki LA-1X3. Natomiast to wszystko działo się bardzo dynamicznie i bardzo szybko. Myślę, że sam Fly Low Nie spodziewał się, że w zasadzie stworzy nowy gatunek muzyczny. A seria Epic L.A. to już klasyka sama w sobie i swego rodzaju białe kruki, jeżeli chodzi o dyskografię Flying Lotusa. Tak samo zresztą jak Epica Reset, która, pamiętam, pojawiła się w nocnej klasyce.
Po 21.00 dzisiaj inna płyta Flying Lotusa, również bardzo bliska memu sercu. Drobna historia prywatna, że tak powiem. No, związana może z tym wydawnictwem nieco później. To tyle, jeżeli chodzi o twórczość Ellisona, tę początkową. Natomiast w międzyczasie zaburzymy troszkę chronologię i spora dawka tego, co Flying Lotus uczynił dla innych artystów. Współpracował między innymi z raperami. Nieodżałowany Mac Miller również ukradł na swoją płytę kompozycję na jego podkładzie. Watching Movies with the Sound of. Tak nazywała się ta płyta, której strasznie dużo swego czasu słuchałem.
A później jeden z, przynajmniej na początkowym etapie, ze stałych współpracowników Flying Lutusa, czyli Gonja Sufi. Dżentelmen, który łączy rap, melorycytacje I taki troszkę mistyczny klimat. Zaczynamy powoli wchodzić w psychodelię, nawet rzekłbym. Mac Miller i Gonja Sufi dwa razy Flying Lotus na bicie. Zdjęcia i montaż
Koniec rzędem dla tego, komu nie udzielił się ten powolny, upalony i nawet rzekłbym rozerotyzowany klimat. Gonja Sufi, a wcześniej Mac Miller. I to były dwa przykłady, jak Flying Lotus produkuje dla raperów. Zdarzało się to często i gęsto, ale też w kwestii remixów, myślę, Jeszcze o tym nieco wspomnimy, bo w kolaboracji Rapper i Podkład, w tym przypadku produkowany przez Flying Lotus'a również Steven Ellison, sprawdza się wyśmienicie. Ale okazuje się, że również i miłosne ballady, to może za dużo powiedziane, ale powiedzmy i soulowym beatem zarzucić potrafi.
Dwójka mniej znanych artystów, ale wydaje mi się, że i dla nich to, że Flying Lotus pojawił się na ich płytach, to jest również bardzo duże wyróżnienie. Mało znana, a szkoda, autorka płyty The Awakening, czyli Stacey Epps, miała na swojej płycie dwa utwory wyprodukowane przez Flying Lotusa. I teraz ten, który przypadł mi do gustu bardziej, czyli Floating, którym zachwycam się już od lat. A później, no tego Pana już możecie kojarzyć z płyty Black Magic, Hosea James i Made For Love. Ponownie dwa razy za produkcję odpowiada Flying Lotus.
Nie jest to oczywiście pierwsza współpraca Jose Jamesa i Flying Lotusa. Visions of Violet to był również single, który ukazał się z tego co kojarzę przed płytą Black Magic, której to namiętnie swego czasu słuchałem, a i jakiś czas temu Nawet chyba lata temu w Mizofonii ta płyta się pojawiała, a wcześniej Stacey Epsey Floatin z płyty The Awakening. I to był również przykład na to, jak Flying Lotus w różnych klimatach potrafi się odnaleźć, ale jednak swój kosmiczno-bitowy warsztat również i w brzmieniach okołosoulowych przemyca.
Ale... Można by długo, można by długo, można by długo i wydaje mi się, że jedna audycja na Flying Lotusa nie starczy tak jak jedna audycja na Buriala nie starczyła. Teraz przechodzimy do remiksów. I ta pani już się pojawiała i pamiętam, że również namiętnie słuchałem płyty Lost Where I Belong od Andrej Triany. Tam również w bonusach znalazł się remix Flying Lotusa, utworu tytułowego. Później uwaga Kanye West. W remiksie Flying Lotusa. I trzeci remiks dzisiaj, przynajmniej z tych, które wybrałem na początek, to będzie Lil Wayne i utwór Robo Tussin, czyli remiks utworu Amelie od Flying Lotusa.
Zdjęcia i montaż Jak słychać na załączonym dźwiękowym obrazku Flying Lotus i parkietowy Bangier, a nawet Bangier potrafi stworzyć Kanye West, Andrea Triana, a w tle Lil Wayne i Amelie.
Swego czasu zresztą chyba każdy kto w ogóle potrafił robić bity Remiksował ten utwór i było to takie dosyć mocno natarczywe. Także od czasu do czasu można do takich rarytasów wrócić, aczkolwiek to nie koniec historii Flying Lotus'a z remiksami. I z kolaboracjami również, bo jeżeli chodzi o kolaboracje, przede wszystkim Flying Lotus upatrzył sobie wytwórnię Hyperdub, bo i na płycie Code Nine'a Również udzielał się, ale w międzyczasie popełnił bardzo fajny remix Martina u tworu Natural Selection. Flying Lotus Cleanse Mix to za moment. A jeżeli mówimy o Flying Lotusie i wytwórni Hyperdub, to na koniec tej godziny myślę naprawdę fantastyczna kratka i niespodzianka, jeżeli chodzi o twórczość Flying Lotusa.
No jak słychać muzykę basową, też Flying Lotus umiał i umie nadal. Martin Natural Selection Flying Lotus Cleanse Mix to już za nami, a w zasadzie dobrzmiewa do końca. Mówiłem, że będzie niespodzianka na zakończenie tej godziny. I to wydarzyło się 15 lat temu, aż ciężko w to uwierzyć. Jeszcze był taki portal, który nazywał się MySpace i tam ten utwór pierwotnie się ukazał. I po dziś dzień wracam do niego absolutnie pasjami i ta współpraca Nie mogła się nie udać. Dwie legendy na jednym tracku. I to naprawdę brzmi tak, jakby ci panowie usiedli w jednym miejscu i skomponowali absolutny majstersztyk.
Aż mam ciarki, gdy to mówię. Na zakończenie tej godziny przed wami Buried Mix 2, Burial i Flying Lotus. 10.09.2026 Mizofonia
Ta płyta na mojej półce leży już od ładnych kilkunastu lat i wydaje mi się, że tylko mój egzemplarz Mezzanine Massive Attack ma się gorzej, bo ta płyta, czyli Los Angeles Flying Lotusa, no wygląda jak ofiara jakiegoś wypadku, co najmniej oczywiście. Dbajcie o siebie i pilnujcie, żeby wypadkom nie ulegać i dbajcie też o płyty. Bo mogą wyglądać jak mój egzemplarz Los Angeles. Płyta ukazała się w 2008 roku i pamiętam, że namiętnie wtedy czytałem takie czasopismo, które nazywało się Machina i tam natrafiłem na recenzję tej właśnie płyty, która w pierwszym zdaniu chyba
O tak to może Nazwijmy, niemniej jednak mój uśmiech wywołuje na twarzy. Pamiętam, że to była ta płyta i Meriwether Post Pavilion, Animal Collective. No tutaj, że tak powiem, Mikołaj się spisał, ale nie bardzo wiedział, jak te wszystkie dziwne angielskie tytuły w internecie zamówić. Ale album wyjątkowy, przełomowy i to jest chyba ostatni longplay, paradoksalnie drugi z kolei longplay, na którym Flying Lotus jeszcze nie kolaboruje z nikim tak naprawdę na swoich pełnoprawnych krążkach, ale o tym nieco później. Przed Wami fragmenty płyty Los Angeles od Flying Lotusa.
To była nocna klasyka w Mizofonii. Przed momentem Golden Diva, Comet Chorus, Breathe Something, Stellar Star i Brain Feeder. Aż cztery utwory z płyty Los Angeles w nocnej klasyce w Mizofonii Flying Lotus. Naszym dzisiejszym bohaterem audycja wyjątkowa. Wyjątkowa dla mnie i mam nadzieję, że wyjątkowa dla was brzmieniowa, bo to jeden z absolutnych faworytów, jeżeli chodzi o moich ukochanych producentów. Ale, ale, ale, to był 2008 rok, przypomnijmy. Prawdziwa rewolucja wydarzyła się w roku 2010 i ta płyta już gościła wielokrotnie w różnych momentach.
Mizofonii w nocnej klasyce również się pojawiała. Ale to przede wszystkim pierwsza kolaboracyjna płyta Flying Lotusa, gdzie poprosił o pomoc innych artystów. I wtedy stało się to, że Flying Lotus pozamiatał absolutnie wszystko i wszystkich. Kosmograma. Zdjęcia i montaż
Dwa utwory z płyty Cosmo, grama płyta. Wyjątkowa przełomowa i pokazała pełne spektrum możliwości produkcyjnych i kompozycyjnych Flying Lotusa i również o tyle ważny krążek, że zaprezentował to jak sprawnie Flying Lotus kolaboratorów sobie dobiera. Plejada gwiazd na tym albumie przede wszystkim na basie Thundercat, który poniekąd wypłynął dzięki Flying Lotusowi. To po pierwsze za wszystkie aranżacje instrumentów smyczkowych odpowiada sam Miguel Antwood Ferguson. A na harpie Rebecca Raff, ale też, no właśnie i tutaj ciekawostka, Ravi Coltrane, czyli syn Alice Coltrane, kuzyn Flying Lotusa, bo ile osób może powiedzieć, że żona Johna Coltrane'a to ciocia po prostu.
Alice Coltrane to również pani, która jest pokrewniona z Flying Lotusem, tak jak mówię, Ravi Coltrane na saksofonie. Grał na tej płycie. Pojawia się również Dorian Concept i jeszcze na przykład Laura Darlington, która również często i gęsto później z Flying Lotusem współpracowała. I to jest krążek, z którym jeszcze chwilę czasu spędzimy. Teraz kolejne utwory. To jest dosłowny tytuł, gdzie gościnnie gra i śpiewa Thundercat, później absolutny parkietowy banger, czyli Do The Astral Plane i Recoiled, kosmograma i Flying Lotus.
Flying Lotus i Recoiled i wielkie i duże i ciepłe pozdrowienia dla wszystkich tych, którzy skojarzyli, że Recoiled to jest również płyta formacji Coil, na której to remiksują Nine Inch Nails, ale to Flying Lotus. No i cóż, kosmograma już za nami. W międzyczasie, dwa lata później, ukazuje się płyta Until the Quiet Comes. Chyba najmniej ulubiona płyta Flying Lotusa i dlatego nie sięgamy do niej, tylko do Następczyni, również Warp Records 2014 rok. I z tego co pamiętam, może i nawet to była płyta tego dnia, ale wiem, że ten utwór też często i gęsto pojawiał się na antenie radia UWM FM.
Dzień dobry. To Flying Lotus i Cornus The Terminator utwór. No, myślę, że można śmiało powiedzieć, że żywcem, jak wyjęty z płyt Sara Creative Partners, których zresztą swego czasu ubóstwiałem, ale czas nas goni, a ostatnią płytą, jaką dla was przygotowałem na dzisiaj, jest doskonała Flamagra z 2019 roku.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Radiowy duch przedstawia tematyczny program poświęcony Flying Lotusowi.
Przedstawienie Stevena Ellisona jako Flying Lotus i jego początkowych wydawnictw.
Opis kolaboracji Flying Lotus'a z raperami Mac Millerem i Gonją Sufim.
Opis kolejnych kolaboracji i remiksy, w tym z Kanye Westem, Andreą Triany i Lil Wayneem.
Przedstawienie nocnej klasyki z płyty Los Angeles Flying Lotus.
Opis kolaboracji z Tomem Yorkiem i Radiohead oraz utwory z płyty Cosmo.
Opis kolejnych płyt i kolaboracji, w tym z Thundercatem, Kendrickem Lamar'em i Dorianem Conceptem.
Podsumowanie pierwszej godziny i przedstawienie ostatniej płyty Flying Lotus'a.
Podsumowanie i żegnanie z audycją, a także informacje o playlistie i fanpage'u.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Mizofonia poleca się na poniedziałkowy wieczór!
Myślę, że mogę śmiało napisać, że to będzie audycja niemniej ważna niż ta, którą poświęciłem Burialowi. Steven Ellison, FlyLo, Flying Lotus - to on będzie bohaterem naszego najbliższego spotkania. Jeden z najważniejszych twórców muzyki elektronicznej (i nie tylko!) XXI wieku. Ojciec chrzestny new beats, najjaśniejsza gwiazda sceny Los Angeles i gość który jest muzycznym kameleonem a jednak z unikatowym i konsekwentnym brzmieniem. Zapraszam na 2 godziny z absolutnie upaloną, kosmiczno-beatową muzyką!